Seriale - Fajny serial wczoraj widziałam II
Admete - Nie 24 Lut, 2019 15:32
Obejrzałam resztę 2 sezonu The Crown - na przewijaniu głównie. Sama nie wiem, po co to oglądałam nawet jeśli wybiórczo Jakie to absurdalne życie.
Alicja - Nie 24 Lut, 2019 16:57
| Admete napisał/a: | | Jakie to absurdalne życie. |
Admete - Nie 24 Lut, 2019 18:25
Dla mnie ta cała arystokracja to jakaś hucpa.
milenaj - Nie 24 Lut, 2019 20:57
hm, a ja ten serial uwielbiam i czekam bardzo na 3 serię
Admete - Pon 25 Lut, 2019 06:24
Ja się jednak strasznie nudzę. Doceniam to, jak jest zrobiony, ale się nudzę. Najnudniejsze były odcinki o Małgorzacie. Prawie w całości przewinęłam. Książę Filip jest dość paskudny. Cały czas miałam ochotę kopnąć go w cztery litery
Agn - Sob 02 Mar, 2019 20:16
A ja usiłowałam obejrzeć serial "Upadek królestwa" na podstawie książek Bernarda Cornwella. Myślę sobie - wikingowie, znaczy dobrze. Cornwell - znaczy dobrze.
No i tak jakoś... nie wiem, czy faktycznie dobrze.
Za choinkę nie rozumiem głównego bohatera. Znaczy się rozumiałam go kiedy był chłopcem i dlaczego wolał zostać u Danów. Ale jak dorósł to zaczął się miotać jak gosposia po kurniku. Jego wikińską rodzinę spotkał zły los - ok, leci szukać wsparcia u znajomych wikingów, a przede wszystkim w sumie przekazać, co się tam stało.
Jeden mu nie uwierzył, to ten jedzie do saksonów. I nagle mu się przypomniało, że w sumie jako dziecko jakieś saksońskiego lorda dziedziczy ziemię i tytuły, tylko że go zły wujaszek chciał sprzątnąć. Więc jakoś tak nagle zaczęło mu cholernie zależeć na tytułach, jednocześnie zaś nie rozumie kultury i sposobu bycia saksonów, nieszczególnie mu odpowiada religia i sam mówi, że Danowie "mają głód życia", a Anglicy siedzą, klepią pacierze i mędrkują.
Mimo to w zamian za potencjalne zaszczyty zdradza Danów, ślubuje wierność angielskiemu królowi i za chwil parę stanie na ślubnym kobiercu za rozkazem owego króla. Jednocześnie potajemnie spotyka się z jednym z wikińskich przywódców i mówi mu, że jak minie ten rok, to stanie z nim do walki ramię w ramię, a jeszcze scenę temu po stronie angielskiego króla brał udział w pokojowych pertraktacjach z wikingami (jeden z nich jest wyjątkowo krewki). Zdecydowałby się wreszcie!
Tymczasem jego ukochana (w podobnej jak on sytuacji, tj. sasksońska dziewczyna jako dziecko trafiła do niewoli u Danów i stała się jedną z nich) nie wiem, czy w sumie jest jego ukochaną. Na pewno ją chędoży, ale nie słucha za choinkę. A ona akurat ma sporo oleju w głowie i jasno sprecyzowane, po czyjej stronie stoi. I w sumie jest obok niego i znosi kolejne wydarzenia chyba tylko dla głównego bohatera. Choć też nie wiem, czemu, jakiegoś wielkiego uczucia tam nie widzę. Za to obawiam się, że właśnie zgodnie ze swoimi przekonaniami popłynęła do wikińskiej strony konfliktu zostawiając głównego bohatera u Anglików. A to oznacza, że może zniknąć z historii jako takiej. Szkoda. Jak przez resztę serialu miałabym oglądać kobiety, które nie mają więcej do powiedzenia niż kura-nioska, to dziękuję serdecznie. Brida (ta przeflancowana Danka) może i wrzaskliwa, ale wychowana w innej kulturze, całe życie robiła co innego niż "siedź cicho, módl się i słuchaj męża bez namysłu".
No i tak... chyba mnie jednak rozczarował ten serial.
Może przymknę oko na bzdury i zrobię drugie podejście do "Wikingów"?
Fibula - Śro 06 Mar, 2019 22:38
Uhtred miota się cały czas, a żona Alberta nosi się jak Indianka z filmów o Winnetou. Od drugiego sezonu mnogość bohaterów z imionami zaczynającymi się od Ehtel- wymaga dużego skupienia w trakcie oglądania. Oglądam to nadal właściwie nie wiem czemu , może dla niektórych pobocznych bohaterów i czasem zabawnych dialogów czy scen. Mogłabym powiedzieć, że też dla porównania z właściwymi Wikingami, choć szczerze nie ma tu co porównywać, mimo spadku jakości tychże. W Wikingach masz całą galerię świetnie rozpisanych kobiecych postaci, ale to serial dość brutalny i krwawy, zupełnie inna kategoria niż UK.
