To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

BeeMeR - Nie 23 Sie, 2015 15:24

Cytat:
A macie już napisy do 13 i 14 odcinka?
do 13 są, ale nie zdążyłam ich wczoraj obejrzeć do końca bo mi się po kwadransie oczy zamknęły. Zobaczymy jak mi dziś pójdzie. :trzyma_kciuki:

btw. w prokuratorze wampiry piły tradycyjnie, z aorty, ew. z kieliszków, no ostatecznie z folii krew oddaną przez naiwnych krwiodawców :P

Agn - Nie 23 Sie, 2015 15:45

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
A macie już napisy do 13 i 14 odcinka?
do 13 są, ale nie zdążyłam ich wczoraj obejrzeć do końca bo mi się po kwadransie oczy zamknęły. Zobaczymy jak mi dziś pójdzie. :trzyma_kciuki:

A 14tka się robi - poranek spędziłam na usuwaniu literówek. Teraz robię resztę (jestem m/w w 2/3).

Trzykrotka - Nie 23 Sie, 2015 15:56

Admete napisał/a:
Właśnie skończyłam oglądac Duszkę - wzruszyłam się.

Wieczorem zrobię sobie smaczny seans :banan: Ta drama w ogóle pozostawia po sobie miłe wrażenia. Ma jeden z najzwyczajniejszych (jeśli nie liczyć trójkąta z duchem :lol: ), najmilszych romansów, jakie widziałam. Będę czekać na kolejne role tych państwa, wszystkich, łącznie z chłopakami z kuchni :trzyma_kciuki:
In Guk się pokazał? :kwiatek:

zooshe napisał/a:
Po duszce wchodzi 20 again. O kurze domowej która po latach wraca na studia. Ja sprawdzę na pewno choćby dla samych panów.

Zooshe, niedobra kobieto! :cry2: Już myślałam, że nie będę tego zasysać, ale nie da się. Sekretarz Ahn Brewką zwany i profesor Ha z Liar Game - ja tego tak nie zostawię!

Padłam przy bts z Scholara i latającej peruce :rotfl:

BeeMeR - Nie 23 Sie, 2015 16:11

Agn napisał/a:
A 14tka się robi - poranek spędziłam na usuwaniu literówek. Teraz robię resztę (jestem m/w w 2/3)
Jestem ciekawa tych błyskotliwych dialogów po oranżadzie ;)
Admete - Nie 23 Sie, 2015 16:18

Ale 13 jeszcze nie wrzucałyście? Też mam zamiar oglądać 40-latke na studiach. Ja po 8 odcinku Night Dinner. Tego serialu nie da się oglądać na głodniaka. No nie da się. Rewelacyjne są te historie, proste i wzruszające. Do tego ten liczący, mądry szef kuchni. Był odcinek o tej rysowniczce i o tym jak desperacko chciała schudnąć. Potem był o zakochanych z 20 letnią różnicą wieku, a 8 nostalgicznych smakach z młodości. I tak sobie pomyślałam, że ostatnio próbowałam komuś sprzedać ten serial i spotkałam się z tekstem, że na oglądanie koreańskich to ona się nie da przerobić. Jej strata ;) Dla mnie nie ma znaczenia jakiej produkcji jest film czy serial, tylko czy historia do mnie przemawia.
Mam problem z odcinkami 11 i 12. One są połączone,a napisy do tych odcinków osobno. Byłaby na to jakaś rada czy mam szukać oddzielnych odcinków?

Agn - Nie 23 Sie, 2015 16:41

BeeMeR napisał/a:
Jestem ciekawa tych błyskotliwych dialogów po oranżadzie

Były normalne, tylko nafaszerowane bykami. Już ich nie ma. :P
No, końcówka i będzie...
Admete napisał/a:
Mam problem z odcinkami 11 i 12. One są połączone,a napisy do tych odcinków osobno.

