To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Nasz własny fanfik

Maryann - Pon 14 Sty, 2008 20:59

Nie ma szans. Dy kocha się w Georgianie.
Takie już widać Karolinowe szczęście... :mrgreen:

nicol81 - Pon 14 Sty, 2008 21:11

Maryann napisał/a:
izek napisał/a:
A czy Dy jest dobrą partią?

No chyba nawet bardzo. Ma majątek a na dokładkę najprawdziwszy tytuł arystokratyczny - jest hrabią. :wink: Ma tylko ryzykowne zajęcie...

Ale to ostatnie może być zaletą :mrgreen:
Georgiana jest młoda, moim zdaniem w tym wieku nie powinna się wiązać.

Maryann - Pon 14 Sty, 2008 21:25

nicol81 napisał/a:
Georgiana jest młoda, moim zdaniem w tym wieku nie powinna się wiązać.

Za młoda ? Georgiana ma szesnaście lat. Za jakiś rok czeka debiut towarzyski - stanie się automatycznie "panną na wydaniu" i nikogo nie będzie dziwić, jeśli się zaręczy z jakimś majętnym i utytułowanym dżentelmenem, który spodoba się jej braciszkowi. Sam ślub może poczekać rok albo dwa, ale jeśli w trakcie swojego pierwszego sezonu nie znajdzie narzeczonego (choć to raczej mało prawdopodobne), to nie będzie to najlepiej wróżyć na przyszłość...

nicol81 - Pon 14 Sty, 2008 21:57

Maryann napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Georgiana jest młoda, moim zdaniem w tym wieku nie powinna się wiązać.

Za młoda ? Georgiana ma szesnaście lat. Za jakiś rok czeka debiut towarzyski - stanie się automatycznie "panną na wydaniu" i nikogo nie będzie dziwić, jeśli się zaręczy z jakimś majętnym i utytułowanym dżentelmenem, który spodoba się jej braciszkowi. Sam ślub może poczekać rok albo dwa, ale jeśli w trakcie swojego pierwszego sezonu nie znajdzie narzeczonego (choć to raczej mało prawdopodobne), to nie będzie to najlepiej wróżyć na przyszłość...

Debiut to raczej najwcześniej za rok, dwa. Mi chodzi głównie o uczucia, nie o formalne związanie- te szesnastoletnie są rzadko na całe życie. Powinna mieć czas okrzepnąć, przeżyć, dojrzeć.

Alison - Pon 14 Sty, 2008 22:00

nicol81 napisał/a:
Maryann napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Georgiana jest młoda, moim zdaniem w tym wieku nie powinna się wiązać.

Za młoda ? Georgiana ma szesnaście lat. Za jakiś rok czeka debiut towarzyski - stanie się automatycznie "panną na wydaniu" i nikogo nie będzie dziwić, jeśli się zaręczy z jakimś majętnym i utytułowanym dżentelmenem, który spodoba się jej braciszkowi. Sam ślub może poczekać rok albo dwa, ale jeśli w trakcie swojego pierwszego sezonu nie znajdzie narzeczonego (choć to raczej mało prawdopodobne), to nie będzie to najlepiej wróżyć na przyszłość...

Debiut to raczej najwcześniej za rok, dwa. Mi chodzi głównie o uczucia, nie o formalne związanie- te szesnastoletnie są rzadko na całe życie. Powinna mieć czas okrzepnąć, przeżyć, dojrzeć.


To teraz, a wtedy inne casy byli. Panna 25 letnia, to juz dość starawa była :wink:

Maryann - Pon 14 Sty, 2008 22:03

nicol81 napisał/a:
Mi chodzi głównie o uczucia, nie o formalne związanie- te szesnastoletnie są rzadko na całe życie. Powinna mieć czas okrzepnąć, przeżyć, dojrzeć.

