Filmy - Piraci z Karaibow - Pirates of the Caribbean
Harry_the_Cat - Wto 29 Maj, 2007 22:18
| Agn napisał/a: | | A jak ustaliłaś współrzędne? *odgania od siebie wizję Kota z GPSem w pazurkach* |
No wiesz, butelka karaibskiego rumu
Agn - Wto 29 Maj, 2007 22:22
Którą? Tą, która pokazuje wszystko, czego pragniesz czy tą, która nie pokazuje północy?
Kot, a skąd ty rum wytrzasnęłaś? Przecież rum's always gone.
Gunia - Wto 29 Maj, 2007 22:28
| Agn napisał/a: | | Tą, która pokazuje wszystko, czego pragniesz |
^
| Tę.
Harry_the_Cat - Wto 29 Maj, 2007 22:34
| Agn napisał/a: | Którą? Tą, która pokazuje wszystko, czego pragniesz czy tą, która nie pokazuje północy?
Kot, a skąd ty rum wytrzasnęłaś? Przecież rum's always gone. |
Delikwent przyniósł ze sobą No i teraz to juz jest gone....
Anonymous - Wto 29 Maj, 2007 23:13
| Harry_the_Cat napisał/a: | Jeden, ale jakże istotny szczegół! Znaleźli sie moi Piraci!
|
Szczęściara, moi właśnie zgineli podobnie jak cudowny kompas który jak się z tego wątku dowiedziałąm znalazł sie w posiadaniu Harrego
Agn - Śro 30 Maj, 2007 10:05
Kot rąbnęła ci kompas? Prawdziwa piratka... Sparrow pękłby z dumy! A może i Will Turner
Admete - Sob 02 Cze, 2007 22:19
Widziałam Piratów - w końcu Podobało mi się. na początku nieco mi sie dłużyło, ale stopniowo dałam sie wciagnąć. Właściwie każda część ma swój urok - pierwsza jest najbardziej typowa - to kolejna wariacja na temat piratów + wątek klątwy i troche niesamowitości. Druga częśc jest najbardziej wariacka i ma jedną dużą zalete - niesamowitego komandora Norringtona ( byłego komandora - niestety w trzeciej zmarnowano te postać, bardzo szkoda, miała potencjał. No i trzecia - trzecia zrobiła się mitologiczna. Wzruszyłam się podczas przemowy Elizabeth i podczas scen końcowycn, na dodatek wytrwałam az do sceny po napisach
Ale tak wyznam szczerze, że chciałabym zobaczyc nową wersję klasycznej pirackiej opowieści - mam na mysli Kapitana Blooda według książki Rafaela Rabatiniego.
Tu link do zdjęcia z filmu z roku 1935:
http://www.filmweb.pl/Kap...Galeria,id=6686
Narya - Wto 12 Cze, 2007 17:20
No więc zobaczyłam. Ogolne wrażenia bardzo pozytywne, choć był moment, kiedy zaczynało mi sie nudzić (ale b. krótki ). Dawno się tak na filmie nie śmiałam. Jack jak zwykle rewelacyjny, a w wersji zwielokrotnionej powala. Fabuła zbyt zawikłana, ale to zawikłanie nie szkodzi całości. Nie podobało się się tylko wprowadzenie kostiumów Chińskich/Japońskich(?). Szczególnie czapeczka Elizabeth nie przypadła mi do gustu
I - o zgrozo - nic nie wiedzialam o scenie po napisach Czy ktoś może ją streścić??!! Plissssssssssss
praedzio - Wto 12 Cze, 2007 22:32
Ja równiez byłam dziś w kinie na "Piratach". Oczywiście, w połowie już się pogubiłam, kto z kim, gdzie i jak, ale ogólne wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Zwielokrotniony Sparrow to już chyba lekka przesada, choć z drugiej strony można zabawić się w psychoanalityka...
Moja ulubiona kwestia z filmu: Użyczę ci maczet, żebyś mógł wyzwolić się z chaszczy własnej inteligencji.
Oświadczyny i zaślubiny (!) powinny przejść do historii kina.
