To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Rozważna i Romantyczna Sense and Sensibility (2008)

Caitriona - Pon 07 Sty, 2008 21:02

Dzięki Achata!
http://www.youtube.com/wa...9c&feature=user pierwsza część z ośmiu pierwszego odcinka

achata - Pon 07 Sty, 2008 21:47

Caitriona napisał/a:
Dzięki Achata!
http://www.youtube.com/wa...9c&feature=user pierwsza część z ośmiu pierwszego odcinka

Ja znalazłam u tej użytkowniczki tylko 5/8. Dziwne. Chyba, ze reszta w drodze...
Podoba mi sie. I żałobę po ojcu jednak widać i ogólnie wszystko jak trzeba. Początek wydaje mi się niepotrzebnym wtretem, który miał narobić trochę szumu wokół filmu. Ta cała cieżko sapiaca Eliza jakoś mi odstaje od reszty. Nie chodzi nawet o to co pokazali, ale jak pokazali. Do Willoughbiego (w świetle dziennym) jeszcze nie doszłam ale Edward jest słodki, Brandon też miodzio a najlepsza Małgośka. Szkoda, ze mam taki kiepski dźwięk na kompie, bo nie wszystko rozumiem. Co tak Elinor wkurzyło w tej sprawie z dywanem?

Admete - Pon 07 Sty, 2008 21:49

A mnie sie początek podoba. Te oddechy i szelesty są takie zmysłowe :-)
Eleonora się zdenerwowała, bo Fanny kazała jeszcze raz wytrzepac dywany, które były czyste. Ogólnie rozzłościła ją postawa nowej pani na włościach.

Caitriona - Pon 07 Sty, 2008 21:56

Mnie także się podoba początek ;) Bardzo fajnie jest sfilmowany - rzeczywiscie nie widać kto to itd.
Jaka ta Fanny jest okropna! Nawet się nie przywitała tylko od razu leci zwiedzać wymarzony dom!
Idę oglądać dalej ;)

Póki co u tej dziewczyny jest 5 części z 8 :)

edit: cudna scena z 'biciem' dywanu :mrgreen:

Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 22:26

Wygrzebałam sie z notatek, kser, książek, konspektów i planów żeby obejrzeć S&S 2008 z jakiejś chińskiej czy japońskiej jutubopodobnej strony i...już przepadłam. Po dwóch odcinkach serial podoba mi sie bardzo bardzo bardzo, Andrew Daviesa wielbie i kocham i do nóg padam za kolejny dobry scenariusz. I jeszcze szacunek dla 'świra' Morriseya - bardzo mi sie podoba jako Brandon, choć myślałam że po Alanie już nikt nie może tej postaci dobrze zagrać. Ide oglądać od nowa :wink: , praca magisterska może poczekać :mrgreen:
MiMi - Pon 07 Sty, 2008 22:28

A ja mam pytanie, na jakiej stronie można było ściągać filmiki z youtube?
Caitriona - Pon 07 Sty, 2008 22:31

A mozna było to robić?

Jestem w połowie odcinka i strasznie mi sie póki co wszystko podoba!! Szczególnie dziewczyny - wszystkie trzy - i Edward. Fanny też jest świetnie zagrana, taka jedza ze hej!

Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 22:34

Ja nie wiem niestety
PS. Podaje linki do serialu
Odcinek 1:
Część 1 http://www.tudou.com/programs/view/BeRrsBHZkko/
Część 2 http://www.tudou.com/programs/view/ym3_d1K5Hk8/
Odcinek 2:
Część 1 http://www.tudou.com/programs/view/LyJlRxf-MBc/
Część 2 http://www.tudou.com/programs/view/pTlaIw5fxM4/
Jak było już to przepraszam, ale zawitałam na forum po dłuższej przerwie a sił mi brak żeby wszystkie posty czytać :wink:

Gosia - Pon 07 Sty, 2008 22:36

Online FLV Converter : Download online videos direct to PC / iPod / PSP. It's free!

http://vixy.net/

Ale ostatnio ciezko tam cokolwiek zaladowac :roll:

MiMi - Pon 07 Sty, 2008 22:37

Dziękuję otherwaymistercollins :kwiatki_wyciaga: mam nadzieję, że szybko tego nie wyczyszczą i zdąże obejrzeć jak będę miała czas.

I Gosiu, Tobie również dziekuję. Przez tą głupią szkołę nie mam czasu obejrzeć :cry2:

Caitriona - Pon 07 Sty, 2008 22:44

Dzięki Other!

