Fantastyka - LOTR
Anaru - Sob 27 Lut, 2010 23:13
| lady_kasiek napisał/a: | | chciałabym mieć takiego w domu jako komplet do Nazgula |
Proponuje podusię i kubeczek
Admete - Sob 27 Lut, 2010 23:31
Pomyśl o takiej podusi - jak miło byłoby przytulic się wieczorem do takiego miłego Nazgula
Anonymous - Sob 27 Lut, 2010 23:51
wieczorami przytulam się do Ikera... :wróciła z wieczornego spaceru z Nazgulem: Nazgul cieszy się weekendami w domu, gdzie ma ogród i dużo miejsca do hasania.... bo w bloku to niewiele miejsca.... za to materiału bazowego posiłku jakby więcej....
Calipso - Nie 28 Lut, 2010 16:01
| Aragonte napisał/a: | | A nie możesz obejrzeć bez niego? |
Niby mogę,ale akuratno wczoraj wymyślił wspólne oglądanie.Sznurka nie mogłam znaleźć i w efekcie niczego nie obejrzeliśmy
BeeMeR - Pon 01 Mar, 2010 13:19
| Cytat: | | umrzyki są śliczne.... chciałabym mieć takiego w domu jako komplet do Nazgula | Baardzo optymistyczny kolorek- też ich lubię
Anonymous - Wto 21 Wrz, 2010 18:41
| Admete napisał/a: | | Wiesz nazwisko Tolkiena to ja znałam - tylko spróbowałabys wtedy pozyczyć/kupić jego ksiązki. Graniczyło z cudem. Z biblioteki ukradli, wznowień nie było. |
Moge sobie wyobrazic. W tym czasie I wydanie Skibniewskiej lezalo u mnie na poleczce od kilku lat. Moj tata kupil, bo wszyscy o tym gadali i sie rozczarowal. W sumie odczuwam sentyment do tej wersji, ale zgadzam sie, ze jezykowo, to jest to gniot. Probowalam namowic tate do innych tlumaczen, ale on sie zrazil i teraz szkoda mu czasu, w koncu juz to czytal i bylo strasznie dretwe...
Nie mam zamiaru rozpoczynac sporu tlumaczeniowego, bo dla mnie kszat, to takie male z czerwona czapeczka, a Lazik, to samochod terenowy, ale jednak te kolejne wydania, bez przetlumaczonych nazw wlasnych jest obledne. Lozinski uzywa pieknego jezyka, malowniczego, pobudza wyobraznie, a przy tym w tych opisach jest rowniez pewien rytm i melodia - czyli wszystko to, co jest w oryginale u Tolkiena, a czego nie ma u Skibniewskiej.
Osobiscie doceniam rowniez tlumaczenie Fracow (szczegolnie, ze tak pieknie wydane )
praedzio - Wto 21 Wrz, 2010 18:48
Ekhem, z tą dyskusją to nie w wątku o Robinie.
Admete - Wto 21 Wrz, 2010 19:02
Ja akurat Skibniewskiej będę bronić jak niepodległości
Anonymous - Wto 21 Wrz, 2010 19:20
tiaaa, wiemy. Tak jakos sie powiazalo...
achata - Pią 01 Paź, 2010 19:41
Weszłam sobie dzisiaj na stronę Kasjopei i wiele nowych śliczności zobaczyłam ale nijak tego zachować. Czy tak ma być tzn. jest to celowe? Byłoby smutno...
