To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Anaru - Pią 25 Kwi, 2014 10:47

Kurcze, chciałam sobie poprawić napisy do 21 odcinka Faith, żeby mi nie wyświetlało "N" na początku każdej drugiej linijki i uzyskałam jedynie to, że mi w ogóle ten odcinek nie widzi napisów, bu :frustracja: . Nie wiem co jest. :frustracja: Muszę grzebnąć w czeluściach komputera za innym egzemplarzem odcinka, może pójdzie jak należy, bo jednak wolałabym z napisami. :?

20 odcinek był przykry i to mimo, że wiedziałam jak się skończy sprawa z dzieckiem królowej, bo mi to wpadło w oczy wiele miesięcy temu, jak zaczynałam oglądać. A i tak miałam łzy w oczach...

Niestety pamiętam również co sie stało z doktorem bo tez mi ten spoiler wpadł w oczy, więc zaczynam sie obawiać, że to jakoś teraz będzie, bo już niewiele odcinków zostało...

I obawiam się, że źle skończy również jeden z moich absolutnie ulubionych bohaterów czyli knujaszek, uwielbiam ta postać. :serce: Chciałabym tego aktora zobaczyć w czymś jeszcze, bo tu mi sie podoba absolutnie bez zastrzeżeń. A tu chyba posucha w tym temacie, z tego co Basia i Agn mówiły...

Że już nie wspomnę, że nadal pamiętam jak skończył Gi Cheol :mrgreen: i pamiętam zrzędy Moniki na to, co się Generałowi na twarzy pojawiło :wink: , nie wiem tylko jak się cała historia głównych bohaterów skończy, bo tu mi żaden spoiler nie zepsuł jeszcze niespodzianki ;) . A tu już do końca naprawde niedaleko. :excited:

BeeMeR - Pią 25 Kwi, 2014 11:34

Anaru napisał/a:
chciałam sobie poprawić napisy do 21 odcinka Faith, żeby mi nie wyświetlało "N" na początku każdej drugiej linijki
Też to poprawiałam bo mnie wnerwiało - podesłałam jakby co ;)

Anaru napisał/a:
pamiętam zrzędy Moniki na to, co się Generałowi na twarzy pojawiło :wink:
Mojego zdegustowania nie pamiętasz? :P Obejrzyj, to pozrzędzą raz jeszcze - i wysłucham Twoich zrzędów :lol:

Zaczęłam 3 dni odc 14 - samiusieńki początek

No ja wiem, że w zwiastunie byli wszyscy zdrowi, ja wiem, że do końca zostały 3 odcinki i bardzo wątpliwe, żeby w tym czasie coś się stało prezydentowi, skoro widnieje na plakacie wraz ze swoim ochroniarzem, ale i tak mnie rozwalili :lol:
Spoiler:
że Misiek jest szybszy niż karabin snajpera :rotfl:

Ach, jak ja lubię dramy i ich nierealne realia :mrgreen:

No i jeszcze zapomniałam wspomnieć, że w poprzednim odcinku Misiek miał uroczy wiśniowy kolor szminki :lol:

Anaru - Pią 25 Kwi, 2014 11:51

BeeMeR napisał/a:
Też to poprawiałam bo mnie wnerwiało - podesłałam jakby co

:kwiatek: Mnie to wnerwia juz od iluś odcinków, ale nie bawiłam się poprawkami w autobusie, ani na małym kompiku, bo i tak mam za mało czasu, żeby obejrzeć odcinki w takim tempie jakie bym chciała mieć, szczególnie teraz na końcu dramy. Gdyby nie konieczność wstania rano i bycia przytomna, to bym noc poświęciła i obejrzała za jednym zamachem do końca. :rumieniec:

Trzykrotka - Pią 25 Kwi, 2014 12:25

Anaru napisał/a:
nie wiem tylko jak się cała historia głównych bohaterów skończy, bo tu mi żaden spoiler nie zepsuł jeszcze niespodzianki ;) . A tu już do końca naprawde niedaleko. :excited:


Uff, choć tego nie zaspoilerowałyśmy :zalamka: Co do wujaszak, to pamiętaj, że złego licho nie bierze :twisted: Ja też uwielbiam tę postać - od czubka kuku na głowie po czubki goreyowskich pantofelków.
Aktor faktycznie gdzies tam się pojawia, ale kariery wybitnej nie zrobił. Aż szkoda, bo dla oka to sama przyjemność.