Ale że jak? Odcinki do Scholara są połączone? :mysle:

Agn - Nie 23 Sie, 2015 17:15

14tka zrobiona. Basiu, łap priva!
Trzykrotka - Nie 23 Sie, 2015 17:15

Do Nocnej restauracji, o której Admete wlasnue pisze, gapciu :lol:
O kurka, będzie kłopot z tymi napisami.

BeeMeR - Nie 23 Sie, 2015 17:19

Łapię pw, będzie na wieczór (albo jutro, bo weekendy wiadomo, rodzina dominuje, a ja jeszcze w połowie 13-tki :mrgreen: )
Mała giseang jest okropna - wybaczam jej, bo młodociana ;)

Trzykrotka napisał/a:
Do Nocnej restauracji, o której Admete właśnie pisze, gapciu :lol:
Głodnemu chleb na myśli ;)
Agn - Nie 23 Sie, 2015 17:23

To pewnie dlatego palnęłam, bo jeszcze tłumaczenie robiłam i mi się zaszportały tytuły. :rumieniec:
Admete napisał/a:
Dla mnie nie ma znaczenia jakiej produkcji jest film czy serial, tylko czy historia do mnie przemawia.

Dla mnie też nieszczególną. Nawet turecczyzny spróbowałam zanim stwierdziłam, że to nie moja bajka. No ale tak to jest czasami. Niektórzy nie pozwolą skończyć zdania, od razu zagłuszają, że nie chcą, bo nie, a przecież to, że coś jest koreańskie nie oznacza od razu głupkowatej historii miłosnej w szkole, gdzie wszyscy chodzą w kusych mundurkach i z uszkami na głowie. Rozbroił mnie też argument mojej koleżanki, że ja się zamknęłam na tę Koreę, a powinnam mieć jakąś różnorodność. Wytknęłam jej, że ona ogląda same amerykańskie seriale i gdzie ma swoją różnorodność?
Trudno. Oglądam ja, sprawia mi to frajdę, nie zamęcza mnie nadmiar sezonów, mogę się pogapić na przystojniaków. Że inni są uprzedzeni - nie mój ból.

Aragonte - Nie 23 Sie, 2015 18:07

Admete napisał/a:
Ale 13 jeszcze nie wrzucałyście? Też mam zamiar oglądać 40-latke na studiach. Ja po 8 odcinku Night Dinner. Tego serialu nie da się oglądać na głodniaka. No nie da się.

Też to pisałam. To jedzenie wygląda tak przepysznie, że od razu mam ochotę je pożreć.

Ale, ale - zrobiłam po raz pierwszy bibimbap :mrgreen: Trochę oszukany, bo nie miałam mielonej wołowiny, tylko wieprzowinę, ale wyszło bardzo dobre. I nie dałam rady zjeść całej porcji, chociaż możliwości mam spore.

Admete napisał/a:
Rewelacyjne są te historie, proste i wzruszające. Do tego ten liczący, mądry szef kuchni. Był odcinek o tej rysowniczce i o tym jak desperacko chciała schudnąć.

Uwielbiam szefa z Midnight Diner - to świetna postać. Aha, ten odcinek o królowej Yo-Yo już widziałam, obejrzałam chyba z pięć odcinków serialu :mysle: Jakoś się denerwowałam podczas odcinka z iluzjonistą i córeczką, miałam wrażenie, że jakaś katastrofa będzie.

A! Czy ktoś mógłby mi podesłać na szybko polski sos do dwóch ostatnich odcinków KMHM? Bo jak się okazuje, nie mam. Wdzięczna będę bardzo :kwiatek:

Agn - Nie 23 Sie, 2015 18:23

Aragonte napisał/a:
A! Czy ktoś mógłby mi podesłać na szybko polski sos do dwóch ostatnich odcinków KMHM? Bo jak się okazuje, nie mam. Wdzięczna będę bardzo

A proszę cię uprzejmie. W załączniku są. :)
Aragonte napisał/a:
Ale, ale - zrobiłam po raz pierwszy bibimbap Trochę oszukany, bo nie miałam mielonej wołowiny, tylko wieprzowinę, ale wyszło bardzo dobre. I nie dałam rady zjeść całej porcji, chociaż możliwości mam spore.

