Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14
Aragonte - Pon 29 Sty, 2018 18:09
Właśnie zauważyłam. Ale muszę chyba wyskoczyc najpierw na małe zakupy.
Admete - Pon 29 Sty, 2018 18:38
Oglądam właśnie jak Małpa opiekuje się dziećmi A wcześniej uśmiałam się ze ślubu i sukni. A teraz jest poważnie. Jak mi się podobają te ich płaszcze w serialu. Panowie poubierani są świetnie i ciekawie.
Aragonte - Pon 29 Sty, 2018 19:41
| Admete napisał/a: | Oglądam właśnie jak Małpa opiekuje się dziećmi A wcześniej uśmiałam się ze ślubu i sukni. A teraz jest poważnie. Jak mi się podobają te ich płaszcze w serialu. Panowie poubierani są świetnie i ciekawie. |
Nic dziwnego - Son Oh Gong ubiera się u Versace W każdym razie niektóre barwne koszule ma na bank od Versace.
Dobra, wróciłam z zakupów i dalej jest tylko ta wersja napisów 95%.
To chyba szybko skończę korektę drugiego odcinka, bo jestem jakoś w połowie, i zacznę oglądac 10. odcinek.
Admete - Pon 29 Sty, 2018 20:21
| Aragonte napisał/a: | | Son Oh Gong ubiera się u Versace |
Podobają mi się jego stroje. W scenie ślubnej zabójczo wyglądał. W tym niebieskim płaszczu na końcu 10 odcinka też.
Trzykrotka - Pon 29 Sty, 2018 23:03
Mam ich zabić? Piękne W takie dni jak dziś mam ochotę poszczuć pannę Ma na tych nieszczęsnych napisiarzy i czasówkarzy z Viki. Pocą się i sapią, a człowiek klnie na nich pod nosem.
Ach, płaszcze są piękne w tej dramie - Ma Wang też ma zabójcze, a Oh Gong w swoich wygląda jak królewicz z bajki. Ten niebieski od kissu, przepiękny długi fioletowy, krótki karmazynowy , a wcześniej uroczysty biały - jej Sun Mi też w 10 odcinku miała ładny, długi płaszcz w błękitnym kolorze, a Bu Ja śliczny krótki w odcieniu pudrowego różu. Nawet futro Alice w pastelową kratę mi się podobało.
Oh Gong i dzieci To jest taki skubaniec, że nawet małej dziewczynce nie da wygrać i będzie się kłócił, czy to brontozaur, czy ogóras, którego brontozaur jadł Mała i tak się zakochała, tak już mają te typy. Ach, piękna była cała ta sekwencja:
Han Byul: - Widzieliśmy bronotozaura, prezesa ajussiego i PK, a tej Unni wypadło oko!
Ojciec: - No tak, cały dzień oglądaliście telewizję.
Mam sos do 9 na surowo - postaram się jak najszybciej wygładzić, skoro do 10 nadal jest 95%
Ale jejku-jej, jaki ten 10 odcinek był piękny Chyba to pierwszy, w którym nie było nic do rechotania, chyba, że zawartość walizki Oh Gonga i "hojny" prezent z alkoholu, jaki dawał Ma Wangowi (podejrzewam, że część swoich interakcji oni po rostu improwizują). Ale poza tym było tak pięknie, boleśnie smutno, w taki dobry sposób, kiedy wiadomo, że ten smutek tylko wzmocni dobre rzeczy, a potem przeminie; nie będzie trwał wiecznie. Pięknie było - niewzruszony Oh Gong nie pozwalający narzucić sobie zmiany "pani" od smyczy, łzy obojga przy pożegnaniu, smutne pakowanie walizki, które kojarzyło mi się z jakimś Długim gorącym latem i Paulem Newmanem, który chce opuścić na zawsze plantację, choć serce mu nie pozwala I śmiertelnie poważny PK biegnący na ratunek Bu Ji. I miotający się Ma Wang, pozornie bezdusznie walczący tylko o swoje święte punkty. I ten gorący pocalunek na tle regałów z książkami aż po sam sufit (to na stówę były dekoracje z Chicago Typewriter). Piękny, no po prostu piękny odcinek, jestem zachwycona. A LSG był chyba jeszcze lepszy niż dotąd
Takie półmetki to ja mogę zawsze.