Aragonte - Pią 01 Paź, 2010 19:51
Tzn. masz na myśli, że nie można zapisać grafik? Jeśli tak, to dla mnie to zrozumiałe - prawa autorskie...
achata - Sob 02 Paź, 2010 19:09
| Aragonte napisał/a: | | Tzn. masz na myśli, że nie można zapisać grafik? Jeśli tak, to dla mnie to zrozumiałe - prawa autorskie... |
Szkoda. Wydawało mi się, ze wcześniej było można, ale to mogło być jakiś czas temu
Admete - Sob 23 Paź, 2010 08:50
Obsada Hobbita:
| Cytat: | Martin Freeman, Richard Armitage (Thorin Oakenshield), Rob Kazinsky (Fili), Aidan Turner (Kili), Graham McTavish (Dwalin), John Callen (Oin), Stephen Hunter (Bombur), Mark Hadlow i Peter Hambleton dołączyli do obsady Hobbita w reżyserii Petera Jacksona.
Freeman znany z serialu Sherlock wcieli się w rolę młodego Bilbo Bagginsa. Pozostali grają ekipę krasnoludów. Superprodukcja o budżecie 500 milionów dolarów jest kręcona w 3D. Pierwsza część Hobbita w 2012 roku w kinach.
Sir Ian McKellen ponownie gra Gandalfa, a Andy Serkis Golluma. |
RaczejRozwazna - Sob 23 Paź, 2010 14:55
Ciekawe jak będzie z elfami. Erlond, Arwena, może gdzieś mignie Aragorn w Rivendelll....
Deanariell - Pon 25 Paź, 2010 03:16
| achata napisał/a: | | Szkoda. Wydawało mi się, ze wcześniej było można, ale to mogło być jakiś czas temu |
Owszem, można było, ale to faktycznie dawno... Może ktoś doradził autorce, że trzeba by bardziej zabezpieczyć stronę internetową? W końcu prace artystki, to jej dorobek materialny i zrozumiałe, że chce mieć nad nim większą kontrolę. Rozumiem i szanuję, ale faktycznie szkoda. Ciekawe czy wyda to kiedyś w albumie?
Anonymous - Pon 25 Paź, 2010 18:23
W sumie jesli znajde jakis ciekawy wzor i jest skonkretyzowany autor wraz z namiarami - to pisze z prosba o pozwolenie na wykorzystanie grafik (oczywiscie zamieszczajac jego imie i nazwisko, badz nick w opisie). Niestety wiele moich wzorow pochodzi ze stron, ktorych tworcy nie maja pojecia skad maja dana grafike i czyja jest. A jesli nawet byly namiary - nikt mi do tej pory nie odpisal - nawet gdy zobowiazalam sie uszanowac decyzje odmowna...
Mam gdzies na dysku komiksy z cyklu "Dziecinstwo Boromira" i kilkanascie grafik (przyznam sie natomiast, ze kiedys wykorzystalam jedna bez pytania do szkatulki na karty, bo nie mialam czasu czekac na odpowiedz (jeszcze lakier nie wyschnal, jak juz byla w drodze). Potem zapomnialam i teraz nie wiem, czy jest sens o tym informowac).
Ale planuje napisac kiedys do Cas.
Anonymous - Nie 21 Lis, 2010 01:59
| Deanariell napisał/a: | Aine - to jest wersja Łozińskiego bez przetłumaczonych nazw własnych i innych tego typu bzdur? To nie wiedziałam. Ja miałam w rękach to pierwsze jego tłumaczenie i zniosłam jedynie kilkanaście kartek, zanim nie trzasnęłam tym o ścianę. Poza tym czytałam jedynie przekład Skibniewskiej. |
Sa dwa kolejne wydania Lozinskiego, w obu na żądanie wydawnictwa zaprzestal tlumaczenia nazw wlasnych, imion i nazwisk (z czego w sumie byl bardzo niezadowolony i wyraznie to zaznaczyl w przedmowie), zmienil tez Krzaty na Krasnoludy, ale juz Lazik pozostal (podobnie zreszta u Skibniewskiej, w kolejnych tlumaczeniach ten nieszczesny Gryf zostal zamieniony na Cienistogrzywego.
