Fantastyka - Babylon 5
Aragonte - Śro 14 Paź, 2009 07:22
Admete, czy Ty masz może muzykę z B5?
Admete - Śro 14 Paź, 2009 09:29
Szczerze Ci powiem, że nie wiem czy mam. Sprawdzę.
Dzis ide do pracy dopiero na 14 i jak wczoraj zasnęłam, to obudziłam sie poł godziny temu...Snieg pada...
Aragonte - Pią 16 Paź, 2009 00:33
Porobiłam trochę zrzutów ekranu z Messages from Earth (jak znajdę chwilę, żeby je wybrać i pozmniejszać, to wrzucę do wątku), a teraz przypominam sobie A Late Delivery From Avalon. Jak ja uwielbiam ten odcinek! I wcale nie tylko dlatego, ze Marcusa tam sporo Połączenie z wątkiem arturiańskim jest absolutnie genialne. Dalej zachwyca mnie muzyka, a wzruszają i śmieszą niektóre dialogi.
- Czego się tak boisz? Postawiliśmy się całemu Sojuszowi Ziemskiemu i dwóm grupom niszczycieli.
- Ale to poczta! Możemy mieć prawdziwe kłopoty. (Garibaldi i jego pomagier)
Na G'Quana, nie pamiętam, kiedy ostatni raz stoczyłem taką bitwę! Żadnej moralnej dwuznaczności. Żadnej beznadziejnej walki ze starożytnymi przytłaczającymi siłami. Jak sam powiedziałeś, oni byli źli, a my byliśmy dobrzy. I z przeuroczym łomotem zwalili się na podłogę. (G'Kar)
Oburzało mnie kiedyś, że życie jest takie niesprawiedliwe. Potem stwierdziłem: Czy nie byłoby gorzej, gdyby życie było sprawiedliwe, a te wszystkie okropności spadały na nas, dlatego że na nie zasługujemy? W ten sposób wrogość i niesprawiedliwość wszechświata stała się dla mnie źródłem pociechy. (Marcus)
- Gdzie byłeś?
- Nie znoszę pożegnań. Chciałem tylko zobaczyć jak odchodzi, zapamiętać go jako Artura. Tam skąd pochodzę, jego historia ma wielką moc. Będzie mi go brakować.
- Chociaż nie jest Arturem?...
- Może powiesz mi jeszcze, że on nie jest Merlinem. Merlin był wielkim nauczycielem. Mówią, że starzał się młodniejąc. Dzięki temu właśnie umiał przepowiadać przyszłość, bo ją pamiętał. To oznacza, że mógł przybyć z przyszłości. Może polecił Arturowi założyć okrągły stół biorąc nas za wzór? My w końcu tworzymy własny. Co oznacza, że ty jesteś Persivalem, ja Galahadem, bezgrzesznym. Sheridan to Artur. Ivanowa być może Gawainem. Obaj wiemy, kto jest Mordredem. Pytanie tylko, kto jest Morganą le Fay? (teoria Marcusa wyłożona na użytek Stephena)
Admete - Pią 16 Paź, 2009 05:15
Tak, to doskonały odcinek
Aragonte - Pią 16 Paź, 2009 10:56
To, co jeszcze mi się spodobało przy powtórnym oglądaniu, to połączenie dwóch motywów "przesyłki" - tej dla Garibaldiego (jak widać, także w Babylon 5 poczta jest wszechwładną potęgą ) i tej tytułowej.
Swoją drogą, w polskim tłumaczeniu chodzi o "Spóźnionego przybysza z Avalonu" czy też o "Spóźnioną przesyłkę z Avalonu"? Tzn. czy chodzi o Artura czy o miecz? Stawiam raczej na to drugie, bo taki chyba jest sens tytułu
Admete - Pią 16 Paź, 2009 15:07
Nigdy sie nad tym nie zastanawiałam, bo nigdy nie tłumaczyłam na polski tytułów. Zawsze odbierałam je na poziomie angielskiego.
Aragonte - Pią 16 Paź, 2009 19:31
Messages from Earth:
Marcus w czasie napisów początkowych (spodobało mi się to ujęcie), G'Kar w więzieniu i Garibaldi przedstawiający mu wiadomą petycję
  
Narady i nie tylko:
 
Wyjątki z bardzo ładnej rozmowy o deszczu:
 
