To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Ulubione sceny z serialu

Monika - Nie 28 Maj, 2006 23:59

A ja myślę, że Margaretka chciała się odwrócić. Spojrzeć ostatni raz, ale może powóz taki niewygodny, nie stworzony do takich obrotów. A może okno się zacięło?
Anonymous - Nie 28 Maj, 2006 23:59

A może sie odwróciła, tylko to było w tych wyciętych scenach? :wink:
Gosia - Pon 29 Maj, 2006 00:00

Hehehe :D


Wlasciwie smialam sie do wypowiedzi Moniki, ale do Aine tez sie to stosuje :D

Caitriona - Pon 29 Maj, 2006 00:00

Gosia napisał/a:
Biedny Thorntonik kochany ... dotulic by sie go chcialo ;)


Oj, tak!

GosiaJ - Pon 29 Maj, 2006 00:32

Gosia napisał/a:
A ona jest taka smutna, jakas depresyjna..
To ja juz wole oswiadczyny, bo Rys jest tam taki namietny.
A peronowa super. Jedna z najbardziej romantycznych i najpiekniejszych scen w historii kina.


I jak zagrana! Przyjemnie spędzone popołudnie, jak mówi Ryś :grin:
Co do oświadczyn - bardzo podoba mi się ta scena w dodatkowych, chociaż jest bez muzyki, taka "teatralna", bo widać, że była grana w całości, bez cięć. Widać, że wymaga od aktorów umiejętności, maksymalnego emocjonalnego zaangażowania. Ech, umieram z wrażenia na tej scenie za każdym razem od nowa :oops:

asiek - Pon 29 Maj, 2006 01:04

GosiaJ napisał/a:
]
Co do oświadczyn - bardzo podoba mi się ta scena w dodatkowych, chociaż jest bez muzyki, taka "teatralna", bo widać, że była grana w całości, bez cięć. Widać, że wymaga od aktorów umiejętności, maksymalnego emocjonalnego zaangażowania. Ech, umieram z wrażenia na tej scenie za każdym razem od nowa :oops:


Zgadzam sie z Tobą Gosiu. Szkoda,że ta scena w tej wersji nie została umieszczona w filmie. Lubię to ujęcie, kiedy John zamyka drzwi, a Margaret stoi taka onieśmielona... a potem ... na końcu jak z czułością w oku przygląda się rękawiczkom Thorntona. Myślę, że już wtedy była pod jego urokiem... jednak duma wzięła górę.
Tu bardziej czytelna jest motywacja Margaret, kiedy odrzuca oświadczyny.

asiek - Pon 29 Maj, 2006 01:17

A poza ankietą, to ... lubię ... bardzo... przyglądać się Thorntonowi i Higginsowi, kiedy powoli oswajają się z sobą. Jest w tych scenach sporo komizmu. Obaj dumni, uparci ... przełamują powoli uprzedzenia. A między nimi... ten maluszek uczący się czytać...Świetne :grin:
Gosia - Pon 29 Maj, 2006 08:18

Oj tak, scena oswiadczyn to faktycznie dala im mozliwosc pogrania ...
Rozprostowali aktorskie nogi, wiecie co mam na mysli ;)
I naprawde mogli ja puscic bez ciec

Mag - Pon 29 Maj, 2006 08:54

Dopiero teraz wiem, czym się zachwycacie!
Podoba mi się scena "to był jej brat" i ten ostatni pocałunek w pociągu, a potem Jego uśmiech taki czuły i spełniony - PYCHA. :oops:

Trzykrotka - Pon 29 Maj, 2006 09:33

Może się nie odwróciła bo się wstydziła cioci? Mogła się przestać bać dopiero kiedy pojechała z propozycją biznesową :wink:
Jak ja uwielbiam ten moment na peronie, kiedy ona przedstawia tę swoja propozycję z oczami wbitymi w kolana, a on tylko tak sobie patrzy... tak patrzy... o matko....

GosiaJ - Pon 29 Maj, 2006 16:07

Trzykrotka napisał/a:

Jak ja uwielbiam ten moment na peronie, kiedy ona przedstawia tę swoja propozycję z oczami wbitymi w kolana, a on tylko tak sobie patrzy... tak patrzy... o matko....