W pewnym momencie - nie śmiejcie się - przezyłam chwilę grozy. W scenie reaktywacji GGG dzwoni znowu dzwonek śmierci, delikatnie slychać jego dźwięk. W tym momencie i u mnie w mieszkaniu dało się słyszeć ten dźwięk. Zanim zdążyłam się przestraszyć, wypatrzyłam Mrusię wśród świątecznych gałązek, które będę rozmontowywać dopiero w piątek. Timing miała idealny.... Tam wisi tylko jeden dzwonek.
Aragonte - Pon 29 Sty, 2018 23:38
| Trzykrotka napisał/a: | | W pewnym momencie - nie śmiejcie się - przezyłam chwilę grozy. W scenie reaktywacji GGG dzwoni znowu dzwonek śmierci, delikatnie slychać jego dźwięk. W tym momencie i u mnie w mieszkaniu dało się słyszeć ten dźwięk. Zanim zdążyłam się przestraszyć, wypatrzyłam Mrusię wśród świątecznych gałązek, które będę rozmontowywać dopiero w piątek. Timing miała idealny.... Tam wisi tylko jeden dzwonek. |
Kochana kicia - ma idealne wyczucie
| Trzykrotka napisał/a: | | Piękny, no po prostu piękny odcinek, jestem zachwycona. |
Uhum - jedyna rzecz, która mnie wkurzała, to nieszczęsne dziury w napisach
| Trzykrotka napisał/a: | | A LSG był chyba jeszcze lepszy niż dotąd |
Uhummm...
A ja nadal się zachwycam tym jego ujęciem w połowie kissu, nie mogę się na niego napatrzec w tej scenie
A co do "reaktywacji" - Oh Gong dobrze wiedział, że w ogóle nie była potrzebna ale bardzo ochoczo wszedł w rolę, oczywiście
De facto nadal był pod wpływem (możemy sobie w procentach szacowac, w jakim stopniu jego uczucia mają swoje źródło w GGG, a w jakim stopniu gdzie indziej ).
A co do żartów, to ja się śmiałam z tekstu Generała Mroza, że Oh Gong jest na takim samym poziomie jak ta mała dziewczynka i dlatego tak się z nią dobrze dogaduje aczkolwiek to wcale nie był żart, raczej konstatacja
No i cudna była mikroscenka z Oh Gongiem zostawiającym Szósteczkę na czatach, żeby obserwował konkurenta i donosił, co trzeba
Edit: achtung, alleluja, jest wreszcie 100% napisów! Ale jest też już prawie północ, więc oglądanie w całości odcinka po raz kolejny raczej odłożę na jutro.
Edit: ale jeszcze dorzucę dwa albo trzy gify z poprzedniego odcinka, bo chyba warto
Z dwóch albo trzech zrobiły się naturalnie cztery No nie mogłam odpuścic sceny z Oh Gongiem kiwającym paluszkiem I Ma Wangiem przy fortepianie
Trzykrotka - Wto 30 Sty, 2018 06:19
Ślubny Ma Wang nad klawiaturą przebił nawet 'pana młodego.' "Dawno nie grałem i poniosło mnie" A ja się uśmiałam - jako maniaczka programu Salon sukien ślubnych - z ostrej krytyki staroswieckiej sukni wybranej przez Sam Jang.
O tak, on tego Szóstkę wyraźnie ustawił na straży - pół sekunda scenka, a mówi wszystko o "wyjedzie na 50-60 lat, a kiedy wróci, tu już nie będziesz żyła."
Nie mogę się doczekać literkowania
Aragonte, dobij mnie - ile kosztują te pacynki?
