To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

Agn - Sob 26 Mar, 2011 00:07

Admete napisał/a:
I mam pytanie czy ta autorka wychowała faktycznie geniuszy?

Starsza córka jest pianistką, dostała się do prestiżowej szkoły, daje koncerty.

Riello, autor jest doktorem pułkownikiem. Poczuł wenę... a ktoś, kto się chyba szaleju najadł (albo nieźle narąbał) mu to wydał. No i...
Tematy też inne podejmuje, patriotyczne na ten przykład. :D

Admete - Sob 26 Mar, 2011 09:14

To moim zdaniem gra nie była warta świeczki, bo można było ten sam cel osiągnąć bez tak drastycznych metod.
Dawaj te patriotyczne - to coś z mojej działki pracowej ;)

Deanariell - Sob 26 Mar, 2011 17:23

Agn napisał/a:
autor jest doktorem pułkownikiem

O, kurcze! Poważna sprawa. :-P To może o poligonie jakiś wiersz też "stforzył"? :lol: Albo o grochówce żołnierskiej i jej wpływie na układ pokarmowy? :mysle: :rotfl: Spoko. :mrgreen: W końcu przecież każdy pisać może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi... :wink:

Agn - Nie 27 Mar, 2011 19:59

Nie mogę znaleźć czegoś patriotycznego, ale mam za to dowód, że doktorowi pułkownikowi nieobce są także tematy, które są bolączką nas wszystkich. Otóż...

"Och reformo!"

Kiedy serce mi dokucza,
kiedy w piersiach coś zaboli,
to początek mej gehenny,
to początek mej niedoli

Z tą chorobą wczesnym rankiem,
idę , pędzę do przychodni, do doktora,
tu kolejka do drzwi sięga,
chociaż taka wczesna pora

Muszę odstać, nie ma rady,
po godzinie otrzymuję od doktora skierowanie
na EKG, do Rentgena, do Pracowni analitycznej
i znów staję do kolejki i znów tu i tam czekanie

W dniu następnym, kiedy było jeszcze ciemno,
ustawiłem się znów w kolejce
i przeklinam wraz z innymi, tę Reformę,
a ze zmęczenia ledwie bije moje serce

Wreszcie po dniach pięciu, albo sześciu tej wędrówki
z wynikami badań i analiz dostałem się do lekarza
i na pytanie z czym przychodzę, opowiadam co mnie boli,
a on na to, że w mym wieku, to normalne, to się bardzo często zdarza

Potem doktor wyszedł z poza biurka
i poprosił bym zdjął marynarkę i koszulę
i słuchawką piersi i plecy mi osłuchał i paluszkiem mi opukał,
jakby tym pukaniem chciał wypłoszyć z mego ciała wszystkie bóle

Dokonawszy tej czynności napisał mi receptę
i wyjaśnia, jak brać leki i szeroko się nad tym rozwodzi,
życzy mi powrotu do zdrowia, grzecznie żegna
i głośno woła; Następny niech wchodzi!

Od tego biegania i stania w kolejkach, tak mi nogi spuchły,
że nie mogłem chodzić i coraz wolniej biło moje skołatane serce,
ale nie udałem się do lekarza, bo usłyszałbym ,że w mym wieku, to normalne,
tylko położyłem się do łóżka, by w nim umrzeć, a nie gdzieś tam w kolejce

Och Reformo Służby Zdrowia,
skorzystali na tobie pracownicy Kasy Chorych, dyrektorzy i ordynatorzy,
niezbyt wiele zarobiły na tym, pielęgniarki i młodzi lekarze,
a stracili błąkający się po przychodniach ludzie biedni, starzy, ludzie chorzy



EDYCJA: No i proszę, wystarczyło poszukać. Macie i patriotyzm!

"Jedną mamy ojczyznę"

Polska jest jedną dla nas Ojczyzną
i dla tych z prawa i dla tych z lewa,
bo ten sam hymn państwowy,
każdy z nas śpiewa

Jedną jest dla nas Matką
i dla tych co są po prawej i dla tych po lewej stronie
i żeby wydźwignąć kraj po czerwonej zapaści,
należy podać sobie braterskie dłonie

Jedne gwiazdy i jedno słońce nam świeci
i żyjemy pod jednym niebem,
więc podzielmy się sprawiedliwie,
nie tylko samym chlebem

Przecież nie może być tak,
by Ojczyzna dla jednych była niczym macocha,
a dla drugich, ja czuła i kochająca Matka,
która swe dzieci tuli do piersi i bardzo je kocha

