Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
Agn - Śro 31 Sie, 2016 21:48
Uch, wróciłam z pracy, nogi mi nie powiem gdzie włażą ze zmęczenia, ale oto jestem.
Postaram się uporządkować posta...
MOON LOVERS - SCARLET HEART: RYEO
| Admete napisał/a: | | te piosenki - bolą od nich zęby |
O, to to to. Ja, wiadomo, łykam tę dramę z całym dobrodziejstwem inwentarza i podoba mi się od A do Z (będziecie musiały to znieść, że będę się zachwycała absolutnie wszystkim, z góry przepraszam). I jedyną chmurką na horyzoncie są dla mnie te piosenki. Niech by już były - ale na napisach końcowych, a nie w scenach w dramie, kiedy kładą nastrój. Aaaaarghhh!!!
| Admete napisał/a: | | Człowieka odpowiedzialnego w tym serialu za oprawę muzyczną powinni wybatożyć |
*bez słowa podaje Admete batog* Czyń honory...
Okej, jako rzekłam - komponowana muzyka (ta wiolonczela! mmmmrrrrau!) podoba mi się bardzo, ale piosenki to jakaś masakra.
| Admete napisał/a: | | W drugim odcinku zmniejszyli maskę Junkiemu i od razu lepiej. |
Zmniejszyli?
| Admete napisał/a: | | spotkanie Czwartego z matką |
Najchętniej bym temu oschłemu babsztylowi kudły z głowy powyrywała.
| Admete napisał/a: | | żona ósmego strasznie staro wygląda. |
To prawda, wygląda. Ale może była od niego starsza, to w końcu młody mężczyzna, a ona ma matczyne zapędy względem Hae Soo. Inna sprawa, że ówczesna fryzura nie odejmuje aktorce lat, tylko bezlitośnie jej ich dodaje.
| BeeMeR napisał/a: | Zagrał i tak więcej niż książę koronny, na ten przykład |
Ja ci dam koronnego księcia.
| BeeMeR napisał/a: | Jasne - i jeszcze czas zamarł, by sobie mogli wejrzeć głęboko w oczy, włosy Junkiego fruwały na nieustannym wietrze, a dopiero potem czas start i włala |
No a jak! Ale wiecie... tak się czepiam tych piosenek, a pomyślcie - w tej właśnie scenie mogło polecieć na cały regulator "Love is the mooOOOOOOMMEEEEEEENT!!!" Brrr!
| BeeMeR napisał/a: | Ale Junki na koniu - cud, miód i orzeszki |
Na mnie wrażenie zrobiła scena, kiedy koń mu podskoczył, a ten sobie na nim najspokojniej siedział i żadnego nerwowego ruchu, by się utrzymać. Nie znam się na jeździe konnej, może to tak naprawdę banalny manewr, ale zazwyczaj jak widziałam, to faceci gwałtownie się przytrzymywali a to grzywy, a to czegośtam, a ten nic. Normalnie - wow i szacun.
| Trzykrotka napisał/a: | | Bracia zbijają się w trwożną gromadkę kiedy wchodzi do pokoju. |
Swoją szosą ciekawi mnie, dlaczego. Bracia się go boją ze względu na to, co o nim mówią? Czy że to jest ich "przeklęty" brat (honestly!). Czy też któregoś wytrzaskał po pysku w dzieciństwie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Szkoda, że ucierpiał koń, ale logika w tym była IMHO. |
Szkoda jednak, że koń stracił życie dla logiki symbolicznej. Bo za jakiś czas Junki znowu zapychał na koniu, w końcu stajnie królewskie pewnie pełne. Nie sądzę też, by król żałował jakiegoś wierzchowca, który by mu zabrał sprzed oczu czwartego syna.
| Trzykrotka napisał/a: | Uch, jaką powiem nowinę: Jun Ki podobał mi się do wypęku |
Jakam zdziwiona!
| Aragonte napisał/a: | Scenę w kąpieli na bieżąco komentowałam w esemesach z Agn I wcale a wcale nie oglądałam jej sobie dzisiaj do śniadania |
A owszem! Mam dowody w postaci smsów. Będę cię nimi szantażować na starość.
| Aragonte napisał/a: | | Podobała mi się też scena, w której bezwiednie się uśmiechnąć na widok wygłupów młodszych braci (to był Dziesiątka i który???), po czym szybko wygasił ten uśmiech, kiedy przyłapał go na nim Ósemka. |
Oj, tu mi już oczka na mokrym miejscu siedziały i tylko czekały, by puścić fontannę. Bardzo ładnie to wypadło, a smutne jest, że siąpić tylko nosem można.