Admete - Wto 30 Sty, 2018 07:01
| Trzykrotka napisał/a: | | A ja się uśmiałam - jako maniaczka programu Salon sukien ślubnych - z ostrej krytyki staroswieckiej sukni wybranej przez Sam Jang. |
Miałam w tym odcinku takie momenty, że śmiałam się głośno i zastanawiałam się, co sobie rodzina pomyśli Jej w tej bezie było ładnie, w myśl zasady, że ładnemu itd. Ale Oh Gong w tym garniturze
Aragonte - Wto 30 Sty, 2018 08:34
W garniturze w płaszczu
Admete, ja się często śmieję na głos podczas oglądania Hwayugi, przestałam się już przejmowac, czy ktoś to słyszy
| Trzykrotka napisał/a: | | O tak, on tego Szóstkę wyraźnie ustawił na straży - pół sekunda scenka, a mówi wszystko o "wyjedzie na 50-60 lat, a kiedy wróci, tu już nie będziesz żyła." |
Dokładnie
Dobrze, że w finale odcinka OTP wreszcie doszło do jakiegoś porozumienia (i nie piszę teraz tylko o kissu, tylko o tym, że coś tam jednak sobie powiedzieli i określili status quo), bo mieli poważny problem z komunikacją. Kiedy Oh Gong przyszedł się pożegnac, to wyraźnie miał nadzieję, że podczas tego żegnania się dostanie jakiś komunikat, żeby został, a kiedy to nie padło, był wyraźnie zraniony i rozczarowany.
Na Soompi są liczne rozkminy dotyczące m.in. tego, czy GGG była przejściowo bez właściciela (-lki), czy też nie. Ale jest też pewien żarcik okołoślubny, podrzucę link do posta
https://forums.soompi.com/en/topic/408405-current-drama-2017-a-korean-odysseyhwayugi-%ED%99%94%EC%9C%A0%EA%B8%B0/?do=findComment&comment=20986426
A propos tej dezaktywacji:
| Cytat: | My thoughts about deactivated GGG ... I'm not sure I noticed well, but when SOG showed the bracelet to MW in the cellar, one of the line was white (silver) than just the other was gold, while it's activated all is gold. Deactivated as SJ was disappeared (closed in the book, but to the reactivation was needed the kiss (what MW found out and told to the bookseller who tried to trick SOG impersonated JSM.
So it seems he was "freed" a little bit from GGG effect, but not from his own heart |
Link do zdjęcia bransolety - faktycznie jest tu srebrno-złota:
https://forums.soompi.com/en/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=https://scontent.fyvr1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/27066908_950861965091532_3464025061644352792_n.jpg?oh=d508779df5edc8e51ca7d05173c9f2cf%26oe=5ADFBE84&key=b46f7f0164d5948488060c3461dd49502d945ce0d19f69a725760a7b49a672f9
| Cytat: | It's not the geumganggo which enables OG to hear SM. It was the contract that SM and OG had struck when SM was a child that enables OG to hear SM call him wherever he or she happens to be.
The geumganggo just makes it so that OG loves SM so much that he can't bear for her to be hurt either physically or emotionally.
The bookseller was able to call OG because she had gotten the contract that the child SM had made with OG when the child SM decided to go into the book. So, OG can hear the bookseller. However, the bookseller was not the owner of the geumganggo, so she couldn't make OG do anything she wanted him to do. Instead, she got beaten up by OG for even attempting it, and he also warned her never to call him again.
The bookseller was looking for ways to activate the geumganggo to try to get OG into her thrall so that she can take advantage of OG. |
| Cytat: | | Hmmm..so it's still compulsion from the GGG in episode 10? That's disappointing. But then Mawang said SOG really is in love with JSM. Then SOG too said the bracelet almost got activated. Does that mean the bracelet had deactivated and hence was not working? His feelings were really his? Ugh, why is this so confusing?! |
| Cytat: | well his ggg is activated and depends on human JSM.. so unless ggg is taken off or jsm dies.. monkey is going to be in love (and i guess by now we can safely say that even if bracelet comes off.. he will still love her)
Mawang saying that means.. he is in love with the human jsm.. and that is why he goes back to manipulating jsm to go search for teh book adn return being sj
SOG saying bracelet almost got activated is just saying that way to tel JSM what all he had to endure (like kid throwing a fit and exagerrating his problems so that mom takes care of every little thing).. because when she says ggg needs re activation .. observe monkey he doesn't get it.. because ggg never got deactivated.. so why would it need activation.. but when she kissed .. lol monkey seized its opportunity..
