Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Brzydula
Admete - Pon 03 Sie, 2009 22:03 Mnie tam wszystko jedno Nie oglądam przecież, ale pewnie masz rację.nicol81 - Wto 04 Sie, 2009 21:03 No mam rację, niestety
AineNiRigani napisał/a:
a co maja z tym wspolnego scenarzysci?
No jak to, co mają? Jak to, co mają? Sklonowanie Uli na Paulinę Jak ona ma pierogi teraz lepić?
Na pocieszenie spoilery:
http://i30.tinypic.com/vi0i34.jpgAnonymous - Wto 04 Sie, 2009 23:00 No ale przy przemianie scenarzysci to raczej niewiele maja do gadania - w przeciwienstwie do stylistow i kostiumografów.nicol81 - Śro 05 Sie, 2009 21:48 Nieco scenarzyści mają- wszak w scenariuszu musiało stać, że Ulka obcina i farbuje włosyoraz kupuje nowe ciuchy...Ale rzeczywiście szczegóły zależą od stylistów Styliści na Madagaskar!!!! Już widzę Ulke jak o drugą Paulinę... A takie miłe było z niej dziewczę....
Spoiler:
A myslicie, że w tym SPA TO zrobią?
MariStella - Czw 06 Sie, 2009 21:11 Ogólnie to ja nie rozumiem tego, czy przemiana Ulki rzeczywiście jest potrzebna. Czy Marek musi uświadomic sobie, ze ją kocha gdy będzie piekna? Przecież to odbiera nadzieję przeciętnym dziewczyną na wielkąś miłośc! Moim zdaniem powinni zostawić Ulę taką jaka jest pokazując ze kazdy ma szanse na szczęśći nicol81 - Pią 07 Sie, 2009 22:24 Zwłaszcza, że na oficjalnej stronie Brzyduli stoi manifest, który głosi, że "Nie musisz być piękna, by zyskac miłość" itp.
W dodatku przemiana jest nie tylko upiększająca, ale pozbawiająca Ulkę jej indywidualności Jak myslę o tych przyszłych zachwytach całego świata, ze szczególnym uwzględnieniem Mareczka, to aż mi źle Po co cały odcinek poświęcili na decyzję Uli, że nie będzie się malowała, jeśli to teraz wyrzucają do kosza?
A jej tatuś robił aferę Jaśkowi o użelowane włosy... Anonymous - Pią 07 Sie, 2009 23:55 Coz, osoby pokoroju Ulki to ewenement, w dodatku istniejacy w sferze marzen.
Nawet Kopciuszek zmienial sie w Ksiezniczke i to wlasnie w tej drugiej zakochal sie ksiaze.
Ja tam osobiscie wole ladna Ule. Naturalizm, naturalizmem, ale wszystko ma swoje granice. Brzydula pokazuje, ze przy odpowiednim zadbaniu (nawet nie tak inwazyjnych jak te, ktorym poddano Ule), kazda kobieta moze byc ladna lub nawet bardzo ladna.
Nie kazda z nas jest piekna bez pielegnacji, a ja jestem przeciwna naturalanosci, ktora robi z kobiety brzydule. Kazda zaniedbana kobieta jest brzydula, kazda zadbana jest piekna.
Sztuczne szukanie ideologii wydaje mi sie tutaj fałszem.Admete - Sob 08 Sie, 2009 10:42 Aine ja się nie maluję Używam tylko pudru. Szminki bym nie zniosła, na malunki do oczu mam autetyczną alergię ( na niektóre szminki też, mam wtedy takie interesująco opuchnięte usta ). Podkład za bardzo obciąża mi cerę ( mam tłustą ). Używam kremów bardzo oszczędnie, bo połowa z nich też mnie uczula, a na dodatek cerę mam naturalnie natłuszczoną i prawie bez zmarszczek. Chodze do fryzjera, bo uważam, że dobre ścięcie to podstawa, ale się nie farbuję, robię czasami pasemka. Nawet gdybym nie była uczulona na kosmetyki i tak bym się nie malowała, bo tego nienawidzę. Jakbym nosiła na twarzy maskę. Nie lubię nawet paznokci malować i zawsze noszę krótkie. Nie nosiłam nigdy szpilek i nie lubię butów na obcasach. Spódnice noszę tylko latem ( na spodnie za gorąco ). Jestem antykobietą Nie kupuję perfum, bo znów mogłabym byc na nie uczulona no i szkoda kasy na takie fanaberie Aragonte - Sob 08 Sie, 2009 12:10 Będzie OT, bo serialu nie oglądam, najwyżej miotełka wymiecie tego posta.