| Aragonte napisał/a: | Scena obrzędu i walki bardzo mi się podobała |
I mnie! Bardzo! Oglądałam tę scenę miliard razy!
| Trzykrotka napisał/a: | | Wang So został w dzieciństwie uznany za przeklętego, wyrzucony z państwa, skazany na zapomnienie. Wychowywał się w górach, z daleka od swoich ludzi. I też pokazane jest, ze kiedy wraca, matka niemal pluje na niego, obrzuca wyzwiskami, nie chce znać. |
Może coś w tym jest? W sensie prawdziwy Wang So może miał taką przeszłość? Albo tak głosi legenda? Ciekawy wątek.
| Admete napisał/a: | Junki z mieczem i na koniec zły Yoda |
Ooooch!!! *wzdycha z ukontentowaniem i szykuje się do seansu z odcinkiem nr 3*
| Trzykrotka napisał/a: | | Blogerki czytające książkę twierdzą, że zakończenie chińskiej dramy jest inne niż chińskiej ksiązki, więc jest nadzieją, że nie wszystko będzie odwzorowane tak samo. |
To może oznaczać różne rzeczy, niekoniecznie dobre.
| BeeMeR napisał/a: | Ja widziałam spotkanie głównej pary w łaźni - no, no Junki - nie poznaję pana |
Prawda? Nic się ino wachlować...
PARAGRAF 1.A - DOT. TŁUMACZENIA
| Admete napisał/a: | | Agn twoje napisy są na pewno bardzo dobre. |
Trzykrotka jest ode mnie o 5 klas lepsza w te klocki, ale dziękuję.
| Trzykrotka napisał/a: | Acha, Wilk, Jun KI jest Wilkiem
Miałyśmy zgryz jak przetłumaczyć Wolf-dog, żeby było ładnie. Wilk-pies, Wilczy Pies, Psi Wilk, Wilczak (hybryda psa i wilka)? Cieszę się, ze Agn postawiła na Wilka |
Uznałam, że Wilczy Pies to za dużo do gadania, a Wilk brzmi i strasznie, i nieprzyjemnie dla Wang So (bo go uznają za zwierzę). Będzie więc Wilk.
| BeeMeR napisał/a: | Jeszcze mógł być wilkor
Żartuję - wilk jest bardzo ok |
A wiesz, że o tym też przez sekundę pomyślałam? Ale stwierdziłam, że choć w dramie jest element fantastyki, to jednak wolę się trzymać tego, co mamy w naszym świecie.
| Trzykrotka napisał/a: | Acha - z góry was przepraszam, nie będę w tym tygodniu tak szybka jak Agn Napisy do trójki zrobię, ale i dziś i jutro poumawianam i będę do tłumaczenia siadać dopiero wieczorem |
W razie Niemca mogę zrobić i trójkę, i tak kończę wieczorami, więc nie mam jak się z nikim teraz spotykać, to mogę wracać po pracy i przełożyć napisy na nasze. Choć wiem, że cię też paluszki świerzbią.
No i na pewno twoje napisy będą o wiele, wiele lepsze.
DRAMA, KTÓRĄ OGLĄDA ADMETE, A KTÓREJ NIE PAMIĘTAM TYTUŁU
| Aragonte napisał/a: | Hmm, jednym z powodów (poza długością), dla którego po to jeszcze nie sięgnęłam, jest obawa, że być może w moich oczach ta drama okaże się już "podstarzała" Sposób filmowania i cała reszta - nie wiem, czy w to wsiąknę. Minęło jednak sporo czasu od realizacji. |
Pozwolę sobie wtrącić - tak być może, ale niekoniecznie musi. Pewne rzeczy się w dramalandzie zmieniły, ale starsze dramy potrafią się same obronić. Może nie miały takich możliwości technicznych, jakie sa teraz, ale mają inne dobre rzeczy. Jeśli historia jest dobra, to najsłabsza technika cię nie odstraszy.
