Literatura - Proza i poezja - Bluszcz
Caitriona - Sob 07 Lut, 2009 13:32
Gosiu, powinnaś jeszcze dodać list do redakcji jednej z czyteliczek, zadowolonej z arytułu o Gaskell (str. 39)
Gosia - Sob 07 Lut, 2009 13:50
Oki, tę stronę, jako niemerytoryczną, pozwalam sobie zmniejszyć tylko trochę
(tekst da się przeczytać po dwukrotnym kliknięciu na obrazek).
Ten list jest stonowany i rozsądny. I co najważniejsze popiera obecność Gaskell w "Bluszczu".
Alicja - Sob 07 Lut, 2009 19:02
| Mag13 napisał/a: | | Nie potom serce oddała przed ponad rokiem Thorntonowi, żeby mi go jako łysego albo emeryta przedstawiano |
| Mag13 napisał/a: | | Miałam dziwne deja vu czytając ten list... Jakbym gdzieś widziała jego lustrzane odbicie |
a ja po jego przeczytaniu zastanawiałam się czy to nie nasza Mag
Gosia - Sob 07 Lut, 2009 22:20
Czyżby to była dokładna odwrotność Twojego listu?
W takim razie jednak otrzymałaś odpowiedź
Tak się właśnie zastanawiałyśmy ile może zająć tłumaczowi przełożenie powieści Gaskell i co bardziej doświadczeni uznali, że jedna osoba zrobi to w ciągu mniej więcej pół roku.
Oczywiście o ile chce to zrobić porządnie.
Nasze forumowe doświadczenie dotyczy jednak pracy zespołowej
Dlatego nie ma co się nastawiać na szybkie wydanie całości N&S w ramach Biblioteki Bluszcza.
Edit: Na spotkaniu warszawskim, które właśnie się odbyło,
http://forum.northandsout...p=199489#199489
wyraziłyśmy nasze obawy, że następny fragment tłumaczenia zamieszczony w Bluszczu, to będzie mega-spoiler czyli zakończenie...
Sofijufka - Nie 08 Lut, 2009 08:45
po wczorajszych dyskusjach o ilustracjach bluszczowych do N&S pogrzebałam w necie i znalażlam chyba kilka właściwych podobizn...
tu Małgoś w stroju balowym
młodzieńczy portret Jaśka
a ten portret Jasiek ofiarował narzeczonej
Dziesięć lat później....
portret z lat późniejszcyh
a może wyglądał TAK?
Tamara - Nie 08 Lut, 2009 11:53
Sofi , portret całej rodziny - genialny ! Tylko nie 10 a jakieś 6 -7 lat później
Aragonte - Nie 08 Lut, 2009 12:18
| Tamara napisał/a: | Sofi , portret całej rodziny - genialny ! Tylko nie 10 a jakieś 6 -7 lat później |
Zakładasz, że ekhm rodzinna produkcja szła sprawniej niż w tamtym wariancie?
Świetny wybór, Sofi!
Tamara - Nie 08 Lut, 2009 13:14
Najstarsze dziecko nie ma więcej niż jakieś 6 lat , a wzięli się chyba do roboty od razu , zresztą Małgoś wygląda nadal bardzo młodo , a przecież miała 20 skończone , zatem musiała się z tą czwórką przed 30 uwinąć
Alicja - Nie 08 Lut, 2009 13:17
i całkiem sprawnie poszło jej przed 30
| Mag13 napisał/a: | Nie, nie , ja jestem odwrotną stroną zwierciadła! |
zauważyłam, dlatego ta myśl była tylko takim błyskiem w mojej głowie. Przez imię kobiety podpisanej pod listem
Aragonte - Nie 08 Lut, 2009 13:20
| Tamara napisał/a: | Najstarsze dziecko nie ma więcej niż jakieś 6 lat , a wzięli się chyba do roboty od razu , zresztą Małgoś wygląda nadal bardzo młodo , a przecież miała 20 skończone , zatem musiała się z tą czwórką przed 30 uwinąć |
Przyznam, że ja wzięłam poprawkę przy tamtej opcji na kiepski stan opieki medycznej - ile dzieci przeżywało?
