To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy austenowscy - Hugh Grant

Anonymous - Śro 15 Sie, 2007 16:00

O, dzięki :) . Rzeczywiście wygląda niesympatycznie, delikatnie mówiąc :D . Fajnie zobaczyć go w tak innej roli.
Alison - Śro 15 Sie, 2007 17:30

Hugh Grant privately...
http://www.youtube.com/wa...lated&search=25

A tu - jaka ładna z nich para. Zresztą z nią to każdemu do twarzy :wink:
http://www.youtube.com/wa...related&search=

Anonymous - Śro 15 Sie, 2007 18:43

co do tego prywatnego filmu - nie dziwie mu sie. Ten gosc musial byc niepierwszy raz. Taka łażąca meda. Okropność.
Alison - Śro 15 Sie, 2007 18:54

AineNiRigani napisał/a:
co do tego prywatnego filmu - nie dziwie mu sie. Ten gosc musial byc niepierwszy raz. Taka łażąca meda. Okropność.


I tak uważam, że był delikatny. Co takiemu sq... zależy żeby mieć w kamerce jak Hugh robi zakupy? A co w tym nadzwyczajnego? Nie rozumiem takich ludzi... nie byłabym taka uprzejma. Kazałabym mu te kamerkę połknąć, na nieszczęście delikwenta obecnie panuje doba miniaturyzacji, więc nie byłoby to takie całkiem niemożliwe :wink:

Adija - Pią 14 Wrz, 2007 11:59

Mi się Hugh bardzo podoba, i to głownie za jego wymowę, mówi tak fajnie po angielsku.

Jesli chodzi o zrozumienie filmów w j. oryginalnym to ja wymiekłam po Billy Elliot. Zobaczcie w oryginale - niesamowita wymowa.

lizzzi - Pią 14 Wrz, 2007 12:08

Hugh juz w niedzielę, ze swoim krzywym :mrgreen: angielskim zgryzem jako Edmund. Nie mogę sie doczekać.
Anonymous - Pią 14 Wrz, 2007 13:55

Pmietam, jakie ja odczuwałam kompleksy przez Hugh. Akurat te z nim były jednymi z pierwszych które oglądałam bez lektora i napisów - na żywca. Rozumiałam Renee, rozumiałam Colina, a Hugh ni w ząb. Założyłam, że pewnie to ten oxford, czy cambridge - bogate słownictwo i w ogóle. A potem pogadałam z koleżanką, lektorką angielskiego. Stwierdziła, że to on bełkocze, a nie ja niedosłyszę :D
Anonymous - Pią 14 Wrz, 2007 14:30

W wywiadach podobnie jak Hugh mówi Toby Stephens - nie dość, że ma coś podobnego w głosie, to jeszcze taki sam bełkot. Dobrze, że Toby chociaż w filmach mówi wyraźnie ;) .
Alison - Pią 14 Wrz, 2007 14:34

Nimloth napisał/a:
W wywiadach podobnie jak Hugh mówi Toby Stephens - nie dość, że ma coś podobnego w głosie, to jeszcze taki sam bełkot. Dobrze, że Toby chociaż w filmach mówi wyraźnie ;) .


Och Toby mówi bosko! Szczególnie jak gra jakąś teatralną rolę, to ja leżę nieżywa.
Hugh w pewnym wywiadzie po Bridget Jones wzruszył mnie do łez, jak opowiadał, że on z Colinem to byli jak dwie panienki na planie. Bo to zazwyczaj koobiety przesiadują godzinami w tych swoich garderobach i cała ekipa czeka aż się wyszykują, a w tym filmie było tak, że Renee wiecznie siedziała gdzieś i jadła pizzę czekając, aż oni z Colinem doprowadzą się do stanu idealnego :-D

Anonymous - Pią 14 Wrz, 2007 14:54

To ten wywiad mnie zmylił ;) :
http://pl.youtube.com/watch?v=SJM7ovurYG0
Można zrozumieć, co mówi, ale nie jest to tak piękna wymowa jak w filmach ;) .

