To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Bluszcz

Harry_the_Cat - Śro 04 Lut, 2009 21:54

Gosia napisał/a:
Brak myślników też zauważyłam, u Gaskell ich nie ma, są cudzysłowy, ale moim zdaniem wprowadzenie myślników byłoby w dialogach uprawnione.


O, oczywiście, że tak. W angielskim zawsze dialogi wprowadzane są za pomocą cudzysłowu.

Tamara - Śro 04 Lut, 2009 22:09

Harry_the_Cat napisał/a:
W angielskim zawsze dialogi wprowadzane są za pomocą cudzysłowu.

ale w polskich tłumaczeniach literatury anglojęzycznej są myślniki i nie podoba mi się ich pomijanie - że niby wierność oryginałowi czy co :wsciekla: :bejsbol: ? Polski nie jest angielskim :wsciekla:

Harry_the_Cat - Śro 04 Lut, 2009 22:15

No to przecież przyznałam Gosi rację. Wyjaśniłam tylko, że Gaskell po angielsku ze swoim zapisem nie jest wyjątkiem, a regułą.
Tamara - Śro 04 Lut, 2009 22:28

A to to wiadomo , tylko w redakcji chyba nie wiedzą jak to po polsku się robi :confused3:
Gosia - Śro 04 Lut, 2009 23:15

"Gwałtownik" lekko mnie zdziwił. Chyba tez wolałabym okrutny
Tak samo jak "więźniarka", chyba po prostu "więzień" byłoby lepiej.... :mysle:

ale może za bardzo czepiamy się szczegółów? :mysle:

Sofijufka - Czw 05 Lut, 2009 05:23

chyba się nie czepiacie.....
cruel - to brutalny, bezlitosny, okrutny, srogi, nieludzki, nieubłągany. Gwałtowny? - to byłby violent....

spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 10:17

Tamara napisał/a:
Nabyłam , przeczytałam i tak : ilustracja przedstawiająca pannę z fochem na twarzy i motylem na głowie oraz starszego pana , oboje rodem z lat 70-80 może przedstawiać np. pannę Izabelę Łęcką i któregoś z przyjaciół Ignacego Rzeckiego , ale na pewno nie bohaterów N&S , to a'propos strony graficznej .
Następnie - kompletny brak wprowadzenia co zacz , kiedy , gdzie , dlaczego i o co chodzi - tylko znający powieść/film mogą się połapać . Brak ogólnie przyjętego w druku znaku tzn. myślnika przed kwestią wypowiadaną przez bohatera mnie osobiście trochę dziwi i szczerze mówiąc czyta się niewygodnie , mnie przynajmniej . Wydaje mi się , że dialog powinien być na pierwszy rzut oka rozpoznawalny i odmiennie wyglądać , niż zwykły akapit
A poza tym podoba mi się , co do wierności tłumaczenia nic nie powiem , bo nie znam oryginału ; nie podoba mi się "podenerwowanie", które odczuwał Jaś , jeżeli dalej jest "Bardzom się okazał niewdzięczny" to "podenerwowanie" całkowicie współczesne nijak nie pasuje Czekam na ciąg dalszy

Tamaro- jak zwykle w samo sedno. Mam identyczne spostrzeżenia :oklaski:

Gosia - Czw 05 Lut, 2009 12:21

Tu sa angielskie ilustracje do "North and South".
Nie mówię, że rewelacyjne, ale na pewno lepsze:

http://www.alexypendleill...north_south.jpg

A beautiful illustrated Folio edition of North and South by Elizabeth Gaskell.
Zrodlo:
http://foliosociety.org.u...uth_gaskell.php

Przy okazji inne ilustracje:
http://www.cartoonstock.c..._home_gifts.asp
http://www.cartoonstock.c.../d/daughter.asp

spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 12:49

Podoba mi się ta druga ilustracja- Thornton wygląda tam jak Thornton :mrgreen: Na pierwszej ma zdecydowanie zbyt wysokie czoło- wygląda jakby łysiał :wink:
asiek - Czw 05 Lut, 2009 13:50

Po przeczytaniu Waszych uwag, z pewnością nie kupię tego numeru. :?
Tamara - Czw 05 Lut, 2009 14:34

Na pierwszej Thornton przypomina mi ciutkę Karola Strasburgera , a na drugiej Presleya :ops1: ale ta druga zdecydowanie lepsza .
spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 15:36

Tamara napisał/a:
Na pierwszej Thornton przypomina mi ciutkę Karola Strasburgera , a na drugiej Presleya :ops1: ale ta druga zdecydowanie lepsza .