Nie namawiam. Fakt faktem, że to bardzo długa drama, ale czasem warto się przełamać.
| Admete napisał/a: | | Chwilami się zastanawia jakby ten serial zrobili ludzie od Smoków dzisiaj? |
Biorąc pod uwagę, jak się uczą na błędach i jak potrafią zrobić choćby część seguka? O kochana... toś mi wyobraźnię rozpaliła!
| BeeMeR napisał/a: | Fotki interesujące |
Mnie się te ich altanki (czy jak to nazwać?) strasznie podobają. Mogłyby być też takie u nas...
| Admete napisał/a: | | Niestety niedługo będę mieć 9 odcinków słabej jakości. Ale postanowiłam oglądać, bo zaczynają się konkretne działania na morzu. Zwłaszcza pierwsza bitwa mnie interesuje. |
Może nie będzie tak źle?
O bitwie donoś!
OFFTOP
| Trzykrotka napisał/a: | | Zaklęta w sokoła - piękna, klimatyczna baśń i łupanka muzyczna w tle, od której zęby cierpły. |
Jak rany - nie pamiętam tego. Mus obejrzeć znów.
| Aragonte napisał/a: | Prosze, nie kłóćmy się, życie jest dość stresujące i bez tego |
Popieram koleżankę. Naprawdę wszystkie was bardzo lubię takie jakie jesteście.
No, to teraz naści - napisy pl do odcinka nr 2.
Aragonte - Śro 31 Sie, 2016 21:55
Admete, dzięki za zdjęcia z Nieśmiertelnego Admirała - kusisz dalej
| BeeMeR napisał/a: | Ja widziałam spotkanie głównej pary w łaźni - no, no Junki - nie poznaję pana |
Poproszę o rozwinięcie tego arcyciekawego tematu i liczne spostrzeżenia o dużym ładunku merytorycznym
Pod jakim względem Junkiego nie poznajesz?
Agn - Śro 31 Sie, 2016 21:57
| Aragonte napisał/a: | Poproszę o rozwinięcie tego arcyciekawego tematu i liczne spostrzeżenia o dużym ładunku merytorycznym
Pod jakim względem Junkiego nie poznajesz? |
Tak, tak, prosimy - rozwiń myśl. Brzmi tak obiecująco.
Sprawdziłam wiek aktorki - Admete, pani, która gra małżonkę Ósmego księcia jest od Ha Neula bite 10 lat starsza. Ale że nie jest np. Kim Hee Sun, to niestety wygląda na jeszcze starszą. To pewnie stąd jej prezencja bardziej pasująca na ciotkę, niż małżonkę.
Aragonte - Śro 31 Sie, 2016 23:35
Zgadzam się co do aktorki - niestety wygląda bardziej na matkę Ósmego niż żonę.
I co do łupanki-rąbanki w "Zaklętej w sokoła" - nie dałam rady tego powtórnie obejrzeć z powodu fatalnej muzyki
Starłabym zęby od zgrzytania, a i tak mam kiepskie.
Agn - Czw 01 Wrz, 2016 00:00
Ja ten film widziałam kilka razy. Fakt, ostatni raz ileśtam lat temu, nie pamiętam jaka tam była muzyka. Widać młody Rurger Hauer w czerni wyłączył mnie na niedogodności filmu.
Obejrzałam trójkę. Przepraszam, musicie mi wybaczyć te ciągłe zachwyty, ale ja nie mogę inaczej - drama jest boska. Jestem nią tak zachwycona, że nie mogę bardziej. Junki to narodowy skarb Korei i powinni o niego dbać i na niego chuchać, by mu włos z głowy nie spadł, bo żadne diamenty tego świata nie są tak dobre jak on.
Wspaniały jest. A im bardziej interesujące są kolejne odsłony jego bohatera, tym go bardziej wielbię.
I walka na końcu - o jjjjacie! Brutalna, krwawa, ale też można było sobie popatrzeć na naszego bohatera - jak on się cudownie porusza, jakby całe życie mieczem robił. No i końcówka przy łożu królowej - przerażona królowa ma przed sobą syna (i to tego znienawidzonego, który może nie mieć dla niej litości - ciekawe, na jakiej nucie zagra ta kobieta, by ocalić życie), który właśnie wrócił z rozpierduchy z wciąż okrwawionym mieczem i równie okrwawioną twarzą. I ten jego uśmieszek. To się nazywa cliffhanger! No kurde, i co teraz?!!! Dowiemy się w przyszłym tygodniu...