"Tylko" patrzy, no właśnie... :-)









Tylko patrzy... :thud: :thud: :thud: :thud:

GosiaJ - Pon 29 Maj, 2006 16:10

asiek napisał/a:
A poza ankietą, to ... lubię ... bardzo... przyglądać się Thorntonowi i Higginsowi, kiedy powoli oswajają się z sobą. Jest w tych scenach sporo komizmu. Obaj dumni, uparci ... przełamują powoli uprzedzenia. A między nimi... ten maluszek uczący się czytać...Świetne :grin:


Wiem, wiem, wspaniałe to jest - lubię ich rozmowę na temat tej przybudówki, w której ma być jedzenie dla robotników - jest taka ironiczna i inteligentna. No i Tom czytający "a-ni-mal" z pomoca Johna - cudne! :-)

Gunia - Pon 29 Maj, 2006 17:26

GosiaJ napisał/a:
asiek napisał/a:
A poza ankietą, to ... lubię ... bardzo... przyglądać się Thorntonowi i Higginsowi, kiedy powoli oswajają się z sobą. Jest w tych scenach sporo komizmu. Obaj dumni, uparci ... przełamują powoli uprzedzenia. A między nimi... ten maluszek uczący się czytać...Świetne :grin:


Wiem, wiem, wspaniałe to jest - lubię ich rozmowę na temat tej przybudówki, w której ma być jedzenie dla robotników - jest taka ironiczna i inteligentna. No i Tom czytający "a-ni-mal" z pomoca Johna - cudne! :-)
Aż człowiek ma ochotę na analfabetyzm wtórny... :wink: A jeśli chodzi o "Look back... Look back at me...", to Ryś zrobił niezły interes: tak to musiałby się zadowlić spojrzeniem jednej kobiety, a tak to setki tulą go do serducha... :wink: Zaś co do pierwszych oświadczyn, to jest z tą sceną związana jedyna moja pretensja do Alison... Zamiast "... że mówię tak... bez osłonek" powinno być "... że nie owijam w bawełnę..." :mrgreen:
Gosia - Pon 29 Maj, 2006 18:03

Gosiu, alez zestaw zdjec ! :thud:
GosiaJ - Pon 29 Maj, 2006 18:08

Gosia napisał/a:
Gosiu, alez zestaw zdjec ! :thud:


Cieszę się, iż przypadły Ci do gustu :mrgreen: Dokumentacja "_tylko_ spojrzenia" ;-) :thud:

Gosia - Pon 29 Maj, 2006 18:09

Czysbys jeszcze watpila, ze moglyby nie przypasc mi do gustu? ;)
[westchnienie]

Kaziuta - Pon 29 Maj, 2006 18:10

Tylko zaśpiewać "Po prostu bądź, po prostu bądź i patrz"...
Gosia - Pon 29 Maj, 2006 18:16

O tak Kaziutko !
[kolejne westchnienie]

Gunia - Pon 29 Maj, 2006 18:20

Raczej "Po prostu bądź i daj nam patrzeć"... :mrgreen:
Kaziuta - Pon 29 Maj, 2006 18:27

No ostatecznie Guniu może być, ale wolałabym aby patrzył na mnie i tylko na mnie.
Gunia - Pon 29 Maj, 2006 18:31

Hehe... Ale ty zaborcza jesteś... :) Niech nawet patrzy tylko na ciebie, ale dasz nam go obejrzeć? :wink:
Monika - Pon 29 Maj, 2006 18:31

No to Kaziutko, photoshop do ręki i preparuj zdjęcie swoje z Ryśkiem :grin:
Później to już tylko w ramkę i postawić przy łóżeczku :razz:

Gunia - Pon 29 Maj, 2006 18:33

Chyba raczej: zabrać ze sobą do łóżeczka, Moniko.
Kaziuta - Pon 29 Maj, 2006 18:34

Monisiu Photoskop nie zastapi faceta w naturze tym bardziej, że już wiem czym takie patrzenie w jego wypadku sie kończy. :oops:

:lovera:

Gunia - Pon 29 Maj, 2006 18:39

KAZIUTA! OPANUJ SIĘ! :mrgreen: Fanficki się po nocach czyta, co? Idź ty kobito do fryzjera ze swoimi myślami... :lovera: Pamiętaj, ze jesteś Damą przez duże "D".


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group