Nie jest dobrą Matką taka Ojczyzna,
w której tylko niektóre jej dzieci opływają w dostatki,
a większa ich część żyje w wielkiej biedzie i nędzy
i często żebrze i po kontenerach zbiera odpadki

Nie po to przecież nasza Ojczyzna
wyrwała się z czerwonej niewoli,
by teraz duża część narodu
żyła w jeszcze większej niż przedtem niedoli

Miliony bezrobotnych otrzymuje głodowe zasiłki,
a jeszcze większa rzesza emerytów dostaje nędzne świadczenia
i czy wy panowie rządzący, zarabiający krocie, możecie spokojnie spać
i nie budzi to u was wyrzutów sumienia?

praedzio - Nie 27 Mar, 2011 20:04

:zalamka:

Mam nadzieję, że ten gościu jest lepszym pułkownikiem niż poetą. :confused3:

Deanariell - Nie 27 Mar, 2011 20:17

Agn napisał/a:
Muszę odstać, nie ma rady,
po godzinie otrzymuję od doktora skierowanie
na EKG, do Rentgena, do Pracowni analitycznej
i znów staję do kolejki i znów tu i tam czekanie

W dniu następnym, kiedy było jeszcze ciemno,
ustawiłem się znów w kolejce
i przeklinam wraz z innymi, tę Reformę,
a ze zmęczenia ledwie bije moje serce


Nie no... Nawet moja szeroko pojęta tolerancja nie jest w stanie tego czytać bez nerwa... :paddotylu: :wsciekla: TO NIE JEST POEZJA! :frustracja: Ani to wiersz wolny, ani biały - ni pies, ni wydra (hydra :lol: ) - koszmarna hybryda jakaś... :wsciekla: Gdyby to jeszcze językowo ręce i nogi miało, to pal licho tematykę... Nie mógł się wziąć za pisanie prozy? Byłoby to zdecydowanie mniej bolesne dla czytelnika (dla mnie to faktycznie prawdziwy masochizm czystej miary :P ), a może nawet całkiem ciekawe? :mysle: A tak... :roll:

Yvain - Nie 27 Mar, 2011 20:19

Masakra :grobek: po kilku takich, człowiek ma ochotę duszkiem wypić 0,7l :zalamka:
Agn - Pon 28 Mar, 2011 11:37

Yvain napisał/a:
po kilku takich, człowiek ma ochotę duszkiem wypić 0,7l :zalamka:

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Ten komentarz zasługuje na jakąś nagrodę! :mrgreen:

Pamiętam, że w pracy miałam taką sytuację, gdzie nabijałyśmy się... przepraszam - jak zwykle roniłyśmy łzy nad piękną tfu!rczością M.H. i był jakiś klient, też nieźle rozbawiony, to jedna z dziewczyn powiedziała coś w stylu, że może go uraczyć strofą kiepskiej poezji.
Dawkowanie radosnej tfu!rczości M.H. powinno być minimalne, by nie wygładzić sobie kory mózgowej. :lol:

Deanariell - Pon 28 Mar, 2011 15:19

Agn napisał/a:
Dawkowanie radosnej tfu!rczości M.H. powinno być minimalne, by nie wygładzić sobie kory mózgowej.

Zaiste. :wink:

Yvain - Pon 28 Mar, 2011 15:28

Deanariell napisał/a:
Agn napisał/a:
Dawkowanie radosnej tfu!rczości M.H. powinno być minimalne, by nie wygładzić sobie kory mózgowej.

Zaiste. :wink:

Oj to prawda :mrgreen:
A co do nagrody, to jak mi się uda ludziska rozbawić, to taka najlepsza :mrgreen:

spin_girl - Wto 29 Mar, 2011 16:37

Nie jestem specjalistką od poezji, ale czy wiersze nie powinny miec jakiegoś określonego układu, żeby wyszedł rytm? A nie, że jedna zwrotka jest na, powiedzmy, 15 sylab, a następna na 28? Przecież przez to się traci rytm w miarę czytania?

To tak abstrachując od ogólnej koszmarności tej poezji :mrgreen:

Tamara - Wto 05 Kwi, 2011 20:29

Agn napisał/a:
nikt nie mówi, że dzieciństwo to twoje najszczęśliwsze chwile, tylko że jest to twój pas startowy, z którego lecisz w dorosłość. Lepiej, by ów start był jak najbardziej udany, ale do tego trzeba ciężkiej pracy.