Z innych spraw - biedna ta żona Ósemki, już widzi, co się święci. Ciekawa jestem, kiedy Hae Soo się ocknie. Opowiedziała swojej kuzynce coś, co ją spotkało w życiu (że niby sen miała), zastanawiam się, kiedy się skapnie, że teraz to ona będzie odgrywała rolę kobiety, która drugiej zabiera partnera. IU i Ha Neul mieli cudną scenę skinshipu, że niby nakładanie jakiejś mazi na ranę. Opatrywanie rany było też w wykonaniu królewny i Wang So. I to też była ładna scena (choć ona mu opatrunek niemal na ciuchu nałożyła, ale niech tam - rozdarty ciuch, to może i mu tylko na ramieniu zawiązała). Scena byłaby tym ładniejsza, gdyby w głowie nie bił mi alarm: "To jest jego siostra!" i chore czy nie - żona Wang So była jego przyrodnią siostrą. Eeech...
Podoba mi się Trzynasty z tym swoim malowaniem ludzi, brzdąkaniem na geomungo i niespełnionym uczuciem do żony Ósemki. To chyba on będzie miał kurtyzanę za ukochaną? Aktor mi się podoba. Ma świetną mimikę - widziałyście co wyprawiał, jak walczył z Ji Soo o obrazki?
Wciąż też czekam na rycerkę.
Dziesiątka jest takim śmiesznawym smarkaczem. Chłopiec z EXO nadal mi nie leży jako aktor, ale nie przeszkadza mi.
Podobają mi się w dalszym ciągu stroje, wnętrza, widoki, humor i mroczny nastrój. A że drama zmierza w kierunku mrocznej strony, to wszystko jest jak należy.
Ech, nie mogę się doczekać kolejnego poniedziałku!
Admete - Czw 01 Wrz, 2016 06:08
| Agn napisał/a: | | Jeśli historia jest dobra, to najsłabsza technika cię nie odstraszy. |
Historia jest konkretna - w drugiej części mieli sporo materiału z zapisów historycznych i idą według tego. Dodają jednak watki zwykłych ludzi, żeby nie było nudno.
| Agn napisał/a: | | O kochana... toś mi wyobraźnię rozpaliła! |
Byłoby na pewno bardziej dramatycznie. Potrafiliby politykę pokazać atrakcyjniej, Admirał byłby mniej posagowy - to na pewno. Tutaj jednak jest większa dbałość o detale historyczne ( w drugiej części ), np stroje są mniej atrakcyjne dla widza, ale prawdziwe.
| Agn napisał/a: | | Może nie będzie tak źle? |
Będzie źle, bo jakość jest bardzo słaba. trudno i tak obejrzę - jeśli nie całe odcinki, to watek Admirała.
BeeMeR - Czw 01 Wrz, 2016 08:12
| Agn napisał/a: | Zmniejszyli? | Owszem, miał zachodzącą na nos a teraz już nie zachodzi. Też wolę obecną maskę
| Agn napisał/a: | Ja ci dam koronnego księcia. | Nie chcę
| Agn napisał/a: | Na mnie wrażenie zrobiła scena, kiedy koń mu podskoczył, a ten sobie na nim najspokojniej siedział i żadnego nerwowego ruchu, by się utrzymać. Nie znam się na jeździe konnej, może to tak naprawdę banalny manewr, ale zazwyczaj jak widziałam, to faceci gwałtownie się przytrzymywali a to grzywy, a to czegośtam, a ten nic. Normalnie - wow i szacun. | Już to robił w Gunmanie i już wtedy byłam zachwycona po kokardki
| Cytat: | Ja ten film widziałam kilka razy. Fakt, ostatni raz ileśtam lat temu, nie pamiętam jaka tam była muzyka. Widać młody Rurger Hauer w czerni wyłączył mnie na niedogodności filmu. | Mnie też Nie pamiętam muzyki, a Rutgera w czerni i owszem
| Aragonte napisał/a: | Poproszę o rozwinięcie tego arcyciekawego tematu i liczne spostrzeżenia o dużym ładunku merytorycznym
Pod jakim względem Junkiego nie poznajesz? | Ogólnie wczoraj nie miałam możliwości rozwinięcia wrażeń - i zachwytów nad dramą
Junki niewstydliwy i półnagi to wielka odmiana po skromnie zakrytym dotąd ciele
Scena bardzo ładna w części Junkiego, bo za wyjątkiem nadmiernego wytrzeszczu panny - jak ona się wytrzeszcza to zupełnie nie jest ładna (nie wiem, czy ktokolwiek jest ładny podczas wytrzeszczu )
Szalenie mi się podobał rytuał taneczno-wojenny Piękna oprawa i ładny przebieg No i podobała mi się potyczka w lesie brzozowo-bambusowym, bo tam pada moje ulubione zdanie ze zwiastuna, czyli "ani mi się śni" gdy 8. każe 4. oddać pannę
Agn - Czw 01 Wrz, 2016 09:17
| Admete napisał/a: | | Historia jest konkretna |
Dlatego mówię.
