Seriale - "A droga wiedzie w przód i w przód..."
Admete - Wto 28 Wrz, 2010 07:21
Pomysłów ci jak widzę nie brakuje
Calipso - Śro 29 Wrz, 2010 08:57
Znam też stronę, ale nie mam tyle czasu.
Aine, Anaru też
Anaru - Śro 29 Wrz, 2010 11:38
| Calipso napisał/a: | Aine, Anaru też |
No toć i zapraszałam i proponowałam i nawet telefonicznie podkopywałam w wiadomą część ciała, żebyś ww. wzięła i przywiozła tutaj . To kiedy?
Calipso - Pią 01 Paź, 2010 15:32
| Anaru napisał/a: | | To kiedy? |
Wczoraj ?
trifle - Pią 01 Paź, 2010 22:53
Uf, obejrzałam i ja wczoraj/dzisiaj, bo musiałam podzielić. Uwielbiam piosenkę z początku! Jak ona idealnie pasuje do Deana!
He wants to dream like a young man
With the wisdom of an old man
He wants his home and security
He wants to live like a sailor at sea
Beautiful loser
Where you gonna fall?
When you realize
You just can't have it all
Zupełnie się identyfikuję z tym i Dean, mam wrażenie, też nigdy nie będzie umiał być szczęśliwy
Odcinek śreeedni, ta odnaleziona rodzina - tylko czekam, aż jakieś szpony pokażą, bo to się dobrze nie skończy. Po co ten dziadek zabrał tamtą dżinkę? Złooo jakieś..
Sam zimny jak lód. Obojętny. A przecież taki był współczujący na początku serialu...
Ja nie wiem, co bym zrobiła będąc Deanem, straszne jakieś. Bez brata źle i z bratem źle, bez rodziny źle i z rodziną nie idealnie.
Btw aktorka grająca Lisę jest dla mnie beznadziejna, totalnie nijaka.
Admete - Sob 02 Paź, 2010 09:03
Dean juz na zawsze został skażony życiem łowcy. Ojciec załatwił mu resztę egzystencji. Co ciekawe Sam chyba w końcu odnalazł swoje miejsce. Nic dziwnego, Dean jest podobny do matki, Sam do ojca. Obaj byli egoistami - ojciec i Sam.
AAAAA! W trzecim odcinku wraca Cas!
http://www.youtube.com/watch?v=DEd38Urynh0
praedzio - Sob 02 Paź, 2010 09:06
Nie powinnam się odzywać, bo nie oglądałam kilku ostatnich odcinków, ale jak zaczniecie gadać, że Dean na imię powinien mieć "Czterdzieści i cztery", to zacznę wrzeszczeć.
Admete - Sob 02 Paź, 2010 09:09
Nie powinien mieć na imię 44, ale moja droga Sam nie wygląda teraz najlepiej. Obejrzyj, to podyskutujemy Tak na sucho nie uchodzi
Jaki jest tytył tej pioseniki? I kto ją wykonuje?
trifle - Sob 02 Paź, 2010 14:09
Tej o beautiful loser? "Beautiful loser" Bob Seger http://www.youtube.com/watch?v=5TjWOVUZeJo
Sam rzeczywiście teraz nie prezentuje się najlepiej. A już jego tłumaczenie, dlaczego Dean powinien z nim iść, było niesamowicie egoistyczne. "Bo tobie zależy". Zero pomyślunku, czy to dobre dla brata. Uch. Mam tylko nadzieję, że nie przesadzą z yy "męczeństwem" Deana, bo to się może zrobić nieznośne.
trifle - Sob 02 Paź, 2010 22:54
Obejrzałam odcinek drugi. Straszna nuda, muszę powiedzieć. Myślałam, że epizod z dzieckiem będzie fajniejszy, ale jakoś..