Ona już jak na swoje szesnaście lat sporo przeżyła i chyba całkiem dużo zrozumiała, a dziękim temu stała się dojrzalsza, niż wskazywałby na to jej wiek. Raz się sparzyła i teraz tak łatwo nie da się zauroczyć gładkim słówkom. Oby tylko nie stała się zbyt ostrożna.

nicol81 - Pon 14 Sty, 2008 22:04

ALe i u Austen tak średni wiek zamęścia to 19-23. Nie licząc Anny, bo ona to już do odstrzału... :wink:
Maryann - Pon 14 Sty, 2008 22:05

Alison napisał/a:
To teraz, a wtedy inne casy byli. Panna 25 letnia, to juz dość starawa była :wink:

Jak to powiedziała Lidia - Jane ma 23 lata i niedługo będzie starą panną... :roll:

Dione - Pon 14 Sty, 2008 22:10

Licząc, że Georgianna jeszcze rok czy dwa potrzebuje do dorosłości; Dy czeka na zakończenie wojny (czyli też ze dwa lata); plus rok na zdobywanie i jeszcze rok-dwa narzeczeństwa - to jakby nie patrzeć Georgianna wyjdzie za mąż w wieku 20-23 lata. Wtedy to już był zdecydowanie najwyższy czas na ożenek :wink:
Alison - Pon 14 Sty, 2008 22:12

Dione napisał/a:
plus rok na zdobywanie


eee zdobywać to on już jej chyba tak długo nie musi :wink:

Maryann - Pon 14 Sty, 2008 22:17

Alison napisał/a:
eee zdobywać to on już jej chyba tak długo nie musi :wink:

Jej chyba nie. Gorzej z jej braciszkiem. :mrgreen:

Alison - Pon 14 Sty, 2008 22:20

Maryann napisał/a:
Alison napisał/a:
eee zdobywać to on już jej chyba tak długo nie musi :wink:

Jej chyba nie. Gorzej z jej braciszkiem. :mrgreen:


No właśnie, obawiam się, że będzie jak w Mężu Idealnym. Jestes fajny koleś mówi braciszek, ale siostry Ci nie oddam boś nieodpowiedzialny bawidamek, a co powiedziałby Darcy? jesteś dobry przyjaciel, wspaniały patriota, ale ... :wink:

Maryann - Pon 14 Sty, 2008 22:27

Alison napisał/a:
co powiedziałby Darcy? jesteś dobry przyjaciel, wspaniały patriota, ale ... :wink:

To, co powiedział u Pameli: ona ma szesnaście lat, a ty... Prawie dwa razy tyle... :wink:

Alison - Pon 14 Sty, 2008 22:31

Maryann napisał/a:
Alison napisał/a:
co powiedziałby Darcy? jesteś dobry przyjaciel, wspaniały patriota, ale ... :wink:

To, co powiedział u Pameli: ona ma szesnaście lat, a ty... Prawie dwa razy tyle... :wink:


No fakt, duża różnica wieku. Ale wtedy to było dość powszechne. Poza tym jesli ona się zakocha, a ziarno już padło na podatny grunt, to co ten Darcy bedzie miał do gadania... :roll:

Dione - Pon 14 Sty, 2008 22:37

Zwłaszcza jak sobie przypomni ile przeszedł starając się o Lizzy :roll:
Alison - Pon 14 Sty, 2008 22:59

Dione napisał/a:
Zwłaszcza jak sobie przypomni ile przeszedł starając się o Lizzy :roll:


No właśnie. Poza tym jakoś jestem pewna, że Lizzy stanie po stronie Georgiany :wink:

Ooo to byłby powód do pierwszej małżeńskiej kłótni! Może ktos coś w ten deseń..... :wink:

Dione - Pon 14 Sty, 2008 23:12

No wiesz Ali.... trzeci dzień po ślubie i już kłótnia :roll: Dajmy im choć tydzien sielanki :-P
izek - Pon 14 Sty, 2008 23:46

Maryann napisał/a:
Nie ma szans. Dy kocha się w Georgianie.
Takie już widać Karolinowe szczęście...


Nie powiedziałam że ma mieć szanse :-P
Może ona lubi kochać się beznadzejnie :twisted:

maenka - Wto 15 Sty, 2008 08:43

Ja jeszczre a propos wieku Panien Młodych. Brat JA Charles ożenił sie z Francis Palmer kiedy miała ona 17 lat.
Maryann - Wto 15 Sty, 2008 08:49

Alison napisał/a:
Dione napisał/a:
Zwłaszcza jak sobie przypomni ile przeszedł starając się o Lizzy :roll:

No właśnie. Poza tym jakoś jestem pewna, że Lizzy stanie po stronie Georgiany :wink:
Ooo to byłby powód do pierwszej małżeńskiej kłótni! Może ktos coś w ten deseń..... :wink:

Może nie zaraz do kłótni, ale do pewnej różnicy zdań. Lizzy mogłaby się np. zainteresować, dlaczego jej szwagierka jest taka markotna, a Georgiana w zaufaniu by się jej zwierzyła, że ona oczywiście bardzo się cieszy, że ma nową siostrę i przyjaciółkę, ale brak jej tego uprzejmego milorda, który się nią tak troskliwie zajmował na wiosnę, jak Darcy pojechał z wizytą do cioci. Tak dobrze się rozumieli, a teraz on znowu bez uprzedzenia wyjechał nie wiadomo gdzie i nie wiadomo na jak długo...
Elżbieta spróbowałaby się czegoś więcej na temat tego milorda dowiedzieć od męża i...

