Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
Aragonte - Pon 12 Sty, 2015 21:13
Oglądam 13. odcinek CH.
Ech, szkoda mi pana prokuratora Nie ma łatwo z takim ojcem.
Edit: ooo, pan prokurator zastawił małą pułapkę
Edit: no dobra, palec mi się omsknął na klawiaturze i printscreen sam się zrobił, hmmm...
Ładny printscreen, prawda?
Trzykrotka - Pon 12 Sty, 2015 22:24
Oj ładny Do Prokuratora nawet przy LMH nie da się nie wzdychać. Ładna i smutna postać - ten ojciec... i całokształt...
Nie mogę odżałować, że po wojsku zagrał w czymś, czego nawet nie chciało mi się zaczynać oglądać. Bardzo na jego come back czekałam i - kiszka.
Aragonte idziesz jak burza
A ja skończyłam napisy do 11 Valid Love i napocznę zaraz Queen of Revelsals - ale póki co powiem, że za recenzją zooshe ruszyłam Discovery of Romance i jestem bardzo, ale to bardzo miło zaskoczona. Podoba mi się koncepcja współczesnego rom-kom dla dorosłych. Nie to, że momenty i golizna, tylko dorośli ludzie, którzy wiedzą, co się czasami robi razem w sypialni (prócz rzucania popkornem w ekran telewizora). Związki są dojrzałe, decyzje poważne. Mama nie gotuje córuni obiadu i nie leje jej po plecach za to, że udaje, że "zasiedziała się u koleżanki i już tam przenocowała," bo doskonale wie, że nocuje u chłopaka. A jedyna uwaga, jaką w związku z tym ma to: zabezpieczaj się. I zdziera z córki czynsz równie bezwzględnie jak z innych lokatorów swojego mieszkania do wynajęcia. Bohaterka mieszka w małej komunce z przyjaciółką i najlepszym przyjacielem, którym jest - o cudzie - Rozgotowany Szpinak , panie razem pracują, a Szpinak pracuje z jej aktualnym chłopakiem. Cudnie podpatrzone sa różne sprawy charakterologiczno - obyczajowe, jak to, jak zachowują się ukryci, ale świadomi siebie rywale do serca i łoża Bohaterki, kiedy zostawić ich bez opieki. Obaj panowie są świetni, choć za to, jaką fryzurę zrobili Sung Joonowi, ciągałabym gołym tyłkiem po śniegu. Jedyny zgrzyt to blada i bez wyrazu Bohaterka - nie mogę jej polubić. Za to Druga jest cudna. I w ogóle - mam dramę na robienie sobie po odcinku przerywnika między innymi dramami.
Aragonte - Pon 12 Sty, 2015 22:37
Gala, odznaczanie prokuratora, jego przemowa... no i wiadomy filmik w tle.
Kurczę, szkoda mi pana prokuratora, w końcu tatusia sobie nie wybierał
Edit: jeszcze jeden screen - z dedykacją dla Admete
Agn - Pon 12 Sty, 2015 22:49
Witajcie wieczornie! Obiecałam Aragonte pewną fotkę, ale to za chwilę...
Na razie sprawy najważniejsze.
Nie to, żeby fotka okrwawionego Junkiego z odpiętymi guziczkami koszuli nie była istotna.
Ekhm.
| BeeMeR napisał/a: | Agn napisał/a:
Dawkuj sobie odcinek dziennie...
hahaha już to widzę |
Ej, spróbować zawsze można.
| BeeMeR napisał/a: | | U mnie też nie ma - jak i filmu, o którym pisała Admete. |
Damn it. Cała nadzieja w Anaru...
| Aragonte napisał/a: | Ano właśnie - temat jest przykry, ale wydźwięk jest pozytywny - bo jednak skoncentrowano się na czymś innym niż sam tylko temat przemocy, a przy okazji migawkowo pokazano też skuteczną walkę z własnym ciałem i grawitacją bohatera epizodycznego, rzucając widzowi sygnał, że bez względu na wiek i tuszę mogą (zazwyczaj) coś z sobą zrobić (nawet bez pomocy tak świetnego instruktora ), mogą próbować spełniać marzenia. I dlatego ostatecznie odbieram ten film jako optymistyczny, mimo ciężkiego tematu. Bo źli dostali po mordzie (i ja nie przewijałam walki - uznałam ją za realistyczną, no, ale ja w ogóle nie przewijam walk), a zwykły salaryman odzyskał godność i poczucie, że potrafi zadbać o rodzinę, zapewnić jej bezpieczeństwo (a dla Koreańczyka to cholernie ważne, mam wrażenie, jeśli nie najważniejsze). |
Z klawiatury mnie to wyjęłaś. Tak samo myślę. A to ostatnie zdanie - wydaje mi się, że to jest istotne nie tylko dla Koreańczyków.