Admete, brak makijażu nie robi wcale z Ciebie kobiety zaniedbanej czy brzyduli, przecież Ty o siebie dbasz Nie trzeba mieć grubej tapety, żeby wyglądać atrakcyjnie, skłonność do malowania się lub nie to raczej element osobistego stylu. W zestawieniu z Tobą to jestem kobietą makijażującą się (bo mam podkład i poza okresem upałów używam codziennie, pudru i tuszu na rzęsach też, a bez perfum czuję się "nieubrana"), za to do fryzjera chodzę tylko podciąć końcówki (raz na parę miesięcy, jak to przy długich włosach). A ponieważ moje malunki są oszczędne, spora część moich znajomych uważa, że żadnego makijażu nie stosuję Anonymous - Sob 08 Sie, 2009 13:08 Admete - Ja nie pisałam o makijażu - Ty jestes zadbana, nawet bez makijazu. Ubierasz sie ze smakiem i gustem. Sa rozne typy urody, ja akurat bez makijazu wygladam blado, ale np. Basia, czy moja bratowa z kazdym makijazem przekraczajacym tusz do rzes i delikatny blyszczyk wygladaja przeladowane. Ty nalezysz do tego samego "gatunku". Nie wyobrazam sobie Ciebie z powazniejsza tapetą.
Ulka jest zaniedbana, pozbawiona gustu i promowanie takiego stylu jako naturalny jest moim zdaniem bledem. W tym momencie zamiana zaniedbanej BrzydUli na zadbaną Ulę ma duzo wiekszy wydzwiek, bo pokazuje jak, niewielkie czasem, zabiegi moga spowodowac tak kolosalne zmiany - na lepsze. Tutaj chodzi nie tylko o zmiane zewnetrzna, ale i wewnetrza. Moze nawet przede wszystkim o te drugie. Kiedy widzisz w lustrze ładną osobe, wzrasta pewnosc siebie, emanuje na innych. Wzrasta poczucie wlasnej wartosci.
Ludzie zawsze wierza w to, co widzą. Jesli widza zakompleksione, zaniedbane Kaczątko - to wierza, ze tak jest w istocie. Gdy widzą pewnego wlasnej wartosci Łabędzia - również wierza, ze takim sie jest, nawet jesli kaczątko tkwi głeboko wewnatrz.nicol81 - Sob 08 Sie, 2009 15:05
AineNiRigani napisał/a:
Nawet Kopciuszek zmienial sie w Ksiezniczke i to wlasnie w tej drugiej zakochal sie ksiaze.
Jednak książę nie poznał Kopciuszka jako Kopciuszka i się z nim nie przyjaźnił...
AineNiRigani napisał/a:
Ulka jest zaniedbana, pozbawiona gustu i promowanie takiego stylu jako naturalny jest moim zdaniem bledem.
A ja się z tym nie zgadzam- na początku może tak było, ale teraz widać, że dba o siebie, nie popadając w przesadną nienaturalność- lepiej się ubiera, zmienia fryzury, trochę eksperymentowała z makijażem, póki nie zdecydowała, że to nie dla niej. Dla mnie to tylko aparat jej zdjąć i może okulary...