Sofijufka - Wto 15 Sty, 2008 10:08

Alison napisał/a:
Maryann napisał/a:
Alison napisał/a:
eee zdobywać to on już jej chyba tak długo nie musi :wink:

Jej chyba nie. Gorzej z jej braciszkiem. :mrgreen:


No właśnie, obawiam się, że będzie jak w Mężu Idealnym. Jestes fajny koleś mówi braciszek, ale siostry Ci nie oddam boś nieodpowiedzialny bawidamek, a co powiedziałby Darcy? jesteś dobry przyjaciel, wspaniały patriota, ale ... :wink:

Alison, ale w 'Mężu idealnym" to brat miał powó: wszystko wskazywało,że kandydat na szwagra ma kochankę i to jak niebezpieczną! A tu? Różnica wieku to za mało!

Gunia - Wto 15 Sty, 2008 14:23

Sofijufka napisał/a:
Alison, ale w 'Mężu idealnym" to brat miał powód: wszystko wskazywało,że kandydat na szwagra ma kochankę i to jak niebezpieczną! A tu? Różnica wieku to za mało!

Ze wszystkich cech kandydata to chyba podejrzenie o kochankę nie było najważniejszym. Im lepiej go znał, tym bardziej dochodził do wniosku, że nie jest odpowiedni dla jego siostry. ;)

Sofijufka - Wto 15 Sty, 2008 14:31

Guniu, tu masz cytatŁ
SIR ROBERT CHILTERN. [With a troubled look.] My sister to be your wife?

LORD GORING. Yes.

SIR ROBERT CHILTERN. [Speaking with great firmness.] Arthur, I am very sorry, but the thing is quite out of the question. I have to think of Mabel's future happiness. And I don't think her happiness would be safe in your hands. And I cannot have her sacrificed!

LORD GORING. Sacrificed!

SIR ROBERT CHILTERN. Yes, utterly sacrificed. Loveless marriages are horrible. But there is one thing worse than an absolutely loveless marriage. A marriage in which there is love, but on one side only; faith, but on one side only; devotion, but on one side only, and in which of the two hearts one is sure to be broken.

LORD GORING. But I love Mabel. No other woman has any place in my life.

LADY CHILTERN. Robert, if they love each other, why should they not be married?

SIR ROBERT CHILTERN. Arthur cannot bring Mabel the love that she deserves.

LORD GORING. What reason have you for saying that?

SIR ROBERT CHILTERN. [After a pause.] Do you really require me to tell you?

LORD GORING. Certainly I do.

SIR ROBERT CHILTERN. As you choose. When I called on you yesterday evening I found Mrs. Cheveley concealed in your rooms. It was between ten and eleven o'clock at night. I do not wish to say anything more. Your relations with Mrs. Cheveley have, as I said to you last night, nothing whatsoever to do with me. I know you were engaged to be married to her once. The fascination she exercised over you then seems to have returned. You spoke to me last night of her as of a woman pure and stainless, a woman whom you respected and honoured. That may be so. But I cannot give my sister's life into your hands. It would be wrong of me. It would be unjust, infamously unjust to her.

Czyli z tego wynika, że jednak powodem odmowy była lady Chively. Robert sądził, że przyjaciel jest w niej zakochany, i pomimo tego chce się żenić z Mabel...

Gunia - Wto 15 Sty, 2008 14:37

Wiesz, ja mówię tylko na podstawie filmu. Dzięki, za cytat! :kwiatki_wyciaga:
Sofijufka - Wto 15 Sty, 2008 14:42

Gunia napisał/a:
Wiesz, ja mówię tylko na podstawie filmu. Dzięki, za cytat! :kwiatki_wyciaga:

Nie ma za co!
Baaardzo lubiłam lorga Goringa [jak byłam młodsza, of kors]



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group