| Aragonte napisał/a: | Dzisiaj mam urlop na telefon, to pewnie trochę CH podgonię, hmmm... Mam solidny zjazd nastroju i muszę podreperować samopoczucie przed powrotem do pracy |
Mam nadzieję, że po solidnym zastrzyku dramalandu jest ci już nieco lepiej?
| Aragonte napisał/a: | | a potem wyciągnąć Kim Na Na na piwo (bo soju raczej by mi nie leżało), żeby pomarudzić o facetach. |
Wiem, sama miałam ochotę nie raz i nie dwa razy go trzasnąć. Ja niby wiem, że on w dobrej wierze i gdyby nie okoliczności przyrody byłby pewnie najczulszym misiem, ale, do cholery ciężkiej...
| BeeMeR napisał/a: | | Obejrzałam pół odcinka QoR |
To to, gdzie PSH przejął główną pałeczkę?
Zastanawiam się, czy Anaru to miała u siebie, bo nie zgarnęłam - chyba zapomniawszy.
| Aragonte napisał/a: | I on robi to niby w przeświadczeniu, że Kim Na Na ma się odkochać i być szczęśliwa?? Pffffffff |
No, nie przeczę - jakaś logika w tym jest. Trudno kochać faceta, który tak postępuje ze swoją kobietą. A za jakiś czas, jak się odkochać i pójść dalej, można być szczęśliwą. I to bez niego! Jednakowoż to dramaland, więc...
| Aragonte napisał/a: |
Jasne, że to było najważniejsze Danie w ryj to poniekąd tylko taki symbol |
Ja się tylko wtrącę - danie w ryj daje satysfakcję i pozwala na zemstę w pewnych granicach. W takich sprawach jak ktoś krzywdzi ci rodzinę nie ma żadnego gadania o nadstawianiu drugiego policzka, bycia ponad to czy wybaczaniu - tknąłeś, wrogu mój, najbliższą mi rodzinę i masz za to zapłacić. I nie uważam, by stopniowe godzenie się, że coś się takiego stało i nie załatwienie tej sprawy kogoś by uszczęśliwiło. Do mnie jednak przemawiają takie pierwotne instynkty. Trudno, wyjdę na neandertalczyka, ale gdyby daddy nie przylał tamtemu gówniarzowi, to film by mnie rozczarował. Bo to była taka kropka nad "i". Danie wrogowi w pysk nie jest dla mnie symbolem tylko czymś, co mu się należy.
| Aragonte napisał/a: | | no proszę, złapali City Huntera, ale jestem pewna, że Kim Na Na i Ajussi coś wymyślą... |
Achhhh!!! Jedna z moich ulubionych scen - Kim Na Na w akcji! Boru, jakie to było piękne!
| Aragonte napisał/a: | Teraz oglądam dwunasty odcinek - biedny pan prokurator dowiedział się o swoim ojcu tego, czego wolałby nie wiedzieć, a to jeszcze nie koniec A ciężarówka zdefraudowanych pieniędzy studentów właśnie zmierza w niewiadomym kierunku |
Uwielbiam akcję z kasą studentów (i że flądra swojej kasy nie dostała - ciekawość zresztą, co z tą dodatkową gotówką zrobił ). I jak siedzi cała trójka w aucie obserwując ciężarówkę, Yoon Seung przedstawia swój plan i ajussi: "Nasz Yoon Seung jest taki przystojny!" Kocham ten moment!
| Aragonte napisał/a: | Edit: no dobra, palec mi się omsknął na klawiaturze i printscreen sam się zrobił, hmmm...
Ładny printscreen, prawda? |
Bardzo ładne omsknięcie paluszka - często ci się tak robi? Bo efekty są bardzo apetyczne.
| Aragonte napisał/a: | Gala, odznaczanie prokuratora, jego przemowa... no i wiadomy filmik w tle.
