Fantastyka - Opowieści z Narnii - książki, ekranizacje
Gunia - Sob 08 Gru, 2007 23:20
| RaczejRozwazna napisał/a: | | A zamiast lisa (którego - o ile pamiętam - w książce nie było) |
Tu nie o lisa, a o Ruperta chodzi.
Anonymous - Nie 09 Gru, 2007 00:05
gumis dobrze gada
RaczejRozwazna - Nie 09 Gru, 2007 00:12
| Gunia napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | | A zamiast lisa (którego - o ile pamiętam - w książce nie było) |
Tu nie o lisa, a o Ruperta chodzi. |
Aaaa to co innego I chyba na to nie ma już rady ale rozumiem...
nicol81 - Nie 09 Gru, 2007 11:03
Jaki Rupert?
| achata napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | eee, to nie ma po co ogladac |
Pan Tumnus 1300 lat później.... Nie jestem pewna czy chciałabyś to oglądać |
Piękne...
Zastanawiam się nad podaniem w trailerze tego, że jest 1300 lat później. Dawno czytałam, ale o ile pamiętam, Pevensiowie nie wiedzieli na początku, że tyle czasu upłynęło. To poważny spoiler. Chyba, że myślą, iż wszyscy czytali.
nicol81 - Nie 09 Gru, 2007 11:07
| RaczejRozwazna napisał/a: | | "Na tych ujęciach raczej się Kaspian przyucza, zwłaszcza u Zuzanny... | "
no właśnie ... [/quote]
Nio, też zauważyłam Nie wiem, jak to rozwiną- czy tylko subtelny podtekścik, czy może wprowadzą jakiś szerszy wątek. Trudno się w filmach obyć bez wątku miłosnego
praedzio - Nie 09 Gru, 2007 12:45
| nicol81 napisał/a: | Trudno się w filmach obyć bez wątku miłosnego |
Maaaatko! Toż Kaspian w następnej części ma sobie po żonę popłynąć statkiem za morze... To też zmienią?!
nicol81 - Nie 09 Gru, 2007 12:53
No chyba nie zmienią, przecież Zuzanny już nie będzie... Nie każdy żeni się z pierwszą dziewczyną Jeśli utrzymają wątek jako subtelny flirt, to nie będą musieli zmieniać żony Kaspiana. Widzowie nie wytrzymaliby bez wątku miłosnego do trzeciego odcinka
praedzio - Nie 09 Gru, 2007 12:55
RaczejRozwazna - Nie 23 Gru, 2007 19:10
No a w Wigilię można sobie przypomnieć Stara Szafę
Agn - Nie 30 Mar, 2008 11:44 Temat postu: Narnia Dzień dobry państwu!
Wczoraj obejrzałam po raz chyba setny The lion, the witch and the wardrobe i tak sobie myślę, że chętnie bym sobie porozmawiała na ten temat. Szykuje się druga część (Prince Caspian, z jakimś ładniutkim panem w tytułowej roli), która będzie, zdaje się, w lecie (lato, nadchodź!!!). Ostrzę sobie na to zębiska, zamiaruję iść do kina (daj Eru, by choć przez chwilę grali to bez dubbingu! ).
Przyznam szczerze, że za pierwszym razem nowa Narnia nieszczególnie przypadła mi do gustu. Pamiętałam to jako bajkę i jako taką chciałam zobaczyć, a podsunięto mi pod nos drugiego Władcę Pierścieni. Pomyślałam, że nie tędy droga. Ale chyba przyzwyczaiłam się i obecnie film bardzo mi się podoba. Ma ładną muzykę (chociaż momentami zbyt patetyczną), piękne zdjęcia i dobrą animację. Zgrzytem dla mnie są w sumie tylko potwory Jadis (scena przy kamiennym stole) - są strasznie sztuczne. Ale już np. wilki zrobili i wyanimowali genialnie.
No i Dżemik tam gra...
Chętnie obejrzałabym starą wersję Narni, której właściwie już nie pamiętam (jakieś przebłyski, obrazy...), a na której się wychowałam.
Tyle tytułem wstępu. Czekam na Prince Caspian i podskakuję z niecierpliwości.
Gosia - Nie 30 Mar, 2008 11:55
A jak wyglada ten ładniutki pan?
nicol81 - Nie 30 Mar, 2008 11:59
Już gdzieś rozmawialiśmy o Narnii- chyba w fantastyce Pamiętam dyskusję nad trailerem do Kaspiana i zachwyty nad samym Kaspianem
Myślę, że reklamowanie Narnii jako nowego WP to nieporozumienie, które nie służy żadnemu z tych dzieł. Choć podobieństwa są- wszak autorzy się kumplowali.
Starą wersję BBC czy animowaną? W obu rodzeństwo Pevensie było bardzo wiekiem zbliżone- chyba co rok, to prorok Tutaj różnica wieku jest bardziej realistyczna.