Moje ukochane koreańskie danie. Pyszne, różnorodne, kolorowe i sycące. Mniam! :slina:
Gratuluję dokonań na polu kulinarnym. :mrgreen: A fotka gdzie???

Aragonte - Nie 23 Sie, 2015 18:42

Agn, wielkie dzięki :kwiatki_wyciaga: Z napisami Trzykrotki fantastycznie się ogląda :oklaski: - jak to się docenia po iluś tam dramach z napisami w stylu Kali jeść, Kali pić :frustracja: i jakimiś ewidentnymi bzdurami, które można wyłowić nawet bez znajomości koreańskiego (typu zmiana płci). A tutaj i świetnie się czyta, i są nawet smaczki typu nazwy gazet dostosowane do polskich realiów, żeby żart zagrał :D
Trzykrotko, świetna robota :oklaski: :oklaski:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Ale, ale - zrobiłam po raz pierwszy bibimbap Trochę oszukany, bo nie miałam mielonej wołowiny, tylko wieprzowinę, ale wyszło bardzo dobre. I nie dałam rady zjeść całej porcji, chociaż możliwości mam spore.

Moje ukochane koreańskie danie. Pyszne, różnorodne, kolorowe i sycące. Mniam! :slina:
Gratuluję dokonań na polu kulinarnym. :mrgreen: A fotka gdzie???

No już, już :mrgreen: Przecież wiadomo, że zrobiłam :-P Ostrzegam, że zostało "sprofanowane" widelcem, bo jedzenia pałeczkami (a mam w sumie oryginalne koreańskie, które siostrzeniec zgodnie z moim życzeniem mi nabył) nadal nie opanowałam :wink:

Agn - Nie 23 Sie, 2015 18:59

Aragonte napisał/a:
Z napisami Trzykrotki fantastycznie się ogląda - jak to się docenia po iluś tam dramach z napisami w stylu Kali jeść, Kali pić i jakimiś ewidentnymi bzdurami, które można wyłowić nawet bez znajomości koreańskiego (typu zmiana płci). A tutaj i świetnie się czyta, i są nawet smaczki typu nazwy gazet dostosowane do polskich realiów, żeby żart zagrał
Trzykrotko, świetna robota

Mówiłam!!! Kocham te napisy miłością wielką i mam nadzieję, że któregoś pięknego dnia Trzykrotka obudzi się wyspana i z mocnym postanowieniem przełożenia także tych pierwszych 4 odcinków...
Aragonte napisał/a:
jedzenia pałeczkami (a mam w sumie oryginalne koreańskie, które siostrzeniec zgodnie z moim życzeniem mi nabył) nadal nie opanowałam

To nie takie trudne, ja się już przyzwyczaiłam. Ale też od lat ćwiczę codziennie jedzenie pałeczkami, więc... :)
Chciałam rzec, że ten bibimbap jest niedobry. Smakuje jak monitor. Gryzę i gryzę i powiadam wam - jako żywo monitor, a ja się spodziewałam poczuć smak mięska, jajka, warzywek, grzybków... :slina:

