Fantastyka - Wampiry i wilkołaki
Deanariell - Nie 08 Lut, 2009 16:37
| Admete napisał/a: | | Artykuł o True Blood. |
"Czysta krew"? Czy lepiej jednak byłoby dosłownie "Prawdziwa krew"? Bo "czysta", to sugeruje mi raczej problem "czystości rasy", a "prawdziwa" - z doskonałym produktem komercyjnym "Made in Japan" - no i zależy teraz, co mieli na myśli "spece" od tłumaczeń zagranicznych tytułów filmów i seriali - a co w oryginale producenci TB A Wy co sądzicie o tym tłumaczeniu?
| Agn napisał/a: | | Nawiasem pisząc chyba nigdy się nie dowiem, co robił Edward, kiedy Bella miała okres. |
Ja chyba nie chciałabym wiedzieć...
| Agn napisał/a: | | Czołówka mi się bardzo podoba - pokazana jest w sumie Ameryka. I ta piosenka. Nie, czołówka jest rewelacyjna. Nie dam o niej złego słowa powiedzieć. |
Zgadzam się - kapitalny montaż i połączenie z muzyką I w ogóle cały klimat Luizjany
| Agn napisał/a: | | Wkurza mnie wątek Jasona, który zgrywa ważniaka, nie lubi wampirów bez jakichś specjalnych powodów, a niczego konstruktywnego nie robi, tylko zalicza panienki. I to na ostro, oglądając chyba wcześniej po 10 pornoli. Zniesmaczył mnie raczej odcisk na jego............................................. Pomijam fakt, że mu się należało. |
Dostanie za swoje trochę później, ale mnie go odrobinę jednak szkoda... nie wiem czy zasłużył sobie na taki los... Chłopak może prosty, ale ma dobre serce w gruncie rzeczy - no sama ocenisz
| Agn napisał/a: | | poza tym jest idiotą. |
A temu akurat, to nawet on sam nie zaprzecza - nie jest aż taki zły, na początku też myślałam, że to taki kretyn, ale końcówka serii moim zdaniem była na korzyść Jason'a... problem jest jednak w tym, że on zbyt łatwo daje sobą manipulować...
Agn - Nie 08 Lut, 2009 16:49
1. Też mi się tłumaczenie "Czysta krew" nie podoba, ale to nie pierwszy raz, kiedy tłumacze pozwolili sobie na dowolność.
2. Względem Jasona - zobaczymy. Irytuje mnie i mam ochotę go walnąć w łeb. Zależy, co go spotkało. TYLKO MI NIE MÓW!
trifle - Pon 09 Lut, 2009 10:07
Nie mam internetu u siebie w pokoju (głupia, głupia sieć domowa!!! głupia, głupia vista!!!), więc z tego rozedrgania przeczytałam wczoraj Księżyc w nowiu. W sumie przeleciałam, wyłapywałam słowa kluczowe, żeby wiedzieć, o co chodzi i czytałam dialogi.
Właściwie to nie wiem, jak skomentować Poczytam sobie tamto Agnowe forum... Ale po prostu - najpierw wampir, potem wilkołak Chyba trzeci też sobie przelecę, co tam dalej jest wymyślone I dlaczego Bella jest taką sierotą - ciągle się wywraca, potyka itp? Tam gdzieś było napisane, że ona ma w istocie problem z błędnikiem, czy po prosta ma być taka "niezdarnie urocza"?
Deanariell - Pon 09 Lut, 2009 22:19
| Agn napisał/a: | | Też mi się tłumaczenie "Czysta krew" nie podoba, ale to nie pierwszy raz, kiedy tłumacze pozwolili sobie na dowolność. |
Taaaaa... Np. należący już do klasyki gatunku "Wirujący seks" ("Dirty dancing")
| Agn napisał/a: | | Względem Jasona - zobaczymy. Irytuje mnie i mam ochotę go walnąć w łeb. Zależy, co go spotkało. TYLKO MI NIE MÓW! |
ZASTANOWIĘ SIĘ No dobra, nie będę taka wredna Na początku miałam identyczne odczucia i podobną chęć - ale okazuje się, że oprócz maski kretyna i bawidamka, coś tam jeszcze w Jasonie się kryje Owszem, sam się w sumie pakuje w tarapaty, ale to nie powód, żeby nie mógł dostać w życiu kolejnej szansy... Obawiam się jednak czy w drugiej serii znów mu nie namieszają w głowie, bo pod koniec pierwszej przez chwilę miałam wrażenie, jakby zmądrzał odrobinę... a później masz ci los... wspomniana katastrofa... Ano sama jestem ciekawa, co to dalej będzie - nie tylko z Jasonem
praedzio - Wto 10 Lut, 2009 00:12
Obejrzałam z ciekawości pierwszy odcinek True Blood. Sama nie wiem, czy się śmiać, czy płakać, czy oglądać dalej.... Chyba się starzeję... No, dla tego Sama to się może poświęcę...
