Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)
Alison - Czw 27 Gru, 2007 19:40
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Matylda napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: |
O wypraszam sobie, wcale nie był nudny! Tylko melancholijny! To duza różnica... Romantyczny bohater... |
Romantyczny bohater????
A cóż on miał z Byrona??? |
no minę miał byrońską no i taki wzrok, jakby głębie tajemnic skrywał...
no ale miłe Panie co z tą końcówką!!! Bo jutro bladym świtem wyjeżdżam... |
Poza śmiercią Andrzeja, wszystko dobrze się skończy Na końcu jest taka sielankowa scena, wszyscy się kochają i kołyszą tabuny narobionych w międzyczasie dzieciaków
Matylda - Czw 27 Gru, 2007 19:40
Przyznaję że aktor grający Bołkońskiego to przystojny mężczyzna , tylko , że mnie serduchem nie szarpnęło ani razu gdy się pokazał na ekranie
Alison - Czw 27 Gru, 2007 19:41
| Matylda napisał/a: | | Przyznaję że aktor grający Bołkońskiego to przystojny mężczyzna , tylko , że mnie serduchem nie szarpnęło ani razu gdy się pokazał na ekranie |
Matylda, ja Cię chyba muszę na jakieś elektrowstrząsy wysłać
Matylda - Czw 27 Gru, 2007 19:42
I co nie zdradzisz końcówki Matko Jedyna ???
Cały czas nie wiem czy dobrze pamiętam koniec książki czy mi się z inna nie pobzibziało
Matylda - Czw 27 Gru, 2007 19:45
Jeśli lubisz takich facetów jak Jamesik to nie uwierzę , że ten wzrok spniela na Cię zadziałał
Pamiętasz jak Tom czytał jak Tom patrzył jak Tom . ech .....tu nie ma takich emocji
Alison - Czw 27 Gru, 2007 19:48
| Matylda napisał/a: | Jeśli lubisz takich facetów jak Jamesik to nie uwierzę , że ten wzrok spniela na Cię zadziałał |
Nie sam wzrok, ale to zamknięte w sztywnej skorupie pragnienie miłości. Aż mnie trzęsie żeby się przez nią przebić i je zaspokoić
A zakońćzenie zdradziłam powyżej, ale na biało co by niektóre nie wrzeszczały, że spoilery zapodaję...
RaczejRozwazna - Czw 27 Gru, 2007 19:49
Ależ końcówka zdradzona, takim druczkiem na biało, dzięki
to nie jest wzrok spaniela, na Zeusa!!! wzrok spaniela i to zbitego miał np Mateuszek w ostatniej DiU. jest tu różnica nieprawdaż?!
Alison - Czw 27 Gru, 2007 19:49
| Matylda napisał/a: | Jeśli lubisz takich facetów jak Jamesik to nie uwierzę , że ten wzrok spniela na Cię zadziałał
Pamiętasz jak Tom czytał jak Tom patrzył jak Tom . ech .....tu nie ma takich emocji |
Jak to nie ma?! Chyba zasypiałaś w kluczowych momentach...
RaczejRozwazna - Czw 27 Gru, 2007 19:50
Pragnienie miłości - o matko to jest właśnie to!!!
Gosia - Czw 27 Gru, 2007 20:17
| Gunia napisał/a: |
Co do listów - o czym on jej miał pisać, na Boga? Czy świat słyszał o normalnym mężczyźnie, który by w listach posyłał kobiecie miłosne poematy? Nie leży w ich zwyczaju ponawianie wyznań tam, gdzie wszystko jest już oczywiste. Jego wina polegała chyba tylko na tym, że sądził - nie on pierwszy i nie ostatni -, że jego ukochana jest niezwykła i na tyle oświecona, że z zainteresowaniem śledziłaby to, co jemu wydaje się ważne i mądre. Za bardzo był zakochany, żeby zauważyć, że Nataszy w głowie nie wiele więcej niż wstążki. |
Guniu, bardzo madrze to napisalas! Natasza byla za mloda, by mogla docenic Andrieja i jego zalety.
Ja w ogole jestem wsciekla na Tolstoja po ostatnim odcinku.
