Powieści Jane Austen - Perswazje
Ulka - Czw 20 Mar, 2008 21:59
Trzy - jej łagodny charakter
Beti** - Pią 21 Mar, 2008 10:07
Ciekawe jak nasza bohaterka zmieniła się, gdy wyszła za przystojnego i zamożnego kapitana??.
Pewnie nie jedna jej tego zazdrościła!!
Może pod wpływem uczucia....stała się pewniejsza?
Jedno jest dla mnie pewne....rozkwitła dzięki miłości męża
Tamara - Pią 21 Mar, 2008 15:37
Ja myślę , że się nie zmieniła , bo była łagodna , kochająca i obowiązkowa , więc same zalety . Mogło jej tylko wzrosnąć poczucie własnej wartości , czego szczerze jej życzę
Beti** - Pią 21 Mar, 2008 17:52
| Tamara napisał/a: | Ja myślę , że się nie zmieniła , bo była łagodna , kochająca i obowiązkowa , więc same zalety . Mogło jej tylko wzrosnąć poczucie własnej wartości , czego szczerze jej życzę |
Z tym poczuciem własnej wartości zgadzam się w 100%
nicol81 - Nie 15 Cze, 2008 21:18
| Gitka napisał/a: | Perswazje
Ostatnia powieść lubianej autorki angielskiej, opublikowana już po jej śmierci. Bohaterką jest Anna Elliot, niezależna i szlachetna młoda panna. Nie znajdziemy tu wstrząsających wydarzeń, poznamy natomiast losy i charaktery subtelnie i trafnie opisanych postaci; przede wszystkim zaś będziemy świadkami rozwoju uczuć bohaterki, która osiąga dojrzałość i szczęście dzięki przyjaźni z dwiema niezwykłymi kobietami, udowadniając swoim zachowaniem, że mężczyźni i kobiety są w istocie równi.
[Prószyński i S-ka, 2000]
|
Mnie zastanawia ten opis....O jakie "dwie kobiety" tu chodzi? Lady Rusel i Panią Smith? I co z tą "równością"? A propos feminizmu to pamiętam tylko przekonywanie pani Croft, że kobieta może być na statku i rozmowę z Harvilem o kobiecej i męskiej stałości.
JoannaS - Sob 09 Sie, 2008 10:59
Ten opis świadczy o tym, że jego autor najprawdopodobniej nie zna książki. "Niezależna"??? Od kogo, albo od czego? Niezwykłe kobiety? Równość?
Tamara - Sob 09 Sie, 2008 14:56
JoannoS , nie "najprawdopodobniej" a "z pewnością"
JoannaS - Nie 10 Sie, 2008 10:10
Chciałam być delikatna. Tego typu opisy mogą skutecznie zniechęcić do czytania. Podobnie jest z resztą w przypadku filmów.
"Film na podstawie najbardziej romantycznej powieści Jane Austen.
Anne Eliot pochodzi z bardzo szanowanej, szlachetnej rodziny. To dlatego jej rodzice nie zgadzają się na ślub z niżej urodzonym kapitanem Wentworthem. Anne ulega perswazjom najbliższych i zrywa zaręczyny."
Z opisu wynika, że matka Anny wyperswadowała jej zaręczyny jako duch.
Tamara - Nie 10 Sie, 2008 11:31
Wcielony w lady Russell
Anonymous - Nie 10 Sie, 2008 11:59
Taaak Ci od opisów to umieją takie perełki stworzyć, że człowiek myśli czy to akurat o tym a o tym mowa...
maenka - Nie 10 Sie, 2008 12:27
Bo oni pewnie piszą co im znajoma znajomej opowiedziała a nie sami czytaja książki. Wyobrażacie to sobie i czytać i pisać. Zgroza.
nicol81 - Nie 10 Sie, 2008 19:29
Hm, "najbardziej romantyczna powieść"? Można polemizować...
Tamara - Nie 10 Sie, 2008 21:15
Jeśli się nie czytało innych , to pewnie że najbardziej
Gunia - Czw 14 Sie, 2008 02:27
| nicol81 napisał/a: | Hm, "najbardziej romantyczna powieść"? Można polemizować... |
A ja właśnie chciałam napisać, że na tym skończyła się elokwencja autora opisu.