Chyba najbardziej przerażona nowym domem jest sama pani Dashwood ;)

achata - Pon 07 Sty, 2008 22:47

otherwaymistercollins napisał/a:
Ja nie wiem niestety
PS. Podaje linki do serialu :wink:

Nie ma to jak dobra organizacja. Link do youtube podawałm kilka linijek wyzej, ale tam jeszcze wszystkiego nie ma.
Ja kiedyś mogłam sciągać z youtube, ale ostatnio każdy programik i każda stronie albo się wiesza albo ściąga coś około 1 kb.
Co do poczatku to mnie właśnie ta zmysłowość razi. U JA zawsze liczy się zdrowy osąd sytuacji + ironiczne poczucie humoru a tu takie sapania i podniecenie. Ja sobie to uwiedzenie Elizy inaczej wyobrażam. Moim zdaniem ona nie była do konca świadoma, co ten Willoughby z nia wyprawia. W końcu miała tylko 15 lat. A tutaj takie to wszystko uświadomione, jakby panienka co najmniej mieszkała w Beverly Hills.

Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 07:23

otherwaymistercollins napisał/a:
Ja nie wiem niestety
PS. Podaje linki do serialu
Odcinek 1:
Część 1 http://www.tudou.com/programs/view/BeRrsBHZkko/
Część 2 http://www.tudou.com/programs/view/ym3_d1K5Hk8/
Odcinek 2:
Część 1 http://www.tudou.com/programs/view/LyJlRxf-MBc/
Część 2 http://www.tudou.com/programs/view/pTlaIw5fxM4/
Jak było już to przepraszam, ale zawitałam na forum po dłuższej przerwie a sił mi brak żeby wszystkie posty czytać :wink:

Dzięki, obejrzałam z przyjemnością!
Bardzo podobał mi się Edward [nie taka d...w... jak Hugh Grant), świetrna pani Dashwood, Marianna też [głupiutka głupotą młodości, ale milutka. Chyba na początku zaczyna mieć słabość do Brandona?}, Eleonora jest dobra, śliczne oczy. Willoughby zyskuje w ruchu, dobrze gra. Pułkownik Brandon - świetny! Można wierzyć, że był bohaterem w armii, doskonale pokazane zauroczenie Marianną. Nawet ten dupek John jest dobrze pokazany, ta jego uległość wobec słodko-jędzowatej żony i sybtelnie zasygnalizowany dyskomfort z powodu złamania obietnicy, złożonej ojcu. Lucy jest śliczna!

Admete - Wto 08 Sty, 2008 12:34

Kiedy własnie Eliza nic nie wie. Dla mnie ona jest niewinna. Ja dopiero obejrze drugi odcinek.
Anetam - Wto 08 Sty, 2008 17:20

Nie no to nie sprawiedliwe, ja fcem "Rozważną i romantyczną " z 2008 roku :cry2:
Admete - Wto 08 Sty, 2008 18:52

Obejrzałam i chyba wieczorem obejrzę ponownie. Bardzo mi sie ta wersja podoba i nie rozumiem, dlaczego niektórzy na zagranicznych forach narzekają. Nie miałam pojęcia, że muzykę skomponował ten sam twórca, który napisał muzyke do N&S! Od razu mi się spodobała, a po drugim odcinku jestem nią zachwycona. Aktorów tez wybrano znakomitych. Siostry są śliczne, Eloonora taka uczciwa i wrażliwa, taka dobra. Marianna pokazała w tym odcinku, jak mocno potrafi kochać. W tej wersji Willoughby jest naprawdę czarujący. Chyba mnie podbił ;-) Ładnie razem z Marianną wyglądają i pokazano, że on naprawdę był młodszą panną Dashwood zauroczony. Gdyby miał więcej charakteru...cóż niestety. Brandon sprawia wrażenie odpowiedzialnego i zdecydowanego, łatwo uwierzyć, że służył kiedyś w wojsku. Nie mogę się doczekać pojedynku :-)
Przepiękne są w tym serialu krajobrazy, podoba mi się jak sfotografowano morze i te pagórki wokół niego.

Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 19:04

A tu wycięta scena pocałunku Hugh i Emmy
http://video.google.pl/vi...earch&plindex=7
Nie mogli czegoś takiego zrobic z Jennifer i Colinem :cry2:

Admete - Wto 08 Sty, 2008 19:07

Dziwny ten pocałunek ;-) Chyba wole nowego pana F.
Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 19:09

Admete napisał/a:
Dziwny ten pocałunek ;-) Chyba wole nowego pana F.

Ja też, ale do dawnego Edwarda pasuje. I to "przepraszam".... :mrgreen:
Nooo, skok na głowę.....