Edycja: Wolna chwila, więc zabrałam się za 35. odcinek Hwajung. Jak rany, Joo Won się wreszcie oświadczył królowej-wdowie o rękę Jungmyung. A określił to tak, że on chce się nią opiekować i prosi o pozwolenie. Dobrze, że królowa domyślna i skapnęła się, w czym rzecz, bo inaczej gość dostałby mundur ochroniarza i faktycznie robiłby za ochronę. ;)
No to wieść gruchnęła, że księżniczka wychodzi za mąż i to za Honga. Źli już chyba knują, by do tego nie dopuścić, dobrzy cieszą się, bo małżeństwo dobrze skojarzone, a do tego młodzi się kochają (tu pragnę wspomnieć wesołą scenkę, kiedy to Joo Won płonił się jak panienka, jak z niego ministrowie żartowali, że taki wstydliwy, a tu taka śliczna żoneczka hehehe). Co dalej? Królewna oczywiście urządziła pogadankę Injo i chyba coś drgnęło, bo powiedział swojej lubej Żmiji, by... no może nie spieprzała mu z horyzontu, ale by na razie dała mu spokój, bo on jest zmęczony i niech sobie idzie gdzieśtam. Fochnęła się niemożliwie, bo chciała go nakręcić, by zrobił coś z królewną. Poprzysięgła, że ją zniszczy, a tu klops, musiała się korzyć przed królową-wdową, płakać (krokodylimi, ale jednak) łzami i głośno wrzeszczeć jak jej przykro (mało jej szlag ze złości nie trafił - miło było popatrzeć). W każdym razie być może z tego Injo dałoby się jeszcze coś wycisnąć w odpowiednią stronę, ale jak będzie miał przy sobie Żmiję, Knujów i sukinkotów, to nic z tego. Chwilowo usiłował jeszcze przed królewną coś udawać, ale nie dała się nabrać.
Pojawił się kolejny nowy bohater (gra go prokurator z Three days), ponoć mógłby króla przystopować w jego idiotycznych zapędach. Zobaczymy. Na razie ptaszki ćwierkają i większość się cieszy, że będzie ślub.

Admete - Nie 23 Sie, 2015 19:07

Fajnie taki bibbimbap wygląda no i nie ma w sobie nic z ryby, więc musi być chyba całkiem smaczny. Kimbab z powodu wodorostów nigdy mi nie posmakuje do końca. Ryby to jednak ryby i wodorosty nimi zalatują mocno.
Agn - Nie 23 Sie, 2015 19:10

Nie lubisz ryb?
Bibimbap jest moim zdaniem pyszny. I ma mnóstwo różnych składników, co mi bardzo odpowiada. Najpyszniejszy (i najdroższy jak dotąd) jadłam we wrocławskiej Darei - przebiłam się przez jajo, dopadłam grzybów (nie mogłam się oprzeć, co poskutkowało nieprzyjemnymi sensacjami, ale nie oddałam co zjadłam!), kiełków, warzywek, mięska, a kiedy to wszystko pożarłam, czekał na mnie na dnie gorący ryż. Wszystko to w gorącej misce podane w towarzystwie postawionego obok kimchi. Na samo wspomnienie się oblizuję... :slina:

Admete - Nie 23 Sie, 2015 19:14

Nie lubię zapachu ryb. Jeśli pozbawisz danie rybne rybiego zapachu to zjem, ale jakąś wielką rybią fanką nie jestem. Z ryb to lubię łososia, bo jest właśnie taki trochę mało rybny.
Agn - Nie 23 Sie, 2015 19:22

Mój tata ostatnio rozmroził sobie rybę w mleku i jak ją smażył, to powiedział, że smaku to nie zmieniło, ale nie było tego rybnego zapachu.
Dla mnie zapach ryb jest apetyczny. Gdybym tylko mogła, jadłabym ryby 3 razy dziennie, 7 dni w tygodniu. Mniam...

Dalej oglądam Hwajung. Dwie piękne sceny. Ja Kyung wręczający prezent Jungmyung z okazji małżeństwa - uspokoiło mnie to, bo szczerze się ucieszył, uśmiechnął i w ogóle zachował jak brat / najlepszy, prawdziwy przyjaciel. Czyli nikt nie kazał mu się kochać beznadziejnie w księżniczce po wsze czasy i cierpieć w milczeniu. Dla mnie super.
Drugi moment to wspólny posiłek i rozmowa Joo Wona i In Woo. In Woo opowiada mu o ich znajomości z księżniczką ze swojej perspektywy i że poniekąd usiłował zwalczyć przeznaczenie, choć od początku tak jakby wszystko było przypieczętowane. Jest to smutna scena, ale bardzo ładna. I serce mi się ścisnęło, że ci dwaj siedzą obok siebie i nie walczą o kobietę. Jeden już wygrał i nie ma już co kruszyć kopii. In Woo tak jakby się z tym pogodził.
Co oczywiście nie musi od razu oznaczać, że będzie z nimi trzymał. Mam nadzieję, że to nie jest ostateczne pożegnanie przyjaciół i że ci dwaj staną ramię w ramię przeciw rewoltom w królestwie. Bardzo na to liczę.

