Komunikaty - Spotkanie w sukniach empirowych
Admete - Czw 10 Lip, 2008 12:25
Wiem, że się umawiacie głównie na sobote, ale ja się zgubiłam w sprawie niedzieli i nie wiem na czym stanęło.
Loana - Czw 10 Lip, 2008 12:28
W niedziele spotykamy sie w Krakowie od 10 (mozna przyjsc na 11), miejsce podala chyba Bemeer wczesniej, na razie sie nie orientuje za dobrze, gdzie to, Aine mnie podprowadzi pewnie .
W niedziele spotykamy sie w SUKNIACH!!!
Anonymous - Czw 10 Lip, 2008 12:30
| Loana napisał/a: | | Kasiek, co Ty??? Latem chorujesz? Nie oplaca sie przeciez! |
jestem taka wściekłą, staram się zdrowieć jak mogę łóżeczko, kocyk, pierzynka, itp... zaraz zrobię okład z kocich skór
Anonymous - Czw 10 Lip, 2008 12:38
Kasiek - najskuteczniejsze sa zywe...
Anonymous - Czw 10 Lip, 2008 12:44
no własnie
BeeMeR - Czw 10 Lip, 2008 23:29
Ja też nie jestem w najlepszej kondycji Od kilku dni mam straszne problemy żołądkowe - najprawdopodobniej na tle nerwowym, ale nie wykluczam przytrucia się pryskanymi owocami lub innych świństwem
Mam nadzieję, że mi przejdzie, bo w niestabilnym stanie, który się utrzymuje mi od poniedziałku nie pojadę na sobotnie spotkanie - ale być może pojawiłabym się w niedzielę
Anaru - Pią 11 Lip, 2008 00:31
Wyzdrowiejesz do soboty, juz jutro będzie dobrze
To prawie na 100% nerwowe, sama wiesz...
Anonymous - Pią 11 Lip, 2008 00:34
Moze Kaziek tez nerwowo? Tak sie wystraszyla tych smieci w moim pokoju, ze sie pochorowala...
Loana - Pią 11 Lip, 2008 08:56
Dziewczyny, co Wy sie tak rozkladacie na zlot??? O_O nie dajcie sie!
Ja na ostatni zlot jechalam z zapaleniem drog moczowych (jak ktos mial to wie, jaka to meka) i wzielam siostre ze skrecona kostka, mimo, ze jechalysmy w gory . Wiec nie ma sie co lamac!
Niestety, wczoraj nie skonczylysmy mojej sukienki... mam nadzieje, ze w sobote wieczorem bede miala chwile, zeby to zrobic, bo chcialabym w niedziele sie w niej pojawic . Aine, masz zelazko w domu, prawda?
BeeMeR - Pią 11 Lip, 2008 09:03
Ja wcale nie chcę się łamać - tylko w tej kondycji nie mogę chodzić 1,5 godzinnym spacerkiem ani wyczekiwać po dworcach bez zapewnionego odpowiedniego zaplecza sanitarnego
I dlatego jeśli nie sobota, to przynajmniej chcę się spotkać w Krakowie, bo tu wiem gdzie i co mogę
Ale może się do jutra rano uspokoi
Dorfi - Pią 11 Lip, 2008 10:39
Oj, szkoda, że nie będzie Was u Aine. Ja najprawdopodobniej nie będę się mogła pojawić w niedzielę. Musze coś skończyć pisać na poniedziałek i czuję, że w niedzielę zamknę się na cały dzień na uczelni, żeby mi nikt nie przeszkadzał, bo pisanie w domu z szalejącym Michałem mi nie idzie.
Anonymous - Pią 11 Lip, 2008 11:18
Loano, mam nie tylko żelazko, ale nawet deske do prasowania
Dodam, ze z tymi autobusami jest kiepsko, ale latwo dobrac busa do niego.
http://www.zkkm.org.pl/rozklady/htm/323.htm
http://www.zkkm.org.pl/rozklady/htm/310.htm
Wyłącznie te pierwsze linie, które jadą przez Luszowice. Przystanek pierwszy za małym wąskim mostkiem ze światłami.
Anonymous - Pią 11 Lip, 2008 11:55
| AineNiRigani napisał/a: | | Tak sie wystraszyla tych smieci w moim pokoju, ze sie pochorowala... |
byłoby to pewne wytłumaczenie, bo już nie wiem z czego mogłoby mi się to wziąść. lekarka krzywo patrzty na każdą opcję ruszania się z domu. A i tak zaraz muszę jechać antybajotyk wybrać
muszę wyzdrowieć. MUSZĘ!!