Tamara - Nie 08 Lut, 2009 16:14
Zakładamy optymistyczną wersje wydarzeń - co rok to prorok i wszystkie zdrowe , Thorntonowie trafili w to 50% przeżywających . Poważnie mówiąc - oboje byli zdrowi i młodzi , warunki Jaśko zapewnił bytowe dobre , na lekarza też ich było stać . Jest szansa , że wszystkie dzieci przeżyły w dobrym stanie (i było ich jeszcze więcej )
Gosia - Nie 08 Lut, 2009 16:24
No, widzę, że dochrapali się kilkorga dzieci Czyli nie było tak, że "nie wiadomo czemu, nie mieli dzieci" (zgodnie z teorią o dziewictwie Thorntona jako czymś złym )
Zauważcie, że Thornton w tej wersji jest już nieco łysawy, co świadczy o dużym temperamencie
Podoba mi się też Margaret w sukni balowej.
Fajne propozycje, Sofi
Sofijufka - Nie 08 Lut, 2009 16:37
to natchnienie mie dopadło po wczorajszych dyskusjach
Sofijufka - Pon 09 Lut, 2009 02:29
jaki łysawy? Z pięęęęknym wysokim czołem najwyzej....
no to macie inne wersje Jaśka
Anonymous - Pon 09 Lut, 2009 12:33
na tym pierwszym wygląda jak Boguś Niechcic...
W drodze do stolicy podczytywałam Bluszcz i bardzo mi się podobało to co Chmielewska o zwierzętach napisała. i Artykuł Wołoszańskiego też przyjemnie się czytało, co do fragmentów N&S chyba wszystko zostało powiedzianie, Jaś na ilustracji wygląda jak Rosół z serii o Mikołajku. Przeszkadzał mi brak myślników, w skaczącym autobusie momentami nie wiedziałam, czy ktoś mówi, czy tylko myśli sobie. O tłumaczeniu się wypowiadać nie będę, bo nie czytałam orginału, no i nie jestem specem od tłumaczenia.
Sofijufka - Pon 09 Lut, 2009 12:42
ja sobie myslniki uzupełniłam długopisem
Anonymous - Pon 09 Lut, 2009 12:44
o dobry pomysł
proste a dobre
Sofijufka - Pon 09 Lut, 2009 12:48
prawda?
Anonymous - Pon 09 Lut, 2009 12:50
| Sofijufka napisał/a: | | prawda? |
szczera
Sofijufka - Pon 09 Lut, 2009 13:38
dorzucam jeszcze najmłodsze dziecię Jaśka i Margosi
Alicja - Pon 09 Lut, 2009 18:36
| lady_kasiek napisał/a: | | Jaś na ilustracji wygląda jak Rosół z serii o Mikołajku |
o żesz jak spojrzałam ponownie to masz rację
spójrzcie mi w oczy
Margaret, spójrz mi w oczy
nicol81 - Pon 09 Lut, 2009 21:01
A po kim to niby te blond loczki?
Sofijufka - Pon 09 Lut, 2009 21:04
potem ściemnieją....
Gosia - Śro 25 Lut, 2009 21:13
W Merlinie zapowiedź numeru marcowego - w sprzedaży od 2 marca
W szóstym, marcowym numerze znajdziecie pierwszą część opowiadania Marshy Mehran "Baldachimy" ,z cyklu "Łóżko". O dniu z życia pisarki opowiada Magdalena Tulli. Interpretujemy sen Marii Seweryn. Dawid Rosenbaum opowiada o zapachach Nowego Jorku. Publikujemy reportaż Marcina Firleja "Tryptyk gruziński". Natalia Jaroszewska przedstawia nam kolejną postać świata mody, tym razem jest to Paul Poiret. Andrzej Bart opowiada o swojej najnowszej książce - "Fabryce muchołapek". Literatki rozmawiają o książkach dla dzieci, a w cyklu "Słowo-Talk" pojawia się Wojciech Mann.
Jak co miesiąc Roman Kurkiewicz i Iza Szolc recenzują książki. Świat widziany okiem ludzi filmu przedstawia Janusz Machulski. Nie brakuje też nowych form literackich - komiksu i bloga.
Ogłaszamy nowe konkursy, dyskutujemy, analizujemy i recenzujemy.
Okładka mi się podoba, co prawda lekko frywolna i wygląda to na zaglądanie pod gorset ale jakiś urok ma.
Właśnie się dziś z Praedziem i Aragonte zastanawiałyśmy, jakie ilustracje będą towarzyszyły tym razem tłumaczeniu "North and South" (o ile kolejny fragment pojawi się w tym numerze )
Alicja - Czw 26 Lut, 2009 08:16
| Gosia napisał/a: | | Właśnie się dziś z Praedziem i Aragonte zastanawiałyśmy, jakie ilustracje będą towarzyszyły tym razem tłumaczeniu "North and South |
wszyscy nad tym myślimy
|
|
|