To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -

Anonymous - Pią 06 Sie, 2010 01:26

No ba !!!
A jak pomysle sobie o Spn i poszczegolnych odcinkach z lapkami, usciskami i triksterami w tle - zawsze bede czula smak kardamonu i imbiru :) Ja juz tak mam - mysle skojarzeniami (wlasnie dlatego zawsze na widok Sama zawsze pamietam to, jak mu zmienialam pieluchy :twisted: )

Zarcie jak zawsze swietne (a diabelnie glodna bylam), piffko tyz, a do tego towarzystko pierwsza klasa.
Beemerku, pamietaj ze wsrod pan A nie bylas ta ostatnia - jedynie kolejna w alfabecie. Jakby byla Cal i Rielka, ukladaloby sie akuratnie :D

Dodam (bo poza Beemerem nikt nie wie), ze w ramach regalku spotkaniowego kupilam sobie wreszcie taki blyszczyk jaki szukalam od roku. Podobnie z brokatem (nie moglam sie zdecydowac, wzielam wiec oba :cheerleader2: . Na drugi raz juz bede wiedziec, gdzie szukac :twisted:

Calipso - Pią 06 Sie, 2010 10:13

AineNiRigani napisał/a:
Jakby byla Cal

:?
AineNiRigani napisał/a:
Dodam (bo poza Beemerem nikt nie wie), ze w ramach regalku spotkaniowego kupilam sobie wreszcie taki blyszczyk jaki szukalam od roku. Podobnie z brokatem (nie moglam sie zdecydowac, wzielam wiec oba

No wiesz, masz bardzo krótką pamięć :-P

BeeMeR - Pią 06 Sie, 2010 11:05

Aine napisał/a:
Podobnie z brokatem (nie moglam sie zdecydowac, wzielam wiec oba
I to była jedyna prawidłowa opcja biorąc pod uwagę że podobały Ci się oba, a cena była bardzo rozsądna :mrgreen:
Alicja - Pią 06 Sie, 2010 15:12

"dziękuję wam bardzo za to, że znalazłyście tyle czasu by przyjechać na spotkanie w ten dzień, w którym ja również byłam w Krakowie. Od każdej z was, wiem o tym, wymagało to trochę wysiłku i poprzestawiania własnych planów lub zobowiązań . Tym bardziej jestem wdzięczna :kwiatek:
Było bardzo miło i wesoło :-D Nie tylko pan,który nie chciał pieniędzy :wink: , ale już po raz drugi robiłam numer w stulu "Aine zadzwoń do... a ja będę rozglądała się za każdą kobietą która w tym czasie odbierze telefon" :mrgreen: (Admete)
Aine - postaram się obejrzeć, dzięki :mrgreen:
BeeMer, dopiero po spotkaniu zobaczyłam, że do mnie dzwoniłaś :rumieniec: i tyle z posiadania mojego numeru :thud:
Aneby, mam nadzieję, że zdążyłaś :-)

Anonymous - Pią 06 Sie, 2010 15:16

no dobra - poza Beem i Cal. :rumieniec:
Calipso - Pią 06 Sie, 2010 16:21

Nie musisz się rumienić :wink:
Anonymous - Pią 06 Sie, 2010 16:49

to tylko dla picu bylo...
Calipso - Pią 06 Sie, 2010 20:38

Tiaaa :wink:
Anonymous - Czw 12 Sie, 2010 20:10

Jak ja żałuję, ze mnie nie było.
Anonymous - Czw 12 Sie, 2010 20:15

Witaj Kasiek.
Zaluj, zaluj, bo jest czego :P

Anaru - Pią 13 Sie, 2010 00:33

Ja też żałuję :cry2:
To kiedy następne spotkanie?

Aragonte - Pią 13 Sie, 2010 02:40

Warszawskie są ostatnio regularnie co tydzień :mrgreen: Robótkowe :-P
Tak, tak, pocieszam się tym, bo w krakowskich nie mam okazji uczestniczyć :wink:

trifle - Pią 13 Sie, 2010 20:00

A może by tak w roku akademickim...? Choćby w październiku, w jakiś weekend?
RaczejRozwazna - Pią 13 Sie, 2010 20:01

Popieram...
Anonymous - Pią 13 Sie, 2010 20:13

Ja nie planuje tak daleko w przyszlosc :P ale jesli bedzie wyznaczona data, to dostosuje swoje plany i w ogole.
Bo tak poza spotkaniem w milym towarzystwie, to ja uwielbiam to zarcie w Chachapuri :slina: :slina: :slina: :slina:

akne - Pią 13 Sie, 2010 20:28

A ja tam jeszcze nie jadłam :cry2:
praedzio - Pią 13 Sie, 2010 20:29

A ja tak. :)
Anonymous - Pią 13 Sie, 2010 21:36

A bo ja w sumie wszystkich tam sprowadzam. Nosz kruca bulka - lubie talerz gruzinski z frytkami. I piffko. I kawe tez maja niezla.
Dla kazdego cos dobrego.
I ja zawsze jak jade na sabat, to licze na to gruzinskie zarcie (chociaz ostatnio porcje daja skromniejsze...)

trifle - Pią 13 Sie, 2010 22:11

Pamiętam jak z kolegami moimi dwoma pojechaliśmy na dni otwarte UJ do Krk i wylądowaliśmy w Chaczapuri. I na nazwy w menu: :shock: :lol: Chaczapuri z adżapsandałem. lawasz i co tam jeszcze. Równie dobrze po chińsku mogli pisać ;)
Anonymous - Pią 13 Sie, 2010 22:31

ale dobre bylo?
trifle - Sob 14 Sie, 2010 12:18

Im smakowało bardzo, ja miałam lawasza (lewasza?) i pamiętam, że zachwycona nie byłam, ale to były czasy przedstudenckie, kiedy marudziłam bardziej i jadałam przeważnie drób ;) Teraz by mi chyba bardziej smakowało. We Wrocławiu też jest ich knajpa.
Deanariell - Sob 14 Sie, 2010 19:47

AineNiRigani napisał/a:
poza spotkaniem w milym towarzystwie, to ja uwielbiam to zarcie w Chachapuri

Też bym zjadła... Niestety, kiedy ja byłam w Krakowie, to tam akurat nie jadłyśmy :( ... już nie pamiętam dlaczego? :mysle:

Anonymous - Sob 14 Sie, 2010 19:59

Bo w ogle nie jadlysmy, tylko poszlysmy na kawe (jesli mowa o ubieglowakacyjnym spotkaniu :) )...
Ja nawet niesmialo proponowala Chachapuri, bo tam i mozna smacznie zjesc i piffko wypic i kawa nienajgorsza, a w zestawie mozna wziac jakims ciachem (magdalenka to sie nazywa, czy jakos tak). Tez dobrym, przekladanym nadzieniem karmelowym.

Anonymous - Sob 14 Sie, 2010 20:00

Aine dodatkowego smaka robisz....
Deanariell - Sob 14 Sie, 2010 20:01

AineNiRigani napisał/a:
przekladanym nadzieniem karmelowym

:slina: :slina: :slina: Niech mnie ktoś dobije... :frustracja: ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group