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Gosia - Czw 05 Lut, 2009 16:22

Tamara napisał/a:
na drugiej Presleya .

A wiesz, że tak! :mrgreen:
Ale co do Starsburgera to mam wątpliwości, przypomina mi kogoś innego, ale nie mogę sobie skojarzyc :mysle:

Asiek, po prostu przejrzyj w jakimś Empiku i sama zdecyduj.

Gosia - Czw 05 Lut, 2009 16:39

Nie było obowiązku, numer z książką kosztował 10, bez 8 zł.
Ale ja wzięłam z książką.

spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 16:47

uwielbiam Wiśniewskiego :serduszkate:
Anonymous - Czw 05 Lut, 2009 17:06

a co to za książka?
Caitriona - Czw 05 Lut, 2009 17:16

lady_kasiek napisał/a:
a co to za książka?
Arytmie (zdaje się ze zbiór opowiadań).

Właśnie zakupiłam (z książką) i idę sobie przejrzeć ;)

spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 17:16

Jakieś opowiadania chyba. Jeszcze nie czytałam :ops1:
Anonymous - Czw 05 Lut, 2009 17:19

Caitriona napisał/a:
Właśnie zakupiłam (z książką) i idę sobie przejrzeć

o to ja zakupię przed podróżą do Warszawy, albo po...jeszcze nie wiem.

Caitriona - Czw 05 Lut, 2009 18:22

Jeszcze ilustracja przedstwaiająca kobietę jest niezła, ale ta która przedstawia mężczyznę jest okropna jeśli ma być to Thornton.

Ale i tak bardzo sie cieszę, że mogłam przeczytać choćby i fragment North&South po polsku, wydany drukiem. Jeden szczegół: drażnił mnie brak myslników.

Gosia - Czw 05 Lut, 2009 19:55

A tymczasem sceny z filmu ;)

Scena buntu:

(Odejdźcie!)


(Jesteście zadowoleni?)

Oświadczyny:

(Pan Thornton stał przy jednym z okien...)

Tamara - Czw 05 Lut, 2009 22:30

Czy są na forum damy rysujące ? bo gdyby były , mogłybyśmy same zilustrować N&S :wink:
Gosia - Czw 05 Lut, 2009 23:27

Jeszcze raz przeanalizowałam tłumaczenie i muszę oddać sprawiedliwość tłumaczowi, że rozwiązał ładnie pewne dwa dylematy, jakie miałam przy redakcji sceny oświadczyn.
Jednak czasami ponosi go fantazja i dodaje coś od siebie ;)
Ale jak to się mówi: z tłumaczeniem jest tak jak z kobietą i wiernością... ;)
Byle tylko nie zmieniać sensu...
Ale możemy przyjąć, że tłumacz się spieszył, bo nie miał wiele czasu, a my znamy powieść (i film na jej podstawie nakręcony) bardzo dobrze. W sumie Bluszczowe tłumaczenie czyta się bardzo dobrze (przeszkadza tylko brak myślników).

Ja też jestem za tym, żeby ktoś miał na forum talent rysowniczy :mrgreen:

Aragonte - Pią 06 Lut, 2009 00:53

Tamara napisał/a:
Czy są na forum damy rysujące ? bo gdyby były , mogłybyśmy same zilustrować N&S :wink:

Ja tylko portrety, więc raczej odpadam :wink:

Kupiłam w końcu ten numer Bluszcza - łatwo nie było, bo szukałam początkowo numeru bez książki Wiśniewskiego, ostatecznie machnęłam ręką i kupiłam.
Te fotki do N&S są... ekhm, najłagodniej mówiąc, nie z tej epoki :roll: Skojarzenia z Lalką same się nasuwają - moda z lat 70., 80. dziewiętnastego wieku, a nie z epoki Gaskell.

Jak doczytam tłumaczenie tego fragmentu (w pracy byłam, uch, nie było kiedy tego przejrzeć), to napiszę coś więcej.

Gosia - Sob 07 Lut, 2009 10:39

Strony "Bluszcza" poświęcone Elizabeth Gaskell.
Artykuł "Dom Elizabeth Gaskell" z numeru styczniowego i fragment powieści "Północ Południe" z numeru lutowego (w obu przypadkach to są trzy strony, a nie tylko te dwie pokazane).




Uwaga: fotki zmniejszone są celowo, zamieszczone tylko w celach poglądowych! :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group