Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV
annmichelle - Śro 28 Kwi, 2021 22:39 A czytałaś "Sekretne życie pisarzy"?
Moim zdaniem bardzo w stylu Bussiego.
Bardzo mnie bawiły opinie czytelników, tych zbulwesowanych i rozczarowanych. Agn - Śro 28 Kwi, 2021 22:41 Nie, to jego ostatnia ksiazka, a ja tego autora czytalam kilka lat temu.
Mam sie wziac? Bo z tego co wiem Musso idzie chyba teraz bardziej w strone thrillera. Moze bym lyknela. annmichelle - Śro 28 Kwi, 2021 22:51 Mnie się podobała , lubię pokręcone historie (ale nie psychodele!).
Pamiętam, że "Apartament w Paryżu" też był ok (bohaterka ta sama co w "Telefonie do anioła"), no i masz tam sporo Francji - tak na zachętę. Choć to być może rzeczywiście bardziej już thriller.
Agn napisał/a:
To mi sie tez u Bussiego podoba - zwiedzam sobie z nim Francje. Ale ja tak mam - lubie jak akcja ksiazki dzieje sie w kraju, ktory autor zna. I kiedy to w ksiazkach widac. Nie umiem tego wyjasnic za bardzo, problem z wyklawiaturzeniem. Chodzi mi o to, zeby w ksiazce czuc bylo, ze to jest cos, co autora otacza i wie, jak rzeczywistosc funkcjonuje, a miejsce, w ktorym osadza akcje bylo naturalnym otoczeniem dla bohaterow, a nie tylko kilkoma zdaniami o tym, co moge zobaczyc dzieki google maps.
O to przy "Więziach krwi" wymyślił wyspę, gdzie dzieje się akcja.
Moim zdaniem wyszło mu to bardzo zgrabnie.
Wrzucam (już chyba tradycyjnie,mam nadzieję, że nie masz dosyć) moją opinię (ukrywam ją w spoilerze, bo jest dosyć obszerna, choć nie zdradza kluczowych kwestii):
Spoiler:
Michel Bussi wspomina w przedmowie, że „Więzi krwi” to pierwsza powieść jaką wymyślił. Gdyby nie ona to następne nie mogłyby powstać oraz żadna inna nie dała mu szansy aż tak oderwać się od rzeczywistości podczas procesu twórczego. Jest dla niego najbardziej osobistą, zadedykował ją zresztą swojemu ojcu.
Brzmi zachęcająco? I to jeszcze jak! Myślę, że każdy kto lubi książki tego autora nie będzie zawiedziony – przynajmniej ja nie byłam.
Różni się od jego późniejszych dzieł, ale nie jest to z mojej strony zarzut.
Tym razem autor przenosi nas na fikcyjną wysepkę normandzką Mornesey, która mimo mikro rozmiarów (5 na 3 km) jest świadkiem wielu dramatycznych wydarzeń. Ich nagromadzenie wydaje się na początku zbyt dużym przypadkiem. I racja – tu nie ma miejsca na przypadek, o czym już wkrótce jako czytelnicy się przekonujemy.
Akcja rozgrywa się w ciągu czterech dni sierpnia 2000 roku i poznajemy ją głównie z dwóch perspektyw: szesnastolatka Colina, który jest na obozie żeglarskim oraz miejscowego wakacyjnego stróża prawa na rowerze – Simona Casanovy.
„Więzi krwi” to połączenie thrillera, kryminału, powieści przygodowej (nawet młodzieżowej), nieco psychologii, historii (Kaprys Mazariniego!) i sporą dawką humoru w dialogach. Te połączenia brzmią absurdalnie, ale, o dziwo, na kartach książki łączą się idealnie i podczas czytania nie miałam zgrzytu, że „coś nie pasuje”.