ggg was never without an owner |
BeeMeR - Wto 30 Sty, 2018 11:48
Skończyłam Reply 1997
Mimo trudnego jak dla mnie początku (za dużo decybeli i szarpaniny młodzieżowej) i tego, że nie trafia do mnie kwestia fanatycznych fandomów oraz nie łapię licznych nawiązań sportowych, podobała mi się ta celebracja pierwszej miłości, trafionej albo i nie, ale dającej doświadczenie i pozwalającej dojrzeć do późniejszej, dojrzalszej (o ile się ją znajdzie, bo choć w dramie głoszą, aby na tą miłość czekać, czasem to jednakowoż jak czekanie na Godota... )
Druga część dramy podobała mi się zatem bardziej, zwłaszcza, że było mniej wrzasków i muzyka jakby lepsza.
SIG jest świetny w swojej roli - to dla mnie fenomen, bo nie jest szczególnie urodny, a kradnie dramy (na szczęście swoje ) i sceny. Ma bardzo plastyczną mimikę i umie całować że hoho
A jak ślicznie się wprosił na "kawę" Sama bym go też nie umiała wykopać na miejscu panny Wątek ich był poprowadzony dość realistycznie - nie jest to mój typ związku, nie na moje nerwy i potrzeby (ja uwielbiam takie spokojniejsze albo i "nudne" jak w Reply 1988 ), ale tą parę generalnie kupuję.
Shiwon nie polubiłam, ani nie wydała mi się ładniejsza , pewnie przez liczne grymasy i fochy (w innej roli nie wykluczam, że mogłaby mi się spodobać, tu postać jest dla mnie zbyt oschła), ale podoba mi się jej chropawy głos.
Kwestii brata jako kontrkandydata mnie uwierała nieco, pod koniec tego wątku, gdy panowie deklarowali że obaj chcą walczyć zaczęła uwierać bardzo i już była najwyższa pora gdy brat wysłał YYJ na odpowiednią kolację z panną - tak jak oczekiwałam, uff Dobrze, że jemu też ułożyli życie prywatne całkiem niezgorzej
Mam uwagi względem mężów dwóch z serii Reply - ciekawe jak z trzecią częścią, na którą właściwie mam teraz ochotę i jeśli powstanie kiedyś nowa wersja Reply to postaram się oglądać na bieżąco i ciekawe czy trafnie będę odczytywać znaki i trolling, ale jak na razie widzę że:
- przyszły mąż ma dużo pięknych ujęć jak śpi
- retrospekcja dotyczy jego i panny
- wyjadają sobie wzajem z misek/talerzy kubków itd., ciągle dotykają choćby niewinnie,
- dzielą pierwsze kissu
- plus mąż łamie rękę, pali papierosy itp. ale do takich rzeczy bym się nie przyzwyczajała za bardzo
Aragonte - Wto 30 Sty, 2018 13:24
Na Soompi ktoś przypomniał o pewnym motywie z "Wędrówki na zachód" dotyczącej losów naszego Małpy - otóż w pewnym momencie Sun Wu-kong zszedł do podziemnego świata, do świata zmarłych, żeby wykreślić swoje imię z rejestrów śmierci, a przy okazji imiona innych znanych sobie małp. Może siostry Hong wykorzystają ten motyw, żeby jakoś rozwiązać dylemat związku kogoś śmiertelnego i nieśmiertelnego?
Ale wątpię, żeby to zostało przeniesione tak bezpośrednio i literalnie, jeśli w ogóle Chyba że to wróci jako jeden z powodów, dla którego naraził się Nefrytowemu Cesarzowi i dla którego wykopano go z nieba? W książce był to jeden z przykładów jego buntowniczego zachowania (ale jego nieśmiertelności mu nie odebrano, jeśli dobrze się orientuję, wymazał swoje imię skutecznie z rejestrów śmierci).
