To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Babylon 5

Admete - Nie 15 Lis, 2009 13:45

Cytat:
I to melancholijne ujęcie z Delenn na ławce, patrzącą na wschód słońca.



No właśnie...

Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 16:21

Obejrzałam "Upadek Centauri Prime". Dobry odcinek, bardzo dobry. Sporo emocji i wzruszających scen - zwłaszcza gdy uczestniczą w nich dawni wrogowie, tacy jak Londo i G'Kar. Świetną ewolucję przeszli obaj. Ładne wyznanie Lenniera.

Idę oglądać dalej :)

Admete - Nie 15 Lis, 2009 17:27

pewnie skonczysz dziś całość ;)
Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 17:47

Taki mam zamiar :wink:

Oglądam właśnie Objects in Motion, zamachowiec poluje na Garibaldiego i Lise, trwają przygotowania do pożegnania G'Kara. Biedak ma już dość tego zamieszania wokół własnej osoby :lol:
Dobra była scena rozmowy Garibaldiego z nową radą nadzorczą korporacji, którą odziedziczyła Lise :D

Edit: jestem przy przedostatnim odcinku, czyli Objects at Rest. Pożegnania wzruszające, ale ten pomysł z Lennierem mi się nie podoba, wydaje mi się jakiś taki... na siłę dorobiony :roll: Jakby zabrakło tu innego ważnego motywu. Ja wolałabym się dowiedzieć np., co z Londo, zamiast być świadkiem scen zazdrości :-|
Smutek bije z tych ostatnich odcinków :(
Pożegnania, pożegnania...

Admete - Nie 15 Lis, 2009 19:27

Prawda, że smutno? To teraz wrzuć sobie ostatni odcinek i popłacz przy ostatecznym pozegnaniu...
Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 19:30

Eee, już przy tym mi się łezka w oku zakręciła - ale tak w połowie odcinka, kiedy Sheridan i Delenn opuszczali B5.
Trochę za dużo było amerykańskiej gadki i słodyczy na zakończenie :wink:
I jakoś dalej wracały mi wspomnienia z III i IV sezonu - ech, dlaczego Marcus nie dostał szansy na coś więcej? :( Już nie mówię o szczęśliwym końcu, po prostu o czymś mniej tragicznym. Buuuu :(

Włączam Sleeping in Light.

Admete - Nie 15 Lis, 2009 19:31

Dotarłaś do końca... Wiem, że już widziałaś ostatni odcinek, ale dopiero teraz masz wizję całości. Gdybym teraz go właczyłą, to na pewno bym się popłakała.
Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 19:33

Włącz, włącz - miałabym towarzystwo :wink:
Admete - Nie 15 Lis, 2009 19:44

Kusi mnie, może później...
Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 20:34

Jeszcze nie dotarłam do końca, a już ryczę :cry2:
Scena z wschodem słońca, rozmowa Sheridana i Delenn, przyjęcie, toast za nieobecnych przyjaciół :cry2: G'Kara, Londo i Marcusa :cry2:
Cieszę się, że chociaż tutaj pojawia się Ivanova - brakowało mi jej bardzo. Tak jak napisałaś w smsie, Admete - można się niesamowicie przywiązać do tych bohaterów.

Idę dalej oglądać :cry2:

Edit: obejrzałam :cry2:
Poszła ponad paczka chusteczek i dwa kieliszki białego wina, żeby jakoś się znieczulić i mieć czym spełnić pożegnalny toast. Ale wcale nie chcę się żegnać :cry2:
Co ten serial taki krótki? :roll: Mam wrażenie, że strasznie dużo pytań bez odpowiedzi pozostało... Chyba będę musiała obejrzeć pozostałe filmy i seriale powiązane. I chyba upolować te książki z uniwersum B5. Pozostał mi niedosyt :-| Chyba jeszcze sobie coś włączę - może jakiś film? Widziałam tylko In The Beginning.

Admete - Nie 15 Lis, 2009 21:31

Bo ten serial taki jest - chyba dobrze, że są niedopowiedzenia, bo dzięki temu za nim tęsknimy....Ja wolę nie uzupełniac tych dziur za bardzo ;)

Wspieram Cię w tym płaczu po ostatnim odcinku B5. Mówiłam, że kultowy jest.

A jaka piękna muzyka, gdy stacja przestaje istnieć...

Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 21:34

Muzyka piękna - chyba jednak niektóre płyty sobie kupię.

Zastanawiałam się, czy to ja jakaś dziecinna albo durna jestem, ale przypomniałam sobie opis wrażeń facetów z forum gwrota, którzy też szlochali przy tym odcinku, więc może aż taka dziwna nie jestem...

Ciekawość mnie zżera, więc pewnie pouzupełniam jak najwięcej dziur i pozbieram odpowiedzi. Poza tym teraz to będę na głodzie - skończyłam w końcu ostatni sezon i co? :cry2:

Admete - Nie 15 Lis, 2009 21:37

Miałabym ochotę powiedzieć Straczynskiemu - "Jak pan mógł nam to zrobić?" Tyle smutku...Tyle nadziei.