Ale nawet jeśli ktoś jest za przemianą, to nie za taką, by wyglądała jak Paula Admete - Sob 08 Sie, 2009 15:33 I włosy obciąć, bo na rusałkę to 12 latka może się czesać Aragonte - Sob 08 Sie, 2009 16:11 A ja lubię długie włosy Anonymous - Sob 08 Sie, 2009 16:50 Sa długie włosy i długie włosy. Gdyby je moze spinała w kucyka, albo nosiła rozpuszczone - ok. Ale fryzura, która wzbudza czułośc na dziewczynce w wieku niemowlecym i wczesnoszkolnym, u dorosłej baby powoduje raczej skrzywienie i niesmak.
Rzeczywiscie, troche ja zrobili na Paule, ale ogolnie wyglada korystniej niz przez przemiana. Mnie sie jej kolor włosów szalenie podoba - uwielbiam odcien kasztanowy, ale jesli wymogi serialu zakladaly diametralna przewage (a przypuszczam, ze o taki wlasnie kontrast chodzi) - jest to najkorzystniejszy z wyborow. Przy ciemnych wlosach, oczy od razu nabraly wiekszego wyrazu - i nie o makijaz chodzi, a o glebie i odcien blekitu. Wiem, wiem - barwiace szkla kontaktowe, ale przez to oczy wygladaja oblednie i mnie sie to naprawde podoba. Rzecz jasna spodziewalam sie bardziej upodobmienia Uli do Julii - takiej jaka jest na co dzien, ale przypuszczam, ze wlasnie o ten kontrast ze starsza wersja chodzilo. Przy pierwotnym kolorze kasztanowym, mysi blond Julii, chociaz ładny, nie byłby widoczny. Pozostaje jasny blond i odcienie ciemne - a poniewaz wszystkie "atrakcyjne" postacie serialu dziela sie na blondynki i brunetke, to cokolwiek by nie zrobili, bylaby jakas analogia. To nieuniknione. Wiec do kogo Ula mialaby sie upodobnic? Do Klaudii? Mieliby ja zrobic w tzw. "lalke do dmuchania"?. Dlaczego mniej lub bardziej swiadomie Ula nie chcialaby sie upodobnic do narzeczonej mezczyzny, ktorego kocha? Dla mnie to dosc naturalne. Na poczatek przynajmniej.nicol81 - Sob 08 Sie, 2009 17:48
AineNiRigani napisał/a:
Gdyby je moze spinała w kucyka, albo nosiła rozpuszczone - ok.
Ale Ula ostatnio ma i rozpuszczone, i kucyka, i kok, i warkocz, i koronę...I grzywkę na różne sposoby.
AineNiRigani napisał/a:
Rzeczywiscie, troche ja zrobili na Paule, ale ogolnie wyglada korystniej niz przez przemiana.
Ale to nie tylko kolor włosów kojarzy się z Paulą- ale i ich krókość, a także kontrast z niebieskimi oczami (które u Pauli oznaczają podwójne pochodzenie), a przedeszystkim sposób ubierania- te eleganckie dopasowane sukienki to jakżywcem z szafy Pauli wyjęte.
A co do koloru włosów- to wśród brunetek i blondynek mogłaby się właśnie wyrózniać...
AineNiRigani napisał/a:
spodziewalam sie bardziej upodobmienia Uli do Julii - takiej jaka jest na co dzien, ale przypuszczam, ze wlasnie o ten kontrast ze starsza wersja chodzilo.
No właśnie nie jestem pewna o co chodizło i mam pewne podejrzenia, że komuś się zmieniła apropos koncepcja . Najpierw wszystko wskazywało na przemianę stopniową, pokazującą, jak małe zmiany mogą wpływać na wygląd- co się już zaczęło od złamanych tych pierwych okularów. One całkowicie odmieniały jej twarz. Teraz jakby chcieli zmiany szokowej, jakby nikt nie zauważył zmian, które już zaszły w Uli.
Ponadto czy nie jest to obrqaźliwe dla Julii, że "ładna Ula" musiała być całkowicie od niej różna?
AineNiRigani napisał/a:
Dlaczego mniej lub bardziej swiadomie Ula nie chcialaby sie upodobnic do narzeczonej mezczyzny, ktorego kocha?
Chyba nie będzie dużym spoilerem, że w miłości się wkrótce problemy pojawią? A Marek przecież już ma dosyć Pauli...Po co mu jej kopia? Też ma Ula mu mówić "Nie całuj mnie, umalowałam się"?