A tu ciekawy post odnoszący się do motywu demonicy z odcinków 9-10 Hwayugi i motywu samobójstwa jako ostatecznej ucieczki:
https://forums.soompi.com/en/topic/408405-current-drama-2017-a-korean-odysseyhwayugi-%ED%99%94%EC%9C%A0%EA%B8%B0/?do=findComment&comment=20987339
Pisała to forumka, która kiedyś bardzo ładnie analizowała AM 88, jak kojarzę.
Admete - Wto 30 Sty, 2018 15:14
Ciekawa ta interpretacja, dobre były te ostatnie odcinki. Mam wrażenie, że druga połowa serialu może być właśnie poważniejsza.
BeeMer dobrze, ze ci się Replay 1997 ostatecznie spodobało.
Zaczęły się nowe dramy - Radio Romance, Cross, a w sobotę zacznie się Misty.
Trzykrotka - Wto 30 Sty, 2018 15:24
Będę pewnie rozkładać na czynniki pierwsze sprawę GGG kiedy będę tłumaczyć i rozłożę sobie dialogi na czynniki pierwsze - Aragonte wiekie dzięki za materiały do przemyśleń.
Aragonte - Wto 30 Sty, 2018 15:38
| Trzykrotka napisał/a: | Będę pewnie rozkładać na czynniki pierwsze sprawę GGG kiedy będę tłumaczyć i rozłożę sobie dialogi na czynniki pierwsze - Aragonte wiekie dzięki za materiały do przemyśleń. |
Wydaje mi się, że nie jest to nadal jednoznaczne i pozostawia pole do interpretacji. To znaczy nawet teraz, w połowie dramy, można by się w sumie upierać (ale po co ), że niemal wszystkie zachowania zakochanego Małpy są spowodowane przez wpływ GGG. Na Soompi ktoś podsumował, że wszystkie poza chęcią zapewnienia Sun Mi życia zwykłej osoby, bo to oznaczało, że Oh Gong musi z tego życia zniknąć - a GGG raczej by mu na to łatwo nie zezwoliło.
Obejrzałam kolejny raz scenkę, w której finale Oh Gong podrzuca Szósteczkę (a właściwie to Sześćdziesiątkę - jego własne imię znaczy w sumie tyle, co "50", co jest wykorzystane nawet w numerach rejestracyjnych auta, którym jeździ, 50 50 ) i znowu się śmiałam
https://youtu.be/Hyy-28o_8eM
Pod spodem cytat z Soompi z tłumaczeniem i komentarzem
| Cytat: | SM: I want to rest now, so please leave.
OG: You probably are tired. Why do you go around letting one of those be attached to you?
SM: What?
OG: Now that you’ve become normal, you can’t even see imps. No wonder. If you keep going around with one attached to you like that, you’re going to continue to be tired. (SM just looks at him with sad eyes) Why? Are you looking at me right now? To help you? Are you pleading with me?
SM: No thanks. Normal people don’t know about the things they can’t see, and just get over it. I’m going to ignore it as well. Go now.
OG: Okay. Live well. (grabs stuffed monkey 60 on the way out of her office. LOL)
OG: It’s over. (me: I think he was as upset that SM didn't protest him taking 60 as he was just upset that she dismissed him.)
(HJ and Jonathan come walking in)
HJ: Oh, Manager Son. I thought you had quit? Oh, you must have come to say goodbye.
Jonathan: You know, we’ve never been properly introduced. Jonathan Lee. (holding out his hand for a handshake)
(OG just holds up 60 and shakes it.)
Jonathan: Good.
HJ: During that time, we weren’t close, but still, it’s really too bad. (me: meaning too bad OG won’t be around any more) Goodbye. Could you move a little? Jonathan, the pizza will get cold.
(OG puts 60 peering into SM’s office. LOL)
One quick note, though everyone may already know this. The stuffed monkey was named 60 pronounced Yuk-gong. It's a play on Oh Gong's name since Oh Gong means 50. OG's name is also why his car's license plate has 5050 in it.