Tamara - Pią 11 Lip, 2008 12:47
Kasiek , jest to kolejny objaw braku żelaza i anemii - obniżona odporność , zauważyłam , że często łapiesz takie paskudztwa ( o ile nie jesteś do tego astmatyczką tfu tfu odpukać )
BeeMeR - Pią 11 Lip, 2008 13:52
| lady_kasiek napisał/a: | | oczywiście, że jestem, mam astmę na tle czy tam podłożu alergii na roztocza | Ja co roku odchorowuję wiosną i wczesnym latem kwitnące rośliny, pyłki, cholera wie co, a roztocza i kurz przez cały rok
Anonymous - Pią 11 Lip, 2008 16:28
porażka z tymi alergiami. I z chorobami dziś byłam w mieście nabyć antybiotyk i zestaw witamin i czuję się jakbym przeszła trasę do Santiago Compostella. czyli jutro pojadę...oby nie na pogotowie
Dione - Pią 11 Lip, 2008 16:35
Ze skruchą oświadczam.... że miast suknie będę dziś coś kombinować (choć odrobinę zbliżonego do epoki), może choć kapeluta znajdę
Anonymous - Pią 11 Lip, 2008 18:40
Zakupy zrobione, piffko jeszcze nie kupione wiec mozecie wybierac (jesli ktora nie chce - jest wino. I chyba jakas nalewka. No i tokaj podobniez) - ile i jakie.
Tamara - Pią 11 Lip, 2008 19:11
Kasiek a czy Ty tę astmę/alergię leczysz w ogóle? Bo sądząc z tego co piszesz , to z leczeniem u Ciebie nietęgo.
BeeMeR - Pią 11 Lip, 2008 19:23
Ja piwa nie piję, Ania raczej też, Natala jest nieletnia, a Monika będzie autem więc też odpada - na nas w tym temacie nie licz (bo wiem, że o Monice i Natalce już wiesz ). Natomiast na kapkę tokaja czy winka się skuszę
Może najlepiej, żeby w sprawie trunków każda/y nabył i przytachał trunek który spożyje? Żeby się nic nie zmarnowało?
MiMi - Pią 11 Lip, 2008 19:25
Z wielką przykrością muszę stwierdzić, że nie dam rady przyjechąć
po pierwsze: nie uszyję tak szybko sukienki, właściwie nie miałam kiedy zacząć, bo cały czas coś się dzieje. Nie mam nawet czasu, żeby na forum dłużej posiedzieć
po drugie: na sobotę kuzynka zaprosiła mnie na świętowanie jej magistra, głupio odmówić, a na niedzielę jestem zaproszona do przyjaciółki na urodziny, tutaj nawet nie chcę odmawiać. A tak cieszyłam się na to spotkanie. No cóż, może uda się innym razem, a teraz trzeba znaleźć czas na uszycie sukni, bo z tego nie zrezygnuję!
Udanej zabawy!
Anonymous - Pią 11 Lip, 2008 19:52
W sumie czy jest sens taszczyc? Loana ma Karmi, nie wiem jak jej maz, El przypuszczam, ze studenckim zwyczajem piffka nie odmowi.
Tak czy inaczej kupie 10 piw, do tego wino (1,5 l. czerwonego, 1,5 l białego+tokaj). A potem na imprezie uracze Was niespodziewajką. Ciekawa tylko jestem jak my zajedziemy do tego Krakowa w niedziele
Zaznaczam, ze są też soki, woda mineralna, mrożona herbata. W litrach wielu.
I zbyt wcześnie się nie wybierajcie do domu. Impreza zaczyna sie ok 16, ale można przyjechać wcześniej W moim domu panuje zasada: gość w dom, Bóg w dom, wiec niespodziewane osoby są mile widziane. a jak już sie zjawiaja - nie są tak prędko wypuszczane
BeeMeR - Pią 11 Lip, 2008 20:08
To wszystko brzmi wielce smakowicie
Jesteś pewna, że składka 10zł wystarczy? Nie trzeba np. po 15zł? Jakby co mów jutro śmiało - zobaczymy zresztą ile osób w końcu przyjedzie
Dorfi - Pią 11 Lip, 2008 21:40
W kwestii piwa: ja nie lubię, mąż będzie prowadził a Michał nieletni.
Dione - Pią 11 Lip, 2008 22:59
No to jestem prawie spakowana. Myślę jeszcze tylko, czy kanapki na drogę zrobić teraz czy rano Ranne byłyby lepsze, ale czy ja rano zdążę je zrobić? Bo jak będzie tak jak rok temu, to śniadanie zjem jeśli autobus będzie miał gdzieś pół godziny przerwy A jak nie... to u Aine pierwsza rzucę się na pieczyste
|
|
|