Tamara - Czw 14 Sie, 2008 17:31
Przynajmniej był zwięzły i nie nabzdurzył więcej
Anonymous - Pią 15 Sie, 2008 18:04
Dla mnie zdecyudowanie najlepsza powiesc. a czy najbardziej romantyczna? Zalezy co autor mial na mysli - czy nawiazywal do uczuc, czy gatunku?
nicol81 - Sob 16 Sie, 2008 21:46
Moim zdaniem, to powieść, której w paru miejscach brakuje dopracowania- np. w kwestii pogasu Anny. Co do romantyczności- w pewnym sensie mówi o dochowaniu wierności jednej osobie, co w RiR było nieco ośmieszone.
Anonymous - Sob 16 Sie, 2008 22:42
że co?
JoannaS - Nie 17 Sie, 2008 08:41
| nicol81 napisał/a: | | Moim zdaniem, to powieść, której w paru miejscach brakuje dopracowania- np. w kwestii pogasu Anny. Co do romantyczności- w pewnym sensie mówi o dochowaniu wierności jednej osobie, co w RiR było nieco ośmieszone. |
Nigdy nie odebrałam tego jako ośmieszenie dochowania wierności. Ośmieszone były bajdurzenia zadurzonej pannicy.
A w Perswazjach Anna po prostu zdała sobie sprawę, że nie pokocha innego.
nicol81 - Nie 17 Sie, 2008 11:47
Ale Marianna była przekonana, że "kocha się tylko raz" jeszcze przed spotkaniem Willoughbiego. I ten pogląd jest w RiR ośmieszony. Ona też wierzyła, że znowu nie pokocha, a jednak tak się stało.
Admete - Nie 17 Sie, 2008 12:06
| nicol81 napisał/a: | | Ale Marianna była przekonana, że "kocha się tylko raz" jeszcze przed spotkaniem Willoughbiego. I ten pogląd jest w RiR ośmieszony. Ona też wierzyła, że znowu nie pokocha, a jednak tak się stało. |
Trudno porównywać dorosłą, dojrzałą kobietę w wieku lat 27 i podlotka w wieku lat 17. Nicol to zbyt drastyczne zestawienie. Marianna musiała sie dopiero dowiedzieć jak życie i świat wygląda, Anna odebrała już swoją lekcję.
nicol81 - Nie 17 Sie, 2008 12:43
Anna miała tylko 19 lat po zerwaniu zaręczyn. Tak jak Marianna miała szansę na życie z innym, jednak ją odrzuciła.
Anonymous - Nie 17 Sie, 2008 13:00
Co nie zmienia faktu, ze w RiR wiernosc nie zostala wysmiana. Zostala wysmiane jedynie egzaltacja. Anna nigdy nie była egzaltowana, jej miłość była wierna, bo była prawdziwa. Marianna była zadurzona, a i w miłość do pułkownika nie wierze.
nicol81 - Nie 17 Sie, 2008 13:14
Ale przecież w RiR nie ma tego, że "miłość prawdziwa jest wierna". To jedna z maksym Marianny, które zostają ośmieszone.
Admete - Nie 17 Sie, 2008 13:28
Sytuacja Marianny i Anny były całkowicie odmienne. Anna odrzuciła szlachetnego człowieka, którego naprawdę kochała. Kierowała się radami innych, a nie własnych osadem. Kapiitan jej nie zdradził, nie zawiódł - to ona zawiodła jego uczucia. Nic dziwnego, że pielęgnuje uczucie po nim, że żaden mężczyzna nie jest w stanie mu dorównać. Natomaist Marianna zadurzyła się gwałtownie, taką pierwszą miłością w człowieku, który zachował się skandalicznie, skrzywdził ja i skrzywdził inne osoby. Nic dziwnego, że z czasem przestała go kochac. zauważ Nicol, że jako bohaterka Austen nie mogła postapić inaczej Austen łączy szlachetne motywy z prawdziwymi uczuciami. Willoughby nie był godzien uczuć marianny, więc jej serce sie od niego odwróciła - według Austen fakt, iż pan W. był nieuczciwym człowiekiem pomogło Mariannie wybic sobie go z głowy. Ta miłość od początku nie była właściwa i to na pewno zostaje w RiR potępione. Na pewno jednak nie zostaje potępiony romantyzm uczuć jako taki. Co do uczucia Marianny do Brandona - nie zgadzam się Aine z Tobą. Dlaczego odmawiasz mariannie szczerości uczuć? Czym zasłuzyła na tak surowy osąd? Była młoda, naiwna, poptem spotkało ją nieszczęści, dojrzała. Czy nie mogła pokochac spokojną, normalną miłością? Ja cenię bardzo takie uczucia. Dla mnie trwanie przy wybranej osobie, szacunek i tworzenie wspólnego życia jest najgłębszym wyrazem miłości
|
|
|