Komunikaty - Spotkanie w Warszawie - 12 maja 2007
Caitriona - Czw 12 Kwi, 2007 12:04
| Aragonte napisał/a: | | Ale za to jest barrrdzo dobre cappucino |
Ale mało miejsca...
Co do kawy w Łazienkach, cóż, może raczej przyjemny spacerek po obiadku i sesja zdjęciowa
Trzeba jakąś restaurację/knajpkę wytrzasnąć (póki co brak mi pomysłów)...
Harry_the_Cat - Czw 12 Kwi, 2007 12:20
| Caitriona napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Ale za to jest barrrdzo dobre cappucino |
Ale mało miejsca...
Co do kawy w Łazienkach, cóż, może raczej przyjemny spacerek po obiadku i sesja zdjęciowa
Trzeba jakąś restaurację/knajpkę wytrzasnąć (póki co brak mi pomysłów)... |
Jeśli bliżej Łazienek to ja też nie wiem na razie. I trzeba by się zastanowić, czy nie będzie nas tyle, żeby coś zarezerwować.
Jakieś preferencje, jesli chodzi o kuchnie?
Caitriona - Czw 12 Kwi, 2007 12:25
Dobra, mam pomysła, ale nie wiem co Wy na to: Podwale 25. Nie ukrywam, jest to miejsce bardziej 'męskie' w klimacie, ale ma swoje zalety. Dużo miejsca, długie stoły, miła atmosfera, pyszne korzenne, niedrogo, a smacznie. I na 100% nie wywalą nas za to że jesteśmy za głośne
stronka: http://www.podwale25.pl/s...ul&co=1&lang=pl
To tylko propozycja
Harry_the_Cat - Czw 12 Kwi, 2007 12:34
Sorki, ale ja wetuję... To jedno z miejsc, których po prostu nie cierpię...
Ale jeśli większość będzie za, to się dostosuję.
Caitriona - Czw 12 Kwi, 2007 12:47
Ja z koleji bardzo lubię - smaczna kuchnia i fajny klimat na większe spotkania na luzie, ale oki - każdy lubi co innego
Marija - Czw 12 Kwi, 2007 13:06
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Jakieś preferencje, jesli chodzi o kuchnie? | Dużo zasmażki :razz: ....
Anonymous - Czw 12 Kwi, 2007 13:07
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Jakieś preferencje, jesli chodzi o kuchnie? |
Smacznie i niedrogo (a gdyby był jakis bar sałatkowy i piwo, byłabym wniebowzięta:D)
Ja się tam przy Łazienkach nie upieram, tylko zupełnie inaczej sie gada jeśli jest klimat
Marija - Czw 12 Kwi, 2007 13:09
| AineNiRigani napisał/a: | | Smacznie i niedrogo (a gdyby był jakis bar sałatkowy i piwo, byłabym wniebowzięta | He, a ile to wychodzi "niedrogo" we stolycy?
Harry_the_Cat - Czw 12 Kwi, 2007 13:11
To moż etak - ile to dla Was jest niedrogo?. Bo to nam może zaoszczędzić sporo szukania
Marija - Czw 12 Kwi, 2007 13:17
Biorąc pod uwagę ceny nadmorskie....No nie wiem - do 30 zł za obiad na sztukę bardzo głodną? Z jednym piwem?
Harry_the_Cat - Czw 12 Kwi, 2007 13:21
| Marija napisał/a: | | :roll: Biorąc pod uwagę ceny nadmorskie....No nie wiem - do 30 zł za obiad na sztukę bardzo głodną? Z jednym piwem? |
Hm. Z piwem? Ale małym chyba.... Rozejrzymy się.
Marija - Czw 12 Kwi, 2007 13:38
:grin: Oj, to znaczy, że w grę wchodzi stołówka charytatywna. Nie patrzcie zresztą na mnie, bo ja to mam marne szanse na ten obiad z małym piwem ??: .
Anonymous - Czw 12 Kwi, 2007 13:47
Ja podam przykład krakowski, do którego jestem przyzwyczajona, gdzie można zjeść do syta, napić sie piffka do obiadu (ja pijam tylko duże, czasami niejedno, ale to zależy od czasu... Bardzo lubie ten trunek ) za 15-20 zł. Oczywiscie zakładam, że W-wa może być droższa, ale tak do 30 zł by mnie satysfakcjonowało.
migotka - Czw 12 Kwi, 2007 13:48
| AineNiRigani napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | | Jakieś preferencje, jesli chodzi o kuchnie? |
Smacznie i niedrogo (a gdyby był jakis bar sałatkowy i piwo, byłabym wniebowzięta:D)
Ja się tam przy Łazienkach nie upieram, tylko zupełnie inaczej sie gada jeśli jest klimat |
własnie o ten klimat mi chodziło;)
Gosia - Czw 12 Kwi, 2007 17:06
Podwala 25 nie znam, znam Kawiarnie na Rozdrozu, ale nie wiem czy nas nie wyrzuca Chyba ze usiadziemy na dworzu.
Caitriona - Czw 12 Kwi, 2007 17:14
To jest niezły pomysł - ogródek jest bardzo przyjemny. Ale tam tylko kawa i piwo...
Gosia - Czw 12 Kwi, 2007 17:20
No wlasnie, pewnie tak, bo ja chyba tam nigdy nic nie jadlam
Anonymous - Czw 12 Kwi, 2007 17:20
dla was kawa, dla mnie piffko?
P.S. Ze zdjec to Podwale mi sie podoba ...
malmik - Czw 12 Kwi, 2007 17:59
Mnie też się to Podwale podoba - nigdy tam nie byłam, ale na zdjęciach wygląda nieźle. Na Rozdrożu może być hałas od Trasy Łazienkowskiej Czemu Harry nie lubisz? Bo jeśli za dużo wrzeszczących podpitych samców to może rzeczywiście nie ma sensu.
Harry_the_Cat - Czw 12 Kwi, 2007 18:19
Nie, ja nie lubie takiej biesiadnej afmosfery jaka tam jest....
I panieniek w bawarskich sukienkach...
malmik - Czw 12 Kwi, 2007 18:22
| Harry_the_Cat napisał/a: | | I panieniek w bawarskich sukienkach... |
To jest rzeczywiście dość kiczowaty element, ale nasze knajpy w większości są pełne kiczu ??:
Caitriona - Czw 12 Kwi, 2007 18:51
Biesadna atmosfera ciutkę dziwna jest faktycznie, ale mają za to pycha korzenne
To dopiero pierwsza propozycja, Gosi druga - zobaczymy jakie będa inne
Caroline - Czw 12 Kwi, 2007 20:16
Dziewczynki, ja też się w miarę możliwości piszę
Póki co podrzucam jako pomysł obiadowy Sphinksa któregoś, chyba prawie wszyscy znają i mniej więcej przystepny kasowo. Można zrobić rezerwację na więcej osób chyba.
Może jakaś pizzeria?
malmik - Czw 12 Kwi, 2007 20:23
Jeżeli Sphinks to jakiś taki niezatłoczony, bo w Jerozolimskich przy Rotundzie jakiś taki mały, na Świętokrzyskiej chyba dużo ludzi. Pizzerie? W Pizza Hut są bary sałatkowe i piwo, nawet jakaś kawa porządna też jest więc dla każdego coś się znajdzie, ale nastroju za grosz
Harry_the_Cat - Czw 12 Kwi, 2007 20:24
Tak, w Sphinksie kiedyś byłam 20 osobową grupą...
Pizzeria tez brzmi dobrze.
|
|
|