Anyway, I think the stuffed monkey 60 is adorable, and even if it's not a simulacrum for OG, he almost treats him as if he is. So, OG placing 60 to peer into SM's office and monitor what was going on was just too adorable. |
Admete - Wto 30 Sty, 2018 18:28
Just between lovers dobrze się skończyło - ufff
Aragonte - Wto 30 Sty, 2018 18:41
| Admete napisał/a: | Just between lovers dobrze się skończyło - ufff |
Znaczy się nie ubili twojego ulubionego bohatera?
To wielkie ufff.
A to chętnie kiedyś obejrzę - poślesz na Wschód?
Admete - Wto 30 Sty, 2018 18:48
No na szczęście ma się dobrze, ale w wątku na soompi nerwówka była Poślę
Aragonte - Wto 30 Sty, 2018 22:09
No domyślam się, że była, pewnie ja bym histeryzowała tu w wątku, gdybym to oglądała na bieżąco
Ciekawy post z Hwayungowego wątku na Soompi, zestawia parę przemyśleń wynikających ze znajomości pierwowzoru. Przekleję treśc.
Ordinarily I just lurk, basking in the fun everyone has analyzing these shows. I have to admit to being confused about the confusion re. whether SOG's feelings are real or not, however, so I figured I'd de-lurk and put in my own two cents.
If we go with the original Journey to the West template, of course his feelings are real; they always have been.
In Journey to the West (Anthony Yu's revised translation, which is long and highly footnoted and very cool for people who are hopelessly curious about everything but don't read Chinese–yet– like me), the GGG was really just a catalyst to get Sun Oh Gong back on the path towards enlightenment, which was his intended destiny all along. Two people had the key to make it work: the monk [Xuangzang/Sam Jang] and the bodhisattva Kwan Yin who was in charge of the GGG to begin with (well, three, if you count the buddha who originally gave the GGG to the bodhisattva). Both Kwan Yin and "Sam Jang" used the GGG to control SOG when he refused to control himself– but by the end, he had mastered self-control and attained enlightenment, so that he could no longer be bound by the GGG.
By this light, SOG's feelings have been real all the way along (they have been since JSM freed him from the prison). His sense of self-preservation (okay, his bad temper, which was one reason he ended up in prison to begin with) prevented him from acknowledging those feelings at first, but through the course of the series we've seen him come to terms with the idea- mostly because of the GGG.
The GGG, whether in the classic story or in the current drama, is a means of controlling SOG's bad temper until he learns to control it himself. The more he acts in harmony with his own true nature, the less the GGG will need to work. Eventually, as we saw glimpses of in episode 10, the GGG will have no control over him because he will be acting in complete harmony with himself. The fun part for me is seeing how the characters may not even know that this is happening, not consciously, but are using the GGG as an excuse to do what they want to do anyway. (It's like a kid telling friends "I can't go to the party my parents will kill me" when they don't have the courage yet to say "not my thing, no thanks".)
.... so no need to worry about whether or not the feelings are real. They are. Always have been. There's a lot for the Hong sisters to play with in that dynamic, still, but I've learned to trust the writers. They're not gonna screw that up– it's one of the founding premises of the whole story. <picks up popcorn and goes back to lurking>
https://forums.soompi.com/en/topic/408405-current-drama-2017-a-korean-odysseyhwayugi-%ED%99%94%EC%9C%A0%EA%B8%B0/?do=findComment&comment=20987867
Niezły hwayugowy filmik, który pokazuje różne postacie i scenki, w tym Dzika w Gangnam
https://www.youtube.com/watch?v=VGtLRvfKVx0
Trzykrotka - Śro 31 Sty, 2018 00:41
Gang Doo nie umarł? to się bardzo, ale to bardzo cieszę. Nawet nie wiem, czy dokończę dramę, bo świadomość, że był happy end chyba mi już wystarczy
Jaki fajny ten filmik z Hwayugi kilka scen z początkowych odcinków uświadamia, że już jednak wybiegliśmy daleko w przód.
Wsyłałam napisy do 9 na Wschód. Miłego oglądania Z 'bookseller" zrobiłam bibliotekarkę, bo ten lokal nie wygląda mi na księgarnię, a biblioteką mógłby być.