Na tym zdjęciu Generał i Doktórka wyglądają jak z Dziewczyny z perłą

Trzykrotka - Pią 25 Kwi, 2014 14:42

Widziałyście tą reklamę z LMH?
http://www.youtube.com/watch?v=3iIc7yZx84Y

Szminek ciąg dalszy - nonono... PSH ze swoim partnerem z You Are Beautiful (w dramie TAK się nie całowali)
http://www.youtube.com/watch?v=6slOdgJU8BY

Anaru - Pią 25 Kwi, 2014 14:53

Trzykrotka napisał/a:
Na tym zdjęciu Generał i Doktórka wyglądają jak z Dziewczyny z perłą

Piękne ujęcie :serce:

Trzykrotka napisał/a:
Ja też uwielbiam tę postać - od czubka kuku na głowie po czubki goreyowskich pantofelków.
Aktor faktycznie gdzies tam się pojawia, ale kariery wybitnej nie zrobił. Aż szkoda, bo dla oka to sama przyjemność.

Cudowny jest w tych minach, półuśmiechach, uśmiechach, zerknięciach, spojrzeniach, knuciu, wredniactwie - no też go uwielbiam :serce: :mrgreen:

Szkoda, że nie gra w czymś głównej roli, byłabym w stanie barachło obejrzeć. Może dlatego mi się podoba, bo to facet, nie chłopiec. Dorosły facet. :wink: dlatego też wpadł mi w oko i dowódca Wudalchi sprzed Generała (ten wrednie zabity przez poprzedniego króla) i ten, który zginął tak chyba ze dwa odcinki temu broniąc obecnego króla i królowej na ucieczce...

BeeMeR - Pią 25 Kwi, 2014 17:01

Anaru napisał/a:
. Gdyby nie konieczność wstania rano i bycia przytomna, to bym noc poświęciła i obejrzała za jednym zamachem do końca. :rumieniec:
Gdyby nie konieczność spania ile to już dram bym miała obejrzanych ;)

Trzykrotka napisał/a:
Widziałyście tą reklamę z LMH?
Ano nie - dzięki :kwiatek:

Wujaszka-knujaszka też lubię ogromnie :serduszkate:

3 dni odc. 14

Uuu zabili jedną z dość ważnych osób - aż nie do wiary - myślałam, że tak do końca dramy będziemy się bawili w kotka i myszkę, porywanie i odbijanie tudzież leczenie sfatygowanych osób, a tu niespodzianka.

Agn - Pią 25 Kwi, 2014 18:23

BeeMeR napisał/a:
No ja właśnie dlatego nie przepadam za "w następnym odcinku" - bo mi psują zakończenie jak tu lub odcinek

Kurczę, ten jeden raz w kwestii "coming soon" się z tobą zgodzę. Bo ja akurat lubię "w następnym odcinku", zwłaszcza, gdy drama mnie wciągnie (a pamiętacie, chlip, jak się czekało na zapowiedzi Heirsów dot. odcinków, które miały być dopiero w następnym tygodniu? Chlip? Aż się łezka w oku kręci...). Ale tu, fakt, kapkę popsuli napięcie. ;)
Anaru napisał/a:
A tu chyba posucha w tym temacie, z tego co Basia i Agn mówiły...