Moim zdaniem to idealna lektura na lato (choć ja czytałam ją zimą). Ciekawie i plastycznie opisana jest wyspa (dołączona jest nawet mapka), oddany klimat wakacji. A jednocześnie powieść zaczyna się od hitchcockowego „trzęsienia ziemi”, a później napięcie tylko rośnie. Mamy tu zagadkę, tragedię sprzed lat, legendarny skarb, misterną intrygę, odkrywane korzenie tożsamości, potrzebę bliskości, próby uporania się z żałobą, okrucieństwo, chciwość, itd.
Autor podrzuca tam tropy (prawdziwe i fałszywe) i mimo, że dość wcześnie udało mi się odkryć główną intrygę (na szczęście nie jest przekombinowana, czy zupełnie niewiarygodna) to nie odebrało mi to przyjemności dalszego czytania. Oprócz w/w plusów duża w tym zasługa bohaterów (świetnie nakreślone różne typy ludzi), a także serca, które widać Michel Bussi włożył w tę powieść.
Według mnie jedna z lepszych jego książek (a przeczytałam wszystkie) i oczywiście polecam.
Agn - Śro 28 Kwi, 2021 23:26 *wyciaga ze stosiku "Wiezi krwi" i kladzie obok siebie*
Ok, przekonalas mnie. Poza tym 3-dniowy weekend majowy to prawie wakacje, wiec bedzie jak znalazl. I chyba po MZJP przyda mi sie cos lzejszego. annmichelle - Śro 28 Kwi, 2021 23:31 Miłej lektury w takim razie i, oczywiście, czekam na Twoją opinię.Tamara - Pią 30 Kwi, 2021 21:14 Nowe sitko na kołek https://www.znak.com.pl/k...aw-duczko-65080 ...Aragonte - Pią 30 Kwi, 2021 23:14
annmichelle napisał/a:
A o jakie filmy mi chodzi - to napiszę Ci, jakbyś chciała, na priv, bo tu dziewczyny by mnie chyba zabiły śmiechem.
No to teraz tak łatwo się nie wykręcisz od zeznania
Co to, co to? annmichelle - Pią 30 Kwi, 2021 23:19
Aragonte napisał/a:
No to teraz tak łatwo się nie wykręcisz od zeznania
Co to, co to?
Nie wyciągniesz tego ze mnie. No way!
Zresztą temat już nieaktualny : dylematu nie ma, bo filmy zakupione, dotarły do mnie i właśnie rozkoszowałam się jakością HD.
EOT Aragonte - Pią 30 Kwi, 2021 23:40
annmichelle napisał/a:
Nie wyciągniesz tego ze mnie. No way!
To wyciągnę kiedyś na Skypie Agn - Pią 30 Kwi, 2021 23:48 Czy ktos powiedzial "skype"?
Annmichelle annmichelle - Sob 01 Maj, 2021 00:06
Aragonte napisał/a:
annmichelle napisał/a:
Nie wyciągniesz tego ze mnie. No way!
To wyciągnę kiedyś na Skypie
Eee - może zapomnisz się zapytać...
Ja już zapomniałam. Filmy? Jakie filmy?
Agn napisał/a:
Czy ktos powiedzial "skype"?
Annmichelle
Ja nie mówiłam "skype" - to Aragonte!
Agn, ale jakbyś miała ochotę to możemy się kiedyś "zgadać". Agn - Sob 01 Maj, 2021 00:49 Ekhm ekhm ekhm bo tu forumowe skajpowanie sie dzieje od czasu do czasu.
Ja bym miala ochote! annmichelle - Czw 06 Maj, 2021 13:42 Tamara, Admete - jak Wam idzie ta biografia Napoleona?
