To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Wampiry i wilkołaki

Deanariell - Nie 08 Lut, 2009 16:37

Admete napisał/a:
Artykuł o True Blood.

"Czysta krew"? :mysle: Czy lepiej jednak byłoby dosłownie "Prawdziwa krew"? Bo "czysta", to sugeruje mi raczej problem "czystości rasy", a "prawdziwa" - z doskonałym produktem komercyjnym "Made in Japan" - no i zależy teraz, co mieli na myśli "spece" od tłumaczeń zagranicznych tytułów filmów i seriali - a co w oryginale producenci TB :P A Wy co sądzicie o tym tłumaczeniu? :wink:

Agn napisał/a:
Nawiasem pisząc chyba nigdy się nie dowiem, co robił Edward, kiedy Bella miała okres.

Ja chyba nie chciałabym wiedzieć... :shock: :rotfl:

Agn napisał/a:
Czołówka mi się bardzo podoba - pokazana jest w sumie Ameryka. I ta piosenka. Nie, czołówka jest rewelacyjna. Nie dam o niej złego słowa powiedzieć.

Zgadzam się - kapitalny montaż i połączenie z muzyką :oklaski: I w ogóle cały klimat Luizjany :mrgreen:

Agn napisał/a:
Wkurza mnie wątek Jasona, który zgrywa ważniaka, nie lubi wampirów bez jakichś specjalnych powodów, a niczego konstruktywnego nie robi, tylko zalicza panienki. I to na ostro, oglądając chyba wcześniej po 10 pornoli. Zniesmaczył mnie raczej odcisk na jego............................................. Pomijam fakt, że mu się należało.
:rotfl:
Dostanie za swoje trochę później, ale mnie go odrobinę jednak szkoda... nie wiem czy zasłużył sobie na taki los... Chłopak może prosty, ale ma dobre serce w gruncie rzeczy - no sama ocenisz ;)
Agn napisał/a:
poza tym jest idiotą.

A temu akurat, to nawet on sam nie zaprzecza :rotfl: - nie jest aż taki zły, na początku też myślałam, że to taki kretyn, ale końcówka serii moim zdaniem była na korzyść Jason'a... problem jest jednak w tym, że on zbyt łatwo daje sobą manipulować... :-|

Agn - Nie 08 Lut, 2009 16:49

1. Też mi się tłumaczenie "Czysta krew" nie podoba, ale to nie pierwszy raz, kiedy tłumacze pozwolili sobie na dowolność.
2. Względem Jasona - zobaczymy. Irytuje mnie i mam ochotę go walnąć w łeb. Zależy, co go spotkało. TYLKO MI NIE MÓW! ;)

trifle - Pon 09 Lut, 2009 10:07

Nie mam internetu u siebie w pokoju (głupia, głupia sieć domowa!!! głupia, głupia vista!!!), więc z tego rozedrgania przeczytałam wczoraj Księżyc w nowiu. W sumie przeleciałam, wyłapywałam słowa kluczowe, żeby wiedzieć, o co chodzi i czytałam dialogi.
Właściwie to nie wiem, jak skomentować :thud: Poczytam sobie tamto Agnowe forum... Ale po prostu - najpierw wampir, potem wilkołak :rotfl: Chyba trzeci też sobie przelecę, co tam dalej jest wymyślone :mysle: I dlaczego Bella jest taką sierotą - ciągle się wywraca, potyka itp? Tam gdzieś było napisane, że ona ma w istocie problem z błędnikiem, czy po prosta ma być taka "niezdarnie urocza"?

Deanariell - Pon 09 Lut, 2009 22:19

Agn napisał/a:
Też mi się tłumaczenie "Czysta krew" nie podoba, ale to nie pierwszy raz, kiedy tłumacze pozwolili sobie na dowolność.