| Admete napisał/a: | | Będzie źle, bo jakość jest bardzo słaba. |
To współczuję. Jak się drama podoba, to się i słabą jakość obejrzy, jak nie ma wyjścia, ale to psuje przyjemność.
| BeeMeR napisał/a: | | Owszem, miał zachodzącą na nos a teraz już nie zachodzi. Też wolę obecną maskę |
Aaa, o to chodzi! Mnie się ta zachodząca na nos też podobała - była trochę straszniejsza. Może ma kilka? Bo i ta wygląda na lżejszą.
| BeeMeR napisał/a: | | Już to robił w Gunmanie i już wtedy byłam zachwycona po kokardki |
No facet najwyraźniej umie się utrzymac na koniu.
| BeeMeR napisał/a: | | Junki niewstydliwy i półnagi to wielka odmiana po skromnie zakrytym dotąd ciele |
No powiem ci, że internet się ugotował z wrażenia.
Oglądalność ML wzrasta. Niech osiągnął 20% albo i więcej!
| BeeMeR napisał/a: | | Szalenie mi się podobał rytuał taneczno-wojenny Piękna oprawa i ładny przebieg |
O, to to!
| BeeMeR napisał/a: | | No i podobała mi się potyczka w lesie brzozowo-bambusowym, bo tam pada moje ulubione zdanie ze zwiastuna, czyli "ani mi się śni" gdy 8. każe 4. oddać pannę |
Jemu tak chyba zostanie, tylko powody się zmienią.
BeeMeR - Czw 01 Wrz, 2016 09:22
| Agn napisał/a: | Może ma kilka? Bo i ta wygląda na lżejszą. | Ja sobie wykoncypowałam, że ta z nosem jest "wyjściowa" poza pałac, a ta bez "codzienna" - oczywiście drama nie idzie za moim tokiem rozumowania, ale to drobnostka
Ogromnie mi się maski rytualne podobają - niektóre już widziałam w innych filmach
Agn - Czw 01 Wrz, 2016 09:24
| BeeMeR napisał/a: | | Ja sobie wykoncypowałam, że ta z nosem jest "wyjściowa" poza pałac, a ta bez "codzienna" |
Też tak sobie to umyśliłam teraz, choć łoić mnichów poszedł w swojej "codziennej" chyba. Może nie miał czasu się przebrać.
| BeeMeR napisał/a: | | Ogromnie mi się maski rytualne podobają - niektóre już widziałam w innych filmach |
Heh, owszem. No ale takie mieli. One są takie dość przerażające, rzekłabym.
Trzykrotka - Czw 01 Wrz, 2016 11:18
Nie odzywam się, bo ganiam jak z pieprzem, nie mam kiedy napisać posta - napisy najważniejsze. Mam już jakieś 40 minut, więc dama radę, tym bardziej, że Jun Ki tak pięknie się bił bez wielkiego gadania, że byłam mu wdzięczna
Powiem wam - zachwyconam dramą na tylu polach, że wręcz nie umiem dramowo myśleć o tym, że dziś będą napisy do W, czy że zostały mi jeszcze 2 odcinki Signal. Pewnie będę o tym faflunić (*tjaaaa, zołza jedna, pogoniła Admete i teraz dopiero rozpuści jęzor Jakby to nie brzmiało - pogonienie nie było moim zamiarem. Admete - dobrego pierwszego dnia w szkole
Wizualnie - cacko. I wnętrza i stroje i plenery i zdjęcia z drona. I jaka robota operatorska! Przy takich dramach człowiek widzi jak na dłoni zalety preprodukcji. Jest czas na dopieszczanie kadrów, doświetlenia twarzy, oczu, pokazanie każdej błyskotki we włosach pań, każdego drgnienia powieki panów. Wjazd Psa-Wilka do stolicy a la nazgul, z widokiem tylko fragmentów - końskich nóg, kaptura, przelotnego widoku maski - cudo. Albo takie detaliki, jak nocny powrót zakochanej w Ósmym Hae Soo do domu i jej przejście w milczeniu obok Czarnego jak noc Czwartego siedzącego na skałce. Dynamika walki, z filmowaniem zza filarów, z góry, żeby pokazać całą ciasną przestrzeń w której to się odbywa - zachwycam się co chwilę.
