To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Czytamy... polecamy... odradzamy

milenaj - Pią 14 Sty, 2011 20:36

Tutaj można czytać osobno, bo właściwie się nie łączą. Pierwszy stoi na półce nie ruszony, bo nie mam natchnienia. Taki za bardzo humorystyczny mi się wydaje, chociaż naprawdę nie powinnam się wypowiadać, bo nie czytałam. Pewnie w końcu się zaznajomię, bo wstyd, że tak długo stoi, ale jakoś mnie na razie nie zachęca.

Natomiast drugi... Cudownie mroczny...Miodzio...

Czekam na trzeci z zaciekawieniem.

Agn - Pią 14 Sty, 2011 20:42

Fibula napisał/a:
W wywiadzie radiowym Kossakowska mówiła, że to już będzie ostatni tom. Oby, bo jestem ciekawa tego cyklu, a nie zacznę go czytać, póki nie zostanie skończony.

Ja wiem, że to małżonka Grzędowicza, ale dopóki sam Grzędowicz nie wyda czwartego tomu z finalnym napisem "KONIEC", to nie uwierzę i się nie biorę. ;)

Fibula - Pią 14 Sty, 2011 21:31

I słusznie! :mrgreen:
Alicja - Pon 17 Sty, 2011 13:58

Agn napisał/a:
A nie miało być przypadkiem pięciu tomów?

Jestem po Opowieściach z Wilżyńskiej Doliny Anny Brzezińskiej. Kapitalne! Taki Jakub Wędrowycz w spódnicy. Babcia Jagódka potrafi sobie ostro chlapnąć, być nieprzyjemna i nie certoli się z konkurencją, ale dla mieszkańców swojej wsi znajdzie jakąś chwilkę i ostatecznie pomoże (pomarudzi przy tym niewąsko, ale choćby dla świętego spokoju pomoże).
Ubawiłam się jak rzadko. Polecam! :mrgreen:


Opowieści nie czytałam, ale Wiedźmę już tak, świetne, przynajmniej mogłam się śmiać do woli :mrgreen:

milenaj - Wto 18 Sty, 2011 23:32

Caitriona napisał/a:
Póki co przeczytałam tylko jedną jego książkę, Ostatnie promienie słońca. Szalenie mi się ona podobała. Dlatego dwie następne jego powieści stoją u mnie na półce i czekają na swoją kolej ;)


Nowego Kay'a nie będzie. Miało podobno być, ale nie zgodził się przyjechać na polcon i wydawnicto stwierdziło, że nie wyda ksiązki. Szkoda :cry2:

Natomiast w marcu podobno będzie następna książka Scotta Lyncha :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:

Aragonte - Wto 18 Sty, 2011 23:46

milenaj napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Póki co przeczytałam tylko jedną jego książkę, Ostatnie promienie słońca. Szalenie mi się ona podobała. Dlatego dwie następne jego powieści stoją u mnie na półce i czekają na swoją kolej ;)


Nowego Kay'a nie będzie. Miało podobno być, ale nie zgodził się przyjechać na polcon i wydawnicto stwierdziło, że nie wyda ksiązki. Szkoda :cry2:

Głupie wydawnictwo :roll:
Szkoda :(

Fibula - Wto 18 Sty, 2011 23:57

Aragonte napisał/a:
milenaj napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Póki co przeczytałam tylko jedną jego książkę, Ostatnie promienie słońca. Szalenie mi się ona podobała. Dlatego dwie następne jego powieści stoją u mnie na półce i czekają na swoją kolej ;)

Nowego Kay'a nie będzie. Miało podobno być, ale nie zgodził się przyjechać na polcon i wydawnicto stwierdziło, że nie wyda ksiązki. Szkoda :cry2:

Głupie wydawnictwo :roll:
Szkoda :(

Głupie, bo wcześniej przerwało wydawanie Garretta. :bejsbol: Kaya może weźmie inne wydawnictwo, a na ciąg dalszy Garretta po polsku pewnie nie ma co liczyć. :-| Oddając im sprawiedliwość przyznaję jednak, że wydają sporo innych dobrych powieści, no i obiecują całego Dresdena i nową Hobb.