Nigdzie więcej się na niego nie nadziałam. Ale też go nie szukałam. Niemniej cośtam jeszcze sobie pograł: http://asianwiki.com/Park_Yoon-Jae
Trzykrotka napisał/a:
Uff, choć tego nie zaspoilerowałyśmy :zalamka:

Aż dziwne, nie? Akurat tego nie spaprałam. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Na tym zdjęciu Generał i Doktórka wyglądają jak z Dziewczyny z perłą

Mmm... *oczy Agn ucztują*
Trzykrotka napisał/a:

Widziałyście tą reklamę z LMH?
http://www.youtube.com/watch?v=3iIc7yZx84Y

Widziałyście. Znacz się nie wiem, jak zebrane tu damy, ale JA widziałam. Okropna. Aczkolwiek LMH grywał w znacznie gorszych.
Obecnie kręci bardzo ładne, nieupokarzające reklamy, najnowsze to LG, pozwólcie, że zaprezentuję: https://www.youtube.com/w...d&v=roHy3Do9_CI
Acz zdecydowanie wolę, by mi zrobił kawę: https://www.youtube.com/watch?v=kKXEq7b6q2c
:serce:
Anaru napisał/a:
wpadł mi w oko i dowódca Wudalchi sprzed Generała (ten wrednie zabity przez poprzedniego króla) i ten, który zginął tak chyba ze dwa odcinki temu broniąc obecnego króla i królowej na ucieczce...

Ja w ogóle pamiętam, że obczajałam którychś wudalchich, ale niestety, żadnej produkcji poza Faith nie mają na sumieniu. :( Szkoda. Jak przy ćwiczeniach któryś zaświecił gołą klatą, to przyjemnie było popatrzeć. No ale widać coś im nie powychodziło.
BeeMeR napisał/a:
Wujaszka-knujaszka też lubię ogromnie :serduszkate:

A ja bym go chętnie packą na muchy trzepnęła tak, żeby rozmazać go po ścianie.
Oczywiście jako postać jest świetny, ale gnida to jakich mało.

Dobra, koniec gadania, czas mnie zająć się należycie nowym odcinkiem Three days. :mrgreen:

Agn - Pią 25 Kwi, 2014 19:10

BeeMeR napisał/a:
No ja wiem, że w zwiastunie byli wszyscy zdrowi, ja wiem, że do końca zostały 3 odcinki i bardzo wątpliwe, żeby w tym czasie coś się stało prezydentowi, skoro widnieje na plakacie wraz ze swoim ochroniarzem, ale i tak mnie rozwalili :lol:
Spoiler:
że Misiek jest szybszy niż karabin snajpera :rotfl:

Ach, jak ja lubię dramy i ich nierealne realia :mrgreen:

A czy on w ogóle
Spoiler:
wystrzelił? :mysle: Bo jestem właśnie po scenie objaśniającej część, której wcześniej nie widzieliśmy i wygląda na to, że snajper nie wystrzelił. Padł tylko jeden strzał i to od gościa, który zabił snajpera.

Oglądam dalej.

Agn - Pią 25 Kwi, 2014 19:21

No nieeee... oni JEDZĄ!!! I tak to pysznie wygląda, że choć jestem po kolacji, to zachciało mi się jeść. Kręciciele dram to sadyści...
:slina:

Aaaawww, ale bohaterowie to mnie wzruszają! Tae Kyung rozprostowuje pod stołem palce, Bo Won, plecie paluszki, jacy oni są cudnie zdenerwowani. :mrgreen:
I jaka propozycja - żeby została. Yesss!!!

BeeMeR - Pią 25 Kwi, 2014 19:21

Agn napisał/a:
Aż dziwne, nie? Akurat tego nie spaprałam. :lol:
Jeszcze zdążysz jak się postarasz :lol:
;)

Agn
Spoiler:
Snajper nie wystrzelił, bo został zastrzelony, ale się tak długo składał do strzału, że agent zdążył przebiec cały taras/balkon :lol:

Agn - Pią 25 Kwi, 2014 19:34

Cytat:
Jeszcze zdążysz jak się postarasz :lol:

Cicho, wiedźmo! ;) Ja już się nie popisuję w takim zakresie, jak mi się zdarzało walnąć. ;)
BeeMeR napisał/a:
Spoiler:
Snajper nie wystrzelił, bo został zastrzelony, ale się tak długo składał do strzału, że agent zdążył przebiec cały taras/balkon :lol:

Zaiste, ale
Spoiler:
to nie czyni Miśka szybszego od kuli. Jedynie snajper dokładnie obliczał, gdzie wypada sam środek czachy prezydenta, pewnie chciał się potem przy kielichu kumplom chwalić matematyką. Jego sprawa. Podejrzewam, że gdyby inaczej wypadło, to i tak Kim Do Jin by go zwolnił za opieszałość. A nie sądzę, by zwolnienie było jednoznaczne z: "Wypad i bym cię więcej na oczy nie widział!", raczej zadzwoniłby do większego szpeca i kazał ukatrupić, w miarę dyskretnie. ;)

Agn - Pią 25 Kwi, 2014 20:01

(Spodobało mi się komentowanie przy pomocy obrazków, więc też sobie pozwolę.)

Ło kurrrrrrrrrr... Basiu, jak przeczytałam, że kogoś zabili, to obstawiałam, że będzie to
Spoiler:
Lee Cha Young.

Ale jak zobaczyłam, kogo zabili, to miałam tak:


Okej, dwie sprawy. Pierwsza - kobiety w dramie zostały niemal usunięte z akcji. Sprawa przesunęła się w zasadzie niemal wyłącznie na mężczyzn, wobec tego Lee Cha Young siedzi w szpitalu i dochodzi do siebie bezczynnie, natomiast Bo Won zaczyna robić wyłącznie za ewentualny obiekt westchnień Tae Kyunga (westchnień, póki co, niemal niewidocznych). Tak mi z tym trochę dziwnie, bo wcześniej pełniły bardzo istotną rolę w akcji. Mam nadzieję, że to się zmieni.
Druga - zdecydowanie wolałam poprzedni utwór puszczany na koniec (ten taki hip-hopowy). ;)

BeeMeR - Pią 25 Kwi, 2014 20:49

Agn napisał/a:
jak przeczytałam, że kogoś zabili, to obstawiałam, że będzie to

Spoiler:
gdyby ona miała zginąć, zginęłaby potrącona przez samochód na parkingu - byłby to zresztą świetny twist


Panie faktycznie są na całkowitym marginesie, romans, że tak to szumnie nazwę, został sprowadzony do absolutnego minimum - ale bardzo mi się podobało to, że bohater potrafi całkowicie normalnie i kulturalnie zaprosić pannę na obiad :oklaski: (i do domu, kolejny raz :twisted: ), żadne tam ciągnięcie za nadgarstek czy zastawianie drogi odwrotu nogą :roll:

Nie zauważyłam zupełnie nowej muzyczki - mnie hip hop nieszczególnie leżał, ale jego braku też nie zauważyłam :P

Admete - Pią 25 Kwi, 2014 22:01

Wiecie, że ten wątek ma juz prawie 200 stron? ;) Może trzeba będzie założyć drugi. Ja własnie jestem pod koniec pierwszego odcinka BV. Bohaterka strasznie dużo i szybko mówi ;) Maestro Kang na razie mignął, ale nawet w mignięciu zrobił wrażenie. KMM naprawdę rewelacyjnie gra.
Agn - Pią 25 Kwi, 2014 22:09

BeeMeR napisał/a:
bardzo mi się podobało to, że bohater potrafi całkowicie normalnie i kulturalnie zaprosić pannę na obiad :oklaski: (i do domu, kolejny raz :twisted: ), żadne tam ciągnięcie za nadgarstek czy zastawianie drogi odwrotu nogą :roll:

Też fakt. Ale ten "romans" też przebiega zupełnie inaczej niż w dramach, gdzie wątek miłosny jest na samym podium, więc może Tae Kyung nie będzie się zachowywał jak Neandertalczyk.
Cytat:
Nie zauważyłam zupełnie nowej muzyczki - mnie hip hop nieszczególnie leżał, ale jego braku też nie zauważyłam :P

Mnie się podobał i chętnie sobie dorzucę do swej koreańskiej puli ten utwór, jak tylko go znajdę.
Teraz leci jakaś takie typowe dramowe pitu-pitu z zawartością słowa "sarang".
Admete napisał/a:
Wiecie, że ten wątek ma juz prawie 200 stron? ;) Może trzeba będzie założyć drugi.