Podoba mi się przedstawienie postaci, te chwile na zaprezentowanie poszczególnych książąt: że Czternasty lubi się bić, że Trzynasty jest artystą, kobieciarzem i hoduje w sercu uczucie do szwagierki (super, bo jest szansa, że nie będą próbowali wrobić go w nieszczęśliwą miłość do Hae Soo, wystarczy jej wzdychulców), że Dziesiąty to jeszcze wielki dzieciak.
O grze Jin KI i Ha Neula to mogę bardzo długo - bardzo pięknie rysują swoich książąt No i dialog są świetnie napisane, świetnie Czuje się to, kiedy się tłumaczy. Polskie słowa płyną gładko, doalogi są zabawne (strasznie śmiałam się z rozmowy 10 i Hae Soo, z tym "to nasz pierwszy dzień" młodego) albo poruszajace (rozmowa Hae Soo z Ósmym o pierwszym zabiciu człowieka).
Będę się jeszcze zachwycać, ale najpierw praca, potem napisy
BeeMeR - Czw 01 Wrz, 2016 11:23
W 12 - jestem w połowie i znowu się podziało ciekawie, znowu były interesujące rozmowy z twórcą i przetwórcą webtonu tudzież znowu się całowali
No i on podziwiał jej bieliznę i zachęcał ją do ponownego pokazania się mu nago - bo przecież poprzedniego razu nie pamięta
Trzykrotka - Czw 01 Wrz, 2016 11:42
| BeeMeR napisał/a: |
No i on podziwiał jej bieliznę i zachęcał ją do ponownego pokazania się mu nago - bo przecież poprzedniego razu nie pamięta |
Ci to są szybcy, ja nie mogę
BeeMeR - Czw 01 Wrz, 2016 11:53
Ja sobie trochę oczywiście żartuję z W, a przede wszystkim drama żartuje
No ale fabuła nie stoi w miejscu, to bardzo dobrze.
Tylko postać kobieca robi się coraz bardziej niuniowata zwłaszcza, że Kang Chul coraz bardziej odzyskuje rezon i ma swój własny pomysł na zakończenie webtonu
Ja już znacznie bardziej wolę postać kobiecą z SH-ML, bo to jest klasyczna zadziorna panna w wiecznych opałach, do ratowania i kłócenia się Przynajmniej póki nie zaczęła się bać 4. księcia.
Trzykrotka - Czw 01 Wrz, 2016 12:16
| BeeMeR napisał/a: | | Przynajmniej póki nie zaczęła się bać 4. księcia. |
Ale do jerków go zwyzywała
Całe szczęście, ze IU dała sobie spokój z wytrzeszczem, bo okropnie okropne to było. Wszędzie w internecie pełno jest jej zdjęć z okrągymi jak piłki oczami. Hae Su już chyba przestała się tak dziwić wszystkiemu i wszystkim. Kiedy gra ograniętą Hae Su, jest bardzo fajna - zadziorna z 10 księciem, miękka i ciepła z 8. Co do 4, to na razie jest najgorzej (co się dziwić, skoro facet przeczołuje ją przy każdym spotkaniu), ale chyba już w czwartym odcinku będzie batożenie i "ona jest moja."
Ciekawostka z tą księżniczką, siostrą Ósmego. W Shine Or Go Crazy - jak sobie przypomnę - oficjalna żona Wang So była tez siostrą Wang Wooka. Tutaj widać, ze państwo wyraźnie mieli się ku sobie i nadal on nie jest na nią obojętny (*internet zgorszony )
Byłam pewna, ze KOreańczycy ominą sprawę wielożeństwa i ominęli. Ósmy ma siostrę z cechami Fujin Ósmego chińskiego, oraz żonę jak Roulan. Ale musze powiedzieć, ze mimo to, a może bardziej dlatego, jego zauroczenie Hae Su jest jeszcze bardziej brrrrr. (*internet jeszcze bardziej zgorszony)
Pogrzeb, który widac było w zajawkach, to na pewno będzie pogrzeb żony Ósmego.
BeeMeR - Czw 01 Wrz, 2016 15:59
| Trzykrotka napisał/a: | | (*internet jeszcze bardziej zgorszony) | Nie będziemy się tym przejmować, prawdaż?