Końcówka, mam przy niej dreszcze.

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Oni wszyscy byli tam tacy ludzcy, prawdziwi. Jakby to miejsce istniało naprawdę. Słowa Ivanovej są dla nas przesłaniem od twórców. I wydaje mi się, że płaczemy w poczuciu straty, zakończenia czegoś pięknego i dlatego, że uświadamiamy sobie koniec wszystkiego. Nieuchronny koniec wszystkiego.

Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 21:41

Uważaj, bo znowu będą mi potrzebne chusteczki...

Swoją drogą zwróciłam uwagę na ten gest Garibaldiego, który wyciągnął z tej szafki pusty kieliszek - od razu mi się przypomniała historia toastu Londo i G'Kara.

Ech, zastanawiam się, co by tu sobie puścić, żeby złagodzić trochę żal, że to już koniec :roll:

Admete - Nie 15 Lis, 2009 21:41

Właśnie obie z Aragonte płaczemy rzewnymi łzami nad zakończeniem Babylon 5...Ja kolejny raz, ona pierwszy,ale na pewno nie ostatni:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Admete - Nie 15 Lis, 2009 21:44

Nie mam pojęcia, mnie zwykle nic nie pomaga tak od razu. Szkoda, że nie jesteśmy teraz razem.
Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 21:44

Admete napisał/a:
Oni wszyscy byli tam tacy ludzcy, prawdziwi. Jakby to miejsce istniało naprawdę. Słowa Ivanovej są dla nas przesłaniem od twórców. I wydaje mi się, że płączemy w poczuciu straty, zakończenia czegoś pięknego i dlatego, że uświadamiamy sobie koniec wszystkiego. Nieuchronny koniec wszystkiego.

Oni prawdziwi. Gdyby nie byli, to by nas to tak nie poruszało. Jak dla mnie to oni istnieją sobie w jakimś świecie równoległym, w innym uniwersum, a Straczyński zaliczył w swoim czasie wizytę Vorlonów i już :wink:

Co do Ivanovej - zwróciłaś uwagę na jej twarz, kiedy przeglądała się w lustrze, po raz pierwszy nosząc strój Zwiadowcy? :(

Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 21:46

Admete napisał/a:
Nie mam pojęcia, mnie zwykle nic nie pomaga tak od razu. Szkoda, że nie jesteśmy teraz razem.

No szkoda :( :przytul:

A jednak coś muszę sobie dzisiaj jeszcze obejrzeć. I jakoś się doprowadzić do względnej równowagi, bo jestem w rozsypce.

Admete - Nie 15 Lis, 2009 21:49

Teraz zwróciłam - smutek...czysty smutek. Miałabym ochote ją przytulić...
Straczynski nie dał nam łatwych rozwiązań, jak w życiu. Jedni odchodzą, drudzy przybywają. Wszystko toczy się od początku, do końca i znów...Koło czasów. Gdzie byliśmy, będą następni, gdzie będziemy, poszli już inni.

Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 21:57

Smutek i wspomnienia sprzed dwudziestu lat :(
Strasznie mi było jej szkoda w tym momencie, co jak co, ale ten mundur musiał jej świetnie odświeżyć pamięć :( I jakie to zrządzenie losu, że to akurat ona została dowódcą Rangerów... 20 lat po śmierci Marcusa :(

Chyba wezmę kąpiel i jakieś fanfiki babylonowe w wannie poczytam, do niczego produktywnego się dzisiaj nie nadaję :-|

Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 22:00

Admete napisał/a:
Właśnie obie z Aragonte płaczemy rzewnymi łzami nad zakończeniem Babylon 5...Ja kolejny raz, ona pierwszy,ale na pewno nie ostatni:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Ja też na pewno nie ostatni :cry2: :cry2: :cry2:

Tak w ogóle, Admete, to dzięki, bez Ciebie bym się z tym nie zapoznała :przytul:

Admete - Nie 15 Lis, 2009 22:09

Z dobrymi fanfikami B5 nie jest łatwo, bo nie każdy jest w satnie napisac coś sensownego.

Może sama coś kiedyś napiszesz?

Admete - Nie 15 Lis, 2009 22:11

Alez proszę ;) Jak znajduję odpowiednia duszyczkę, to nawracam ;) Ogólnie powiększyłaś ten nasz polski fandom serialu - teraz to pewnie liczy całe 5 osób ;)
Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 22:13

5 osób? Po prostu tłum :mrgreen:
Aragonte - Nie 15 Lis, 2009 22:15

Admete napisał/a:
Z dobrymi fanfikami B5 nie jest łatwo, bo nie każdy jest w satnie napisac coś sensownego.

Może sama coś kiedyś napiszesz?

Za mało wiem o tym świecie, zresztą musiałabym unikać elementów "naukawych", bo na nich od razu polegnę. Byłabym raczej skazana na jakieś emocjonalne zawijasy :wink:
Chyba wrócę do tłumaczenia tego, co znalazłam :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group