Wiemy, ale Aragonte już kiedyś chciała go ciąć. Mnie zaś zastanawia - właściwie po co ciąć wątki? Niech będzie wszystko w jednym miejscu i po sprawie. :)
Admete napisał/a:
KMM naprawdę rewelacyjnie gra.

Niesamowicie mnie cieszy wasza faza na Kim Myung Mina. :)

Admete - Pią 25 Kwi, 2014 22:14

Coś czuję, że jego bohatera trudno będzie lubić, ale będzie fascynujący. Agn świetnie gra i jest w odpowiednim wieku ;)
Agn - Pią 25 Kwi, 2014 22:19

Ja nie odczuwam oporów przed wielbieniem facetów w "nieodpowiednim" wieku, ale nie da się zaprzeczyć, że KMM gra jak z nut. :)
Aragonte - Pią 25 Kwi, 2014 22:34

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
Wiecie, że ten wątek ma juz prawie 200 stron? ;) Może trzeba będzie założyć drugi.

Wiemy, ale Aragonte już kiedyś chciała go ciąć. Mnie zaś zastanawia - właściwie po co ciąć wątki? Niech będzie wszystko w jednym miejscu i po sprawie. :)

Nie zamierzałam ciąć tego wątku, tylko go zamknąć i założyć II edycję.
Zbyt długie wątki są ciężkie w moderacji.
Tak że doczekam do dwusetnej strony i nałożę tu kłódeczkę :wink:

Admete napisał/a:
Ja własnie jestem pod koniec pierwszego odcinka BV. Bohaterka strasznie dużo i szybko mówi ;) Maestro Kang na razie mignął, ale nawet w mignięciu zrobił wrażenie. KMM naprawdę rewelacyjnie gra.

Prawda? :D
Niby ledwie mignął, ale od razu przykuł uwagę :oklaski: Scen było z nim malutko - reminiscencja z koncertu (który się nie odbył, bo Kang Mae się znarowił :-P ) plus wprowadzenie postaci na końcu, ale jakie! :paddotylu: Aż sobie avek założyłam z tej sceny :mrgreen:

I to prawda, Kang Mae lubić jest trudno, ale fascynujący jest, drań jeden. No i ma swoje lepsze momenty (kiedy stara się zrobić coś dobrego, ale druga strona to odrzuca). KMM zagrał go koncertowo :serce:

Agn - Pią 25 Kwi, 2014 22:42

Ale właściwie co chcesz moderować na poprzednich stronach? Tam się nic nie dzieje, jeśli by się działo, to mamy w tym wątku kilku modów do wyboru, któryś by szybko sprzątnął. Czy wątek się dłużej ładuje, jeśli ma więcej stron? :mysle:
Aragonte - Pią 25 Kwi, 2014 22:50

Jest to możliwe, ale musiałabym spytać np. Łukasza czy Vasco, żeby mieć pewność. W każdym razie na innych forach, na których działałam (miau, perfumeryjnym na Wizażu i paru innych) przestrzegano zasady ograniczania liczby stron w wątku do setki (nie moderowałam tam, więc uzasadnienia, jeśli padły, wyleciały mi z głowy).
Agn - Pią 25 Kwi, 2014 22:59

Ja za to byłam na forach, gdzie wątki miały tyle stron ile chciały i moderatorzy nie zamykali ich, by otworzyć im kolejne, bo nie lubili, by dany temat był w 5 miejscach. Dlatego dziwi mnie, żeby koniecznie je zamykać, bo nie stwarza to najwyraźniej problemu. Ja zaś nie znoszę przechodzenia z jednego tematu na drugi, bo np. kiepsko się wtedy cytuje drugą osobę, ciężko wrócić do czegoś w dyskusji i dziwnie mi się znów rozkręcać.