Skończyłam 12. W
Podoba mi się umowność i elastyczność obu światów, dostosowujących się do tego, kto aktualnie rządzi - pisarz, pomagier, córka czy któryś z (anty)bohaterów
Ponownie wrócił romans - bo a jakże by inaczej - i słodycz nas zalewa, ale kryminał jednak imho triumfuje albo zamierza w kolejnym odcinku
Czekam na kolejny odcinek bo tam się podzieją ciekawe rzeczy sądząc po zwiastunie no i na 3. napisy do ML bo czekam na seans
Trzykrotka - Czw 01 Wrz, 2016 16:44
Mam już 45 minut
Admete - Czw 01 Wrz, 2016 18:26
Też mi się podoba to naginanie rzeczywistości obu światów i rozgrywka między Kang Chulem i mordercą. Dziś odcinek 13. Ciekawa jestem czy w przyszłym tygodniu dadzą od razu pozostałe trzy odcinki. I czy na końcu postacie dostaną sygnał, że są tylko igraszką scenarzysty
| BeeMeR napisał/a: | | Owszem, miał zachodzącą na nos a teraz już nie zachodzi. Też wolę obecną maskę |
No bo taki zgrabny nos zasłaniać - też pomysł
Z Immortal dowiedziałam się, ze pod koniec XVI wieku w Japonii byli jezuici i sporo chrześcijan. Jeden z jezuitów - Gregorio de Cespedes był podobno pierwszym misjonarzem, który odwiedził Koreę, razem z Japończykami - najeźdźcami. Wśród żołnierzy japońskich dużo było chrześcijan. W Korei wiara pojawiła się razem z jeńcami, którzy zostali wypuszczeni na krótko przed wybuchem wojny.
Battle of Okpo- Chosun Navy w pełnej chwale. Pierwsza bitwa morska tej wojny. Koreańczycy zmietli statki japońskie, sami prawie nie ponosząc strat. Mnóstwo świetnych ujęć - teraz by pewnie tego lepiej nie zrobiono. Niestety to już ten słaby jakościowo odcinek.
| Cytat: | Admiral Yi approached Okpo harbor the next day. He saw around 50 Japanese ships anchored there. The Japanese soldiers were looting and killing Korean civilians. Angered, Yi attacked.
The Japanese panicked and quickly boarded their ships in an attempt to escape. The Koreans encircled the Japanese and commenced firing with their cannons. The Japanese commander Todo Takatora ordered his men to counterattack with arquebuses but unfortunately for them, did not cause much damage. After desperate fighting, the Japanese threw their weapons and armor overboard and jumped into the water to flee. Yi pulled back into the sea and the next day neared a harbor called Jeokjinpo.
Admiral Yi was again saddened by the Japanese harassment of the Koreans and ordered his men to throw a heavy volley of arrows and cannonballs upon the Japanese. They destroyed 11 out of 13 ships. The Koreans then took the treasures from the Japanese wrecks and sailed back to Yeosu.
Yi was promoted to Naval Commander of the Three Provinces (Hangul : 삼도수군통제사, Hanja : 三道水軍統制使) by King Seonjo, a position equivalent to the modern admiral, which gave him authority over the Jeolla Right and Left Navies, the Gyeongsang Right and Left Navies, and the Chungcheong Navy. Yi's view of the Japanese slaughtering and looting local towns made him very determined to protect the Korean people by preventing the Japanese ships from even landing on shore. Later, at the Battle of Sacheon, he first used his "secret weapon", the Turtle Ships and defeated the Japanese again. |
A KMM nawet jak go postarzają i ubierają w grube warstwy, to nadal taki niewinny i młodziutki Milusi
Aragonte - Czw 01 Wrz, 2016 20:47
| Trzykrotka napisał/a: | Mam już 45 minut |
Trzymam
Rób kopie pliku, plisss
| Admete napisał/a: | No bo taki zgrabny nos zasłaniać - też pomysł |
Mądrego to i przyjemnie posłuchać
| Admete napisał/a: | A KMM nawet jak go postarzają i ubierają w grube warstwy, to nadal taki niewinny i młodziutki Milusi |
No cóz, dwadzieścia lat ciężko mu było dodać. A jak operuje głosem, kiedy gra starszego? Chyba ma taki sam jak zawsze, mocny i głęboki?