Kurczę, szkoda mi pana prokuratora, w końcu tatusia sobie nie wybierał |
Owszem. Ale (lecąc z Konfucjuszem) za błędy ojca płaci także syn. Niestety, ale syn też nie jest bez skazy - tatusia w sumie kryje. Jak pisałam - to nie jest łatwa sytuacja i łatwa decyzja, tu chodzi o rodzinę, ja to rozumiem w pełni. I lubię pana prokuratora. Bardzo!
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie mogę odżałować, że po wojsku zagrał w czymś, czego nawet nie chciało mi się zaczynać oglądać. Bardzo na jego come back czekałam i - kiszka. |
Ej, a przypomnijcie mi, w której dramie on grał epizodzik i grał wstrętną szuję? Nie mogę sobie przypomnieć...
| Trzykrotka napisał/a: | | póki co powiem, że za recenzją zooshe ruszyłam Discovery of Romance |
No i wygląda to równie apetycznie jak wtedy, gdy pisała o tym Zooshe. Teraz to Zooshe robi za alternatywę, hihihi.
Fajnie to opisałaś, jakiś taki... normalny świat.
A teraz dwie sprawy. Pierwszą - Junki dla Aragonte. Proszę!
A druga - nie ma lekko. Słucham soundtracku z wczorajszego filmu i bardzo mi się podoba. Pomęczę was krzynkę.
Main theme: https://www.youtube.com/watch?v=LX6ZsAp5hJA
(Kapitalne połączenie chórków i muzyki bardzo współczesnej!)
Shiori's theme: https://www.youtube.com/watch?v=C6tw4p2d5s4
I więcej nie pokażę, bo nie ma na YT. A miało być tak pięknie...
Aragonte - Pon 12 Sty, 2015 23:01
| Agn napisał/a: | Witajcie wieczornie! Obiecałam Aragonte pewną fotkę, ale to za chwilę...
Na razie sprawy najważniejsze.
Nie to, żeby fotka okrwawionego Junkiego z odpiętymi guziczkami koszuli nie była istotna.
Ekhm. |
Ekhm, ekhm! To bardzo istotne
| Agn napisał/a: | A teraz dwie sprawy. Pierwszą - Junki dla Aragonte. Proszę!
|
No, jak na Junkiego to pokaźne obnażenie, fiu, fiu
Z czego to może być? Z Two weeks? Pasuje mi fryzura i chyba pan z tyłu też
Nie pasują uchachane miny obu panów, ale to pewnie zdjęcie z planu, ale nie z samej dramy
No dobra, wracam do City Huntera - kończy się odcinek (13.), więc przewiduję, że zaraz podzieje się coś takiego, żeby widz pozostał na bezdechu.
Agn - Pon 12 Sty, 2015 23:10
| Aragonte napisał/a: | Z czego to może być? Z Two weeks? Pasuje mi fryzura i chyba pan z tyłu też |
Oczywiście, że z TW. Konkretnie z chwili aresztowania - ma kajdanki na łapkach.
Oczywiście to bts, bo w tej scenie żaden z panów nie miał powodów do uśmiechu.
| Agn napisał/a: | Ekhm, ekhm! To bardzo istotne |
Dlatego zaznaczyłam, że jest. Schowaj ten wałek, bo jeszcze przez przypadek Junki oberwie i co będzie?
BeeMeR - Pon 12 Sty, 2015 23:13
| Agn napisał/a: | To to, gdzie PSH przejął główną pałeczkę?
Zastanawiam się, czy Anaru to miała u siebie, bo nie zgarnęłam - chyba zapomniawszy. | nie jestem pewna czy to dostała, ale luty tuż tuż i jakby co - służę. Owszem, to jedna z dwóch dram, gdzie przejmuje dowodzenie i dziewczynę - druga to Perfect Neighbor. Potem już od razu obsadzano go w głównej roli
Musiał mieć silny wierny fandom, skoro pisali listy do stacji o zmianę
A Ten jest na bace.
| Agn napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Nie mogę odżałować, że po wojsku zagrał w czymś, czego nawet nie chciało mi się zaczynać oglądać. Bardzo na jego come back czekałam i - kiszka.
Ej, a przypomnijcie mi, w której dramie on grał epizodzik i grał wstrętną szuję? Nie mogę sobie przypomnieć... | Ja mam w planie obejrzeć z nim Man From the Equator.
