To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Muzyka - Muzyka dawna

praedzio - Śro 18 Sie, 2010 19:33

Jeszcze coś takiego: http://www.youtube.com/wa...feature=related

W opisie filmiku jest podana historia tego jednak instrumentalnego utworu.

praedzio - Śro 18 Sie, 2010 19:42

JUŻ WIEM!!!
Słyszałam to u White Garden!!! Na albumie z 1999 roku mają m.in. dwa kawałki: Lament Tristana i La Rotta. Lament jest wolniejszy, a La Rotta to jest ten kawałek, o który mi chodziło. :D

Najciemniej pod latarnią.... :zalamka:

Aragonte - Śro 18 Sie, 2010 19:44

White Garden znam bardzo kiepsko, więc mi się nie kojarzyło.
praedzio - Czw 19 Sie, 2010 08:08

Tutaj można tego posłuchać: http://www.myspace.com/whitegardenpolishband
Aragonte - Pią 26 Lis, 2010 21:06

Co prawda Blackmore's Night tylko po części można nazwać muzyką dawną, ale trochę się na to łapie, więc tutaj się podzielę wieścią, że właśnie słucham najnowszej płyty BN, czyli Autumn Sky :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Siódmej ich płyty w mojej kolekcji :mrgreen: :mrgreen:
Póki co Autumn Sky bardzo mi się podoba :-D Bardziej niż The Village Lanterne, powiedzmy, że tak samo mi przypadła do gustu jak Under A Violet Moon, Fires on Midnight czy Secret Voyage.
To właśnie to rozkołysane, nastrajające mnie jakoś świątecznie Blackmore's Night, które uwielbiam słuchać.
Żaden utwór mi nie zgrzyta (a zdarzyło się to np. na pierwszej, kiedy skrzywiłam się okropnie przy utworze nawiązującym muzycznie do Jeziora łabędziego), płyta wydaje mi się spójna, równa. Niezwykle radosna w tonacji. No i właśnie świąteczna :-D Formalnie świąteczna nie jest jak Winter Carols BN.

No to w ramach próbki dwa utwory:
Blackmore's Night - Highland
Blackmore's Night - Darkness

Admete - Pią 26 Lis, 2010 21:15

Zawsze dobrze mi sie ich słucha :)
praedzio - Pią 26 Lis, 2010 21:40

Fajne kawałki. :-D Ale świątecznie mi się nie kojarzą. Może dlatego, że niespecjalnie znam dyskografię BN - i nie widzę jakiejś rzucającej się w ucho różnicy.

Chyba przygarnę sobie ten album. ;)

Aragonte - Pią 26 Lis, 2010 22:11

Wiesz, mnie się świątecznie kojarzy niemal cała dyskografia BN i Enyi, więc mam na pewno nieco zachwiane proporcje :wink:
Anonymous - Pią 26 Lis, 2010 23:26

Ja juz Enyi nie jestem w stanie w ogole sluchac. Nie potrafie po prostu...
A BN bardzo smakowici sa - w kazdej niemal odslonie. Mnie tyz pasuja do swiat, moze dlatego, ze jak ich slucham czuje zapach cynamonu i pomaranczy?

praedzio - Sob 27 Lis, 2010 08:20

AineNiRigani napisał/a:
Ja juz Enyi nie jestem w stanie w ogole sluchac. Nie potrafie po prostu...

Dziwne - ja też tak mam. :shock: Zbyt niepochopna muzyka, jak dla mnie. :P Ale z Moyą tak nie mam. :mysle:

Admete - Sob 27 Lis, 2010 08:32

Lubie i Enyę i BN. Najbardziej lubię ich dwie płyty: Fires at Midnight i Ghost of a rose
Aragonte - Sob 27 Lis, 2010 14:27

A ja bardzo lubię też Secret Voyage.
praedzio napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Ja juz Enyi nie jestem w stanie w ogole sluchac. Nie potrafie po prostu...

Dziwne - ja też tak mam. :shock: Zbyt niepochopna muzyka, jak dla mnie. :P Ale z Moyą tak nie mam. :mysle:

Moya Brennan ma znacznie bardziej zróżnicowane muzycznie płyty i chyba znacznie lepszy głos od Enyi, ale Enyę i tak cenię - za stworzenie muzycznego tolkienowskiego świata :)
Słucham jej chociażby po to, żeby się wprawić w pewien nastrój.
BN też się do tego przydaje.

