Powieści Jane Austen - Perswazje
Admete - Sob 13 Lut, 2010 13:29
| Cytat: | | To, że bohaterka tak robi jest psychologicznie i emocjonalnie zrozumiałe. Natomiast ja miałam wrażenie, iż twierdzisz, że ta teza wypływa z powieści |
Bo wypływa. To co, ze zostaje obalona. Wyjątek potwierdza regułę.
Anonymous - Sob 13 Lut, 2010 13:31
| Admete napisał/a: | | Wyjątek potwierdza regułę. |
no właśnie, przecież sam przypadek Kapitana nie obala reguły. A kto obala przepraszam regułę po stronie kobiet?
Tamara - Sob 13 Lut, 2010 16:31
| nicol81 napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Myslę, że ta postać i ta sytuacja była Austen potrzebna do zilustrowania tezy, że kobiety kochają głębiej i dłużej, nawet wtedy, gdy osoba, którą darzyły uczuciem, nie zyje. |
A kochają? Anna tak twierdzi- ale kapitan jej pokazuje, że się myli. |
Eeee ? To Harville nie dochowuje wierności pamięci Fanny . A Anna kocha Wentwortha cały czas od 10 lat , mimo , ze nie istniała szansa na chociaż cień nadziei , ze on do niej wróci .
nicol81 - Sob 13 Lut, 2010 20:18
Ale przeż kapitan też przez dziesięć lat dochowywał wierności...
Admete - Sob 13 Lut, 2010 20:19
Ale wydawało mu się, że nie kocha. Gdyby się nie spotkali, nie uświadomiłby sobie tego. Poza tym on jest jeden. Potwierdza regułę o męskiej niestałości
Tamara - Sob 13 Lut, 2010 21:38
| nicol81 napisał/a: | | Ale przeż kapitan też przez dziesięć lat dochowywał wierności... |
Szczegółów nie znamy , a marynarza żyjącego w celibacie 10 lat to ja nie wierzę
nicol81 - Sob 13 Lut, 2010 21:45
Mówimy o wierności uczuciowej, a nie o celibacie
A kompletną bzdurą jest traktowanie przypadku kobiety jako reguły, a mężczyzny jako wyjątku...
trifle - Sob 13 Lut, 2010 22:11
Ja się zgubiłam Nicol, do czego zmierzasz?
Admete - Sob 13 Lut, 2010 22:13
Ja się zwykle przy Nicol gubię Prawda jest taka, że i Anna uogólnia i my teraz
Anonymous - Sob 13 Lut, 2010 22:49
Badzmy szczerzy - kobieta jest dla kobiet idealem wiernosci, dla mezczyzn - zdrady. I vice versa...
Tamara - Nie 14 Lut, 2010 14:15
| nicol81 napisał/a: | Mówimy o wierności uczuciowej, a nie o celibacie |
Ha ha . Co powiedział Wentworth zszedłszy na ląd ? Że każda ładna panna ma szanse złapać go teraz za męża i że nie ma zbyt wielkich wymagań Ładna mi wierność uczuciowa
BeeMeR - Nie 14 Lut, 2010 14:17
Przecież nie mówił, że się w pierwszej lepszej zakocha
Sofijufka - Nie 14 Lut, 2010 14:47
on tak piepierzył na bazie resentymentu
Anaru - Nie 14 Lut, 2010 18:23
| Sofijufka napisał/a: | on tak piepierzył na bzaie resentymentu |
Jakkolwiek dwuznacznie by to nie zabrzmiało.
nicol81 - Nie 14 Lut, 2010 21:02
Ja zmierzam tylko do tego, że z "Perswazji" nie wypływa przekaz, że kobiety kochają wierniej i dłużej.
A co kapitan mówił, to jego- mimo pokus, pozostał wierny i to się liczy
Admete - Nie 14 Lut, 2010 21:06
| Cytat: | | Ja zmierzam tylko do tego, że z "Perswazji" nie wypływa przekaz, że kobiety kochają wierniej i dłużej. |
Ja tez tego nie twierdziłam. Tak uważała Anna.
