To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Musical

BeeMeR - Czw 08 Paź, 2009 08:44

Nashira napisał/a:
a ja ubóstwiam "Skrzypka na dachu"
ja też :mrgreen:

a najbardziej chyba Sunrise sunset :serduszkate:

Nashira - Sob 24 Paź, 2009 00:01

BeeMeR napisał/a:
Nashira napisał/a:
a ja ubóstwiam "Skrzypka na dachu"
ja też :mrgreen:

a najbardziej chyba Sunrise sunset :serduszkate:


piekne jest. romantyczne i z klasą, mało znam takich nastrojowych utworów..

a ja mogę godzinami oglądac Bottle dance - ten fragment, jak klękają na ziemi i idą, sypiąc piaskiem.. boshhh... kocham to..

Caitriona - Sob 23 Sty, 2010 22:57

Nine

Dzięki wygranej na stronie ale kino! mogłam się wybrać na przedpremierowy pokaz musicalu Nine. I sama nie wiem co sądzić o tym filmie. Mam w głowie małe zamieszanie.

Sławny reżyser filmowy Guido Contini, po kilku nieudanych dziełach, ma powrócić nowym filmem na szczyty. Wszyscy ciekawi są jego nowego projektu o szumnym tytule "Italia". Wszyscy, łącznie z Continim, który także jest scenarzystą, a tymczasem nie napisał ani słowa, mało tego nie wie o czym ma być ten film. Na jego niemoc twórczą nakłada się kryzys wieku średniego oraz kompletnie poplątane stosunki z kilkoma kobietami jego życia.

Nine wyreżyserował Rob Marshall, twórca musicalu Chicago, którego ja osobiście nie lubię. Uważam ten film za przyciężki i bez polotu. Ma on kilka perełek, w tym rewelacyjne Cell Block Tango, ale ogólnie niczym mnie nie zachwycił. I w sumie w przypadku Nine jest podobnie. Mnie, jako musical, ten film rozczarował. Większość piosenek jest znośna, ale tylko znośna. Perełką jest Be Italian wykonywana przez Fergie. Dodać do tego można jeszcze niezłe Cinema Italiano Kate Hudson. Reszty nie pamiętam. Co do klimatu, jest nieco lepiej, lata 60. biją po oczach i to cieszy. Na pewno dużą zachetą do obejrzenia jest skupisko wielu cenionych nazwisk w jednym filmie: Daniel Day-Lewis, Judi Dench, Marion Cotillard, Penélope Cruz, Nicole Kidman oraz Sophia Loren. I tu mogę przejść do plusów. Brawa dla Day-Lewisa. Jako zamknięty w sobie, nieco ekscentryczny, zagubiony i zmęczony reżyser-gwiazda wypadł wspaniale. Gdyby nie on, nie wiem czy doczekałabym napisów końcowych. Dench, przyjaciółka rezysera, jak zwykle dobra. Co dziwne, ponieważ jej nie lubię, podobała mi się tutaj Kidman w roli pięknej aktorki i muzy Continiego. Także Cotillard, w roli zdradzanej żony, zakochanej bardziej w twórcy, niż w człowieku, była dobra, jej grę oglądałam z przyjemnością. Poraziła mnie tylko Loren, w roli zmarłej matki, z którą Guido rozmawia - jakby naprawdę rozmawiał z umarlakiem.
Ogólnie raczej nie polecam, na pewno nie jeśli macie ochotę na musical. Ale jeśli ktoś ciekawy i lubi Day-Lewisa, to można.

Be Italian: http://www.youtube.com/wa...feature=related

BeeMeR - Pon 25 Sty, 2010 11:06

Caitriona napisał/a:
musicalu Chicago, którego ja osobiście nie lubię. Uważam ten film za przyciężki i bez polotu. Ma on kilka perełek, w tym rewelacyjne Cell Block Tango, ale ogólnie niczym mnie nie zachwycił.
Mam o Chicago dokładnie takie samo zdanie - i nie jest to dla mnie zachęta, by obejrzeć Nine :mysle:
Ania Aga - Czw 17 Lut, 2011 21:39

Kupiłam dziś "Hello Dolly!" z kioskowej kolekcji musicali i wyobraźcie sobie, że piosenki nie są tłumaczone! Przecież to głupota bezdenna! A tak się cieszyłam na ten film, widziałam go wieki temu w telewizji i chciałam sobie powtórzyć, a tu taka przykra niespodzianka.
Caitriona - Wto 26 Sie, 2014 19:41

Obejrzałam sobie Love Never Dies, kontynuację The Phantom of the Opera, nie polecam. Ale jedna piosenka okropnie mi się spodobała.