Rzeczywiście bransoleta wydaje się być momentami spleciona z srebrnego i złotego drutu. Ciekawe, czy to celowe - powinno być, bo miałoby to sens. i racja, Sam Jang i Oh Gong mają podwójne więzy, bo kontrakt zawarty z małą Sun mi na pilnowane przed złymi duchami na każde zawołanie, oraz spętanie bransoletą podsuniętą przez Niebiosa dorosłej Sam Jang, które dotyczy także ochrony, towarzyszenia w spełnieniu przyszłej misji, oraz miłości. Bibiotekarka więżąc małą Sm Jsng mogła przywołać Oh Gonga, ale zmusić do miłości - już nie. będę tu analizować jeszcze , kiedy zacznę pracę przy odcinku 10.
Aragonte - Śro 31 Sty, 2018 01:24
| Trzykrotka napisał/a: | | Bibiotekarka więżąc małą Sm Jsng mogła przywołać Oh Gonga, ale zmusić do miłości - już nie. |
Jego w ogóle ciężko zmusic do czegokolwiek, na co sam nie miałby ochoty. Ktoś na Soompi wskazywał, że ze swoją inteligencją i przebiegłością Oh Gong dałby radę się wywikłac z naprawdę niechcianego kontraktu. I w sumie wyszło to na jaw w spotkaniu z "bibliotekarką". Przyszedł, owszem, ale postawił sprawę jasno, że jeśli wezwie go bez powodu, to ją zabije (jeśli dobrze pamiętam). I tak ją pobił, a przynajmniej solidnie nastraszył.
A co do zamieszania z GGG - Oh Gong bąknął coś o tym, że niewiele brakowało, aby uległ iluzji demonicy-bibliotekarki udającej Seon Mi i pozwolił jej aktywowac bransoletę, ale nie jestem pewna, czy mówił prawdę.
Trzykrotka - Śro 31 Sty, 2018 06:44
Uch, mam dziś ostatnie. popołudnie z dodatkową pracą zleconą; potem biorę się do 10. To będzie pierwszy raz z pełnymi napisami.
Aż się dziwię, że nikt z blogerów nie wziął w obronę bibliotekarki, która ewidentnie oberwała od Małpy.... Chyba jednak dobrze, że tego nie pokazali dosłownie.
Admete - Śro 31 Sty, 2018 06:49
| Trzykrotka napisał/a: | | Nawet nie wiem, czy dokończę dramę, bo świadomość, że był happy end chyba mi już wystarczy |
Ja dokończę, bo ładnie zakończyli, podomykali wątki.
Trzykrotka - Śro 31 Sty, 2018 08:33
O, to świetnie, to i ja dokonczę w takim razie. Po L4 jestem w strasznym niedoczasie, wracam do domu wieczorami, a Hwayugi czeka - ale i Just Between może sobie poczekać na weekend albo dogodną porę. Cieszę się, że dobrze zakończyli losy bohaterów.
Czy ktoś ma zamiar zacząć coś z nowości? Misty z przystojną obsadą w średnim wieku, Radio Romance, którego programowo nie tkną Amerykanki, bo "różnica wieku jest odrażająca," Cross z KGP czy Mother?
Admete - Śro 31 Sty, 2018 08:44
Mother tknęłam i jest dobrze zrobione, ale temat przykry, chyba nie obejrzę. Dzieciowe rzeczy mnie trochę bardziej dotykają ze względu na zawód. Na pewno wypróbuje Cross i Misty. A jaka różnica jest w przypadku radio Romance? Bo widziałam fragment i nie widziałam wielkiej różnicy w wyglądzie. A 10 lat. Ale oboje młodzi przecież. Pan ma 29 pani 19, pełnoletnia wszak, za mąż może wyjść Dziecko urodzić poza tym pewnie gra starszą niż jest, to normalne w filmach, serialach, teatrze.