Deanariell - Wto 10 Lut, 2009 00:29
| praedzio napisał/a: | Obejrzałam z ciekawości pierwszy odcinek True Blood. Sama nie wiem, czy się śmiać, czy płakać, czy oglądać dalej.... Chyba się starzeję... No, dla tego Sama to się może poświęcę... |
Dasz się uwieść być może, jak się trochę akcja rozkręci To ja w takim razie dziecinnieję na starość - nawet nie potrafię sensownie wyjaśnić skąd ta moja sympatia do TB... Poza tym nieustannie zastanawiałam się, co powiedziałby Dean Winchester na taki obrót spraw na świecie? Łowcy mogliby zyskać na prestiżu - no wiecie, część ludzi ma obawy... Nie wszyscy uwierzyli, że krew syntetyczna zaspokoi pierwotne pragnienie - i w sumie słusznie się obawiają W każdym razie - mnie ten serial dostarcza miłej rozrywki - bohaterowie kompletnie "porąbani"
praedzio - Wto 10 Lut, 2009 07:43
| Deanariell napisał/a: | | bohaterowie kompletnie "porąbani" |
Dokładnie! Użyłaś właściwego słowa-klucza. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby główna postać serialu tak mnie od siebie odpychała, a z kolei postaci poboczne wydawały się ciekawymi. Poniekąd.
spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 10:14
Dooglądałam wczoraj pierwszy sezon do końca i jestem szalenie ciekawa drugiego! Bardzo podoba mi się motyw nowego "problemu" Billa- oj, będzie z tego masa kłopotów!
PS- w dalszym ciągu nie wiem, po co Sam się tarzał i wąchał.
aneby - Wto 10 Lut, 2009 11:37
Skończyłam Moonlight. Oglądało się naprawdę całkiem miło (nie czepiając sie szczegółów, czy miejscami braku logiki w scenariuszu ), niektóre wątki mnie naprawdę rozbawiły - Ludwik XVI wampirem
True blood mówicie, że fajny ?
spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 11:38
| aneby napisał/a: | | True blood mówicie, że fajny ? |
Mówimy
aneby - Wto 10 Lut, 2009 11:39
praedzio - Wto 10 Lut, 2009 11:50
Kto mówi, ten mówi.
aneby - Wto 10 Lut, 2009 11:54
A Sophia Myles grała małą rólkę w Underworld. Chyba lubi wampiry
spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 12:02
Mnie się Moonlight nie podoba. Blood Ties też nie.
aneby - Wto 10 Lut, 2009 12:13
| spin_girl napisał/a: | | Blood Ties |
Nie znam.
praedzio - Wto 10 Lut, 2009 12:16
A mnie sie własnie oba te seriale podobały. Nie były jakos szczególnie wybitne, ale lubiłam bohaterów. A tutaj... Cóz, mam nadzieję, ze bedzie lepiej. W tym celu obejrze dzis drugi odcinek.
spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 12:32
| praedzio napisał/a: | | A tutaj... Cóz, mam nadzieję, ze bedzie lepiej. W tym celu obejrze dzis drugi odcinek. |
koniecznie obejrzyj! Ja polecałam juz ten serial wielu osobom i za każdym razem dodaję, że przez pierwszy odcinek trzeba przebrnąć. Ja również po samym pilocie miałam poważne wątpliwości, czy będę kontynuować oglądanie tego serialu, ale potem bardzo się wciągnęłam.
Agn - Wto 10 Lut, 2009 12:47
Ja tam lubię i Moonlight, i Blood Ties (Henry!!! I te dialogi!!! ), i [i]True Blood[/u] takoż. Aczkolwiek lojalnie ostrzegam, że TB jest brutalny.
PS Aneby, mnie też Ludwik wampirem ubawił.
aneby - Wto 10 Lut, 2009 12:52
| Agn napisał/a: | | Aneby, mnie też Ludwik wampirem ubawił. |
To było przegięcie pały. Jak to, że gilotynę wymyślono zeby odcinać wampirom głowy
Agn - Wto 10 Lut, 2009 12:59
Cały ten wątek był po prostu przekomiczny i zastanawiałam się, czy scenarzyści coś palili, kiedy to pisali. Nie doszłam jednak do żadnych wniosków.
Btw czy tylko ja wolę Coraline od Beth?
spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 13:01
| Agn napisał/a: | | PS Aneby, mnie też Ludwik wampirem ubawił. |
A Henry Fitzroy wampirem Was nie ubawił?
aneby - Wto 10 Lut, 2009 13:06
| Agn napisał/a: | | czy tylko ja wolę Coraline od Beth? |
Muszę przyznać, ze skupiłam się na facetach
| spin_girl napisał/a: | | A Henry Fitzroy wampirem Was nie ubawił? |
?
Agn - Wto 10 Lut, 2009 13:07
Z początku tak. Ale potem jakoś to łyknęłam i nawet mi się to spodobało. Ale jakoś Ludwik bardziej. Gdyby w BT (nie mylić z TB) wampirem zrobili samego Henryka VIII to bym zleciała ze śmiechu z krzesełka aż do samej piwnicy, ale to tylko jego syn, który jedyne, co w życiu zrobił, to zmarł w wieku siedemnastu lat, więc nie przeszkadzało.
spin_girl - Wto 10 Lut, 2009 13:41
| aneby napisał/a: | spin_girl napisał/a:
A Henry Fitzroy wampirem Was nie ubawił?
? |
Główny wampirzy bohater Blood Ties to niby Henry Fitzroy- nieślubny syn Henryka VIII. W salonie na ścianie ma portret "tatusia"
Caitriona - Wto 10 Lut, 2009 16:00
| spin_girl napisał/a: | | W salonie na ścianie ma portret "tatusia" |
Za każdym razem jak go widziałam na ekranie, dostawałam napadu śmiechu Ale Blood Ties jako całość bardzo lubię. Szczególnie trójkę głównych bohaterów i dialogi. Może momentami siadały efekty, ale to dlatego że mieli pewnie mniej kasy na realizację.
Moonlight też lubię, szczególnie Micka i pierwszoplanową narrację
|
|
|