Edycja: No nieeeee... Jungmyung i Joo Won zaczynają chyba taniec godowy od początku. :zalamka: Właśnie są na etapie: "Ja miałabym cię szukać? A... a-ależ po co? Przecież nie mam powodów, by szukać twego towarzystwa". :thud: Wróżę im bardzo długą noc poślubną. :P

Edycja II: Uff, to chyba były tylko przekomarzanki przedoświadczynowe (znaczy się Joo Won teraz już do niej bezpośrednio skierował słowa o prywatnej ochronie i takich tam). Wreszcie się przytulili (na sztywne kukiełki, ale jednak).

Edycja III: Wykrakałam - nocy poślubnej nie będzie, bo już wszedł do ogródka, już witał się z gąską... Przygotowania trwają, król chce uczestniczyć, królewna przebrana, załoga zbrojowni wystrojona, nawet Eun Sol wstała z łóżka, a jeden z kierowników wywalił na zielony ciuch roczny zarobek... o królewnie to już w ogóle nie wspomnę, że odziana należycie i ufryzowana, make up jej robili... A tu dymy i pęknięte lusterko... i wieść, że właśnie wybuchła wojna, ślubu na razie nie będzie. Czułam, że coś by to za szybko było. ;)

Trzykrotka - Nie 23 Sie, 2015 20:28

Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że te napisy Wam się podobają :hug_grupowy: Ja strasznie lubię robotę translatorską, ale czasami to jest taka harówka i mrówcza robota, że wspaniale jest wiedzieć, że ma sens :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Zaczęłam już tłumaczyć 1 odcinek KMHM :kwiatek: Wrzucę, kiedy już będzie gotowy. Potem będę tłumaczyć Duszkę (na razie od numeru 3, bo 1-2 są na bace). Z Duszką jest więcej kłopotu, bo trzeba sporo rzeczy (np. na temat potraw) wyszukiwać.

Jak ten bimbap smakowicie wygląda :slina:
Admete :kwiatek: wodorost, którym owijają rolki sushi albo kimbapu, wcale nie smakuje ani nie pachnie rybą. Jest kompletnie neutralny. Myślę, że ten gim z Midnight Restaurant jakoś dodatkowo szef preparował. Ten sam motyw był w Heart To Heart: bohaterka podrzucała policjantowi, w którym się kochała, menażki z jedzeniem. A on potem przez cały dzień chrupał płaty tego wodorostu. W rolkach sushi/kimbau często są same warzywa, czy właśnie łosoś. Pyszne to jest.
Moja mama na kilka godzin przed smażeniem okłada rybę cebulą i innymi warzywami. To wyciąga z niej niemiły rybi zapach.

Agn napisał/a:

Pojawił się kolejny nowy bohater (gra go prokurator z Three days), ponoć mógłby króla przystopować w jego idiotycznych zapędach.

Nawet na dramabeans pisali, że nowy aktor dołącza do obsady.

A propos: będzie koreański Chak De! India :banan:
Dla nie znających: fantastyczny film, w którym Shahrukh grał trenera kobiecej reprezentacji Indii hokeja na trawie. Tu będzie to sequel koreańskiego filmu o męskiej reprezentacji (czegoś tam), ale mi się skojarzyło
http://www.dramabeans.com...august-23-2015/
Patrzcie, co za obsada: Ciapowa (no wiem, wiem... :roll: ), śliczna i temperamentna księżniczka z Shine or Go Crazy, Duszka...