Lozinski ma piekny styl i piekna poetycka polszyzne, ktorej nie dostrzegaja ludzie wychowani na Skibnieskiej( ktora byla miernym tlumaczem, a jej polszczyzna byla cholernie dretwa. W sumie znam rzesz osob, ktore po Skibniewskiej zniechecily sie do Tolkiena, ale nie znam nikogo, kto zaczynajac od Lozinksiego nie wsiaknal w swiat Srodziemia. To jedynie my, pokolenie Skibniewskiej marudzimy )
Aragonte - Nie 21 Lis, 2010 02:19
No to muszę upolować to wydanie z tłumaczeniem LOTR Łozińskiego, które nie tłumaczy nazw własnych. Takie jednotomowe z Gandalfem na okładce niestety zawierało te wtręty
Admete - Nie 21 Lis, 2010 10:44
Gdzie Skibniewska jest drętwa? Przykłady proszę Najlepiej w zestawieniu z Łozińskim Czytałam też WP po angielsku. Nie widzę tego co Aine - Skibniewska nie była złym tłumaczem.
Anonymous - Nie 21 Lis, 2010 11:00
| AineNiRigani napisał/a: | | To jedynie my, pokolenie Skibniewskiej marudzimy ) |
Ja nie maruszę, nie czytałam Łozińskiego(aczkolwiek po słowach Aine się zastanawiam). Mi moje tłumaczenie będące pierwszym jakie przeczytałam odpowiada, jest jedynym słusznym, bo czytam rozkoszując się, oraz nie przypominając sobie jakie było użyte słowo w innym tłumaczeniu, które czytałam pierwszy raz. Co jest moją zmorą i zabija moja przyjemnosć...
Deanariell - Nie 21 Lis, 2010 12:10
| Admete napisał/a: | Gdzie Skibniewska jest drętwa? Przykłady proszę Najlepiej w zestawieniu z Łozińskim |
Ja też nie zauważyłam, żeby Skibniewska była drętwa... I szczerze wolę już jej Gryfa, niż Łazika i krzaty Łozińskiego. O jego stylu ogólnie nie mogę się wypowiadać, bo nie dałam rady zmęczyć tego przekładu... Jeśli teraz są już wydania poprawione to dobrze, bo do dziś na samo wspomnienie pierwotnej wersji wraca przykre uczucie ''gwałtu" literackiego na czytelnikach i samym Mistrzu. Okropną traumę miałam po tym, więc mu tak łatwo nie wybaczę tych eksperymentów w przekładzie.
Gunia - Nie 21 Lis, 2010 15:18
| Admete napisał/a: | No to muszę upolować to wydanie z tłumaczeniem LOTR Łozińskiego, które nie tłumaczy nazw własnych. Takie jednotomowe z Gandalfem na okładce niestety zawierało te wtręty |
Tak? Ja mam takie i jest już po poprawce.
achata - Nie 21 Lis, 2010 17:44
Ja zaczęłam od Łozińskiego i kiedy pożyczałam dalsze części dostałam z tłumaczeniem Skibniewskiej. Wiem o co chodzi AIne bo pierwsze strony to był naprawdę szok kulturowy. W sumie to dopiero po filmie zaczął mnie razić "Łazik", reszta nazw była już nie tlumaczona i więcej zgrzytów nie pamiętam.
Muszę teraz poczytać "Dwie wieże" i "Powrot króla" wg Łozińskiego i sobie porównać wrażenia- jednak ogólnie przez każde tłumaczenie przebija Tolkien a siła oryginału ostatecznie i tak wciąga
Anonymous - Nie 21 Lis, 2010 19:09
Cytaty wybrane zupelnie przypadkowo metoda "na czym sie otworzyla ksiazka"
1. Wrzesień zaś byl tak piękny, jak tylko można sobie wymarzyć. Dwa czy trzy dni pózniej (zapewne za sprawa dobrze poinformowanego Sama) rozeszla się wieść, ze będą ognie sztuczne i to takie, jakich w Shire nie widziano od stuleci, czy mówiac ściślej, od śmierci Starego Tucka.
