Aktorzy austenowscy - Dan Stevens vel Edward Ferrars 2008
praedzio - Pon 24 Kwi, 2017 09:56
O, tak. Tylko dlaczemu nie ma fotek z Legionu, hę? Notabene, robię sobie powtórkę serialu.
The Ticket mam, ale jeszcze się za niego nie zabrałam. Szukam jeszcze miniserialu "Linia piękna", ale może najpierw przeczytam książkę.
milenaj - Pon 24 Kwi, 2017 11:43
Na ten miniserial też się czaiłam po Downton. "The Ticket, nie kojarzę wcale. "Krocząc wśród cieni" muszę obczaić.
praedzio - Wto 25 Kwi, 2017 09:09
Uśmiech.
http://aliceleeeee.tumblr...725/dan-stevens
Caitriona - Wto 12 Wrz, 2017 20:57
To na 100% obejrzę The Man Who Invented Christmas: https://www.youtube.com/watch?v=UxcnYR3mcPU
praedzio - Wto 08 Cze, 2021 21:39
Czy Wy to widziałyście????
https://www.youtube.com/watch?v=oRBZ_ZHc-jo
annmichelle - Wto 08 Cze, 2021 22:15
RaczejRozwazna - Wto 08 Cze, 2021 22:20
Aaaa, ja to muszę zobaczyć!
Akaterine - Śro 09 Cze, 2021 05:58
Widziałam, nie jest to arcydzieło, ale ogląda się bardzo przyjemnie. No i dzieje się w latach 30., a to zawsze jest plus .
Loana - Śro 09 Cze, 2021 10:27
Trailer to kilka miesięcy temu widziałam i na fali oglądania starszych filmów poprosiłam męża o zasiorbanie pierwszej wersji tego filmu, chyba czarno-białej jeszcze. Ale w końcu jej nie obejrzałam, jakoś nie mialam nastroju. Może się skuszę przed tym filmem, bo zastanawiam się, czy się na to do kina nie wybrać - raz, że kino, dwa, lubię tego aktora, trzy - komedia
annmichelle - Śro 22 Gru, 2021 19:42
Dan Stevens w roli androida w niemieckim filmie "Ich bin dein Mensch" ("I'm your man").
Film ma spore szanse na nominację do Oscara.
Dan Stevens mówi w filmie po niemiecku. Ma fajny akcent.
Jak widzę przetłumaczone napisy po angielsku to, hm, tłumacz nie za bardzo się popisał, niestety.
Po trailerze jestem ciekawa tego filmu i go obejrzę.
Loana - Czw 23 Gru, 2021 10:00
Oo, nie wiedziałam, że on potrafi po niemiecku mówić
Tłumaczenie z niemieckiego na angielski jest słabe? Bosz, co z tymi tłumaczami? Coraz gorzej z nimi? Ja ciągle płaczę nad tłumaczeniami z koreańskiego na angielski, bo słabe często jest, ale z niemieckiego??? -_-
annmichelle - Czw 23 Gru, 2021 11:00
| Loana napisał/a: | Oo, nie wiedziałam, że on potrafi po niemiecku mówić |
I to całkiem nieźle. Wymowa też bardzo ok. Słuchałam kilku wywiadów z nim, bo zaskoczyło mnie, jak szybko i poprawnie mówił w trailerze i chciałam zobaczyć czy wyuczył się na pamięć czy jednak rozumiał co mówi.
Nie spodziewałam się, że usłyszę ten piękny, aksamitny głos mówiący tak dobrze po niemiecku.
Uczył się w szkole, ma też chyba jakichś znajomych w Niemczech, których odwiedza.
Ale "nie ma pochodzenia" (czyli samouk, jak ja! ), jak np. Sandra Bullock (niemieckie korzenie), która dobrze radzi sobie z niemieckim.
| Loana napisał/a: | | Tłumaczenie z niemieckiego na angielski jest słabe? Bosz, co z tymi tłumaczami? Coraz gorzej z nimi? Ja ciągle płaczę nad tłumaczeniami z koreańskiego na angielski, bo słabe często jest, ale z niemieckiego??? -_- |
Obejrzałam trailer bez dźwięku z angielskimi napisami, a później włączyłam dźwięk, żeby posłuchać, czy Stevens sam "szprecha" czy go dubbingowali. No i dialogi oryginalne są błyskotliwe (przynajmniej te z trailera), a tłumaczenia nie tylko "wyłożył chłop kawę na ławę" to jeszcze nie oddają sensu wypowiedzi. Bez sensu.
Tak czy siak - mam w święta umówione z mężem , że oglądamy w/w film.
annmichelle - Nie 26 Gru, 2021 12:21
| Cytat: | Tak czy siak - mam w święta umówione z mężem , że oglądamy w/w film. |
Wczoraj obejrzeliśmy.
"I'm your man" ("Ich bin dein Mensch") to taki kameralny film.
Na filmwebie jest w kategorii komedia romantyczna /sci-fi, zwiastun i opis też mogą sugerować taki film.
Jednak moim zdaniem jest to bardziej film obyczajowy z elementami sci-fi (android). Plus dramatu. Wątek ojca z demencją był bardzo życiowy....
Podobała mi się gra głównej bohaterki i że nie wybrano do niej jakiejś plastikowej piękności, ale normalnie wyglądającą kobietę w wieku mocno średnim (aktorka ma bodajże 47 lat), a Dan Stevens w roli androida idealnego.
Sam film nie jest może arcydziełem, ale oglądało mi się go przyjemnie, były zabawne sytuacje (czy dialogi), ale i takie pozwalające na pytania "czym jest człowieczeństwo, szczęście, miłość", "czym różnimy się od maszyn", "jak różne mamy oczekiwania od partnera".
I w sumie dziś mam o nim więcej przemyśleń niż wczoraj od razu po seansie, więc to chyba plus.
Scena ze stadem jeleni i łani poruszająca w swojej prostocie.
Zakończenia też takie jak lubię.
Loana - Pon 27 Gru, 2021 13:14
A to był pozytywny film? Takich poszukuję
annmichelle - Pon 27 Gru, 2021 13:30
Loana, no wiesz nie chcę spoilerować.
Na pewno nie była to komedia czy film na poprawę humoru a la "Mamma mia".
Nie był to też film z kategorii "ona spotyka jego" lub "hate-love".
Ale też nie powodujący doła (przynajmniej u mnie nie ).
Jak go oglądaliśmy to bawiły nas niektóre sytuacje, w kilku momentach się wzruszyłam, bo był, paradoksalnie mimo tematu, bardzo życiowy.
A na drugi dzień "chodził" za mną, przypominały mi się różne sceny, które po seansie nabrały innego sensu.
Po obejrzeniu pomyślałam "był ok", a właśnie na drugi dzień doceniłam go bardziej.
Na pewno obejrzę go kiedyś jeszcze raz.
Tylko to film europejski, więc nakręcony inaczej niż amerykańskie superprodukcje - tak uprzedzam, bo trailer może być zwodniczy.
|
|
|