Anonymous - Pią 14 Wrz, 2007 15:30

Cóż, nigdy nie miałam problemów z Tobikiem. Może dlatego, że wystarczyła miu wizja i of kors? :D
bezpaznokcianka - Pią 14 Wrz, 2007 18:00

co wy chcecie od Hugh czy Toby'ego? Przecież to aktorzy i mówią napawdę wyraźnie. Jak mnie wczoraj bełkocząy angol zapytał gdzie jest St.Nichols House to se pomyślałam tylko - rok temu w życiu bym go nie zrozumiła. Naprawdę w TV mówią wyraźnie, a aktorzy to już w ogóle. Ogólnie przyjęta zasada - im człowiek bardziej wykształcony, tym wyraźniej mówi, bo nie ma regionalnych naleciałości. Niechno kto scousa rozumie.. ;/ zresztą oni sami przyznają - It's not English, it's scous.
Gunia - Pią 14 Wrz, 2007 18:12

bezpaznokcianka napisał/a:
Hugh w pewnym wywiadzie po Bridget Jones wzruszył mnie do łez, jak opowiadał, że on z Colinem to byli jak dwie panienki na planie. Bo to zazwyczaj koobiety przesiadują godzinami w tych swoich garderobach i cała ekipa czeka aż się wyszykują, a w tym filmie było tak, że Renee wiecznie siedziała gdzieś i jadła pizzę czekając, aż oni z Colinem doprowadzą się do stanu idealnego :-D

Dobrze, że się chociaż przyznał. Ja tam sądzę, że takich przypadków jest więcej, niż się dzięki szowinistycznej propagandzie sądzi... ;)

Anonymous - Pią 14 Wrz, 2007 19:25

bezpaznokcianka napisał/a:
co wy chcecie od Hugh czy Toby'ego? Przecież to aktorzy i mówią napawdę wyraźnie. Jak mnie wczoraj bełkocząy angol zapytał gdzie jest St.Nichols House to se pomyślałam tylko - rok temu w życiu bym go nie zrozumiła. Naprawdę w TV mówią wyraźnie, a aktorzy to już w ogóle. Ogólnie przyjęta zasada - im człowiek bardziej wykształcony, tym wyraźniej mówi, bo nie ma regionalnych naleciałości. Niechno kto scousa rozumie.. ;/ zresztą oni sami przyznają - It's not English, it's scous.


Bezpaznokcianko, o perwersjach nie rozmawiamy :D

bezpaznokcianka - Sob 15 Wrz, 2007 18:33

no dobra :D wszystko to kwestia przyzwyczajenia :wink: jak się człowiek przyzwyczai do dziwnej wymowy to potem jest ok.
Harry_the_Cat - Sob 15 Wrz, 2007 18:50

To tak jak mój obecny szef - mówi po ang. nieco niewyraźnie, co na początku mnie trochę przerażało. Ale po mięsiącu juz zero stresu i chciałabym, żeby wszyscy mówili po ang. jedynie tak nie wyraźnie jak on ;)
lizzzi - Pon 17 Wrz, 2007 09:01

Może i mówi niewyraźnie, ale coraz bardziej go lubię :-P Choć taki był wczoraj niesmiały i ledwo co wystawał z tego przydużego ubranka :wink: cóś w sobie ma i już.
snowdrop - Czw 27 Wrz, 2007 13:54

Ja też bardzo lubię Hugh. Ten jego akcent.
Lubie go za role w BJ (moja ulubiona scena jak siedzi w samochodzie i udaje ryk samochodu). Z czterech Wesel, był sobie chłopiec (chyba taki był tytuł), z LA - taniec i poszukiwania .... jak ona miała na imie .... na dark street.

Alison - Śro 17 Paź, 2007 12:00

Jeśli ktoś chce zobaczyć ładny w odbiorze film, z piekną muzyką i jedną z pierwszych ról Hugh, gdzie gra tak podłego typa, że podlejszego trudno sobie wyobrazić (pisałyśmy o tym), to polecam... :wink:

http://www.allegro.pl/ite...amy_romans.html

Harry_the_Cat - Śro 17 Paź, 2007 21:25

Nawet się ostatnio zastanawiałam nad obejrzeniem, ale trochę nie mam czasu/siły na takie długie posiedzenie...
fanturia - Czw 18 Paź, 2007 09:01

To ja się przyznam, że Granta nie lubię, drażni mnie niesamowicie.
Ale w roli Edwarda wypadł świetnie, chyba trudno o bardziej pasującego aktora :)

snowdrop - Sob 15 Gru, 2007 13:55

Coś z Hugh chyba jednak nie tak. ostatnio dziwiłam się że Colin Firth trochę źle się o nim wypowiada, ale miał chyba rację:
http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=5834

trifle - Sob 15 Gru, 2007 14:49

Ja tam bym nie wierzyła takim plotkarskim stronom :roll:
Anonymous - Sob 15 Gru, 2007 18:16

coz, o aferze z prostytutka tez pisaly jedynie brukowce.
Mnie by to raczej nie zdziwilo...

trifle - Sob 15 Gru, 2007 19:31

Nie zdziwiłoby, gdyby to była prawda w tej restauracji? A ja myślalam, że on im starszy tym fajniejszy, widać to tylko filmów tyczy :mysle:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group