Aragonte - Pon 12 Sty, 2015 23:14
| Agn napisał/a: | Dlatego zaznaczyłam, że jest. Schowaj ten wałek, bo jeszcze przez przypadek Junki oberwie i co będzie? |
Junki oberwie wałkiem? Przypadkiem?
Buahahahaha! Prędzej ten wałek owinąłby mi się wtedy wokół szyi Z Junkim to wszystko możliwe
Edit: CH, cd. Wredny tatuś spadł... ale wydawało mi się, że tam nie jest aż tak wysoko? No dobra, sprawdzę, co dalej.
Trzykrotka - Pon 12 Sty, 2015 23:21
Yaaaa... aleś walnęła Jun Kim po oczach!.... Tak sobie zajrzałam pod guziczek i az mną miotnęło! Pozytywnie miotnęło... TW, widać po fryzurze! Jaki on tam, biedak, wiecznie obity chodził...
Prokurator grał szuję w małym epizodziku Secret Garden, o ile ja dobrze pamiętam. Świnię podkładał Osce..? i tej jego pannie, z która tak długo nie mógł się zejść...?
A propos złamanych serc, to mnie wczoraj coś w moim zabolało na widok cichej rozpaczy Plagi w Pinokiu. Jego bohater, dobry, miły wychowany w puchach przez uroczą mamę bohater, dowiaduje się czegoś strasznego i musi teraz zrobić krok, który zadecyduje o całym dalszym życiu. Załamany i samotny, stoi w ubraniu pod prysznicem i tak strasznie płacze... Bardzo pięknie to było pomyślane i zagrane.
| BeeMeR napisał/a: |
Ja mam w planie obejrzeć z nim Man From the Equator. |
Admete to napoczęła, ale chyba odpadła
Aragonte - Pon 12 Sty, 2015 23:23
| Trzykrotka napisał/a: | Yaaaa... aleś walnęła Jun Kim po oczach!.... Tak sobie zajrzałam pod guziczek i az mną miotnęło! Pozytywnie miotnęło... TW, widać po fryzurze! Jaki on tam, biedak, wiecznie obity chodził... |
A potem, biedactwo, był w depresji
BeeMeR - Pon 12 Sty, 2015 23:26
| Trzykrotka napisał/a: | Admete to napoczęła, ale chyba odpadła | Admete ma bardzo wysoko poprzeczkę ustawioną - odpadła i z kilku innych dram, które ja obejrzałam lub obejrzę - cóż, dam jej szansę i zobaczę czy wykorzysta, kiedyś .
Agn - Wto 13 Sty, 2015 00:15
| BeeMeR napisał/a: | nie jestem pewna czy to dostała, ale luty tuż tuż i jakby co - służę. Owszem, to jedna z dwóch dram, gdzie przejmuje dowodzenie i dziewczynę - druga to Perfect Neighbor. Potem już od razu obsadzano go w głównej roli
Musiał mieć silny wierny fandom, skoro pisali listy do stacji o zmianę |
Że też fani nie napisali jakiejś petycji w sprawie My girl *Agn ma napad masochizmu, zatem chwyta się za 11tkę*
Będę potem bredzić od rzeczy, szykujcie się.
| BeeMeR napisał/a: | A Ten jest na bace. |
O!
| Aragonte napisał/a: | Junki oberwie wałkiem? Przypadkiem? |
Jak tak wywijasz to się różne rzeczy mogą zdarzyć, uważaj, widzisz, że okrwawiony chodzi...
| Aragonte napisał/a: | Yaaaa... aleś walnęła Jun Kim po oczach!.... Tak sobie zajrzałam pod guziczek i az mną miotnęło! Pozytywnie miotnęło... TW, widać po fryzurze! Jaki on tam, biedak, wiecznie obity chodził... |
Uwielbiam tę dramę, cóż poradzić. Nawet jeśli Junki jest tam zestresowany, wystraszony, poobijany i zmęczony, a wciąż musi biec. Może zwłaszcza dlatego, bo ja lubię takie akcje.
| Trzykrotka napisał/a: | | Prokurator grał szuję w małym epizodziku Secret Garden, o ile ja dobrze pamiętam. Świnię podkładał Osce..? i tej jego pannie, z która tak długo nie mógł się zejść...? |
Aaaa, faktycznie! To było tam, dzięki! W kaszkieciku ganiał!