O to to to . To jest sedno sprawy , o którym większość rodziców z Zachodu - a przynajmniej naszych - zapomina . Dzieciństwo kształtuje człowieka którym sie będzie przez całą dorosłość , dlatego dziecko sie wychowuje , uczy , dba o jego zdrowie itp., żeby wyrósł z niego zdrowy , wartościowy , możliwie szczęśliwy dorosły człowiek , członek społeczeństwa . A o tym najczęściej nikt nie pamięta i potem mamy masę młodych sfrustrowanych ludzi , którzy a) niczego nie umieją , bo po co sie uczyć b) nie umieją nad sobą panować pod żadnym względem , c) nie są w stanie przestrzegać norm współżycia społecznego , bo albo ich nie znają albo nie są w stanie zmusić sie do ich przestrzegania , bo uważają się za coś wyjątkowego albo jedno i drugie d) mają kiepskie zdrowie , spartolone przez złe żywienie , złe nawyki itp. Nie mówię , że należy dążyć do zmiany tego stanu metodami opisanymi w tej książce , ale dobrze sobie uświadomić , czym jest dzieciństwo . Nie jest rajem , który mija zostawiając wieczne niezadowolenie i frustrację , tylko przygotowaniem do kilkudziesięciu lat życia .


"jak można zjadać stworzenie, które w danym momencie nadal żyje podczas konsumpcji"
A ostrygi , spożywane w horrendalnych ilościach przez europejską arystokrację i klasy posiadające :-P ?


Poezje pana H. powalają na glebę , łącznie z wbiciem w tę-że , a poezje pana wojskowego nie są poezją - znaczy ta o służbie zdrowia , tylko raportem ze stanu Podstawowej Opieki Zdrowotnej , ani słowa przekłamania , czysta prawda :mrgreen:

Yvain - Śro 06 Kwi, 2011 11:07

Tamara napisał/a:
To jest sedno sprawy , o którym większość rodziców z Zachodu - a przynajmniej naszych - zapomina . Dzieciństwo kształtuje człowieka którym sie będzie przez całą dorosłość , dlatego dziecko sie wychowuje , uczy , dba o jego zdrowie itp., żeby wyrósł z niego zdrowy , wartościowy , możliwie szczęśliwy dorosły człowiek , członek społeczeństwa . A o tym najczęściej nikt nie pamięta i potem mamy masę młodych sfrustrowanych ludzi , którzy a) niczego nie umieją , bo po co sie uczyć b) nie umieją nad sobą panować pod żadnym względem , c) nie są w stanie przestrzegać norm współżycia społecznego , bo albo ich nie znają albo nie są w stanie zmusić sie do ich przestrzegania , bo uważają się za coś wyjątkowego albo jedno i drugie d) mają kiepskie zdrowie , spartolone przez złe żywienie , złe nawyki itp. Nie mówię , że należy dążyć do zmiany tego stanu metodami opisanymi w tej książce , ale dobrze sobie uświadomić , czym jest dzieciństwo . Nie jest rajem , który mija zostawiając wieczne niezadowolenie i frustrację , tylko przygotowaniem do kilkudziesięciu lat życia .


Zgadzam się co do słowa :mrgreen: żeby tylko ludziskom chciało się tak na to patrzeć. Pomarzyć sobie można...

Agn - Śro 06 Kwi, 2011 19:14

Ja wiem, ja za wiele wymagam od romansideł z Bisu - logiki na ten przykład. Nie powinnam w ogóle stawać obok półeczek z romansikami z tego wydawnictwa, o ile nie chcę trwale uszkodzić sobie mózgu.
Suzanne Enoch popełniła była książczynę pt. Niesforne serce. Początkowo wszystko było okej i opis nie zdradzał szczególnych fajerwerków, ale potem tak jakby... zdębiałam. No bo zobaczcie...

Cytat:
Nell chciałaby się dobrze bawić, lecz jej trzej postawni bracia odstraszają każdego kawalera, który wyda im się nieodpowiedni. Nell wie, czego się od niej oczekuje "że wreszcie wyjdzie za mąż" ale dopóki ten dzień nie nadejdzie, ma ochotę cieszyć się życiem. Najstarszy brat i opiekun prawny dziewczyny prosi swojego najlepszego przyjaciela, markiza Deverilla, żeby miał oko na niesforną piękność. Markiz jest wprawdzie znanym rozpustnikiem, hazardzistą i uwodzicielem, do którego Nell wzdycha od czasów dzieciństwa, jednak zdaje się wyjątkowo zdeterminowany, by zachowywać się honorowo. Jednak w jego spojrzeniu kryje się namiętna tęsknota...

