To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu II

BeeMeR - Pią 11 Wrz, 2015 19:24

Sentyment to i ja mam - to były piękne czasy i spotkania :mrgreen:
Agn - Pią 11 Wrz, 2015 19:45

Tez mam sentyment i plyty. To dowod na to, ze jak sie da szanse, to czlowiek kupi legalnie.

A teraz pytanie, bo mnie mecza dwa filmy i za Chiny Ludowe nie pamietam tytulow. Oba byly z Hritrikiem i Preety. W jednym on gral chyba syna terrorysty, zaczynalo sie od eksplozji na jeziorze, a w trakcie filmu byla piosenka o trzmielu.
A w drugim on gral lesera, cos w wojsku byl i mial piosenke zwiazany kaftanem bezpieczenstwa - bardzo ladnie, lekko sie poruszal. Help?

BeeMeR - Pią 11 Wrz, 2015 19:50

Agn napisał/a:
W jednym on gral chyba syna terrorysty, zaczynalo sie od eksplozji na jeziorze, a w trakcie filmu byla piosenka o trzmielu.
Mission Kashimir.

"Kaftanu" aktualnie nie pamiętam - tj. była taka piosenka.

edit:
grali jeszcze w Koi... Mil Gaya - ale nie jestem pewna czy on tam był wojskowym-leserem :mysle:

Admete - Pią 11 Wrz, 2015 19:51

Któryś z nich to pewnie Lakshya. Ten pierwszy chyba...
BeeMeR - Pią 11 Wrz, 2015 19:58

Tak to chyba w Lakshyi był żołnierzem :mysle:
Trzykrotka - Pią 11 Wrz, 2015 20:00

Mission Kashmir to Hrithik - terrorysta, a żołnierz - leser, to Lakshya, debiut reyserski Farhana Akhtara. Tłumaczyliśmy na hindi tę piosenkę

https://www.youtube.com/watch?v=s_-tthrE0Hg

Boże mój kochany, jakie to były cudowne czasy :hug_grupowy:

BeeMeR - Pią 11 Wrz, 2015 20:01

A tu moja ulubiona z Misji Kaszmir
https://www.youtube.com/watch?v=ZbM34jbBQIU

Admete - Pią 11 Wrz, 2015 20:01

A faza spodeńkowa? :)
BeeMeR - Pią 11 Wrz, 2015 20:04

Oj faza była cudna :lol:
Admete - Pią 11 Wrz, 2015 20:05

I awantura potem...Ja tę fazę miałam gdzieś zapisaną..Jakieś teksty o Giertychu w przezroczystej koszuli ;)
BeeMeR - Pią 11 Wrz, 2015 20:06

Awantura akurat mało mi zaprząta myśli :P
Fazę zaś pamiętam niejedną ;)

Trzykrotka - Pią 11 Wrz, 2015 22:44

Ale ta spodeńkowa była boska :serduszkate: :rotfl: Albo łydkowa... :thud: Pamiętam, że pół wieczoru spędziłam szukając odpowiednich fotek. Ile nocy zarwanych po smsie "wchodź na forum, jest faza" :lol:
Już nie wspomnę szalonych zlotów, z tortami i niezapomnianymi hasłami padającymi w trakcie seansów. Krótko było, ale genialnie. I mieszkanie Anaru - świątynia rozpusty :hug_grupowy:

Agn - Pią 11 Wrz, 2015 23:15

BeeMeR napisał/a:
grali jeszcze w Koi... Mil Gaya

No i patrz! Chciałam jeszcze potem pytać, czy kojarzycie jaki tytuł nosi hinduskie E.T., a ty już odpowiedziałaś na me pytanie. :oklaski:
Dziewczyny, dzięki za przypomnienie. Męczyło mnie to okrutnie. Oczywiście, że Mission Kashmir i Lakshya!
O, tu tańczył w kaftaniku: https://www.youtube.com/watch?v=gWn4Csu3Kc8
Rany, jak on się rusza tutaj. Miodzio! :serce:

Aż się z tego wszystkiego umówiłam z Anaru i Asią na wspólne oglądanie jakiegoś bollywooda. I chyba wreszcie obejrzę Om shanti om, którego nigdy nie widziałam.
Trzykrotka napisał/a:
Boże mój kochany, jakie to były cudowne czasy

Owszem. Z rozrzewnieniem wspominałyśmy dziś z Anaru, jak to się drzewiej człek bawił i te spotkania pod kątem bolly - ech, łezka się w oku kręci.
Acz teraz się spotykamy pod kątem dram. :mrgreen:

Admete - Sob 12 Wrz, 2015 07:04

Agn napisał/a:
I chyba wreszcie obejrzę Om shanti om, którego nigdy nie widziała


Obejrzyj koniecznie - banan gwarantowany :)

Szafran - Nie 13 Wrz, 2015 09:17

Obejrzałam bengalskie "Chotushkone" i bardzo mi się podobało. W ubiegłym roku to był jeden z większych przebojów kasowych w Bengalu, więc przy okazji widać, jaki rodzaj rozrywki gdzie się podoba. Bo blockbustery hindi rzadko się nadają do oglądania, a przynajmniej nie na trzeźwo;).

https://hunterwaalii.wordpress.com/2015/09/11/chotushkone-2014-szkatulka-z-pomyslami/

Admete - Nie 13 Wrz, 2015 10:30

Sprawdzę ten film, dzięki za polecenie.
BeeMeR - Nie 13 Wrz, 2015 11:04

Szafran napisał/a:
blockbustery hindi rzadko się nadają do oglądania, a przynajmniej nie na trzeźwo;).
co r4acja to racja :party:
Trzykrotka - Nie 13 Wrz, 2015 17:49

No bo taka w ogóle jest uroda blockbusterów, nie tylko hindi. Zobaczcie sobie, co się najlepiej sprzedaje u nas. Mam na myśli kino białego człowieka.
Szafran - Nie 13 Wrz, 2015 20:34

No właśnie niekoniecznie, w Bengalu czy Kerali bardzo często to bardzo fajne kino jest kasowe.
Cathie - Nie 13 Wrz, 2015 20:50

Dziś na gruponie kuchnia indyjska:
http://www.groupon.pl/dea...lyan-4-73655012
Nie znam restauracji.

Szafran - Nie 13 Wrz, 2015 20:56

A ja dziś byłam na Mokotowie o tutaj:
https://www.facebook.com/Curryhutwawa?fref=ts

Koleżanka od dawna namawiała, która mieszka w okolicy i często się u nich stołuje. Miejsce wygląda barkowo i niepozornie, ale kuchnia bardzo zacna. Polecam.

Trzykrotka - Nie 13 Wrz, 2015 22:34

Ale ja nie mówię o kinie zwyczajnie kasowym :wink: , tylko o gigantach zarabiających krocie. Zjawisko jest takie samo wszędzie, tyko totalna masówka, lepiej lub gorzej opakowana, sprzedaje się masowo.

Jadłam dziś coś absolutnie pysznego. Wybrałam się na ziemniaczaną edycję Małe Najedzeni Fest (tutaj o całym pomyśle https://www.facebook.com/...?tab=page_info) na Stary Kleparz, bo chciałam popróbować babki ziemniaczanej i kiszki ziemniaczanej. Nie mam pojęcia, co to, a przyjaciółka z Olecka zgorszyła się, że nie wiem...
Impreza była przednia, ale ja - jak to ja - zamiast do babek i kiszek pociągnęłam od razu w inne klimaty i najpierw kupiłam sobie pyszną tortillę, którą robiło dwóch uroczych Hiszpanów, a potem - cudowne w smaku curry z Sri Lanki. I po tych dwóch cudownościach nie miałam już miejsca na nic innego :wink: Curry było pięknie szafranowe :oklaski: z gęstym, wspaniale łagodnym sosem, z ziemniakami i czymś miękkim (dynia? :mysle: ). Tortilla całkiem inna niż tak, którą ja robię, wspaniała.
Będę chodzić na te imprezy, cudo!

Szafran - Pon 14 Wrz, 2015 22:10

Była kiedyś w Wawie lankijska knajpka, ale albo padła, albo przeniosła się w jakieś sekretne miejsce. Czasem tam czegoś próbowałam:).

Gugiel coraz częściej ukrywa słowa kluczowe wyszukiwania, więc odpada mi cała masa ubawu z tego, jaką drogą jakiś przypadkowy user trafia na mojego bloga. Ale dziś oto się wyświetliło. Uwaga, "kobiety po 40". :D :D:D:D

Anaru - Pon 14 Wrz, 2015 22:39

Aaa, bo widzisz po jakich hasłach Cię ktoś odnalazł? :mrgreen: Dobrze, że nic gorszego. :lol:
Szafran - Pon 14 Wrz, 2015 22:56

Tym razem. Kiedyś było "rani mukherji seksualny foto". :>


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group