| Trzykrotka napisał/a: | | A propos złamanych serc, to mnie wczoraj coś w moim zabolało na widok cichej rozpaczy Plagi w Pinokiu. Jego bohater, dobry, miły wychowany w puchach przez uroczą mamę bohater, dowiaduje się czegoś strasznego i musi teraz zrobić krok, który zadecyduje o całym dalszym życiu. Załamany i samotny, stoi w ubraniu pod prysznicem i tak strasznie płacze... Bardzo pięknie to było pomyślane i zagrane. |
Bardzo ładnie to opisałaś. Masz talent do opisów, wiesz o tym?
| Aragonte napisał/a: | A potem, biedactwo, był w depresji |
Tego mu nie zazdroszczę za nic w świecie, ale rola mogła go emocjonalnie i fizycznie nieźle przeczołgać.
Okej, jestem dzielna. Biorę się za MG nr 11... trzymajcie za mnie kciuki, bym niczego nie rozwaliła ze złości na panienkę.
Aragonte - Wto 13 Sty, 2015 00:21
| Agn napisał/a: | Okej, jestem dzielna. Biorę się za MG nr 11... trzymajcie za mnie kciuki, bym niczego nie rozwaliła ze złości na panienkę. |
Bądź dzielna, bądź I pocieszaj biednego Junkiego, którego głupia panna nie chce.
I niczego nie tłucz, pamiętaj!
Czekam z niecierpliwością na Twoje wrażenia (ja do MG wrócę pewnie niedługo...).
A na razie oddalam się w stronę pojedynku City Huntera, jego porąbanego "tatusia" oraz pana prokuratora.
Agn - Wto 13 Sty, 2015 00:25
TRZYMAJCIE MNIE!!! nr 11
Przepraszam, miało być:
MY GIRL nr 11
Na początku smęty, panna się focha i generalnie zachowuje się tak, że nie wiadomo o co jej chodzi - najpierw chce być dyrektorem hotelu, potem nie chce, bo dlaczego musi pracować...
Pierwszego coś ewidentnie boli, taką ma minę. A, nie, to jego stała mina. Równie dobrze może być rozradowany.
W każdym razie Pierwszy omawia to ze swoją asystentką. A potem idzie pograć z Junki. Przegrany ma słuchać zwycięzcy. Proszę cię, Junki, wygraj i daj mu popalić za wszystkie czasy...!
Aragonte - Wto 13 Sty, 2015 00:26
No nie mów, że znowu grają w squasha
Edit: zagapiłam się na własny avatarek Czy to się jakoś leczy???
Agn - Wto 13 Sty, 2015 00:28
Oczywiście, że grają w squasha, a co myślałaś?
W tle oczywiście główna piosenka tej dramy, moja ulubiona ostatnio.
No nie, Junki przegrywa! Co Pierdoła, pardon, Pierwszy każe mu zrobić? Nie utrudniać niczego Bohaterce i jeśli jej serce powie "nie", to ma to zaakceptować.
| Aragonte napisał/a: | Czy to się jakoś leczy??? |
Nie. Ja też się na niego często zagapiam. W czym problem?
C.d. dramy
Dziadzio, Junki i Bohaterka grają w baduka. Pierwszy od Cioteczki dowiedział się, że jeśli Dziadzio przegra, to Junki przytula do serca Bohaterkę. Pierwszy oczywiście usiłuje się wtrącić i robi co może, by Dziadek wygrał. Natomiast Dziadek robi wszystko, by przegrać i jeszcze sprzedaje Pierwszemu kuksańca w bok, by się nie wtrącał.
Kurde, Dziadek wygrał. Nie pomogło kichanie w planszę, Pierwszy wszystko poprawił, jełop jeden. W związku z przegraną Junki musiał Bohaterce dać czek (o rany, tu są jeszcze czeki!) na jakieś 1000 wonów, Pierwszy niby walczy z Bohaterką o ten czek. Junki zza winkla to obserwuje. Ech...
Pierwszy okazuje maniery i prosi, by kuzyn został na obiedzie. Obiadek trwa i... Dziadek się nie poddaje.