OK- lecę do ostatniej Duszki! :excited:

BeeMeR - Nie 23 Sie, 2015 20:50

Trzykrotka napisał/a:
Potem będę tłumaczyć Duszkę
o, to ja poczekam, bez pośpiechu, dziś skompletowałam Duszkę :kwiatek:

Agn napisał/a:
rozmowa Joo Wona i In Woo. In Woo opowiada mu o ich znajomości z księżniczką ze swojej perspektywy i że poniekąd usiłował zwalczyć przeznaczenie, choć od początku tak jakby wszystko było przypieczętowane. Jest to smutna scena, ale bardzo ładna. I serce mi się ścisnęło, że ci dwaj siedzą obok siebie i nie walczą o kobietę. Jeden już wygrał i nie ma już co kruszyć kopii. In Woo tak jakby się z tym pogodził.
I dobrze, bo mi jego "zdobędę ją choćby po twoim trupie" nie leżało.

Co do tańca godowego - hihi :lol:
w końcuy to ma być noc poślubna a nie kwadrans ;)

Admete - Nie 23 Sie, 2015 20:56

Jadłam kimbab i wodorosty mają rybny smak i zapach. Kimbaby własnoręcznie robione przez Riellę. Zdawałam relację w wątku jedzeniowym. Wodorosty są błee ;) Ryż z dodatkami pyszny, a miałyśmy taki specjalny do sushi.
Aragonte - Nie 23 Sie, 2015 21:18

Trzykrotka napisał/a:
Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że te napisy Wam się podobają :hug_grupowy: Ja strasznie lubię robotę translatorską, ale czasami to jest taka harówka i mrówcza robota, że wspaniale jest wiedzieć, że ma sens :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Zaczęłam już tłumaczyć 1 odcinek KMHM :kwiatek: Wrzucę, kiedy już będzie gotowy. Potem będę tłumaczyć Duszkę (na razie od numeru 3, bo 1-2 są na bace). Z Duszką jest więcej kłopotu, bo trzeba sporo rzeczy (np. na temat potraw) wyszukiwać.

Nakabluję, że Agn ma świetną książkę o kuchni koreańskiej :mrgreen:
Byłoby super, gdybyś przetłumaczyła Oh My Ghost, chętnie bym sobie powtórzyła całość z polskimi napisami. Ale nie ma pośpiechu :kwiatek: A twoje tłumaczenie do KMHM bardzo mi się podoba, jak już pisałam :serce: :kwiatki_wyciaga:
BTW jestem pod koniec przedostatniego odcinka - oglądam go ciut wolniej, bo okazało się, że moja mama faktycznie zjechała do Warszawy (brat i bratowa ją przywieźli dzisiaj i jest teraz u nich), w związku czym rzuciłam się do sprzątania, bo z mieszkaniu dzielonym z pięcioma kotami zawsze jest co sprzątać :-P

Aragonte - Nie 23 Sie, 2015 21:29

Agn, nie zjadaj monitora :wink: Jeśli przyjedziesz do mnie kiedyś, to obiecuję zrobić swój oszukany bibimbap :mrgreen: A może nawet prawdziwy, z wołowinką. No, chyba że zażyczysz sobie bulgogi :mrgreen:
Admete napisał/a:
Fajnie taki bibbimbap wygląda no i nie ma w sobie nic z ryby, więc musi być chyba całkiem smaczny. Kimbab z powodu wodorostów nigdy mi nie posmakuje do końca. Ryby to jednak ryby i wodorosty nimi zalatują mocno.

Nie ma w nim ryby: na spodzie jest warstwa ryżu skropionego olejem sezamowym, potem idą ułożone w stertkach mięso (doprawione czosnkiem i sosem sojowym, po czym usmażone), podgotowane (u mnie podsmażone) warzywka, tzn. marchewka, cukinia i szpinak, a poza tym pieczarki i kiełki. A na wierzch idzie jajko. Z tego, co zauważyłam, niektórzy robią wersję bezmięsną. Miesza się to wszystko na talerzu.

