To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Megafanfik - odsłona III

Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 10:16

Bo temu mężczyźnie najwyraźniej zależy na tym, żeby właścicielka tej lalki nie nabrała o to do niego urazy... :lol:
Alison - Pon 02 Kwi, 2007 10:32

Maryann napisał/a:
Bo temu mężczyźnie najwyraźniej zależy na tym, żeby właścicielka tej lalki nie nabrała o to do niego urazy... :lol:


No domyślam się, ale to śmieszne gniewać się za to, że kiedyś walnęlam cię w piaskownicy łopatką :lol:

Mag - Pon 02 Kwi, 2007 10:36

Kochane, mozliwe,ze ja się czepiam i nie rozumiem tamtej delikatnej materii, ąle uwazam, że aby wyrobić sobie opinię na jakiś temat, trzeba chociaż trochę się w niego wgłębić, a nie powtarzać obiegowe stereotypy. Georgiana była inteligentna ,jak brat, i chyba mogła czytać nie tylko "o zamku Undolfo"
Drażni mnie szukanie problemów przez "Darcika of Pamelkas" (to nie jest mój Darcy-to bober)
A moja irytacja wynika z tempa Pamelki,- ja chcę Wielkanoc!!!!!

Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 10:41

Mag napisał/a:
Kochane, mozliwe,ze ja się czepiam i nie rozumiem tamtej delikatnej materii, ąle uwazam, że aby wyrobić sobie opinię na jakiś temat, trzeba chociaż trochę się w niego wgłębić, a nie powtarzać obiegowe stereotypy. Georgiana była inteligentna ,jak brat, i chyba mogła czytać nie tylko "o zamku Undolfo"

Tylko że większość ludzi niestety właśnie na stereotypach funkcjonuje... A ja mam wrażenie, że Darcy'emu najbardziej na sumieniu leży nawet nie rodzaj lektury, jaki wybrała sobie jego siostra, ale to "co ludzie powiedzą"...

Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 10:42

Mag napisał/a:
ja chcę Wielkanoc!!!!!

Będzie za tydzień... :wink:

Mag - Pon 02 Kwi, 2007 10:58

Maryann napisał/a:
Mag napisał/a:
ja chcę Wielkanoc!!!!!

Będzie za tydzień... :wink:


Ty złośliwa Bestyjo, przecież wiesz o co mi chodzi , prafda? :roll: :wink:

Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 11:06

Bestyjo ?!

Mówię - zresztą nie po raz pierwszy :wink: - jeszcze troszkę pana-Darcy'owych "okołoelżbietkowych" medytacji, krótkie streszczonko... i po Wielkanocy zaczynamy tom III... :grin:

Jak nie wierzysz, zapytaj Matki Przedłużonej... :wink:

Mag - Pon 02 Kwi, 2007 11:54

Maryann napisał/a:
Bestyjo ?!
:oops: Zartowałam, Myślałam,ze przypominasz mi o terminie naszych świąt, a nie wyjeździe Darcy'ego w świat. :roll:
Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 12:02

Mag napisał/a:
Maryann napisał/a:
Bestyjo ?!
:oops: Zartowałam

Wiem, że żartowałaś... :wink:

Mag napisał/a:
Myślałam,ze przypominasz mi o terminie naszych świąt, a nie wyjeździe Darcy'ego w świat. :roll:

A swoją drogą, to całkiem fajnie się zbiegło... :wink:

Dione - Pon 02 Kwi, 2007 12:31

Znowu czepnę się swojej teorii, ale czy nie uważacie, że Dy jest troszkę zafascynowany Georgianną? Darcy sądził, że poznanie tytułu tej "zgubnej" książki wywoła drwiny Dy'a. A on raczej jest zaskoczony i zdziwiony. I tak się dopytuje o jej wprowadzenie w świat...
Jak nic będzie romans.... :mrgreen: :mrgreen:

Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 12:51

Dione napisał/a:
Znowu czepnę się swojej teorii, ale czy nie uważacie, że Dy jest troszkę zafascynowany Georgianną? Darcy sądził, że poznanie tytułu tej "zgubnej" książki wywoła drwiny Dy'a. A on raczej jest zaskoczony i zdziwiony. I tak się dopytuje o jej wprowadzenie w świat...
Jak nic będzie romans.... :mrgreen: :mrgreen:


Hmmm... Ciekawe, do jakich wniosków dojdziesz po następnych odcinkach... :wink:

Anonymous - Pon 02 Kwi, 2007 12:56

Dy to seryjny morderca i ostrzy pazurki na naszą Georgiane :twisted:
Dione - Pon 02 Kwi, 2007 12:59

Jak zawsze do głębokich :mrgreen: Tak sobie myślę, że Darcy też by mnie poparł i chętnie Dy'a w roli swego szwagra widział.