Aragonte - Wto 13 Sty, 2015 00:36
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Czy to się jakoś leczy??? |
Nie. Ja też się na niego często zagapiam. W czym problem? |
No nie wiem, zaczęłam się obawiać, że może od tego dostaje się zeza albo co
CH, odcinek 14. Wredny tatuś prokuratora leży w śpiączce i już kombinują, czy przypadkiem nie byłoby się lepiej go pozbyć. W sumie to jeszcze dwie osoby w tej dramie są w śpiączce Na którym miejscu jest pozostawanie w śpiączce wśród dramowych chorób? Bo że pierwsze miejsce dzierży amnezja, to już wiem
Ale dość kpin - wredny przybrany tatuś może jest i sukinsynem czystej wody, ale jak to jest fajnie zagrane Tu się uśmiechnie, tu błyśnie okiem, tu warknie.
Agn - Wto 13 Sty, 2015 00:39
| Cytat: | No nie wiem, zaczęłam się obawiać, że może od tego dostaje się zeza albo co |
Od patrzenia na Junkiego nie dostaje się zeza tylko gwałtownych fantazji. Enjoy yourself!
Oglądam dalej MG... Gupia Bohaterka wypomina Junkiemu jego powodzenie u kobiet. Ależ jej rzucił spojrzenie.
Za to Pierwszy twierdzi, że ma niestrawność po obiedzie. Bohaterka owija mu palec nitką i robi co może, by odwrócić jego uwagę od igły (gość panikuje jak pięciolatek). Ale nie czepiam się - ponoć Al Capone panicznie bał się igieł. Jeno wolałabym, by Panna tak czule opiekowała się Junkim, a nie jakąś nieogarniętą Pierdołą z zatwardzeniem.
Trzykrotka - Wto 13 Sty, 2015 00:46
Ja się zagapiam permanentnie na ten avek jakiś taki... pozytywny jest. I w ogóle... na świecie za mało jest piękna, żeby nie chwalić tego, które się ma przed oczami.
Agn spłoniłam się od komplementu jak panna na wydaniu Dzięki
Z tą My Girl to pięknie się trafiło, bo ja właśnie o tym dziele rozmyślam. Właśnie obejrzałam 1 odcinek QoR i - olaboga! - o ile to możliwe, ten Pierwszy to jest dopiero dziabąg! Tamten - pożal się Boże - rywal Jun Ki z MG to jakiś mister uniwersum przy nim. Nie, no, fanów PSH chyba musiałoby porazić światło z kosmosu, żeby nie pisali petycji. Facet nie dość, że niewyględny, to za grosz nie ma w nim ikry. Jak się ta team leader mogła tak bez próby oporu do ołtarza zaciągnąć
Całe szczęście, że - jak rozumiem - PSH już w drugim odcinku się zjawi (BeeMeeeer! Zjawi się?), to tego obecnego z fryzurą na Gu Jun Pyo to ja nie zdzierżę.
Panie za to bardzo ładne - i Lisica i Kierownica, co stanowisko na męża wymieniła. Makijaż sprzed 4 lat znacznie się różnił od obecnego, ale mnie obecny nie zawsze się podoba, więc nawet te cieliste szminki zniosę.
No, to będzie na co (kogo) czekać
| Aragonte napisał/a: | | Tu się uśmiechnie, tu błyśnie okiem, tu warknie. |
Bardzo dobry był w CH. Może dlatego nie mogłam się przyzwyczaić do niego w Bad Guys - eyelinera, zaczesanej na czoło grzywki i krzywego uśmieszku - że on potrafi zagrać wszystko, co trzeba bez takich dodatkowych podpórek. Inna rzecz, że oko podmalowali w BG wszystkim panom.
Agn - Wto 13 Sty, 2015 00:49
| Cytat: | | I w ogóle... na świecie za mało jest piękna, żeby nie chwalić tego, które się ma przed oczami. |
Dobrze gada! Polać jej! :drinks:
| Trzykrotka napisał/a: | Agn spłoniłam się od komplementu jak panna na wydaniu Dzięki |
Ja tylko prawdę powiadam...
| Trzykrotka napisał/a: | Właśnie obejrzałam 1 odcinek QoR i - olaboga! - o ile to możliwe, ten Pierwszy to jest dopiero dziabąg! Tamten - pożal się Boże - rywal Jun Ki z MG to jakiś mister uniwersum przy nim. Nie, no, fanów PSH chyba musiałoby porazić światło z kosmosu, żeby nie pisali petycji. Facet nie dość, że niewyględny, to za grosz nie ma w nim ikry. Jak się ta team leader mogła tak bez próby oporu do ołtarza zaciągnąć |
O matko... to teraz ładnie proszę o capsa dokumentującego. Jeśli trzeba będzie to skontrapunktować czymś ładnym, służę obrazkami LMH, CSW, Junki... | Trzykrotka napisał/a: | | Makijaż sprzed 4 lat znacznie się różnił od obecnego, ale mnie obecny nie zawsze się podoba, więc nawet te cieliste szminki zniosę. |
Chodzi o pomadki typu "nude"? Mnie się podobają.
