Ekranizacje - Duma i uprzedzenie 1995 - komiks
Marija - Pią 11 Sty, 2008 14:51
| izek napisał/a: | No to Kikitko, serdecznie witamy z powrotem
i do dzieła
str.116
Marija: | Hehe, no tak, ale zdążyłam się wystraszyć . MARIA . Jestem znerwicowana. Żeby na forumowego nicka reagować jak jakiś pies Pawłowa!...
Dione - Nie 13 Sty, 2008 22:53
Właśnie znalazłam ten wątek. (Już chyba kiedyś mówiłam, że okulary mnie by się jakieś chyba przydały) No i..... rewelka. Czekam na jeszcze. Kikitka
izek - Pon 14 Sty, 2008 10:48
| Marija napisał/a: | | Hehe, no tak, ale zdążyłam się wystraszyć . MARIA . Jestem znerwicowana. Żeby na forumowego nicka reagować jak jakiś pies Pawłowa!... |
Jakoś mi się tak napisało Może dlatego że ostatnio dużo czytałam Twoich postów i listy jakoweś i wogle tak
str.117
Jane:
Jak ci Lizzy było u naszej Charlotki?
Czy pan Collins dalej dla niej taki słodki?
Wierzę, że szczęśliwą tworzą razem parę
i że pastor się zmienił, chętnie dam ci wiarę.
Lizzy:
Mówić o pastorze szkoda i pół słowa
bo dotarła do mnie informacja nowa.
Spotkałam tam Darcy'ego i wierz mi kochanie
że mam złe nowiny o panu Whickamie.
Maryann dzięki za dobre słowo , bardzo pasuje.
Maryann - Pon 14 Sty, 2008 10:50
| izek napisał/a: | Spotkałam tam Darcy'ego i wierz mi kochanie
że mam złe rewelacje o panu Whickamie. [czy rewelacje mogą być złe ] |
Mogą być nowiny...
izek - Wto 15 Sty, 2008 20:02
STR.118:
Lidusia:
W jakże wielkiej będę biedzie
gdy garnizon stąd wyjedzie.
Jane:
Czy to powód jest do żalu,
że w Meryton mniej koralu?
Lizzy:
Zwykli wojacy i oficerowie
kogo innego będą mieć na głowie.
izek - Czw 17 Sty, 2008 22:40
Halo! Czy wszsycy się przenieśli do "naszego fanfiku"
str.119
Lydia:
Jak możesz nie żałować wyjazdu żołnierzy?
Nie lubisz Wickhama? Nikt ci nie uwierzy.
Lizzy:
Nie musisz mi wierzyć, głupiutka Lideczko,
obyś przez jego wyjazd, zmądrzała choć deczko.
Bennetowa:
Nie ma już wojaków, Meryton tak puste,
co poczną me córeczki bez czerwonych kurtek..
Dione - Czw 17 Sty, 2008 23:10
| izek napisał/a: | | Halo! Czy wszsycy się przenieśli do "naszego fanfiku" |
Ja wciąż jestem.
izek - Pią 18 Sty, 2008 09:02
Dione dzięki za odzew- Ty jesteś tu i tam
Gunia - Pią 18 Sty, 2008 14:50
Ja też czytam tę epopeję na bieżąco i tylko czekam, na kolejne tapetki i poezyje. Ale z Was artystki!
kikita - Sob 19 Sty, 2008 20:47
Dziękuję
Cóż mam jeszcze powiedzieć,może tak - IZEK TO MISTRZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!
kikita - Sob 19 Sty, 2008 21:13
Str.120
Str.121
Str.122
Anonymous - Sob 19 Sty, 2008 23:00
o ja mam pomysł
na pierwszy obrazek.
ten ze 120
Kłopot to przyniesie całej tej rodzinie
Samą Lydię puścić choćby na godzinę.
Przecież wiesz najlepiej Moja Lizi Droga.
Gdy zostanie w domu będzie tu pożoga.
izek - Wto 22 Sty, 2008 00:35
brawo Kasiek
str. 121
Lizzy:
Nasze dzisiejsze spotkanie
to jest chyba pożegnanie.
Whickam (nigdy nie pamiętam jak to się pisze ) :
Będziesz, pani, tęsknić za mną?
Może odwiedzisz mnie w Brighton?
i jeszcze raz
Lizzie:
Cieszę się że wyjeżdżasz,
nie widzę w tobie męża..
W.:
Czyżbyś mnie obrażała :O
[na stronie] Oj, będziesz żałowała!
str.122
Lydia:
Wreszcie mi się udało!
