Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery
Aragonte - Pon 10 Sie, 2009 23:03
Harry - powiem nawet, że ja wolę tę wersję okrojoną
Gosiu - polecam Ci Błękitny zamek, powinien Ci się spodobać
Hortensja - Wto 11 Sie, 2009 10:14
| Trzykrotka napisał/a: | | Lucy Maud pisała świetne opowiadania, piękne miniatury, w których ładnie ujmowała ludzkie śmiesznostki i szlachetność. |
| BeeMeR napisał/a: | Ja nawet chyba chwilami (a w filmie, który bardzo, bardzo lubię zwłaszcza ) bardziej lubiłam Mateusza i Marylę oraz panią Linde ze wszystkimi jej wadami niż samą Anię i Dianę. |
Swiete slowa. Moim zdaniem talent literacki LMM to przede wszystkim umiejetnosc cudownego opisywania charakterow ludzkich, specyfiki malych spolecznosci danej epoki, zycia codziennego. Robila to wzruszajaco i z humorem. Ja tez w sumie az tak nie chlone (szczegolnie teraz) losow glownych bohaterow, a bardziej zachwycam sie opisami, zaprzyjazniam z drugoplanowymi postaciami, smieje z anegdot
| Gosia napisał/a: |
Lubiłam też Rillę, ze względu na Waltera, wojenne dziecko w wazie od zupy i tego wiernego psa, który czekał na swego pana. |
Oj tez zawsze lubilam Rille! Wydaje mi sie, ze nie do konca docenia sie jej wartosc, a dla mnie jest to przepiekny opis czasu wojny, a w dodatku opis oryginalny, bo pisany z perspektywy tych co daleko, co czekaja i cierpia. A jednoczesnie duzo w tym humoru
Blekitny Zamek oczywiscie uwielbiam i obok Dewajtis Rodziewiczowny to moja ulubiona powiesc na poprawe humoru, czytana regularnie
A czy ktoras z was czytala Historynke?
Alicja - Wto 11 Sie, 2009 10:29
| Gosia napisał/a: |
Alicjo, ale Ty mówisz o Ksysiu czy o Walterze, bracie Rilli? |
o jednym i o drugim, dokonałam stosownej poprawki, żeby było jaśniej
wojenne dziecko, którym trzeba się zaopiekować, chorujące strasznie, a potem śmierć innego dziecka czyjegoś/syna/mężczyny to rzeczy, które długo pozostają w pamięci. Zwłaszcza dziecka, które czyta taką ksiazkę ( czytałam je w wieku 10 lat)
Trzykrotka - Wto 11 Sie, 2009 12:41
| Hortensja napisał/a: |
A czy ktoras z was czytala Historynke? |
Na Historynce chyba w dużej mierze opierał się pomył serialu Droga do Avonlea? Piękna książka, też właściwie zbiór opowiadań połączonych w jedno za pomocą postaci Sary i jej kuzynostwa.
BTW: gdyby któraś z Was chciała ebooka Błękitnego Zamku, to proszę o podanie maila (wersja z Valancy)
Alicja - Wto 11 Sie, 2009 13:35
| Trzykrotka napisał/a: | | to proszę o podanie maila |
Gunia - Wto 11 Sie, 2009 15:07
| Hortensja napisał/a: | | A czy ktoras z was czytala Historynke? |
Dawno temu czytałam "Historynkę" i jej kontynuację "Złocistą drogę". Sympatyczne książki o gromadce dzieci, ale zdecydowanie - najlepszy był motyw z "końcem świata".
Caitriona - Wto 11 Sie, 2009 20:17
Wszyscy tak zachwalają Błękitny zamek, kupiłam więc go przed chwilką na allegro. Za 11zł wydanie NK z 1985 roku
Gosia - Wto 11 Sie, 2009 20:29
A czy w oryginale (tj. Rilli) też wspominają o walkach na ziemiach polskich? Tj. np. o Łodzi? czy to tylko dodatek tłumacza?
Gunia - Wto 11 Sie, 2009 20:32
Harry, dzięki za odpowiedź!
Fibula - Wto 11 Sie, 2009 21:14
| Tamara napisał/a: | A Emilki nigdy nie czytałam . Polyanny takoż |
Emilki również nie czytałam - gdy się pojawiło pierwsze (chyba) wydanie, uznałam, że jestem na nią za dorosła . A Pollyannę i drugą część mogę pożyczyć przy okazji jakiegoś spotkania. Ilustrował ją Uniechowski .
| Caitriona napisał/a: | Wszyscy tak zachwalają Błękitny zamek, kupiłam więc go przed chwilką na allegro. Za 11zł wydanie NK z 1985 roku |
Caitri, kupiłaś najlepszą wersję .
Caitriona - Wto 11 Sie, 2009 21:14
| Fibula napisał/a: | | Caitri, kupiłaś najlepszą wersję | Tak? Świetnie!
Fibula - Wto 11 Sie, 2009 21:25
Koniecznie podziel się wrażeniami!
Aragonte - Wto 11 Sie, 2009 21:54
| Caitriona napisał/a: | | Fibula napisał/a: | | Caitri, kupiłaś najlepszą wersję | Tak? Świetnie! |
Też mam tę wersję - tzn. tłumaczenia, wydanie co prawda z 1991 roku, ale też Naszej Księgarni
Caitriona - Wto 11 Sie, 2009 23:30
| Fibula napisał/a: | | Koniecznie podziel się wrażeniami! |
Pewnie
Tamara - Czw 13 Sie, 2009 22:55
| Fibula napisał/a: | | Tamara napisał/a: | A Emilki nigdy nie czytałam . Polyanny takoż |
Emilki również nie czytałam - gdy się pojawiło pierwsze (chyba) wydanie, uznałam, że jestem na nią za dorosła . A Pollyannę i drugą część mogę pożyczyć przy okazji jakiegoś spotkania. Ilustrował ją Uniechowski . |
Znam ją z widzenia bardzo lubię ilustracje Uniechowskiego .