Admete - Czw 07 Mar, 2019 08:05
Czasami człowiek sam nie wie, dlaczego coś ogląda Ja na razie szukam czegoś do obejrzenia.
praedzio - Czw 07 Mar, 2019 08:43
To jak ja z Roswell, New Mexico - telenowela taka, że hej, a i tak czekam na następny odcinek.
Aragonte - Czw 07 Mar, 2019 08:45
Coś kojarzę, że zjechałaś to Roswell Jednak oglądasz?
praedzio - Czw 07 Mar, 2019 08:46
Bo obiektywnie rzecz biorąc to jest chłam - ale jak to w pewnym komiksie stało napisane (i narysowane) - czasem trzeba się trochę zeszmacić.
Poza tym shippuję pewnej parze (i to nie jest główna para ).
Admete - Czw 07 Mar, 2019 09:32
Shippowanie tłumaczy pewne sprawy
Agn - Czw 07 Mar, 2019 09:43
Shippowanie tlumaczy wiele spraw.
"Wikingow" kiedys odrzucilam po pierwszym odcinku. Moze sprobuje jeszcze raz...
Aragonte - Czw 07 Mar, 2019 12:01
| Agn napisał/a: | | "Wikingow" kiedys odrzucilam po pierwszym odcinku. Moze sprobuje jeszcze raz... |
Koleżance z pracy bardzo się podobali. Podobał też jej się bardzo aktor grający głównego bohatera
Co cię odrzuciło?
Agn - Pią 08 Mar, 2019 11:06
Rolnik, który bywa wojownikiem , a który jedzie na ting , jakiś koleś budujący ogromną łódź - sam, w lesie.
Tego typu sprawy.
Spróbuję zawiesić czepialstwo na haku i obejrzeć jeszcze raz. Ale najpkerw skończę z bajkami.
BeeMeR - Pią 08 Mar, 2019 11:15
A to las nie jest doskonałym miejscem do budowania łodzi? Tyle budulca pod ręką - i z dala od zazdrosnych oczu - potem się tylko bierze łódź na placy i zanosi nad wodę
Admete - Pią 08 Mar, 2019 12:18
Ale dlaczego nie miałby uprawiać ziemi? Wtedy wszyscy tak żyli. Nie dało się nie uprawiać ziemi, hodować zwierząt. Czytałam ostatnio książkę Karin Bojs i odniosłam z niej właśnie takie wrażenie. Przy czym nie była o Wikingach, ale o nich także pisała. Najbardziej podobała mi się część o epoce lodowcowej i pierwszych rolnikach.
Aragonte - Pią 08 Mar, 2019 16:56
| Agn napisał/a: | Rolnik, który bywa wojownikiem |
Oj, przecież nie grabili i rabowali non stop, wikingowali, kiedy była potrzeba, IMHO. Odwróciłabym być może to twierdzenie: wojownik po prostu bywał i rolnikiem. I pewnie parę innych jeszcze czynności poza orką i siewem też umiał wykonać
Do kwestii budowy łodzi się nie odnoszę, bo się nie znam na tym za bardzo, musiałabym pogrzebać za jakimiś materiałami. Ale możliwe, że będę tego szukać kiedyś do tfurczości, to się dokształcę.
Fibula - Pią 08 Mar, 2019 22:31
Dla Ragnara (to ten rolnik, o którym pisze Agn ) i większości jego pobratymców łupienie Anglii było wisienką na torcie, najbardziej im zależało na zdobyciu żyznych ziem pod osadnictwo i uprawy. Łodzie budował Floki i jeśli dobrze pamiętam chyba tylko nad jedną szczególną pracował z dala od wody. Inna rzecz, że pewnie łatwiej było zwodować łódź niż targać nad wodę materiały.
Agn - Nie 10 Mar, 2019 01:08
Problem w tym, że u wikingów to tak nie działało. Jak ktoś zajmował się ziemią i gospodarstwem, to sorry - na wiking się nie wybierał.
Ale nieważne, to tylko serial.
praedzio - Nie 10 Mar, 2019 13:11
Wczoraj wieczorem zaczęłam oglądać miniserial pt. "I am the Night" opowiadający o nastoletniej dziewczynie, która poszukuje swoich biologicznych rodziców. Serial podoba mi się ze względu na klimat (Stany, lata 60-te, biali kontra czarni) i obsadę (Chris Pine i prześliczna India Eisley), że nie wspomnę o nastroju niepokoju, wzrastającego zagrożenia, echu niewyjaśnionego dawnego morderstwa itp.
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=KcknCCOlH-E
Akaterine - Nie 10 Mar, 2019 13:35
Ciekawe, wpisałam na listę.
Admete - Nie 10 Mar, 2019 13:50
Wygląda ciekawie.
Admete - Wto 12 Mar, 2019 08:46
Praedzio ten serial, który zaproponowałaś jest dobry, ale dość ponury. Wiesz, że odnosi się do prawdziwej historii? Postać dziennikarza jest fikcyjna, ale bohaterka i jej rodzina już nie.
praedzio - Wto 12 Mar, 2019 08:51
Tak, wiem. Poczytałam sobie o tym George'u Hodelu. Nieciekawa postać.
|
|
|