Zostawiam rodzinę całą
i jadę za garnizonem
spełniać swe sny szalone.
Bennetowa:
Ach córciu jak się cieszę,
domowe opuszczasz pielesze.
I jedziesz za garnizonem,
może Cię kto zechce za żonę.
Dione - Wto 22 Sty, 2008 20:45
| Cytat: | Bennetowa:
Ach córciu jak się cieszę,
domowe opuszczasz pielesze.
I jedziesz za garnizonem,
może Cię kto zechce za żonę. |
Cudne
kikita - Pią 25 Sty, 2008 00:02
Och wy moje talenciary Jak ja kocham te Wasze chmurki
Normalnie walę ciemieniem w glebę z zachwytu
Str.123
Str.124
Str.125
izek - Sob 26 Sty, 2008 14:40
str.123
pp.Gardiner:
Droga Lizzie, jedźże z nami,
serdecznie cię zapraszamy.
Będziemy dużo rozmawiać
i piesze wycieczki uprawiać
Lizzie:
Przyjmując to zaproszenie
spełniam wielkie swe marzenie.
Podróżować zawsze chciałam
choć okazji wciąż nie miałam.
str.124
Darcy:
Czuję, że jestem gotowy
by wybić ją sobie z głowy.
Nie chce mnie, więc po co się miałbym katować
i w inne konkury pora mi startować.
Marija - Sob 26 Sty, 2008 15:18
| izek napisał/a: | str.124
Darcy:
Czuję, że jestem gotowy
by wybić ją sobie z głowy.
Nie chce mnie, więc po co się miałbym katować
i w inne konkury pora mi startować. |
W jakie konkury? Jaki on piękny na tym zdjęciu . Do Lizzie marsz!!!
kikita - Nie 03 Lut, 2008 14:57
Tapetek ciąg dalszy Chmurki czekają
Str.126
Str.127
Str.128
izek - Nie 03 Lut, 2008 19:01
Kikitko, piękne te rymy ze str.125. A kwestia cioci Gardiner
str.126
Gospodyni:
Witam w Pemberly, czyż nie jest tu pięknie?
Chyba nikt nie może minąć obojętnie
tych pięknych widoków co się z okien rozciągają.
Sprawdź panienko sama, co wszyscy podziwiają.
Lizzy:
I tego wszystkiego panią tu być mogłam!
Może trochę żałuję, że się nie przemogłam
i Darcy'ego oświadczyn przyjąć nie zechciałam.
Lecz jaką satysfakcję z jego miny miałam
Gospodyni ciut kulawo mi wyszła z rytmem może kto dopomoże?
izek - Czw 07 Lut, 2008 22:23
str.127
Lizzie:???
Wuj:
Co to za dziewczę na tym obrazie,
twarz ma o takim miłym wyrazie.
Gospodyni:
Na tym tu portrecie panienka Georgiana,
to naszego pana siostra ukochana.
str.128
CIotka:
Choć Lizzy, popatrz, tutaj w gablocie
pięknych miniatur mamy krocie.
Jest i gospodarza obraz urodziwy,
powiedz czy portret jest prawdziwy?
Gospodyni:
Ach, pan Fitzwilliam jest pani znany?
Prawda, że bardzo jest kochany
Trudno o kogoś przystojniejszego
czy dla swych bliźnich sympatyczniejszego.
Lizzy:
Eee, yyy, tak jakby, znam tego pana,
a także drugiego, pana Whickama.
kikita - Pią 08 Lut, 2008 00:57
Izek-ty niesamowita jesteś-Wiesz?
Str.129
Str.130
Str.131
achata - Pią 08 Lut, 2008 14:29
Dziewczyny, padam na twarz przed waszymi uzdolnieniami twórczymi
kikita - Wto 26 Lut, 2008 00:31
Dziewczyny-czyżby sie Wam znudziło???
Str.132
Str.133
Str.134
Gunia - Wto 26 Lut, 2008 16:59
Oczywiście, że nie, Kikitko! Skoro nikt się nie zgłasza, to może ja...
Darcy str. 132:
O mój Boże, w tym upale,
bez harbuza byłbym w szale.
Może nieco się odświeżę -
mały negliż w dobrej wierze
będzie dla mnie wprost wyśniony,
ja zaś pozostanę niezauważony.
trifle - Wto 26 Lut, 2008 17:41
Ha, wreszcie nadrobiłam zaległości i odświeżyłam archiwum prywatne. Sztuk 131 póki co
|
|
|