2. Ten miesiąc - to byl wrzesien, piekny jak rzadko. W jakies dwa dni pozniej gruchnela pogloska (zapewnie rozpuszczona przez dobrze poinformowanego Sama), ze przyjecie pana Bilba uswietnia fajerwerki i to takie, jakich w Shire nie widziano od wieku, od smierci Starego Tucka.
3. Byl juz wrzesien, piekny jak marzenie. Kilka dni pozniej zaczela krazyc pogloska (rozpuszczona najprawdopodobniej przez dobrze poinformowanego Sama), ze na przyjeciu beda sztuczne ognie; co wiecej, takie sztuczne ognie, jakich w Shire nie widziano od wieku, to jest od smierci starego Tucka.
1.
- Co? Wlasnie wtedy, gdy spotkal sie z Bilbem? Czy nie lepszy bylby do tego jakis ork?
- Nie smiej sie. Jak dotad byl to najdziwniejszy przypadek w calej historii POierscienia: Bilbo przybyl akurat we wlasciwym czasie i wymacal go w ciemnosci. Dzialala tam niejedna sila, Frodo. Pierscien proboje wrocic do swojego pana. Najpierw zdradziecko zsunal sie z palca Isildura, potem, kiedy nadarzyla sie okazja, przyciagnal oko biednego Deagola i podstepnego Golluma: skonczylo sie tym, ze jeden stracil życie, a drugi wolna wole. Pierscien zawladnal Gollumem, lecz nie mogl miec z niego dalszego pozytku. Gollum byl zbyt maly, zbut nikczemny i dopoki Pierscien pozostawal w jego posiadaniu, nie opuscilby swej pieczary.
2.
- Dokladnie w chwili, kiedy pojawil sie Bilbo?! - zawolal z niedowierzaniem Frodo - czy nie lepiej nadawalby sie do tego celu jakis ork?
- Nie żartuj sobie Frodo - wycedzil zimno Gandalf - Zupelnie nie ma z czego. Jest to najbardziej zdumiewajace zdarzenie w calych dotychczasowych dziejach Pierscienia: pojawienie sie w tym wlasnie momencie Bilba i znalezienie przez niego klejnotu po omacku. Brala w tym wszystkim udzial nie jedna tylko sila. Pierscien chcial wrocic do swojego Mistrza. Zsunal sie z dloni Isildura i zdradzil go; kiedy pojawila sie sposobność, wykorzytal biednego Deagola, ktory zaraz potem zginal. Nastepnie skorzystal z Golluma, wyzarl go, po czym nie mial juz z niego zadnego pozytku, zbyt watly byl bowiem Gollum i zmarnialy. Jak dlugo pozostawal u niego, nie bylo nadziei, ze kiedykolwiek opusci podziemnych ciemnosci.
3.
- Jak to? Wlasnie w chwili gdy zjawil sie Bilbo? - spytal Frodo - czy jakis ork nie nadawalby mu sie lepiej?
- To nie żarty - odparl Gandalf - a Ty w szczegolnosci nie powinienes z tego zartowac. Jest to bowiem najdziwniejsze zdarzenie w dotychczasowych dziejach Pierscienia, ze Bilbo zjawil sie w sama pore i w ciemnosciach i na oslep, polozyl na nim reke. Dzialala tam nie jedna tylko sila. Pierscien chcial wrocic do swojego pana. Zsunal sie z palca Isildurowi i zdradzil go; gdy pozniej nadarzyla sie sposobnosc, skusil Deagola, ktory padl ofiara morderstwa; Potem Pierscien dostal sie Gollumowi i zniszczyl jego dusze. Wreszcie Gollum nie mogl mu juz przydac sie na nic, zbyt byl maly i nikczemny, a zostajac przy nim, Pierscien nigdy by sie nie wydobyl z podziemnych czelusci.
trifle - Nie 21 Lis, 2010 19:38
Ale co jest z czego, bo ja trochę nie chwytam tych cytatów
|
|
|