Agn - Nie 23 Sie, 2015 21:32

Trzykrotka napisał/a:
Zaczęłam już tłumaczyć 1 odcinek KMHM Wrzucę, kiedy już będzie gotowy.

KOFFANA!!! :kwiatki_wyciaga:
Trzykrotka napisał/a:
Nawet na dramabeans pisali, że nowy aktor dołącza do obsady.

O, proszę. :)
Ten sam aktor grał też w SKK Scandal i gdzieś jeszcze, tylko nie mogę sobie przypomnieć, gdzie. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
A propos: będzie koreański Chak De! India

POWAŻNIE?! Ale też będą grali w krykieta (i proszę - niech się pobiją w KFC, proszę! :lol: ) czy raczej w baseball? Bo Koreańczycy to za baseballem chyba przepadają.
Oooo, link widzę. Już sobie sama obejrzę. :)
Nie znalazłam we wpisie o tym filmie, muszę się bardziej zagłębić, ale tutaj macie takie coś:
Cytat:
Rapper L. Joe (of Teen Top) will make his big screen debut in Trumpet Above a Cliff, a joint Japanese-Korean film. He’s had cameos in Missing Noir M and Flower Grandpa Investigation Unit, and played the lead in web drama Enchanted Illness last year. The movie is about a woman who moves to Okinawa to recuperate from heart transplant surgery, and there she’ll witness a mysterious man blowing a trumpet from the top of a cliff. Miyazaki Aoi and Lee Jun-ki (Scholar Who Walks the Night) are the leads, and Sakuraba Nanami and L. Joe are their younger counterparts. Filming has begun and the movie will premiere next spring.

Zastanawiam się, czy to serio będzie czy raczej coś sobie przepisali, bo Junki z Miyazaki Aoki grał przecież w prześlicznym Virgin snow. Trzeba będzie prześledzić sprawę. :)
Edycja: O, znalazłam. Żeńska drużyna hokeja, po prostu. Ciapowa to straszydło, ale pewnie się obejrzy. Ja tam lubię czasem takie filmy. :D
BeeMeR napisał/a:
w końcuy to ma być noc poślubna a nie kwadrans

Z ich tempem i zaparciem to noc będzie trwała ze trzy miesiące nim przejdą do sedna. :P
Aragonte napisał/a:
Nakabluję, że Agn ma świetną książkę o kuchni koreańskiej

Dokabluję, że zwinęłam także Anaru książkę kucharską i czas by coś z tym zrobić. :slina:

Trzykrotka - Nie 23 Sie, 2015 22:19

Żeńska drużyna hokeja, a nwes był w zbiorówce o nowościach filmowo- dramowych.

Rany, ale się spłakałam przy ostatniej Duszce! Ach, ćinća! Nawet In Guka nie potrzebowałam, ani tego drugiego gościa, którego nie znam, a ani chybi był kimś super-hiper znanym (ten chłopak pani producent). Ślicznie to wszystko zakończyli. Nowa restauracja Szefa, u taty pełno jak za dawnych lat, chłopaki - słodziaki jak dawniej, szamanka w swoim żywiole i pełno, pełno miłości :oklaski:
Uwielbiam ekipę aktorską z tej dramy, nawet szefa, którego wcześniej jakoś nie darzyłam wielką miłością. Widziałam go w King 2 Hearts, grał najwierniejszego przybocznego oficera króla - Żabula i księżniczka się w nim kochała. A już obie panie :paddotylu: Cieszę się, że przez napisy poobcuję sobie z Duszką dłużej.

Dla zmiany nastroju trochę zdjęć.

Wszystkie hanboki, peruki i maseczki naszego Scholara!


Może już widziałyście, ale dla przypomnienia kilka bts z Faith




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group