Gosia - Wto 08 Sty, 2008 19:20

Wcale nie jest taka zla ta scena. Do Hugh i Emmy pasuje.
Admete - Wto 08 Sty, 2008 19:24

Emma slicznie tam wygląda.
Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 19:27

Admete napisał/a:
Emma slicznie tam wygląda.

I tak bezradnie tę raczkę na bok odstawia, zanim ukochanego za szyję złapie :rumieniec:
Nie wiem, czemu to wycięli....
A tu inne motylkowo-całuśne scenki z tego samego linku:
Ladies of Period Drama - Kissing You

Pemberley - Wto 08 Sty, 2008 21:09

Gosia napisał/a:
Dziewczyny, w napisach koncowych chyba jest wymieniony Martin Phipps.


O, super! i to tak szybko znalazlas, ja szukalam na IMDB, tam nic nie bylo, takze w filmografii Phippsa nic nie bylo , dzieki za info :kwiatek: !!

Obejrzalam drugi odcinek jeszcze raz, wciagnelo mnie to wszystko straszliwie, nawet wczoraj specjalnie obejrzalam sobie wersje Ang Lee'a dla porownania, bo teraz wszyscy na innych forach wszystko porownuja i faktycznie nie wiem, dlaczego kazdy cos tam krytykuje. Najdziwniejsze jest to, ze co sie jednym bardzo podoba, to inni zniesc nie moga ( typu scena poczatkowa, dobor aktorow, scena przy drewutni,), lacznie z komentarzami, a po co to kolejna ekranizacja tej samej powiesci :thud: Ja wiem, ze 1995 to bez internetu w takim wymiarze, ale moze jakies najstarsze wielbicielki :wink: czytywaly jakas prase angielska i moze pamietaja, czy przy DiU czy SS'95 tez tak marudzono?? Nikt nie wyzywal mokrej koszuli Darcego od pohanbienia Austen?? Przy pierwszym odcinku hip hip hura, przy drugim olaboga, widownia siega 5 milionow, a ja jakies specjalnej roznicy miedzy 1 i 2 nie odkrylam.. Chyba ludzkosc sie nudzi, inaczej nie rozumiem..

Na youtubie ta sama autorka zalaczyla juz klipy do drugiego odcinka

Caroline - Wto 08 Sty, 2008 21:42

Ja też doszusowałam i obejrzałam pierwszy odcinek. I ogromnie mi się podobał. Przepiękna czołówka - muzyka, kolorystyka, muszelki. Pusty śmiech mnie ogarnia, gdy myślę o tych wszystkich głupotach, jakie wypisywano o seksie w tej ekranizacji :lol: Co za bzdet! Tu nic takiego nie ma miejsca, a pierwsza scena jest w porządku.
Fantastyczna Elinor i Edward, choć trzeba powiedzieć, że Edward został trochę "poprawiony" w porównaniu z książką, u Austen jest melancholiczny, bierny i dość pierdołowaty, mam wrażenie ;)
Zawsze lubiłam postać najmłodszej siostry w RiR 95 i jej relacje z Edwardem, z przyjemnością więc stwierdzam, że serialowa jest do niej łudząco podobna :mrgreen:
Aktorka, która gra panią Dashwood jest piękną kobietą, kiedyś pewnie była olśniewająca, inna rzecz, że gra postać, która ma w sobie mnóstwo godności i wdzięku.
Pan Weasley :-P fantastyczny!

Mam wrażenie, że ekranizacja jest bardzo wierna książce, lekkie odstępstwa w ogóle mnie nie rażą. Piękne zdjęcia, szczególnie te znad morza.
Jest dobrze IMHO. :) BBC&Andrew Davies nie dają plamy.
Dzięki Gosiu ;)

achata - Wto 08 Sty, 2008 21:53

To ja moze teraz odrobinke pomarudzę. Nie podoba mi się pani Jenings i lady Middleton. Pierwsza wcale nie ma w sobie tej ciepłej poczciwosci co w wersjach 1980 i 1995, druga oschła i cudaczna jak mimoza i jeszcze ta okropna niemrawa gromadka dzieci... Scena pierwszej wizyty w Barton Park jakoś mi się nie spodobała. Oczywiście do momentu gdy pojawił się Brandon.
Na nieszczeście, któraś z dziewczyn powiedziała o nosie Willoughbiego, że prosiaczkowaty i ja teraz ciagle mam to skojarzenie gdy patrzę na... Mariannę. Nic na to poradzić nie mogę. Dobrze za to, że Eleonora taka śliczna i Edward. Niecierpliwie czekam na rozwój akcji...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group