Admete - Sob 02 Paź, 2010 23:23
A ja mam zupełnie inne odczucia. Bardzo mi się ten odcinek podobał. Znów bez Rielli oglądałam, ale cały czas esemesowałyśmy Dla mnie to głównie odcinek o rodzinie, odpowiedzialności za nią. Dean chce być dobry ojcem dla Bena i boi się przemiany we własnego ojca, nie chce być taki jak John. Nie jest też pewny czy jego obecnośc w życiu Lisy i Bena jest czymś dobrym. Poza tym sprawa Campbellów - nie wiem kim/czym jest Samuel, ale na pewno nie ma czystych intencji i odpowiada przed kimś tajemniczym. Poza tym jest też relacja między Samem a Deanem - nie mam pojęcia, dlaczego Sam tak bardzo ufa tej swojej "rodzinie". I Sam nadal jest taki chłodny we wszystkim, co robi. Jak widać, więcej pytań niż odpowiedzi.
Bawiły mnie sceny z braćmi i dzieckiem - może dlatego, że sama mam teraz małe dzieci wokół siebie - Annarielkę i Maleńką Oleńkę Mam więc okazję obserwować małe dzieci tak na bieżąco i wiem, jakiej opieki wymagają.
Końcówka świetna.
EDIT: czytam teraz opinie o odcinku na IMDb i ogólnie są pozytywne.
praedzio - Pon 04 Paź, 2010 10:18
Opis odcinka 5:
Admete - Pon 04 Paź, 2010 11:13
To będzie się działo
BeeMeR - Pon 04 Paź, 2010 19:22
Drugi odcinek jak dla mnie lepszy niż pierwszy, ale i tak przynudza w scenach z niby-rodzinką
Za to sceny Dean-Sam lepsze i tego właśnie trzeba
Zgrabnie wylawirowali z Lisy i Bena, by nie pozbywać się ich definitywnie, przynajmniej jeszcze nie
Powrót Impali ładny , niech mi która próbuje wmówić, że Sammy powinien był ją przyjąć to wyśmieję - ona stuprocentowo jest Deana, Jensen jednym uśmiechem potrafi zagrać Deanową miłość do niej I wolę go takiego uśmiechniętego niż zamartwiającego się losem świata i bliskich
Mam nadzieję że kolejny odcinek będzie jeszcze lepszy
Harry_the_Cat - Pon 04 Paź, 2010 19:43
A mnie troche nudzilo....
BeeMeR - Pon 04 Paź, 2010 19:52
Mnie też trochę nudziło, zwłaszcza "rodzinka" zdaje się oraz bardziej mdła, ale mniej niż pierwszy.
Admete - Pon 04 Paź, 2010 20:28
A mnie nic nie nudziło Dobrze się bawiłam. Może dlatego, ze nie miałam konkretnych oczekiwań. Jest Dean - jest dobrze Może macie ogólny przesyt. Ja tak miewam przy różnych serialach, wtedy sobie odpuszczam.
Harry_the_Cat - Pon 04 Paź, 2010 20:44
Moze. Ale na razie nie odpuszczam.
Admete - Pon 04 Paź, 2010 20:51
Dla mnie i Rielli Spn to taka pigułka antydepresyjna. Nawet jesli odcinki są depresyjne
BeeMeR - Pon 04 Paź, 2010 21:04
Może mam przesyt, może odcinki są słabsze póki co, ale sentyment mam ogromny i na pewno nie odstawię
Admete - Pon 04 Paź, 2010 21:06
Jak mnie nudzi, to sentyment mi nie wystarcza Choć częściej odpuszczam, jak mnie serial wkurza.
Deanariell - Pon 04 Paź, 2010 21:23
| Admete napisał/a: | | Jest Dean - jest dobrze |
Nic dodać, nic ująć. Sedno.
Admete - Pon 04 Paź, 2010 21:35
| Deanariell napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Jest Dean - jest dobrze |
Nic dodać, nic ująć. Sedno. |
Jak zwykle w tym względzie 100% zrozumienia Życie ogólnie ciężkie jest i trzeba go sobie umilać
praedzio - Wto 05 Paź, 2010 14:33
Nawet nie wiedziałam, że Misha się rozmnożył. 23 września przyszedł na świat jego synek. Niestety, imienia nie jestem w stanie spamiętać.
Admete - Wto 05 Paź, 2010 14:50
Gratulacje! Cieszę się bardzo. Widać cała główna obsada Spn zabrała sie poważnie za życie rodzinne
|
|
|