AineNiRigani napisał/a:
Kiedy widzisz w lustrze ładną osobe, wzrasta pewnosc siebie, emanuje na innych. Wzrasta poczucie wlasnej wartosci
Ulka ma na moje ma odpowiednią ilość pewności siebie- paradoksalnie o wiele więcej niż Marek...
AineNiRigani napisał/a:
Sztuczne szukanie ideologii wydaje mi sie tutaj fałszem.
To nie jest żadne szukanie ideologii- kontrast między naturalością Uli a sztucznością Pauli jest podkreślany od początku serialu- z subtelnością powieści produkcyjnej Anonymous - Sob 08 Sie, 2009 18:41 Ula ma pewnosc siebie wylacznie w przypadku swoich umiejetnosci zawodowych - w pozostalych sprawach jest naprawde zagubiona i wlasnie to jest jedyna rzecz, ktora jej brakuje. Paradoksalnie - wlasnie to zapewni jej lepszy wyglad.
Sztuczne szukanie cechuje nas, dyskutujacych na tym forum, nie scenarzystow - nie zrozumialas, o co mi chodzilo.
Dodam, ze nie jestem zwolennikiem robienia z Uli Pauli, ale przypuszczam, ze ma to jakis sen - wlasnie to o czym pisalam. Skoro Ulka raczuje w tej dziedzinie, logiczne jest, ze upodabnia sie podswiadomie do jakiegos konkretnego wzoru - Pauli, narzeczonej faceta, ktorego kocha. To akurat jest normalne. To, ze Marek nie chce klona Pauli, to inna rzecz.
Aczkolwiek ja nie odbieram Uli jako calkowite upodobnienie do Pauli, tylko jako kotrastowa zmiane Uli. Cos trzeba bylo wybrac - albo brunetke, albo blondynke. Z typem urody Julki, blondynka odpada (zreszta analogia do markowej "lali" - Klaudii byłaby zbyt oczywista i raczej nieporzadana). Jako brunetka wyglada, moim zdaniem, interesujaco, szczegolnie przez ten blekit oczu. A co do strojow - coz. Widzialam zaledwie kilka zdjec. Nie wyciagam tak jednoznacznych wnioskow na podstawie kilku zdjec. Jak dla mnie - duzo za wczesnie na formulowanie jakicholwiek wnioskow i tyle. Wiem tylko tyle, ze nowa Ula mi sie podoba na rowni z Julia.nicol81 - Sob 08 Sie, 2009 21:30
AineNiRigani napisał/a:
Ula ma pewnosc siebie wylacznie w przypadku swoich umiejetnosci zawodowych - w pozostalych sprawach jest naprawde zagubiona i wlasnie to jest jedyna rzecz, ktora jej brakuje.
A ja się nie zgadzam, że brak jej pewności siebie- widać ją choć podczas konfrontacji z Bartkiem czy ojcem Kingi czy wreszcie w stosunkach z Markiem. To że czasem jest zagubiona, to tylko znaczy, że jest człowiekiem- tylko pscyhopaci i Paulina nie mają takich chwil.
A czy nowy wygląd dodałby jej pewności siebie?
AineNiRigani napisał/a:
Sztuczne szukanie cechuje nas, dyskutujacych na tym forum, nie scenarzystow - nie zrozumialas, o co mi chodzilo.
Ja nie uważam, żeby to było sztuczne szukanie, skoro scenarzyści niemal nachalnie uwypuklają kontrast między sztucznością jednej a naturalnością drugiej. Zauważyłaś, że Paula nigdy nie jest pokazywana potargana lub bez makijazu, nawet w scenach domowych?
AineNiRigani napisał/a:
Dodam, ze nie jestem zwolennikiem robienia z Uli Pauli, ale przypuszczam, ze ma to jakis sen - wlasnie to o czym pisalam.
Ja nie wiem, czy to ma jakiś sens, czy styliści nie zauwazyli Gdyby jednak miało mieć sens- to trudno byłoby uznać przemianę Uli za pozytywną.