Chodzi mi o styl autora, ale też solidność wykonania poparta faktami.Admete - Czw 06 Maj, 2021 14:11 Doszłam do roku 1789 i na razie przerwałam. Książka jak najbardziej interesująca, ale nie mam weny na Napoleona. W Polityce jest o nim artykuł.Tamara - Czw 06 Maj, 2021 14:45 Doszłam nie wiem do którego roku, ale trafił do artylerii , gdzie się dokształca w zajęciach praktycznych z tejże, poza tym jest nieśmiały wobec kobiet . Czyta się świetnie , co i rusz są odnośniki do licznych źródeł, więc przypisów dostatek , sądzę że to dowód rzetelności wykonania. Czytanie idzie mi powoli , bo czas nie bardzo mam niestety.Tamara - Pon 10 Maj, 2021 10:29 Trwa rewolucja, Napoleone z fantasmagorycznego dzieciaka i faktycznie małomiasteczkowego manipulatora przemienił się w zdolnego dowódcę wojskowego , odnoszącego sukcesy w polu i pnącego się po szczeblach awansu , unikającego angażowania się w sprawy polityczne. Zaczyna romasować .annmichelle - Pon 10 Maj, 2021 12:55 Jak sama widzisz, nie jest to postać czarno-biała. Tamara - Pon 10 Maj, 2021 13:07 Na razie za wcześnie wyrokować dotychczasowe jego postępowanie nie budzi ani krzty sympatii ani szacunku. Megaloman, fantasta, mizogin , manipulant - tego sprawność jako dowódcy nie równoważy .annmichelle - Pon 10 Maj, 2021 13:13 Ok, czyli jednak albo "biografia z tezą" albo uprzedzenia albo cuś.
Napoleona w żaden sposób nie potrafię wsadzić do szufladki z napisem "Ten zły", gdzie są np. Stalin, Mao, Hitler, Che Guevara, Pol Pot, Ceaușescu, Kim Ir Sen, itd.Tamara - Pon 10 Maj, 2021 13:47 Na razie taki obraz się wyłania , mocno podparty źródłami .
Oni są w szufladce XX-wiecznej. Może Napoleon powinien być w XIX-wiecznej
A przy okazji - o jego niewysokim wzroście pisali współtowarzysze z wojska, więc coś w tym było annmichelle - Pon 10 Maj, 2021 14:04
Tamara napisał/a:
A przy okazji - o jego niewysokim wzroście pisali współtowarzysze z wojska, więc coś w tym było
Bo byli chłopy jak dęby.
Co do wzrostu to na bank nie był niski. Udowodnione po jego śmierci.
Przy okazji - miejsce pochówku Napoleona (Pałac Inwalidów w Paryżu) zrobiło na mnie bardzo duże wrażenia - większe niż Wersal. Przepiękny architektonicznie , połączenia wielobarwnych marmurów - majstersztyk.
Sam sarkofag, mimo prostoty, robi wrażenie - niestety, zdjęcia nie oddają efektu, gdy widzi się to "na żywo".Admete - Pon 10 Maj, 2021 15:19
Tamara napisał/a:
Megaloman, fantasta, mizogin , manipulant - tego sprawność jako dowódcy nie równoważy .
Też go nadal nie lubię.Tamara - Pon 10 Maj, 2021 19:44
annmichelle napisał/a:
Bo byli chłopy jak dęby.
Znaczy wedle wojskowych standardów jednak kurdupel
Admete Akaterine - Pon 10 Maj, 2021 19:59 Wystarczy sprawdzić - Napoleon miał 168 cm wzrostu, podczas gdy średnia we Francji wynosiła 164, a w Wielkiej Brytanii 170. To tak jakby stwierdzić, że mężczyzna o wzroście koło 178 cm to kurdupel - bo taka jest średnia w Polsce.annmichelle - Pon 10 Maj, 2021 21:31
Tamara napisał/a:
Znaczy wedle wojskowych standardów jednak kurdupel
No właśnie nie, co próbowałam już wyjaśniać wcześniej.
Akaterine - dzięki.
Dorzucę tylko, że Napoleon Bonaparte miał te 168 cm w chwili śmierci, natomiast przyjmuje się, że w latach świetności jego wzrost to 172-173 cm.
Tego nawet dziś nie uznaje się za wzrost kurdupla...