The Beauty Underneath: http://www.youtube.com/watch?v=W4teFe_zf6Y

Szafran - Wto 24 Sty, 2017 23:00

Z okazji "La La Land" opublikowałam tekst, gdzie przyglądam się klasycznym musicalom, do których on nawiązuje ;) .
Duuużo dobra w postaci starych klipów. Ale ostrzegam, to raczej dla osób znających film, bo spojlery są:).

http://www.dzikabanda.pl/...ia-w-la-la-land

Admete - Śro 25 Sty, 2017 07:14

To przeczytam po seansie. Idę w sobotę razem z Akne.
praedzio - Pią 05 Cze, 2020 14:44

Już wiem, co będę oglądać w najbliższy weekend: https://www.youtube.com/w...GQMc4vCtorKU-i0

:serce:

annmichelle - Pon 23 Maj, 2022 15:51

Obejrzałam wczoraj West Side Story (2021).
Napisałam już o nim w innym temacie, ale powtórzę tutaj, żeby było bardziej tematycznie:
"Choreografia była, niestety, marna. Bardzo mnie to zaskoczyło. :-|
Podobnie jak brak uwertury :shock:
Co do śpiewu to było średnio, jedynie filmowa Maria miała bardzo dobry głos i jest śliczna. :-)
Musical to przede wszystkim śpiew i taniec, a tu te dwie rzeczy były mocno przeciętne.
Na plus - scenografia, rola Chino, naturalne sceny bójek.
Na minus - łopatologia (tłumaczone jest wszystko, co, kto, dlaczego), kiepska choreografia, hiszpański zdecydowanie w nadmiarze (nie jest tłumaczone, więc polegajmy na kontekście lub intuicji :wink: ).
Zastanawiam się autentycznie na co poszło te 100 mln dolarów :shock: , bo pewnie nie na płace mało znanych aktorów. I sobie wykombinowałam, że może na scenografię :mysle: ? Może zbudowali to wszystko od podstaw?
Ten film nie wnosi w sumie nic nowego, żadne nowe podejście do tematu, jak zdarza się wielu remake'om. Tu tego nie znalazłam, niestety.

Kto ma możliwość - polecam film z 1961 (dla mnie 10/10, a taką ocenę ma może u mnie z 10-15 filmów). Wersja z 2021 - 6/10."


I ponieważ piosenki za mną "chodziły" :wink: , więc przypomniałam sobie West Side Story (1961).
Kocham ten film po prostu. :serce2: Jest w absolutnych moich evergreenach :mrgreen: , które mogę oglądać wielokrotnie i za każdym razem odkrywam coś nowego. Tym razem obejrzałam po raz pierwszy wersję odrestaurowaną bluray i wrażenia :oklaski: .
Film ma 61 lat!
Z ciekawości zaczęłam szukać w internecie, kto jeszcze żyje z aktorów odgrywających główne role.
O Ricie Moreno wiadomo, że mimo ponad 90 lat wciąż aktywna (zagrała w nowej wersji WSS) i świetnie się trzyma :-) .
O tragicznej śmierci Natalie Wood (Maria) na początku lat 80-tych też wie sporo ludzi, bo do dzisiaj w sumie nie wiadomo, czy był to wypadek czy morderstwo.
A reszta?
Okazuje się, że zdecydowana większość jeszcze żyje. :shock: :-)
Cudowny George Chakiris (Bernardo), filmowi Riff, Tony, spora część Jetsów.
Wszyscy mają już ponad 80 lat :oklaski:

BeeMeR - Nie 19 Mar, 2023 10:05

Brigadoon (1954)

landryneczka, kolorowa i radosna, ani trochę nie udaje, że jest czymś więcej, ogląda się bardzo przyjemnie, choć trochę bez emocji, bo uwierzyć w tą historię to się nie da ;)
https://www.youtube.com/watch?v=Qpk9JNUDr9k

Brigadoon (1966)
No, aktorzy całkiem ładnie śpiewają, ale to jest gniotek jeszcze mniej wiarygodny i jeszcze mniej angażujący niż poprzednik.

Ania Aga - Pon 09 Gru, 2024 19:56

Byłam na Wicked, wiedziałam, że fabuła nawiązuje do Czarnoksiężnika z Krainy Oz, więcej informacji nie szukałam. Bardzo mi się podobał, to taka nieoczywista baśń, emocjonalna. Z piosenek znałam tylko Popular, byłam na wersji dubbingowanej, bardzo ładnie zaśpiewana. Ja bym skróciła, 2, 40 za długo, a jest to tylko pierwszy akt musicalu, z tego co sprawdziłam.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group