Tamara - Nie 14 Lut, 2010 21:12
| nicol81 napisał/a: |
A co kapitan mówił, to jego- mimo pokus, pozostał wierny i to się liczy |
Wcale takiego zamiaru nie miał jakby Anny nie spotkał znowu , byłby się ożenił z jakąś panną i tyle .
Anonymous - Nie 14 Lut, 2010 21:29
Ozenil, ale nie zakochal. To jednak roznica. Przeciez teoretycznie niewiele brakowalo, zeby sie ozenil z Luiza - przez przypadek, ale jednak. Czy to bylaby zdrada?
nicol81 - Nie 14 Lut, 2010 21:35
Co że zamierzał- a ona po rzuceniu go zamierzała zrobić lepszą partię...
| Admete napisał/a: | | Cytat: | | Ja zmierzam tylko do tego, że z "Perswazji" nie wypływa przekaz, że kobiety kochają wierniej i dłużej. |
Ja tez tego nie twierdziłam. Tak uważała Anna. |
No to cieszę się, że to wyjaśnione
BeeMeR - Nie 14 Lut, 2010 21:43
| Tamara napisał/a: | | jakby Anny nie spotkał znowu , byłby się ożenił z jakąś panną i tyle . | albo i nie - między gadaniem o ożenku, a faktycznym ożenkiem to jednak spora różniaca. Być może by się tak naprawdę na ten krok ostatecznie nie zdecydował.
damamama - Nie 14 Lut, 2010 22:19
| Tamara napisał/a: | | To Harville nie dochowuje wierności pamięci Fanny . | Uważam, że dochował wierności i bardzo ją kochał. Rozróżnić jednak trzeba dwie rzeczy Fanny zmarła i jej po prostu nie ma, nawet daleko a kapitam pomimo, że niedostępny to jednak gdzieś tam był. Można było o nim przynajmniej marzyć i gdzieś w podświadomości liczyć na cud. I vice versa | Tamara napisał/a: | | że nie ma zbyt wielkich wymagań | Pod te słowa można także podciągnąć: ja się wcale nie muszę w niej zakochać. Potrzebna by była raczej dla podtrzymania gatunku i nie martwienia się celibatem
Anonymous - Pon 15 Lut, 2010 00:08
Poza tym czas, to pojecie wzgledne. Dla kogos, kto zyje statycznie, rok to bardzo duzo, a dla aktywnych to tylko mgnienie oka...
Trzykrotka - Pią 29 Sie, 2014 11:39
Jane Austen wielką pisarką była. Stwierdzam to po raz kolejny.
Ostatnio coraz trudniej jest mi znaleźć dzieło literatury pięknej, które związałoby moją uwagę na dłużej. Mam stos książek pozaczynanych, pozakładanych w miejscach, w których odłożyłam je tylko na chwilkę - do niczego nie chce mi się wracać.
Wzięłam do ręki jesienne, zaczytane Perswazje. I popłynęłam. Oderwałam się od czytania dopiero w momencie, w którym Anna dowiaduje się, kto za chwilę zamieszka w Kellynch - a oderwałam tylko dlatego, że była ostatnia chwila, żeby zbierać się do pracy.
Eeva - Pią 29 Sie, 2014 11:47
Własnie się zorientowałam, ze nie posiadam Perswazji!
Oglądałam film, mam nawet dvd, ale nigdy nie czytałam... Straszliwe niedopatrzenie z mojej strony
Ania Aga - Pią 29 Sie, 2014 12:05
Na Perswazje trafiłam zupełnie przypadkiem, nawet nie wiedziałam, że Austen napisała jeszcze jedną książkę. Wypożyczyłam i czytałam w akademiku do rana, musiałam ją skończyć, lampkę nocną ustawiłam tak, żeby nie przeszkadzać pozostałym lokatorkom, ale po prostu musiałam wiedzieć, jak się skończy historia Anny. Do dzisiaj chętnie do nie wracam, choć muszę obiektywnie przyznać, że szczęśliwe zakończenie jest naciągane, wypadek Luizy jest mało prawdopodobny, kapitan Wentworth powinien ożenić się z nią i powstałoby jeszcze jedno niedobrane małżeństwo, a Anna zostałaby starą panną, ponieważ ona nie zgodziłaby się na małżeństwo z Eliotem bez miłości.
|
|
|