A tak na marginesie, czy Elisabeth również została obdarzona nieśmiertelnością? Bo skoro tak się potoczyły losy związku Will & Elisabeth, to tak byłoby sprawiedliwie... Ale w filmie tego nie powiedziano.
I tak sobie myślę, że w takim małżeństwie nie byłoby szans na kłótnie
P.S. Dzięki wam wiedziałam o scenie po napisach i specjalnie z koleżanką cierpliwie przeczekałyśmy owe napisy, budząc zaciekawienie pana obsługującego salę kinową.
Naryo, streszczenie przesłałam ci na priva.
Narya - Wto 12 Cze, 2007 23:46
Harry, Praedzio - dziękuję Wam bardzo Pozostaje mi tylko żałować, że nie zaglądnęłam tu przed seansem :neutral: Ale na błędach się człowiek uczy
Anonymous - Śro 13 Cze, 2007 00:11
Ja się straszliwie uśmiałam na tej akcji. Co Jack prowadza się z tymi panienkami i zauważa brak statku. budzi tego swojego bosmana/ i mówi, że ukradli łódź a ten, że niemożliwe, rozgląda się i po chwili . UKRADLI nam łódź a Sparrow Doprawdy?
Ulka - Śro 13 Cze, 2007 00:32
| lady_kasiek napisał/a: | Ja się straszliwie uśmiałam na tej akcji. Co Jack prowadza się z tymi panienkami i zauważa brak statku. budzi tego swojego bosmana/ i mówi, że ukradli łódź a ten, że niemożliwe, rozgląda się i po chwili . UKRADLI nam łódź a Sparrow Doprawdy? |
to śmiesznie brzmi już w samym opisie
Anonymous - Śro 13 Cze, 2007 01:50
Bo to było świetne, jeszcze mina Jacka.
Każdemu powtarzam warto iść na ten film. Ja naprawdę dostałąm zadyszki od śmiania się.
Koledze bardzo podobał sie tekst "Nie ruszać się. Gdzieś tu upadł mi mózg"
praedzio - Śro 13 Cze, 2007 07:26
| lady_kasiek napisał/a: | | Koledze bardzo podobał sie tekst "Nie ruszać się. Gdzieś tu upadł mi mózg" |
A mi jeszcze przypomniał się tekst wypowiedziany przez jednego z piratów (bodajże tego ze szklanym okiem): O, wciórnaści! na widok skamieniałego dinozaura. (Ukłon w stronę tłumaczących)
bezpaznokcianka - Śro 13 Cze, 2007 14:33
fajnie, że ja coś zrozumiałam co ci piraci bąkali. :neutral: więc ogólnie wiem o co chodzi ale żartów słownych nie wyłapałam wszystkich. No i czekałam na scenę po napisach, chociaż nautra wzywała mnie tam, gdzie król piechotą chodzi...
świetne były efekty specjalne - zwłaszcza to z przewróconym do góry nogami statkiem. Super. Oświadczyny oświadczynami ale ślub....
no i podobał mi sie motyw z tym chińskim szpiegiem.
Zabij go, to nie nasz człowiek... lol
Gunia - Śro 13 Cze, 2007 16:53
| praedzio napisał/a: | P.S. Dzięki wam wiedziałam o scenie po napisach i specjalnie z koleżanką cierpliwie przeczekałyśmy owe napisy, budząc zaciekawienie pana obsługującego salę kinową.
Naryo, streszczenie przesłałam ci na priva. |
O! Czy ja też mogłabym prosić, Praedziu?
Pemberley - Śro 13 Cze, 2007 20:23
Tutaj:
http://youtube.com/watch?v=fQ2nLk7ovtc
mozna obejrzec ow dramatyczny moment po 10 latach (bonusowa scenka po napisach), tylko trzeba przeczekac do czasu 1,40 .
Gunia - Śro 13 Cze, 2007 20:48
Dzięki ogromne, Pem!