Caitriona - Śro 19 Sty, 2011 16:25

milenaj napisał/a:
Nowego Kay'a nie będzie.

Jeszce się bardzo nie wciągnęłam w jego twórczość, ale uważam że powód odwołania wydania jest głupi.

Agn - Sob 22 Sty, 2011 22:47

asiek w 'Fantastyce na małym i dużym ekranie' napisał/a:
Jeśli chodzi o Aldissa, to nie jestem obiektywna, więc nie będę namawiać. :wink: Generalnie bardzo lubię klasyków SF. :cool:

A od czego by tu zacząć? Bo mnie coś wzięło, by sobie prawdziwe sf poczytać i nie bardzo wiem, za co się zabrać. Poleciłabyś coś?

Fibula - Sob 22 Sty, 2011 23:24

Agn, klasyków zostawiam Aśkowi, ale z nowszych na pewno warto zajrzeć do opowiadań Martina i cyklu White'a Szpital kosmiczny. Mąż zachwalał też trylogię Morgana o Takeshim Kovacsu.
asiek - Nie 23 Sty, 2011 00:09

Agn napisał/a:
asiek w 'Fantastyce na małym i dużym ekranie' napisał/a:
Jeśli chodzi o Aldissa, to nie jestem obiektywna, więc nie będę namawiać. :wink: Generalnie bardzo lubię klasyków SF. :cool:

A od czego by tu zacząć? Bo mnie coś wzięło, by sobie prawdziwe sf poczytać i nie bardzo wiem, za co się zabrać. Poleciłabyś coś?


O raju, aż się boję coś polecać :lol: :wink: ... Z Aldissa lubię " Non stop", "Cieplarnię", tryptyk o Helikonii /Wiosna, Lato, Zima/, Artura C. Clarka "Spotkania z meduzą", Ursula Le Guin "Lewa ręka ciemności", "Wszystkie strony świata", Kir Bułyczow "Miasto na górze", "Wielki Guslar i okolice", Van Voght "Slan"... A z polskich pisarzy polecam Wnuka-Lipińskiego "Wir pamięci", "Rozpad połowiczny", "Mord założycielski".
To tyle, tak na szybkiego... :wink: Co do reszty, to musiłabym odświeżyć pamięć. Najwięciej SF czytałam w liceum i na studiach, czyli wieki temu. :wink:
Coś tam jeszcze braci Strugacckich czytałam i Asimova, ale nie pamiętam tytułów. :mysle:

Admete - Nie 23 Sty, 2011 12:14

Strugaccy na na pewno Trudno być bogiem i Poniedziałek zaczyna się w sobotę. Także Zuk w mrowisku. Asimova to obowiązkowo cykl Fundacja :) Nadal mam te książki w domu. Piękne czasy młodości ;) Asiek my to widzę ramię w ramię ;) Clarka to ja jeszcze uwielbiam Miasto i gwiazdy. I koniecznie, ale to koniecznie Człowiek z wysokiego zamku i Czy androidy marzą o elektrycznych owcach Philipa Dicka. Thin a próbowałaś coś Feliksa W. Kresa i Jacka Piekary? Mogłoby ci się spodobać.
milenaj - Nie 23 Sty, 2011 12:42

Admete napisał/a:
Thin a próbowałaś coś Feliksa W. Kresa i Jacka Piekary? Mogłoby ci się spodobać.


Ja Kresa nie podołałam. Piekary czytałam cykl o inkwizytorze, ale w końcu zarzuciłam. Czekam na moją bibliotekę, jak kupią, to będę kontynuować. Osobiście polecam Jaspera Ffrode, szczególnie "Porwanie Jane E." Cudnie mi się to czytało.
No i Susanne Clark, ale to fantasy...

Fibula - Nie 23 Sty, 2011 12:58

A ja bardzo lubię Kresa, oba cykle (bardziej Księgę Całości). Piekara, poza cyklem o inkwizytorze, jest taki sobie. Jeszcze Nekrosis dobrze mi się czytało, ale nie wiadomo, co z dalszym ciągiem. Fforde czeka, bo świadomość, że nie będzie kolejnych tomów po polsku, ostudza zapał czytelniczy ;) . Clark też lubię :) .
milenaj - Nie 23 Sty, 2011 13:32

Fibula napisał/a:
Fforde czeka, bo świadomość, że nie będzie kolejnych tomów po polsku, ostudza zapał czytelniczy .