Taaaaa... Np. należący już do klasyki gatunku "Wirujący seks" ("Dirty dancing") :rotfl:
Agn napisał/a:
Względem Jasona - zobaczymy. Irytuje mnie i mam ochotę go walnąć w łeb. Zależy, co go spotkało. TYLKO MI NIE MÓW!

ZASTANOWIĘ SIĘ :twisted: :rotfl: No dobra, nie będę taka wredna ;) Na początku miałam identyczne odczucia i podobną chęć - ale okazuje się, że oprócz maski kretyna i bawidamka, coś tam jeszcze w Jasonie się kryje :-P Owszem, sam się w sumie pakuje w tarapaty, ale to nie powód, żeby nie mógł dostać w życiu kolejnej szansy... Obawiam się jednak czy w drugiej serii znów mu nie namieszają w głowie, bo pod koniec pierwszej przez chwilę miałam wrażenie, jakby zmądrzał odrobinę... a później masz ci los... wspomniana katastrofa... :-| Ano sama jestem ciekawa, co to dalej będzie - nie tylko z Jasonem ;)

praedzio - Wto 10 Lut, 2009 00:12

Obejrzałam z ciekawości pierwszy odcinek True Blood. Sama nie wiem, czy się śmiać, czy płakać, czy oglądać dalej.... :confused3: :wink: Chyba się starzeję... :zalamka: No, dla tego Sama to się może poświęcę... ;)
Deanariell - Wto 10 Lut, 2009 00:29

praedzio napisał/a:
Obejrzałam z ciekawości pierwszy odcinek True Blood. Sama nie wiem, czy się śmiać, czy płakać, czy oglądać dalej.... :confused3: :wink: Chyba się starzeję... :zalamka: No, dla tego Sama to się może poświęcę...

:rotfl: Dasz się uwieść być może, jak się trochę akcja rozkręci ;) To ja w takim razie dziecinnieję na starość - nawet nie potrafię sensownie wyjaśnić skąd ta moja sympatia do TB... :-P Poza tym nieustannie zastanawiałam się, co powiedziałby Dean Winchester na taki obrót spraw na świecie? :mysle: Łowcy mogliby zyskać na prestiżu - no wiecie, część ludzi ma obawy... :roll: Nie wszyscy uwierzyli, że krew syntetyczna zaspokoi pierwotne pragnienie - i w sumie słusznie się obawiają :twisted: :wink: W każdym razie - mnie ten serial dostarcza miłej rozrywki - bohaterowie kompletnie "porąbani" :rotfl:

praedzio - Wto 10 Lut, 2009 07:43

Deanariell napisał/a:
bohaterowie kompletnie "porąbani"

Dokładnie! Użyłaś właściwego słowa-klucza. :mrgreen: Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby główna postać serialu tak mnie od siebie odpychała, a z kolei postaci poboczne wydawały się ciekawymi. Poniekąd. :mysle:

spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 10:14

Dooglądałam wczoraj pierwszy sezon do końca i jestem szalenie ciekawa drugiego! Bardzo podoba mi się motyw nowego "problemu" Billa- oj, będzie z tego masa kłopotów! :mrgreen:
PS- w dalszym ciągu nie wiem, po co Sam się tarzał i wąchał. :wink:

aneby - Wto 10 Lut, 2009 11:37

Skończyłam Moonlight. Oglądało się naprawdę całkiem miło (nie czepiając sie szczegółów, czy miejscami braku logiki w scenariuszu ), niektóre wątki mnie naprawdę rozbawiły - Ludwik XVI wampirem :rotfl:
Spoiler:
Końcowy pocałunek taki mdławy....


True blood mówicie, że fajny ? :mysle:

spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 11:38

aneby napisał/a:
True blood mówicie, że fajny ?