Czemu on usmiercil Andrzeja? Nie mogl on zrozumiec swoich bledow, zniechecic sie do wojaczki, wybaczyc i zyc dalej z Natasza? Przez to zakonczenie, to tylko zepsul mi caly ten film. Ja do konca chcialam, zeby Andrzej przezyl i tak mi go strasznie zal.
a tu macie link do tego pliku, w ktorym sa sceny z krecenia filmu. Spoilery od okolo 4 minuty: Oraz wywiady z aktorami
http://www.rai.tv/mpprogr...f-65617,00.html
Trzeba przewijac do Backstage i pliku pt.: Dietro le quinte
RaczejRozwazna - Czw 27 Gru, 2007 20:22
| Gosia napisał/a: | | Gunia napisał/a: |
Co do listów - o czym on jej miał pisać, na Boga? Czy świat słyszał o normalnym mężczyźnie, który by w listach posyłał kobiecie miłosne poematy? Nie leży w ich zwyczaju ponawianie wyznań tam, gdzie wszystko jest już oczywiste. Jego wina polegała chyba tylko na tym, że sądził - nie on pierwszy i nie ostatni -, że jego ukochana jest niezwykła i na tyle oświecona, że z zainteresowaniem śledziłaby to, co jemu wydaje się ważne i mądre. Za bardzo był zakochany, żeby zauważyć, że Nataszy w głowie nie wiele więcej niż wstążki. |
Guniu, bardzo madrze to napisalas! Natasza byla za mloda, by mogla docenic Andrieja i jego zalety.
Ja w ogole jestem wsciekla na Tolstoja po ostatnim odcinku.
Czemu on usmiercil Andrzeja? Nie mogl on zrozumiec swoich bledow, zniechecic sie do wojaczki, wybaczyc i zyc dalej z Natasza? Przez to zakonczenie, to tylko zepsul mi caly ten film. Ja do konca chcialam, zeby Andrzej przezyl i tak mi go strasznie zal.
a tu macie link do tego pliku, w ktorym sa sceny z krecenia filmu. Spoilery od okolo 4 minuty: Oraz wywiady z aktorami
http://www.rai.tv/mpprogr...f-65617,00.html
http://www.rai.tv/mpplaym...Uno-GuerraePace^25^36227,00.html |
ja to jestem zła na Nataszę tę książkową. Bo on to na tę wojaczkę to przez nią poszedł jak się biedak załamał po jej zdradzie i przez nią został ranny, oj oj, zebym to ja była na miejscu tej Nataszy!!!!
Sofijufka - Czw 27 Gru, 2007 20:23
Dla Gosi:
Bo jakby Andrzej ożenił się z Nataszą, to Mikołaj nie mógłby poślubić księzniczki Marii, a Tołstoj tu opisał historię własnej rodziny... chyba dziadek poślubił księżniczkę Wołkońską. To ta rodzina, z której pochodził sławny dekabrysta, ożeniony z Marią Rajewską, do której wzdychał m.in. Mickiewicz...[/color]
Gosia - Czw 27 Gru, 2007 20:25
W ogole ten Mikolaj filmowy kompletnie nie pasuje do Marii. Ona wydaje sie przy nim dojrzala kobietą, a on to taki mlokos. Kompletnie oni do siebie nie pasuja. Jak Maria mogla sie w nim zakochac?
Matylda - Czw 27 Gru, 2007 20:27
co Wam sie stało z ta białą czcionką ???
Ja jestem ślepa jak kura nic nie widzę
Matylda - Czw 27 Gru, 2007 20:28
Żółtej też nie widzę
Gosia - Czw 27 Gru, 2007 20:28
Unikamy spoilerow, zeby nikomu nie zdradzac zakonczenia i nie odbierac przyjemnosci ogladania filmu.
nicol81 - Czw 27 Gru, 2007 20:32
Czemu ślub Andrzeja i Nataszy wykluczłaby Mikołaja i Marii?
Andrzej musiał umrzeć, bo Natasza nie mogła być z Pierrem. A to on przeżywa w książce największą przemianę.
Gosia - Czw 27 Gru, 2007 20:35
Po tym jak Pierre zostawil ciezko rannego przyjaciela w tej zamknietej karecie, przestalam go lubic. I tak juz zostalo do konca.
Alison - Czw 27 Gru, 2007 20:49
Wiecie co, mnie też wkurza ta niewidzialna czcionka. To jest w końcu wątek do pogadania o filmie i książce (przy okazji), jeśli ktoś, nie widział, nie zna, nie czytał, to ma problem i może niech nie czyta wątku, skoro niewiele ma w nim do powiedzenia nie znając tematu, albo niech sie pogodzi z pewnymi informacjami, które wyprzedzaja jego wiedzę. Przyznam, że wkurza mnie takie ograniczanie kogoś i oświadczam, że nie będę stosowała juz żadnych ograniczeń. Trudno, wbijajcie na pal, ale szlag mnie trafia na cos takiego.