AineNiRigani napisał/a:
Cos trzeba bylo wybrac - albo brunetke, albo blondynke. Z typem urody Julki, blondynka odpada (zreszta analogia do markowej "lali" - Klaudii byłaby zbyt oczywista i raczej nieporzadana). Jako brunetka wyglada, moim zdaniem, interesujaco, szczegolnie przez ten blekit oczu.
Można było coś pośredniego- kasztan, rudawy, bursztyn czy nawet, jak to nazywasz, myszowaty...Nie wiem, czemu analogia do Klaudii (która zresztą nie jest jedyną blondynką- Wiola, Ela, Ala, Julia, Iza) miałaby być bardziej niepożądana niż podobieństwo do Pauli. Klaudiii nie było od ok 100 odc. a Paula raczej zostaje. Ponadto nie chodzi o to, że zrobili Ulę na brunetkę, ale na krótkowłosa niebieskooką brunetkę, co się już jednoznacznie z Paulą kojarzy.
I nie chodzi o to, jak wygląda w sensie, czy to ładna dziewczyna- ale o to, jak jej wygląd wpisuje się w przesłanie serialu.nicol81 - Czw 13 Sie, 2009 21:00
AineNiRigani napisał/a:
poniewaz wszystkie "atrakcyjne" postacie serialu dziela sie na blondynki i brunetke, to cokolwiek by nie zrobili, bylaby jakas analogia.
Tak sobie teraz myślę, że zatrzymanie Ulki jako osoby o pośrednim kolorze włosów miałoby też znaczenie symboliczne. Na początku Marek jest ukazany jako rozdarty między brunetką Paulą a blondynką Klaudią- czyli między duszącym go światem sztywności i pozorów a nihilistyczną krainą hedonizmu. Przy Uli dowiedział się, że życie pełna odpowiedzialności i zasad nie musi oznaczać braku spontaniczności i radości... nicol81 - Sob 22 Sie, 2009 13:27 Zwiastunki na nowy sezon:
http://www.plejada.pl/112...ozku,wideo.htmlhttp://www.plejada.pl/112...duli,wideo.html
Spoiler:
Co to kurde blaszka jest, że się Ula obmacuje z obcym facetem? Wiarołomna... A Mareczek w tym czasie ślub odwołuje, maleństwo Czego on według was nie udawał? Jak w tym całym SPA Marek jej jednak nie skonsumuje, to sień załamię...
nicol81 - Sob 29 Sie, 2009 17:33 Czy ktoś już się zapoznał z odcinkiem najnowszym?
Spoiler:
Scenki nad rzeką cudowne - najpiękniejsze jak on przyjeżdża i się widzą, a potem ten pocałunek... I na rękach nosił...
I końcowe wyznanie miłości- on chyba naprawdę był nim wzruszony...
Ale co myśli Marek naprawdę, to ja bym przed Inkwizycją nie przysięgła...
aneby - Sob 29 Sie, 2009 21:58 Wzruszony był, ale spojrzenie miał nieszczere ....
A nad rzeką naprawdę bardzo romantycznie nicol81 - Sob 29 Sie, 2009 22:00 Ale kiedy nieszczere? Po jej wyznaniu? Ja tego tak nie widzę- sądzę, że był poruszony i wstyd mu było...aneby - Sob 29 Sie, 2009 22:12 W końcowej scenie, jak ją przytulał, to jakby ie wiedział gdzie ma spojrzeć. Może to zakłopotanie, może wstyd nicol81 - Nie 30 Sie, 2009 09:36 Nie wiedział, ale to nie było nieszczere...Na moje to zakłopotanie, wstyd, wyrzuty sumienia, świadomość własnej podłości wobec oddania Uli oraz przede wszystkim wzruszenie...
Czy chcesz być sobą, czy świnią, Mareczku? Trzykrotka - Śro 02 Wrz, 2009 09:51 Podobno Brzydula ruszyła, a ja nie mogę oglądać, biegam pzrez cały tydzień. Buuuu