Mówimy :mrgreen:

aneby - Wto 10 Lut, 2009 11:39

:twisted:
praedzio - Wto 10 Lut, 2009 11:50

Kto mówi, ten mówi. ;)
aneby - Wto 10 Lut, 2009 11:54

A Sophia Myles grała małą rólkę w Underworld. Chyba lubi wampiry :wink: :mrgreen:
spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 12:02

Mnie się Moonlight nie podoba. Blood Ties też nie. :obrzydzenie:
aneby - Wto 10 Lut, 2009 12:13

spin_girl napisał/a:
Blood Ties

Nie znam.

praedzio - Wto 10 Lut, 2009 12:16

A mnie sie własnie oba te seriale podobały. ;) Nie były jakos szczególnie wybitne, ale lubiłam bohaterów. A tutaj... Cóz, mam nadzieję, ze bedzie lepiej. W tym celu obejrze dzis drugi odcinek. ;)
spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 12:32

praedzio napisał/a:
A tutaj... Cóz, mam nadzieję, ze bedzie lepiej. W tym celu obejrze dzis drugi odcinek.

koniecznie obejrzyj! Ja polecałam juz ten serial wielu osobom i za każdym razem dodaję, że przez pierwszy odcinek trzeba przebrnąć. Ja również po samym pilocie miałam poważne wątpliwości, czy będę kontynuować oglądanie tego serialu, ale potem bardzo się wciągnęłam.

Agn - Wto 10 Lut, 2009 12:47

Ja tam lubię i Moonlight, i Blood Ties (Henry!!! I te dialogi!!! :lol: ), i [i]True Blood[/u] takoż. Aczkolwiek lojalnie ostrzegam, że TB jest brutalny.
PS Aneby, mnie też Ludwik wampirem ubawił. :lol:

aneby - Wto 10 Lut, 2009 12:52

Agn napisał/a:
Aneby, mnie też Ludwik wampirem ubawił.

To było przegięcie pały. Jak to, że gilotynę wymyślono zeby odcinać wampirom głowy :paddotylu:

Agn - Wto 10 Lut, 2009 12:59

Cały ten wątek był po prostu przekomiczny i zastanawiałam się, czy scenarzyści coś palili, kiedy to pisali. Nie doszłam jednak do żadnych wniosków.
Btw czy tylko ja wolę Coraline od Beth?

spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 13:01

Agn napisał/a:
PS Aneby, mnie też Ludwik wampirem ubawił.

A Henry Fitzroy wampirem Was nie ubawił? :roll:

aneby - Wto 10 Lut, 2009 13:06

Agn napisał/a:
czy tylko ja wolę Coraline od Beth?

:mysle: Muszę przyznać, ze skupiłam się na facetach :mrgreen:

spin_girl napisał/a:
A Henry Fitzroy wampirem Was nie ubawił?

? :co_stracilam:

Agn - Wto 10 Lut, 2009 13:07

Z początku tak. Ale potem jakoś to łyknęłam i nawet mi się to spodobało. Ale jakoś Ludwik bardziej. Gdyby w BT (nie mylić z TB) wampirem zrobili samego Henryka VIII to bym zleciała ze śmiechu z krzesełka aż do samej piwnicy, ale to tylko jego syn, który jedyne, co w życiu zrobił, to zmarł w wieku siedemnastu lat, więc nie przeszkadzało.
spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 13:41

aneby napisał/a:
spin_girl napisał/a:
A Henry Fitzroy wampirem Was nie ubawił?

?

Główny wampirzy bohater Blood Ties to niby Henry Fitzroy- nieślubny syn Henryka VIII. W salonie na ścianie ma portret "tatusia" :mrgreen:

Caitriona - Wto 10 Lut, 2009 16:00

spin_girl napisał/a:
W salonie na ścianie ma portret "tatusia"

Za każdym razem jak go widziałam na ekranie, dostawałam napadu śmiechu ;) Ale Blood Ties jako całość bardzo lubię. Szczególnie trójkę głównych bohaterów i dialogi. Może momentami siadały efekty, ale to dlatego że mieli pewnie mniej kasy na realizację.
Moonlight też lubię, szczególnie Micka i pierwszoplanową narrację ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group