Aragonte - Śro 31 Sty, 2018 08:50
Trzykrotko, post z Soompi, który może przyda ci się przy tłumaczeniu, odnosi się do różnic kulturowych i trudności z przekładaniem np. nazw bytów demonicznych i ogółem supernaturalnych. Mnie niezmiennie uwiera ten nieszczęsny "wróż'
https://forums.soompi.com/en/topic/408405-current-drama-2017-a-korean-odysseyhwayugi-%ED%99%94%EC%9C%A0%EA%B8%B0/?do=findComment&comment=20988620
Przekleję fragmenty.
| Cytat: |
I think it is helpful to be aware of two things when watching/reading any Asian fantasy dealing with supernatural beings.
1. The difficulty with translating religious, mythological, and folkloric terms.
2. The mythology that is part of the story’s basic building blocks.
Translating choices:
It is difficult to translate religious, mythological, and folkloric terms, because, when the cultural difference is large enough, there is often no “one to one”/“equivalent meaning” translation and people have to use an approximate instead.
Personally, whenever I am reading the subtitles for any Korean/Japanese/Chinese fantasy drama, I almost always mentally edit out the words “demon” and “devil” and replace them with the native word they are speaking, because in my opinion “demon” is hardly ever the best translating choice. Lets take a look at the vocabulary that is being used in Hwayugi, shall we?
So far I have noticed the following terms (My knowledge of Korean is still small, so I would be grateful for correction, if I have made an error somewhere.)(All screenshots from VIKI):
Yogwe ; monster, goblin:
Supernatural creatures such as a gumiho, dokkaebi, or imugi. (Pretty much the same as Japanese “youkai” since they are close (enough) cultures -and they use the same hanja/kanji (妖怪) for it too-). The Korean Naver dictionary’s foremost English translations for the term are “monster” or “goblin”.
In ep7, when discussing whether Oh Gong was still under the influence of the bracelet when he said that he loved Sun Mi while the Winter General tried to freeze the bracelet. The Spring Fairy cautions Sun Mi against hanging out with “yogwe”. When Sun Mi says that she would have liked a human if there were humans who would hang out with her, Spring Fairy asks, “Still, is that a reason to like a yogwe?”.
In ep8, while speaking to the Winter General, Soo Bo Ri says “Oh Gong is a yogwe after all.”
Yojeong ; fairy: is what Sun Mi called Oh Gong as a child. This term seems to be commonly used when describing western fairies, such as fairies, pixies, elves, and nymphs.(Naver)
Akgwi ; evil spirit: This is the term used by all characters when referring to those black specters that flock to Sun Mi’s blood, the ones that cause car crashes, and the other malevolent acting beings that have been the weekly target for our OTP to get rid of.
Gwemul ; monster: This is another thing that Oh Gong called the bookseller in ep10, and you will see it used in other media where the genre is truly horror.
Gwishin ; ghost/spirit, (see http://en.wikipedia.org/wiki/Gwisin for more): is used in the show to refer to beings like the little girl who escaped the book and the unfortunate mermaid.
As a side note, Korean has a different set of words for demons/the devil in Christianity, Judaism, and Islam.
악마 (惡魔) agma; devil/demon/Satan
It’s similar to other words like 악령 (惡靈) aglyeong evil spirits and 마귀 (魔鬼) magwi, devil, evil spirit, Satan (Naver)
Some more thoughts on folklore:
The lines in a lot of Asian folklore are blurred between the pantheon of deities, yogwe, and the humans. Yogwe and humans are able to earn divinity, and conversely, deities can be cast out as mortals in punishment.
So rather than Christianity, if you wish to draw on Western examples to compare the mythology of this show to, I would say that the set up has more similarities to a mixture between the dangerous Fae Folk of Celtic, Scottish, Irish and Bretagne lore (vacillating between the Seelie and Unseelie courts) and the gods and goddesses of Ancient Greece and Rome.
Both the yogwe and the deities mess around with and influence the human world, but place their own interests above humans, quite like the Grecian gods. And the very “greyness” of the characters, being neither wholly black nor white, capable of both kindness and harm, is what distinguishes the yogwe as being a different type of force than a wholly malevolent one.
|
|
|
|