Dopiero niedawno wróciłam, zmęczona jestem. Ale "W" mam nadzieję obejrzeć, jak do mnie dopełznie
Admete - Czw 01 Wrz, 2016 21:05
| Aragonte napisał/a: | | Chyba ma taki sam jak zawsze, mocny i głęboki? |
Taki sam Uwielbiam jak mówi. Wcześniej jako młody człowiek mówił takim miękkim głosem, z zupełnie inną intonacją. I jak się statki Koreańczyków tak w oddali pojawiły, a na pierwszym planie japońska łódź zwiadowcza - to był piękny widok. Tak samo jak zrobiły manewr, żeby skierować ostrzał na wroga. Tak sobie myślę, że te dwanaście lat temu to w koreańskich domach były wiwaty
Agn - Czw 01 Wrz, 2016 21:19
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam już jakieś 40 minut, więc dama radę, tym bardziej, że Jun Ki tak pięknie się bił bez wielkiego gadania, że byłam mu wdzięczna |
Dobrze czasem mieć na ekranie człowieka czynu, a nie politykowania.
| Trzykrotka napisał/a: | | No i dialog są świetnie napisane, świetnie Czuje się to, kiedy się tłumaczy. |
Oj, to prawda. Tłumaczenie to czysta przyjemność.
| Trzykrotka napisał/a: | | Kiedy gra ograniętą Hae Su, jest bardzo fajna - zadziorna z 10 księciem, miękka i ciepła z 8. Co do 4, to na razie jest najgorzej (co się dziwić, skoro facet przeczołuje ją przy każdym spotkaniu), ale chyba już w czwartym odcinku będzie batożenie i "ona jest moja." |
Myślę, że Wang So jest nią na razie zainteresowany na zasadzie domowego zwierzątka, które psoci. A domowego zwierzątka się nie batoży.
Hae Soo się go boi prosto w twarz, ale starczy jej bezczelności, by za nim wrzeszczeć, że jest palantem.
No ale ja się jej nie dziwię - też bym się tego faceta bała. Jakiś gość w masce przykłada jej nóż do gardła, a ten mówi, że jak chce, to niech ją sobie zabija, on ma na to wyrąbane. No i co ją spotyka, to ją chwyta za łapkę (a szarpanie jeszcze będzie pewnie nie raz), albo się czepia. Podziwiam Hae Soo, że jeszcze nie sfiksowała od tego, co widziała (w XXI wieku raczej nieczęsto ma się szansę być świadkiem masakry - całe szczęście).
Ach, rozmowa z Ósemką o zabijaniu też była niezła. I jej puenta: "Co to jest ten... stres?"
| Trzykrotka napisał/a: | | Byłam pewna, ze KOreańczycy ominą sprawę wielożeństwa i ominęli. |
Jak ominęli? Król ma małżonek od zarypania i trochę. Choć fakt - odnośnie ewentualnych wielomałżeństw synów drama milczy.
| Trzykrotka napisał/a: | | Pogrzeb, który widac było w zajawkach, to na pewno będzie pogrzeb żony Ósmego. |
Ja bym raczej obstawiała pogrzeb następcy tronu, bo on ma dość szybko umrzeć, z tego co czytałam.
| Admete napisał/a: | Niestety to już ten słaby jakościowo odcinek.
|
Aż szkoda, bo skoro piszesz, że byłoby co podziwiać w dobrej jakości...
PS W dalszym ciągu nie ma napisów z tą brakującą sceną. U siebie zaś poprawiłam jedną zjedzoną literkę i błąd w wyrażeniu. Podrzucić? Czy darować już sobie?
Admete - Pią 02 Wrz, 2016 04:51
| Agn napisał/a: | | Aż szkoda, bo skoro piszesz, że byłoby co podziwiać w dobrej jakości... |
No szkoda.
Trzykrotka - Pią 02 Wrz, 2016 08:51
Ji Chang Wook wraca do dramalandu, więc coraz go więcej w różnych sesjach zdjęciowych
Ta piżamka jest zabójcza
http://www.dramabeans.com...kingly-pajamas/
BeeMeR - Pią 02 Wrz, 2016 08:56
| Trzykrotka napisał/a: | Ta piżamka jest zabójcza | Ale z kociakiem było fajowe
http://www.dramabeans.com...n-drama-the-k2/
Trzykrotka - Pią 02 Wrz, 2016 09:22
O jakie piękne Miód na moje serce - super-mężczyzna, który jest dobry dla zwierząt
Zrównoważy mi to Jun Ki zabijającego konia.
|
|
|