A teraz w temacie - jadę sobie przed 22. odcinek Faith. Eun Soo właśnie straciła narzędzia (buc z Yuanu chyba naprawdę myślał, że to ją powstrzyma przed wykonywaniem swojego zawodu), ale to pikuś w porównaniu z tym, że stłuczono cenne naczynko. Znaczy się naczynko jak naczynko - zawartość miliard razy ważniejsza. W środku tworzyło się antidotum na truciznę, którą potraktował Eun Soo ten dziad wujaszek-knujaszek-truciaszek. Swoją szosą Yuan mianował go królem. Buahahahaha! Oni tam naprawdę wierzą, że mają jeszcze jakąś władzę nad Goreyo? :P
Tymczasem generałowi bardzo ciąży miecz, ale nic to, w razie potrzeby przerzuca miecz w lewą i jedzie dalej z koksem. Tudzież dwoma rękami. Trochę to problematyczne, zwłaszcza, że szykuje się wojna, ale jako że ma +1000 do zajebistości, to nie trzeba się chyba martwić. ;)
I znowu jest w tej paskudnej zbroi.
Swoją szosą - ciekawa jestem, czy gdzieś można zdobyć informacje, z czego były robione te zbroje (te wyglądają kapkę jakby z gumy :P ) i jak zwać odzież pod nią, bo na pewno nie przyszywalnicą. No i nie ma kolczugi. Zaczęłam się tym interesować przy bazgraniu tekstu i nadziałam się na dość nieprzyjemną kłodę, tj. nazewnictwo. A głupio zwać "szatą pod zbroję", bo głupio brzmi. :P

Anaru - Pią 25 Kwi, 2014 23:05

Agn napisał/a:
A głupio zwać "szatą pod zbroję", bo głupio brzmi.

No tak, "szlafroczek" tu nie pasuje, w szlafroczku chodzi wiedźminek. ;) A co u nas rycerstwo nosiło? Jakieś koszule? Sukmany?

Aragonte napisał/a:
Jest to możliwe, ale musiałabym spytać np. Łukasza czy Vasco, żeby mieć pewność. W każdym razie na innych forach, na których działałam (miau, perfumeryjnym na Wizażu i paru innych) przestrzegano zasady ograniczania liczby stron w wątku do setki (nie moderowałam tam, więc uzasadnienia, jeśli padły, wyleciały mi z głowy).

Trzeba się dopytać faktycznie, czy to jest jakiś techniczny problem z długim wątkiem, który nie wymaga moderowania tylko po prostu narasta ;) .

Agn - Pią 25 Kwi, 2014 23:10

Anaru napisał/a:
A co u nas rycerstwo nosiło? Jakieś koszule? Sukmany?

Tak dokładnie to nie wiem. Z drugiej strony w Korei może być zwyczajnie inne nazewnictwo.
Kurde, wiedziałam, że to się tak skończy. Durna zagwozdka i "do widzenia państwu". :frustracja: :frustracja: :frustracja:

Aragonte - Pią 25 Kwi, 2014 23:14

Agn napisał/a:
Anaru napisał/a:
A co u nas rycerstwo nosiło? Jakieś koszule? Sukmany?

Tak dokładnie to nie wiem. Z drugiej strony w Korei może być zwyczajnie inne nazewnictwo.
Kurde, wiedziałam, że to się tak skończy. Durna zagwozdka i "do widzenia państwu". :frustracja: :frustracja: :frustracja:

Agn, poszukaj tu:
http://www.historycy.org/...a6&showforum=91
Może znajdziesz coś na temat azjatyckiego uzbrojenia i ubioru.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group