Trzykrotka - Wto 13 Sty, 2015 00:54
Nude, ale jakby jeszcze powleczone błyszczącą jednolitą powłoką, co wygląda jak u lalki Barbie - ja wolę przy jasnych szminkach, jak widać, że położone są na prawdziwych ustach. Główna bohaterka ma szminkę w takim modnym wtedy odcieniu lni to lila, ni to różu - jak głównie tej odmiany nie lubię.
Tjaaaa... zapomniałam, że już jestem u siebie i fotki nie umiem zrobić - nie udokumentuję, póki się nie nauczę
Agn - Wto 13 Sty, 2015 00:59
Oświadczam wszem i wobec, że mamusia Junkiego to mój wróg numer jeden! Nie, nie dlatego, że właśnie ucina sobie pogawędkę z Bohaterką, klarując jej, by się nie zaprzyjaźniała z Junkim. Dlatego, że Junki szedł z panną w strojach sportowych (on miał różową koszulkę i wyglądał w niej bardzo zgrabnie!), a ta flądra go gdzieś odesłała, że niby ma iść do biura, bo ona tam coś zostawiła i w ten sposób Junki zszedł z ekranu, a mnie została do podziwiania Bohaterka, Stara Baba i Pierwszy, bo przecież musiał się napatoczyć. TO JEST JAWNY SABOTAŻ!!!
Czekajcie, gotoweście mi nie uwierzyć, że wyglądał zgrabnie. Proszę! Oto dowody!
Dobra, dojechałam do połowy odcinka i robię przerwę na sen. Zostawiam was z Junkim polegującym. I wyjątkowo zajętym.
Psiakami, oczywiście.
Dobrej nocy!
Aragonte - Wto 13 Sty, 2015 01:23
Zgrabnie, zgrabnie, ale ten róż... No dobra, zastosuję twój sposób, Agn - natychmiast zerwać!
Znowu mi smutno, kiedy patrzę na Pana Prokuratora, na którego widok ludzie demonstracyjnie wychodzą ze stołówki Zdecydowanie nie czuję się konfucjańska - uważam, że każdy ponosi odpowiedzialność za swoje czyny, a nie rodziców. Prokurator krył ojca, fakt, ale podejrzewam, że wiele do zdziałania nie miał, bo tamten był zbyt potężny
A CH znowu się bawi z Kim Na Na w kotka i myszkę - od flirtu w ciągu pół minuty przeszedł do postawy "nie, nie chcę twojej kawy, nie możemy mieć ze sobą nic wspólnego, blablabla"
Kim Na Na to bardzo sympatyczna bohaterka Ma serce na właściwym miejscu, jest odważna i niegłupia.
Aragonte - Wto 13 Sty, 2015 01:25
Junki i psiaki!
Jakie to maleństwa są
Cała trójka do zamiziania i zacałowania na śmierć
Aragonte - Wto 13 Sty, 2015 02:09
Jako że Konsekwencja i Logika to moje dwa dodatkowe imiona to naturalnie nie zarywam dzisiaj nocy, oglądając City Huntera, tylko grzecznie śpię jak widać
Jestem przy odcinku 15., pewnie go jednak tej nocy nie skończę, bo jutro wypadałoby już pojawić się w robocie
I chyba jednak po namyśle dołączę do teamu Admete, bo w postać pana prokuratora łatwiej jest mi się wczuć, City Huntera za często mam ochotę kopnąć w rzyć i... no, w różne wrażliwe miejsca
Spróbuję nie zastanawiać się za bardzo nad rozwojem akcji, skoro znam spoilery
Bardzo lubię Kim Na Na
A jako postać (i aktora) doceniam przybranego tatusia
|
|
|