RaczejRozwazna - Czw 27 Gru, 2007 20:50
| nicol81 napisał/a: | Czemu ślub Andrzeja i Nataszy wykluczłaby Mikołaja i Marii?
|
To było jakoś równoznaczne z kazirodztwem bodajże według ichniejszego prawa. nioe mogło się rodzeństwo pobrać z innym rodzeństwem (czyli mikołaj z marią podczas gdy małżeństwem byliby Andrzej z Nataszą)
Gosia - Czw 27 Gru, 2007 20:53
Wiesz, Ali, ale tak nie mozna. Dziewczyny moze maja ochote pogadac o tych dwoch odcinkach, ktore widzialy, a my otwarcie rozmawiajac o zakonczeniu, mozemy popsuc cala zabawe. Doskonale to rozumiem, bo sama tak mialam np. z Bleak House albo Our Mutual Friend. Nie znosze spoilerow, bo odbieraja mi cala przyjemnosc ogladania ciagu dalszego.
trifle - Czw 27 Gru, 2007 20:54
| Alison napisał/a: | Wiecie co, mnie też wkurza ta niewidzialna czcionka. To jest w końcu wątek do pogadania o filmie i książce (przy okazji), jeśli ktoś, nie widział, nie zna, nie czytał, to ma problem i może niech nie czyta wątku, skoro niewiele ma w nim do powiedzenia nie znając tematu, albo niech sie pogodzi z pewnymi informacjami, które wyprzedzaja jego wiedzę. Przyznam, że wkurza mnie takie ograniczanie kogoś i oświadczam, że nie będę stosowała juz żadnych ograniczeń. Trudno, wbijajcie na pal, ale szlag mnie trafia na cos takiego. |
Wystarczy przejechać myszką i zaznaczyć i czyta się normalnie. Tak ciężko poczekać do niedzieli, aż wszyscy będą po wszystkich odcinkach?
nicol81 - Czw 27 Gru, 2007 20:56
| RaczejRozwazna napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | Czemu ślub Andrzeja i Nataszy wykluczłaby Mikołaja i Marii?
|
To było jakoś równoznaczne z kazirodztwem bodajże według ichniejszego prawa. nioe mogło się rodzeństwo pobrać z innym rodzeństwem (czyli mikołaj z marią podczas gdy małżeństwem byliby Andrzej z Nataszą)
|
Nie miałam pojęcia, że było takie prawo...Tylko w Rosji?
RaczejRozwazna - Czw 27 Gru, 2007 20:56
| Gosia napisał/a: | | Po tym jak Pierre zostawil ciezko rannego przyjaciela w tej zamknietej karecie, przestalam go lubic. I tak juz zostalo do konca. |
No dobra słucham się matki więc zwykła trzcionką. W książce tego chyba nie było, w każdym razie ja do Pierre'a miałam zawsze sympatię wielką, zwłaszcza za jego bezinteresowną przyjaźń do tych, których za przyjaciół uznawał. Jak on trzymał kciuki za Andrzeja i Nataszę! I okazał się prawdziwym mężczyzną przy wątku z Kuraginem. Pamiętam, jak czytałam książkę, to nie czułam takich motyli w brzuchu przy wątku z Bołkońskim, jak wtedy, gdy Pierre uzmysławia sobie swoją miłośc do Nataszy... piękne to było... swoją drogą świetnie dobrali aktora do tej roli
Alison - Czw 27 Gru, 2007 21:01
| trifle napisał/a: | | Alison napisał/a: | Wiecie co, mnie też wkurza ta niewidzialna czcionka. To jest w końcu wątek do pogadania o filmie i książce (przy okazji), jeśli ktoś, nie widział, nie zna, nie czytał, to ma problem i może niech nie czyta wątku, skoro niewiele ma w nim do powiedzenia nie znając tematu, albo niech sie pogodzi z pewnymi informacjami, które wyprzedzaja jego wiedzę. Przyznam, że wkurza mnie takie ograniczanie kogoś i oświadczam, że nie będę stosowała juz żadnych ograniczeń. Trudno, wbijajcie na pal, ale szlag mnie trafia na cos takiego. |
Wystarczy przejechać myszką i zaznaczyć i czyta się normalnie. Tak ciężko poczekać do niedzieli, aż wszyscy będą po wszystkich odcinkach? |
No sorry, ale mnie ciężko, nie znoszę jak ktos próbuje mnie ograniczać. Ale OK, jak mam robić komuś przykrość, nie będę się tu odzywać tak długo, póki wszyscy nie obejrzą wszystkich odcinków. Tylko, kiedy to nastąpi? Bo niektórzy wyjeżdżają i zawsze będzie ktoś, kto nie nadąża za resztą. Sorry, ale marna ze mnie samarytanka. Może to dlatego, że ja w ogóle nie rozumiem tych awantur o spoilery. Osobiście z równą przyjemnościa oglądam film, nawet jak znam zakończenie, bo nie podchodzę do tego jak do czegoś istotnego w życiu, film to film, książka to książka i nic więcej, no ale jak widzę nie wszyscy tak mają.
|
|
|