Anonymous - Sob 27 Lis, 2010 18:00

Moya przede wszystkim potrafi spiewac bez wsparcia elektronicznego.
praedzio - Sob 27 Lis, 2010 18:20

Eeeej, nooo... Enya wcale nienajgorszy ma ten głos. ;) Wybrała po prostu inny styl i ekspresję. Ja akurat wolę inne. ;) Enya hipnotyzuje, Moya natomiast budzi szereg pozytywnych emocji. Może to trochę spłaszczam, ale jeśli o to chodzi, to nie potrafię się wyjęzyczyć. ;)
praedzio - Sob 27 Lis, 2010 18:44

Przy okazji doczytałam, że płyta Autumn Sky Blackmore's Night dedykowana jest najnowszemu przychówkowi państwa Blackmore. Znalazłam w sieci takie zdjątko:

Panie... i Panie - oto Autumn Esmerelda! :-D

Aragonte - Sob 27 Lis, 2010 19:53

Dziecię jak dziecię, ale jakie boskie koty obok :-D
praedzio - Sob 27 Lis, 2010 20:00

Wiedziałam. :-P
Caitriona - Sob 27 Lis, 2010 20:37

Podoba mi się ta ich płyta :D Koty też piękne ;)
Aragonte - Sob 27 Lis, 2010 21:52

praedzio napisał/a:
Wiedziałam. :-P

Tak, pod tym względem jestem nieznośnie przewidywalna :-P

praedzio - Sob 27 Lis, 2010 21:54

Temu to tu wkleiłam. ;)
Eeva - Sob 27 Lis, 2010 22:04

Jak dla mnie koty trochę creepy, wyglądają jakby chciały zaatakować dzieciaka ;-)
Caitriona - Nie 28 Lis, 2010 00:56

E, nie: raczej patrzą na nią jak na UFO ;)
Aragonte - Nie 28 Lis, 2010 01:14

Eeva napisał/a:
Jak dla mnie koty trochę creepy, wyglądają jakby chciały zaatakować dzieciaka ;-)

A gdzie tam, po prostu umierają z ciekawości, co to za stwór :wink:
Koty to strasznie ciekawskie istoty.

Anonymous - Nie 28 Lis, 2010 04:00

praedzio napisał/a:
Eeeej, nooo... Enya wcale nienajgorszy ma ten głos. ;) Wybrała po prostu inny styl i ekspresję.


Nie chodzi mi o styl, a o fakt, ze wszystko, co slyszymy na plytach Enyi to technika, mikser. Ja nawet nie mam pewnosci, czy ona w ogole wydala jakis dzwiek. O tym, ze ona bez pomocy studia niej nie zaspiewa czysto swiadczy nie tylko to, ze nie gra koncertow, ale i gala oscarowa. Pamietam moje wrazenia - masakra. Juz ja spiewam lepiej - a PraEd zaswiadczy, ze spiewam nienajlepiej.
Akurat ten temat tak mi sie trafil, gdy moja niechec do Enyi odzyla. Przedwczoraj sama spiewalam glosem Enyi, a 5 minut potem mialam dorobiony aranz i chorki glosem Enyi - bez wydawania glosu. Po prostu zagrane na keybordzie i bezposrednio z zapisu nutowego. Moglabym nagrac utwor, plyte - nikt by sie nie zorientowal.

A Moya? Koncertuje i slychac, ze spiewa na zywca. Czasem zdarzy sie lekkie niedociagniecie, czasem glos zeskoczy, zmatowieje - ale nadal sa to bardzo dobre lub rewelacyjne koncerty swiadczoce o wielkosci siostry B.

Co do kociakow i Malucha - to jeszcze etap obczajania "co zacz". A kociska cudne :)

Aragonte - Śro 05 Paź, 2011 13:32

Ponieważ jestem dalej pod wrażeniem koncertu Corvus Corax, to wrzucam linka do utworu, którym się aktualnie zasłuchuję - o dziwo, łagodnego w tonacji, wyciszającego :)
Corvus Corax - Venus Vina Musica - 05 - Qui Nous Demaine :
http://www.youtube.com/watch?v=gtC7LBWyJ0U



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group