Bardzo mnie to denerwuje :bejsbol: .

Agn - Nie 23 Sty, 2011 14:14

Admete napisał/a:
Thin a próbowałaś coś Feliksa W. Kresa i Jacka Piekary? Mogłoby ci się spodobać.

Piekarę czytałam "Przenaświętszą Rzeczpospolitą" i zraziłam się do autora na długie lata. Ale przemyśliwuję serię o inkwizytorze, bo ponoć fajna.
Do Kresa mnie chwilowo nie ciągnie.
Zresztą ja czasami miewam takie ciągoty w stronę sf, takiego twardego nawet. I wtedy pozostaję z zonkiem, bo nie wiem, za co się wziąć, żeby mi się dobrze czytało.
Na razie czytam Zimowego monarchę, choć póki co fantastyki tam nie widzę. ;) Ale czyta mi się dobrze. A wręcz bardzo dobrze. ^^

milenaj - Nie 23 Sty, 2011 14:33

Agn napisał/a:
Na razie czytam Zimowego monarchę, choć póki co fantastyki tam nie widzę. Ale czyta mi się dobrze. A wręcz bardzo dobrze. ^^


Dobrze wiedzieć. Czeka na pólce, ale najpierw muszę się uporać z bibliotecznymi...

Admete - Nie 23 Sty, 2011 14:45

Nie podobało mi się. Brakowało mi w tej ksiązce klimatu, nastroju.
Agn - Nie 23 Sty, 2011 14:52

A mnie się tak jakoś dobrze czyta. Choć nie dojechałam jeszcze zbyt daleko, jestem na jakiejś setnej stronie. Nie poznałam jeszcze Artura. Zobaczę, co dalej. Podoba mi się nawet, że nie ma takiej magii jak wszędzie. Najbardziej magiczne i tak pozostają dla mnie Mgły Avalonu, a tu trochę inaczej to wszystko wygląda.
Choć mogę nie być obiektywna. Po prostu lubię sagę Arturiańską.

Caitriona - Nie 23 Sty, 2011 18:57

Bo magii w Trylogii Cornwella nie ma właściwie wcale. I to mi się podoba. To jest po prostu historia, nie legenda. Czytam teraz Excalibura, ostatnią część :)
Admete - Nie 23 Sty, 2011 18:58

To zupełnie mi nie podeszło. Jak cały Cornwell. Dałam Pieśń łuków koledze, bardzo mu się podobało, a u mnie by tylko zajmowało miejsce.
Caitriona - Nie 23 Sty, 2011 20:27

U mnie jest odwrotnie ;) Cornwell jest teraz już jednym z moich ulubionych pisarzy, obok Pratchetta, Kossakowskiej czy Austen.
Admete - Nie 23 Sty, 2011 20:38

Mnie się ostatnio nic albo prawie nic nie podoba. Niestety.
praedzio - Nie 23 Sty, 2011 20:43

A ja ostatnio czytam sobie (głównie w pociągu na razie) Wiedźmę z Wilżyńskiej Doliny Anny Brzezińskiej. Na poprawę humoru się nadaje. ;)
primavera - Nie 23 Sty, 2011 20:45

Agn napisał/a:
A mnie się tak jakoś dobrze czyta. Choć nie dojechałam jeszcze zbyt daleko, jestem na jakiejś setnej stronie. Nie poznałam jeszcze Artura. Zobaczę, co dalej. Podoba mi się nawet, że nie ma takiej magii jak wszędzie. Najbardziej magiczne i tak pozostają dla mnie Mgły Avalonu, a tu trochę inaczej to wszystko wygląda.
Choć mogę nie być obiektywna. Po prostu lubię sagę Arturiańską.

mam nadzieję udało ci się przeczytać wszystkie części są równie wspaniałe jak Mgły Avalonu



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group