Anonymous - Nie 30 Mar, 2008 12:19
Mi też "Lew czarownica i stara szafa" się bardzo podobała. zauroczona byłam muzyką i klimatem, takim bajkowym, kolorowym
Aragonte - Nie 30 Mar, 2008 12:47
Temat Narni u mnie niedawno wypłynął, bo dorwałam po okazyjnej cenie pierwszą część ekranizacji BBC, tej sprzed lat. I w sumie nie zdołałam jej na razie obejrzeć do końca, coś mi tam nie pasuje Może nie mam w tej chwili dostatecznie wolnej głowy, żeby się na tym skupić, nie wiem, ale oglądanie zawisło w połowie ekranizacji.
Anonymous - Nie 30 Mar, 2008 12:54
Jak dobrnelas do polowy - to i tak Ci winszuje. Ja przebrnelam I odcinek. I tez mi calosc nie pasi.
Gosia - Nie 30 Mar, 2008 12:56
Nie ma tu zdjecia żadnego ładniutkiego pana ..
fotki Tumnusa mozecie nie wrzucac
Aragonte - Nie 30 Mar, 2008 13:02
| AineNiRigani napisał/a: | | Jak dobrnelas do polowy - to i tak Ci winszuje. Ja przebrnelam I odcinek. I tez mi calosc nie pasi. |
Aine, ale ja to oglądałam jako dziecko (no, może w liceum) i wtedy mi pasiło. Teraz już nie, niestety Znacznie ciekawiej moim zdaniem wypadła chociażby Biała Czarownica w wersji Tildy Swinton.
Gosiu, już nie pomnę, czy to były fotki, czy omawiałyśmy trailery, a tam ten ładny pan się pojawiał. Chociaż może okazać się go niezgodny z Twoim gustem
Gosia - Nie 30 Mar, 2008 13:03
Moze sie tak okazac, ale zawsze moge sprawdzic
Anonymous - Nie 30 Mar, 2008 13:06
| Aragonte napisał/a: | | Znacznie ciekawiej moim zdaniem wypadła chociażby Biała Czarownica w wersji Tildy Swinton. |
podobna była do takiej jednej Pani co mnie uczyła onegdaj i nie mogłam się ciągle pozbyć tego skojarzenia
maniutka - Nie 30 Mar, 2008 13:23
Mnie białośc Białej Czarownicy przypominała (cudną , wspaniałą , piękną ) Galadrielę
Anonymous - Nie 30 Mar, 2008 13:48
Aragonte - ja byłam dość mocno zauroczona tym serialem jako dziecko. Ale nie przetrwał próby czasu. Teraz niemal wszystko mnie drażni - sztucznosc gry, kiepskie efekty, jakas taka calosciowa nienaturalnosc.
Ma tylko jedna zalete i to tę, ktora jest wadą ekranizacji współczesnej - pozwala nam sie przyzwyczaic do Aslana, przywiazac sie. Jego ofiara i smierc dotyka tam tak mocno jak w ksiazce. W filmie wszystko było tak hop-siup. Pojawia sie Aslan i zaraz potem ginie.
Agn - Nie 30 Mar, 2008 14:42
| nicol81 napisał/a: | No chyba nie zmienią, przecież Zuzanny już nie będzie... Nie każdy żeni się z pierwszą dziewczyną Jeśli utrzymają wątek jako subtelny flirt, to nie będą musieli zmieniać żony Kaspiana. Widzowie nie wytrzymaliby bez wątku miłosnego do trzeciego odcinka |
Ja bym wytrzymała ze śpiewem na ustach. Lubię te książki takimi jakimi są i nie potrzebuję podtekstów.
*Agn się wyrwała jak Filip z konopii*
Ed: Miałam wkleić fotkę nowego Caspiana (dla Gosi), ale net mi się zbiesił. Nic to - nadrabiam.
Ładniusi. Po pierwszym filmie coponiektórzy obśliniali się wprost do odwodnienia nad chłopakiem, który gra Petera. Cóż, teraz Peter* ma niewąską konkurencję (chociaż mi Piotruś nie bardzo, bo za młody). No i wiekowo jakoś tak bardziej leży, bo Peter to jeszcze dzieciak jest...
(* ja wiem, że on nie ma na imię Peter, ale za wiejskie Chiny nie mogę zapamiętać, jak się ten chłopak nazywa
Gunia - Nie 30 Mar, 2008 15:21
Jeśli chodzi o Króla Piotra w wersji młodocianej, to on jest całkiem, całkiem...
Agn - Nie 30 Mar, 2008 15:23
No, tak, możliwe, ale takiej starej babie jak ja to już niekoniecznie podchodzi. Nie wiem, ile chłopiec ma lat, ale zakrawałoby to na pedofilię. Natomiast Caspian jest nawet rok ode mnie starszy. Prawie równolatek. Co oznacza, że nie dogadałabym się z nim za żadne skarby świata (i nie mówię tu tylko o moim beznadziejnym angielskim), ale popatrzeć można. A i winny się człek nie czuje, że smarkacza ogląda.
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Fotki z Caspiana. Lucy jest słodka. ^^
Aragonte - Nie 30 Mar, 2008 16:28
Wolę Kaspiana niż Piotra stanowczo...
Lucy faktycznie słodka. W wersji BBC miała ząbki jak Pani Bobrowa
I nie mów tu nic o swoim, rzekomo beznadziejnym angielskim, Agn, bo
Wrrrr.
|
|
|