Tablica ze schematem dowodzenia na B5 autorstwa Marcusa
  
Złe wieści z Ziemi:
Admete - Pią 16 Paź, 2009 19:52
Kolejny doskonały odcinek. Mam wrażenie, że można tak napisać przynajmniej o połowie wszystkich odcinków tego serialu
Aragonte - Pią 16 Paź, 2009 19:57
Fakt Z powodu marcusomanii utknęłam znowu w III sezonie, ale nie oznacza to, że nie cenię odcinków, których go nie ma.
Chyba zrobię jeszcze trochę zrzutów ekranu z odcinka Grey 17 Is Missing
Admete - Pią 16 Paź, 2009 20:20
Jesli nie masz zamiaru oglądac 5 serii, to może obejrzyj sobie sam ostatni odcinek.
Aragonte - Pią 16 Paź, 2009 20:33
Już obejrzałam
I na pewno obejrzę V sezon, po prostu jakoś nie mogę się za to teraz zabrać. Mam to i owo na głowie i nie potrafię w to wejść, wolę oglądać to, co znam
Admete - Pią 16 Paź, 2009 21:15
No to jak wrażenia? Ciekawa jestem. Ja zawsze płaczę.
Aragonte - Pią 16 Paź, 2009 21:25
Obejrzałam tuż po czwartym sezonie, ale tak na szybko, starając się nie angażować, bo doszłam do wniosku, że i tak za dużo przeżywam i szlocham na B5
Na razie nie skupiałam się więc na scenie wysadzania stacji, tylko na pożegnalnej kolacji przyjaciół, toastach i scenie z Delenn patrzącą na wschód słońca - piękne to było...
Admete - Pią 16 Paź, 2009 22:41
Piękne, ale i smutne...
Aragonte - Pią 16 Paź, 2009 22:56
Ogółem ta końcówka była smutna. Może dlatego aż tak się do niej nie śpieszę. Niby wiele rzeczy dobrych wyniknęło, ale pozostał żal i poczucie utraty.
Admete - Pią 16 Paź, 2009 22:58
| Aragonte napisał/a: | | Ogółem ta końcówka była smutna. Może dlatego aż tak się do niej nie śpieszę. Niby wiele rzeczy dobrych wyniknęło, ale pozostał żal i poczucie utraty. |
To dlatego można porównac to zakończenie do tolkienowskiego.
Aragonte - Pią 16 Paź, 2009 23:17
No, tych podobieństw jest sporo - już o tym rozmawiałyśmy.
Aragonte - Czw 22 Paź, 2009 23:07
Ponieważ jakoś czuję się marnie (wstrętne przeziębienie, łeee, chyba doprawiłam się w tej kriogenicznej kapsule ), rozważam włączenie B5 na poprawę humoru. A może nawet poszłabym dalej, tzn. napoczęłabym V sezon? Hmmm
Admete - Pią 23 Paź, 2009 05:20
Napocznij, trzeba obejrzeć całość, mimo wszystko...
Aragonte - Pią 23 Paź, 2009 10:35
Obejrzę, obejrzę - wczoraj jednak padłam, chora jestem trochę i nie mam na nic siły
Aragonte - Pią 23 Paź, 2009 21:58
Zaczęłam pierwszy odcinek V sezonu.
Kurczę, brakuje mi Ivanovej, ta druga pani kapitan jakoś mnie nie rusza Żeby chociaż Susan była na B5 (bo rozumiem, że Marcusa nie mogli tam umieścić). Przyłapałam się na tym, że z tęsknotą wyławiałam wszystkie znane twarze.
Fajna scenka z Delenn i Sheridanem i rozmowa o skarpetkach
Admete - Pią 23 Paź, 2009 22:16
O tak, ta nowa pani kapitan tez mi zupełnie nie leżała. Dużo będzie w tej serii o telepatach.
Aragonte - Pią 23 Paź, 2009 22:38
No już wyleźli z podziemia. Byron - eee, niespecjalny. A zakończenie wątku tego biednego Simona było w sumie dość przewidywalne.
Fajna była rozmowa Sheridana z G'Karem o pisaniu przysięgi - i to, co potem z tego wyszło
Włączam następny odcinek. To o Londo jest, tak?
Swoją drogą podoba mi się czołówka, chociaż muzyka jest jakoś bardziej patetyczna niż poprzednio. Chyba najbardziej lubiłam czołówkę z IV sezonu.
Ech, naprawdę przywiązałam się do bohaterów B5.
Edit: obejrzałam drugi odcinek. Dobry był, moim zdaniem. Nie sądzę, aby Londo nie miał wyrzutów sumienia po tym, do czego doprowadził, bardzo to wszystko było logiczne i na miejscu. Mam nadzieję, że będzie więcej takich (tzn. równie pasujących do pozostałych sezonów) odcinków
Jak widać, Admete, mimo żalu po odejściu Marcusa oglądam B5, wbrew Twoim obawom - musiałam po prostu odbyć jakąś odpowiednią żałobę
Admete - Sob 24 Paź, 2009 06:52
Jestem pewna, że wiele odcinków z 5 serii Ci się spodoba. Niestety teraz będe liczyć na Ciebie z wrażeniami i opisami odcinków, bo 5 serię słabo pamiętam, a teraz nie mam zupełnie czasu na oglądanie. Na dodatek zaczęły się ponownie kłopoty z moimi zębami Bardzo się martwię, co znów będzie...Oby nie kolejny zabieg albo wyrywanie
Aragonte - Sob 24 Paź, 2009 15:21
Pierwszy odcinek to był ten o zamachu na Sheridana w czasie jego zaprzysiężenia na prezydenta.
Drugi pokazywał najdłuższą noc w życiu Londo Mollariego
|
|
|