Anonymous - Sob 15 Sie, 2009 22:51
| Gosia napisał/a: | | A czy w oryginale (tj. Rilli) też wspominają o walkach na ziemiach polskich? Tj. np. o Łodzi? czy to tylko dodatek tłumacza? |
Tak, sprawdzałam i rzeczywiście są tam wspominki o Łodzi, tak samo jak w naszym tłumaczniu, jako informacje z gazety.
Uwielbiam wręcz twórczość Montgomery, posiadam osobiście cały cykl Ani i Opowieści/Pożegnanie z Avonlea, Historynke i Złocistą Drogę, Serię o Pat i Emilce. Czytałam ponad to Błękitny Zamek i Kilmeny ze Starego Sadu (czytał ktoś z was Kilmeny?)
Zamierzam też kupić Jane ze Wzgórza Latarni, Czary Marigold i Spełnione marzenia, ale na razie z powodu kupowania rzeczy szkolnych - funduszu brak.
Niesamowicie podoba mi się u Montgomery styl opisywania zachowan i charakteru postaci, romantycznych scen i przyrody. Wogóle nie czuć, że dalsze części Ani były pisane niemal na siłę, zdaje się, że mimo wszystko pisała ją z sercem.
Anonymous - Sob 15 Sie, 2009 22:54
Ja to muszę nadrobić nieco z twórczości Montgomery, ale też na razie funduszy brak, poczekam do początku roku akademickiego i nabędę coś jej autorstwa. Czego jeszcze nie mam. STrasznie lubię jej ksiązki
Harry_the_Cat - Nie 16 Sie, 2009 00:04
Czytalam Kilmeny, milutka opowiesc, ale zbyt chyba prosta jednak. Jakos bardziej mi pasuja przerozne opowowiadania.
No i 'Dzban Ciotki Becky', znany tez jako 'W pajęczynie życia'.
Fibula - Nie 16 Sie, 2009 22:27
I jak Dzban...? Warto go przenieść bliżej początku listy oczekujących na czytanie?
Trzykrotka - Nie 16 Sie, 2009 22:41
Ja może powiem swoje zdanie, bo to jest jedna z moich ulubionych powieści Lucy.
Polecam z całego serca. Dzban ma formę zbioru luźnych opowieści, które łączy w całość fakt, że ich bohaterowie należą do jednego klanu i starają się przez rok "zasłużyć" na spadek po nestorce owego klanu, ciotce Becky. Te historie są słodko - gorzkie, nie wszystkie skłaniają do uśmiechu. Kilka z nich wysuwa się na plan pierwszy. Mnie ogromnie podobały się dzieje Margaret, wrażliwej, stłamszonej przez rodzinę starej panny, która w ciągu roku otrzymuje niespodziewany dar od losu. Są trzy historie miłosne, cała masa typów ludzkich, zmieniające się pory roku. Czytałam książkę pod tytułem Dzban ciotki Becky, tłumaczenie było dobre. Nie znam wersji W pajęczynie życia.
Aragonte - Nie 16 Sie, 2009 23:08
Ja też polecam "Dzban ciotki Becky". W niektórych powieściach Maud losy bohaterów wydawały mi się poprowadzone w dość naiwny sposób, tutaj, jak to ujęła Trzykrotka, było to gorzko-słodkie, bardziej wiarygodne.
"Kilmeny" znam jako "Dziewczę z sadu" - hmmm, przeczytać można, ale wracać mi się nie chciało do niej.
Harry_the_Cat - Pon 17 Sie, 2009 00:30
Dzban polecam jak najbardziej. Trzykrotka bardzo dobrze to podsumowała. Mam obydwa tłumaczenia, ale nie tu ze sobą i też chyba czytałam tylko Dzban... Parokrotnie
nicol81 - Pon 17 Sie, 2009 21:35
| Trzykrotka napisał/a: | | Mnie też nieszczególnie podoba się to kilkuletnie fochanie się Ani na Gilberta. Foch, utarcie nosa - czemu nie, ale trzy lata (dobrze liczę?) udawania, że on jest powietrzem, za jedną "marchewkę", to stanowcza przesada. |
Trzy lata była obrażona, ale jak jej przeszło, to nie chciała się do tego przuyznać i jeszcze dwa mineły...
| Trzykrotka napisał/a: | I Dzban ciotki Becky - bardzo lubię tę książkę, ale zawsze mam ochotę rozszarpać jedną z bohaterek, która w dniu ślubu ucieka od męża z dziecinnego powodu i każe mu czekać 10 lat na dojście do rozumu. A przez ten czas gorzknieje, starzeje się...
|
No, akurat zakochanie się w innym to nie jest dziecinny powód Mi się bardzo podobało, jak do niego wróciła, a on jej kazał wrócić w sukni ślubnej
Alicja - Wto 18 Sie, 2009 14:46
Nicol, w pierwszym momencie nie poznałam cię zmieniłaś avek
nicol81 - Wto 18 Sie, 2009 20:00
Jestem teraz taka piękna, że sama siebie nie poznaję Postanowiłam zmienić płeć
W temacie "zmarnowanych szans" przypomniało mi się opowiadanie, jak para przez 15 lat nie rozmawiała przez kłótnię o drobiazg , bo oboje twierdzili, że nie odezwą się pierwsi...
|
|
|