PS. Ten emotek, który z zamyśloną miną drapie się w brodę, szalenie mi się podoba. Czy mamy takiego na forum? Jak nie to zgłaszam postulat, by go zamieścić.
I szczerzę prosząco ząbki do Maryann :mrgreen:

Dione - Pon 02 Kwi, 2007 13:01

AineNiRigani napisał/a:
Dy to seryjny morderca i ostrzy pazurki na naszą Georgiane :twisted:


A ja będę go kłami i pazurami bronić :wsciekla:
Taki jest milusi :przytul:

Mag - Pon 02 Kwi, 2007 14:01

Maryann napisał/a:
Dione napisał/a:
Znowu czepnę się swojej teorii, ale czy nie uważacie, że Dy jest troszkę zafascynowany Georgianną? Darcy sądził, że poznanie tytułu tej "zgubnej" książki wywoła drwiny Dy'a. A on raczej jest zaskoczony i zdziwiony. I tak się dopytuje o jej wprowadzenie w świat...
Jak nic będzie romans.... :mrgreen: :mrgreen:


Hmmm... [url=http://www.mysmiley....083.gif]Obrazek[/url] Ciekawe, do jakich wniosków dojdziesz po następnych odcinkach... :wink:

Ja też miałam teki przebłysk, ale wytłumaczono mi ,ze to trąci pedofilią.
Nadal uważam,ze Georgiana zbliżała się do wieku dobrego do zamęścia( :shock: ) i na pewno była dobrą partią.Najlepiej na żone nadają się młode dziewczęta, które mozna wychować na swoja modłę :twisted:

Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 14:10

Mag napisał/a:
Najlepiej na żone nadają się młode dziewczęta, które mozna wychować na swoja modłę :twisted:

Jak to powiedziała o sobie Scarlett O'Hara: miała już 19 lat i starzała się, a mężczyźni mieli dziwny zwyczaj oglądania się za głupimi podlotkami... :? ??:

Marija - Pon 02 Kwi, 2007 14:22

Nie dziwota, jak się w wieku studniówkowo-maturalnym było dzieciatą wdową po poległym żołnierzu Konfederacji :cool: ...
Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 14:35

Starzejąca się dziewiętnastolatka... To co powiedzieć o prawie 21-letniej Lizzy ? :? ??:
Dione - Pon 02 Kwi, 2007 15:03

Tak tylko przypominam Wam Sienkiewiczowską Danuśkę, która wychodząc za Zbyszka miała, jak pamietam, 12 lub 13 lat.
Przy Danuśce to nawet piętnastoletnia Lidia jest już "kobietą dojrzałą".

Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 15:16

O ile Danuśka jest postacią fikcyjną, to też w wieku 12 lat za mąż wyszła jak najbardziej prawdziwa królowa Jadwiga. Za Jagiełłę, który miał już wtedy po 30-tce... I nikt się temu nie dziwił, ani nie gorszył.
Przypomina mi się pewien fragment z "Królów przeklętych" Drouona, kiedy zachwalając królowi kandydatkę na narzeczoną wuj tłumaczy się, że panna przekroczyła już zwyczajowy wiek, w którym zawiera się małżeństwa, bo ma już... 20 lat.

Tyle, że to wszystko czasy znacznie wcześniejsze. W XiX wieku nikt już raczej dwunastolatek za mąż nie wydawał...

Dione - Pon 02 Kwi, 2007 15:39

To może przypomnę Wam skandal jaki wywołał pewien muzyk w latach 50-tych lub 60-tych. Poślubił w USA 13 czy 14-latkę (córkę swojego kulegi z zespołu) i pewnie przeszło by to bez echa, ale pojechał z nią do Angli i tam się narobilo szumu. Żebym jeszcze pamietała jego nazwisko, to pewnie byłoby lepiej, ale niestety dopadła mnie jakaś forma sklerozy.
Anonymous - Pon 02 Kwi, 2007 15:53

nawet film o tym nakręcili... :D

Ja się bronię przed porównaniami, czy ocenie wieku w którym były zawierane małżeństwa, bo przecież wszystko zależy od wielu czynników - poziomu medycyny, długości życia, warunków naturalnych, postępu cywilizacyjnego.
Bądźmy szczerzy - do XIX w. śmiertelność noworodków była duża (przodowało średniowiecze, gdzie zostanie mniszką lub białe małżeństwo gwarantowało kobiecie w miare długie życie. 80% zgonów kobiet odbywała się podczas porodu albo w połogu), badania statystyczne mówią, że na 10 porodów, do wieku sprawnego dożywało 0,5 dziecka.
Nic więc dziwnego, że szło się na ilość. Trzeba wiec było zacząc w miarę młodo (tzn kobieta).

Dione - Pon 02 Kwi, 2007 15:56

O właśnie kochana kobieto o tego muzyka mi chodziło :banan:
Maryann - Pon 02 Kwi, 2007 16:19

O "tego" to znaczy ?
Dione - Pon 02 Kwi, 2007 16:21

Skoro Aine załapała, który to film, to może pamięta jak się nazywa, bo ja - pobijcie, ale nie moge sobie przypomnieć.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group