No nie ma to jak panienkę oddać pod taką opiekę... :rotfl:

milenaj - Śro 06 Kwi, 2011 19:20

No, ciekawe jak to się skończy. :mysle: :rotfl:
Agn - Śro 06 Kwi, 2011 19:25

Wzdychaniem na odległość, z całą pewnością.
Admete - Śro 06 Kwi, 2011 20:07

Bardzo rozsądny brat :D
Agn - Śro 06 Kwi, 2011 20:16

Prawda? Pozazdrościć pomyślunku! :lol:
Swoją szosą pani Enoch przoduje w wymyślaniu naprawdę durnych fabuł.

W Niebezpiecznym Pocałunku napisał/a:
Sullivan Waring pragnie odzyskać swoje dziedzictwo i zemścić się na człowieku, który mu je odebrał. Za dnia jest słynnym w całej Anglii hodowcą koni, nocą włamuje się do domów arystokratów, by ukraść obrazy namalowane przez zmarłą matkę. Wszystko układa się dobrze aż do chwili, kiedy zostaje przyłapany przez lady Isabel Chalsey, odzianą jedynie w przezroczystą nocną koszulę. Jak złodziej-dżentelmen mógłby oprzeć się pokusie ukradzenia jej pocałunku? Zaskoczywszy zamaskowanego mężczyznę w salonie własnego domu, lady Isabel powinna krzyczeć z przerażenia. Jednak widok zabójczo przystojnego Sullivana przyprawia ją o zmysłowy dreszcz.

:rotfl:

A'propo głupich książek - w końcu wysmażyłam swojego pierwszego niefanfika. Ale zasady konkursu zmusiły mnie do pocięcia opowiadania i tak teraz sobie myślę, że jest bez sensu trochę. Choć mogę się mylić. Jak dla mnie ciut się rozlatuje w szwach. :/
Dam wam znać, czy przeszłam dalej.

Admete - Śro 06 Kwi, 2011 20:27

Dasz przeczytać?

A streszczenie fabuły przyprawia mnie o dreszcz ;) Tylko nie wiem, czy to dobry dreszcz ;)

Agn - Śro 06 Kwi, 2011 20:34

Tutaj jest. Ale nie powiem, które moje, bo na razie nie wolno. :P
http://www.twilightseries...odiel,8186.html

A dreszcze... no cóż, podejrzewam, że ten opis ma wywoływać dreszcze...

...choć pewnie nie zgrozy. ;)

Admete - Śro 06 Kwi, 2011 20:38

Mam nadzieję, że B ;)
Deanariell - Śro 06 Kwi, 2011 20:38

Admete napisał/a:
steszczenie fabuły przyprawia mnie o dreszcz ;) Tylko nie wiem, czy to dobry dreszcz

Z pewnością nie tak "zmysłowy" (jak na widok "zabójczo przystojnego włamywacza")... :rotfl: Ja bym takiego psem poszczuła, że mi narusza teren prywatny, niewykluczone, że zanim dostrzegłabym ponętną urodę zamaskowanego było-nie-było mężczyzny, co chyba jest z natury lekkim utrudnieniem :-P , to zarobiłby czymś ciężkim w obronie własnej... :roll: No ale, nie bronię ludziom bujnej fantazji, skoro ktoś lubi takie drrrrreszszszcze, to niech sobie drży. :) Ja będę wierna zasadzie Winchesterów - najpierw strzelaj, potem pytaj. :mrgreen:

Aragonte - Śro 06 Kwi, 2011 21:36

Agn napisał/a:
A'propo głupich książek - w końcu wysmażyłam swojego pierwszego niefanfika. Ale zasady konkursu zmusiły mnie do pocięcia opowiadania i tak teraz sobie myślę, że jest bez sensu trochę. Choć mogę się mylić. Jak dla mnie ciut się rozlatuje w szwach. :/
Dam wam znać, czy przeszłam dalej.

Agn, ja Cię trzepnę - albo zmoderuję :twisted: - co to do czorta ma być, czemu piszesz o sobie w wątku o durnych książkach?
To nie na temat, Koleżanko, offtopisz :bejsbol:

I czy w razie czego można się uśmiechnąć o opowiadanko nieprzycięte, jak już konkurs będzie rozstrzygnięty? :kwiatek:
Teraz padam na pysk (chyba przesilenie wiosenne mnie dopadło) i nie wiem, ile do mego zaspanego mózgu dotrze :-|

Agn - Śro 06 Kwi, 2011 21:38

A bo tak mi się przypomniało, poza tym to tylko pierwsze nieśmiałe próby wyfanficzenia się na lewo.
Poza tym w sumie jak mi się przypomniało, że miałam dać znać, to nie bardzo wiedziałam, do którego wątku to przylepić, więc...

Admete - Śro 06 Kwi, 2011 21:56

Jest przeciez wątek twórczościowy...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group