Aragonte - Pią 15 Cze, 2007 22:12
Byłam wreszcie na Piratach III... i podobali mi się najbardziej ze wszystkich części
Pierwsza to dla mnie jedynie przygodówka, druga wydaje mi się chaotyczna i niedokończona, w trzeciej - o dziwo - jakoś się nie pogubiłam, mimo zawikłania akcji, za to bawiłam setnie i nawet wzruszyłam ciut, czego absolutnie się nie spodziewałam
Zaślubiny - miodzio!
I doczekałyśmy z koleżanką do sceny po napisach, a jakże, choć wlokły się i wlokły.
Jack zwielokrotniony bawił mnie za pierwszym razem, ale jak dla mnie niepotrzebnie powtarzali ten sam motyw parę razy. A jak cudnie Jack się rusza! Jest wręcz barokowy w tych swoich lansadach i wygibasach
Will - znaczy się Orlando - jak dla mnie zmężniał nareszcie i zrobił się z niego facet, na którym miło oko zawiesić
Szkoda faktycznie, że Norringtona nie wykorzystano tak, jak w Dwójce, ale trudno.
Dialogi boskie, cytować nie potrafię po jednorazowym obejrzeniu, ale parę już ich padło
Aaa, przypomniało mi się - miałam autentyczne ciarki przy pierwszej scenie, ten śpiew! Od razu wlazłam w ten klimat
Idę szukać jakiejś ładnej piraciej sukienki
Edit: już ukradziona z zasobów Harry, dzięki, Kocie
Notabene, Praedzio, co to za pana masz w avku? Wygląda znajomo, ale pewna nie jestem, kto zacz... Całkiem całkiem jest
praedzio - Pią 15 Cze, 2007 23:23
| Aragonte napisał/a: | | Notabene, Praedzio, co to za pana masz w avku? Wygląda znajomo, ale pewna nie jestem, kto zacz... Całkiem całkiem jest |
Przedstawiam Waćpannie imć Isaaca Mendeza vel Santiago Cabrera z "Herosów".
A tak a propo's Orlando, myślę podobnie, jak ty!
Harry_the_Cat - Wto 06 Lis, 2007 23:36
devede
Anonymous - Pon 03 Gru, 2007 17:17
http://enemef.pl/repertuar.php?idM=8&idR=509
Gunia - Pon 03 Gru, 2007 17:22
Jak ja lubię enemefy! Na razie platonicznie, ale pro forma "prenumeruję" ich SMSy z informacjami o najbliższych seansach.
Caitriona - Śro 26 Gru, 2007 21:14
Obejrzałam, w końcu (dzięki Migotko!). Ta część mi się wydaje najbardziej 'dramatyczna' czy 'ponura' - nawet początek jest zupełnie inny niż we wcześniejszych cześciach. Świetne jest to wykonanie tej piosenki... Jeśli chodzi o akcje to czasami naturalnie sie gubiłam kto jest z kim, a kto już nie, ale całość niezła. Nie podobało mi się tak szybkie pozbycie się Norringtona. Kompletnie nie wykozystali tej postaci moim zdaniem. Nie za bardzo podobało mi się zakończenie losów Willa i panny Swann. Niby zgadzam sie z Agn, że takie inne itp, ale z drugiej strony to jest rozrywkowy film o piratach i wolałabym klasyczny happy end (bonus po napisach też mi się nie podobał). Oczywiście Depp jak zwykle fantastyczny! I tatuś jaki fajny I ogólnie reszta piratów na tym walnym zebraniu świetna Muzyka dobra, zdjęcia fajne. Ogólnie fajny film, ale jak dla mnie najlepsza oczywiście byla jedynka, dwójka zaraz potem a ta częsć plasuje się na miejscu trzecim.
Harry_the_Cat - Śro 26 Gru, 2007 22:49
Cieszę się, że Ci się podobało
Jeśli chodzi o Willa - to muszę przyznać, że za każdym razem, jak to oglądam, to jego śmierć jest dla mnie przeżyciem.
I zakonczenie - po 10 latach - podoba mi się w sumie tylko dlatego, że to jest happy end ich historii, a nie samo w sobie.
|
|
|