Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Admete - Czw 03 Kwi, 2014 06:59
Czasem faktycznie za dużo grzybów w barszczu, ale na razie ok Przynajmniej główkujemy. Zooshe w przypadku morderstw pozostałych dwóch kobiet to na pewno kto inny. Może tez byc opcja, że brat naprawdę zabił dziewczyne ( przypadkowo ).
Agn - Czw 03 Kwi, 2014 07:00
| Trzykrotka napisał/a: | | Secret Love Affair mozna porównac do seguka. Jest Królowa, która walczy o władzę z Księżniczką, młody Uczony, jak ryba wyjęta z wody i wszechpotężny Król, który robi wszystko, na co ma ochotę: czy to romans z ulubioną kelnerką, czy konfiskata paszportu córki. Zgadnijcie, kim w tym wszystkim jest Hye Won? Eunuchem. Nie ma pracy zbyt brudnej, by jej nie wykonała, żadnego sekretu zbyt strasznego, żeby go nie zdradziła. Każdy jej ufa, nikt się nie boi. Ona sama jest jałowa i zimna, niezdolna do bliskości fizycznej i uczuciowej, póki nie zostanie uwolniona i otwarta na seksualność przez ekstremalną namiętność Sun Jae. |
Kurczę, nie pomyślałam o tym. Niezłe porównanie! Choć tak Eru a prawdą podejrzewam, że większość dram można w ten sposób rozpatrywać.
Hye Won w roli eunucha to bym nie wymyśliła za nic w świecie.
BeeMeR - Czw 03 Kwi, 2014 07:24
| Agn napisał/a: | Hye Won w roli eunucha to bym nie wymyśliła za nic w świecie. | Ale faktycznie coś w tym jest
Odnośnie GG14D - zaczęłam 9 odc.
Fantastyczna scena walki w deszczu Pięknie filmowana i w ogóle widowiskowa na tym dachu, pozostaje pytanie po co
Po co wytatuowany wiązał kobietę na szczycie dachu, walczył jakby na śmierć i życie z Dong Chanem by go potem zostawić pokonanego a ją uwolnić
Bo jeśli chodziło o odciągnięcie och od dziewczynki lub postraszyć to dość ryzykowny sposób (czemu na szczycie dachu w deszczu )
Mam nadzieję, że się dowiem w dalszej części odcinka lub dramy
Tych agresorów jest podejrzanie dużo w jednym czasie, ale dramy nie zasadzają się na prawdopodobieństwie , poza tym to takie memento dla matki, że czego by nie zrobiła, kogo by nie wyeliminowała, zawsze czyha następny i jej działanie nic nie zmieni - pewnie tylko ofiara z siebie dałaby radę, skoro była mowa, że jedna z nich zginąć musi.
zooshe - Czw 03 Kwi, 2014 08:25
Jest nowy Empress Ki. O ile jeszcze ktoś to ogląda. Odcinek przyznaje całkiem ciekawy, ale ja mam ubaw z czego innego.
Trzykrotka - Czw 03 Kwi, 2014 08:29
| Agn napisał/a: |
Kurczę, nie pomyślałam o tym. Niezłe porównanie! |
Ona w ogóle fajnie pisze o SLA - póki co, jest zachwycona dramą i Ah Inem (że nie tylko świetnie gra, ale jest hot). Po 6 odcinku dała dwa ciekawe komentarze co do rozwijającej się relacji. Pierwszy taki, że jeśli około dzudziestoletni mężczyzna sam z własnej inicjatywy pierze pościel, to tylko w jednym celu - chce w najbliższym czasie położyć w niej kobietę Druga - że kiedy kobieta oddaje mężczyźnie kluczyki własnego samochodu, a sama siada na siedzeniu pasażera, to mozna już odpalać szampana...
Mam na to nadzieję. Po 6 odcinkach i rozwoju znjamości nie można powiedzieć, że romans będzie zbyt pospieszny. A co to za secret love affair bez affair.
Nie zwracałam dotąd szczegolnej uwagi na to, co się dzieje w szkole muzycznej, ale teraz coraz bardziej widzę, jakie to bagienko. Teraz była sprawa remontu pianina (kupione za 300, naprawione za 1.800, czy przy audycie się nie przyczepią?). I czy rzeczywiście przyjęcie do szkoły Sun Jae wiąże się z praniem jakichś funduszy? To wszystko buduje kłopoty na przyszłość.
BeeMeR - Czw 03 Kwi, 2014 08:59
| zooshe napisał/a: | | ja mam ubaw z czego innego. | Cudne
Ja wczoraj poczułam coś na kształt ochoty do sprawdzenia co się tam dziej - widać przerwa dobrze mi robi Jeszcze trochę poczekam zatem i może wrócę do pałacu na koniec dramy.
| Trzykrotka napisał/a: | | kiedy kobieta oddaje mężczyźnie kluczyki własnego samochodu, a sama siada na siedzeniu pasażera, to mozna już odpalać szampana... | Powiadasz... Dong Chang już od dobrych kilku odcinków wozi swoją "ajummę" jej samochodem
| Trzykrotka napisał/a: | | Po 6 odcinkach i rozwoju znjamości nie można powiedzieć, że romans będzie zbyt pospieszny. | Mnie to bardzo pasuje, bo oboje muszą trochę dojrzeć do tematu (Sun Jae już choć pomyślał o dyskrecji, a tego się trochę obawiałam, zaczyna wyrażać swoje zdanie stanowczo, mniej się jąka), trochę się postarać unikać i dopiero ulec namiętności - do muzyki oczywiście
zooshe - Czw 03 Kwi, 2014 09:11
| BeeMeR napisał/a: | | zooshe napisał/a: | | ja mam ubaw z czego innego. | Cudne |
Czekajcie znalazłam stronkę gdzie jest więcej takich kwiatków.
| BeeMeR napisał/a: | Powiadasz... Dong Chang już od dobrych kilku odcinków wozi swoją "ajummę" jej samochodem |
Nie wiem jak ajumma ale Dong Chan jest już trafiony zatopiony i to podwójnie.
Nie dość, że ajumma doprowadza do go szału to jeszcze trafił pod pantofel małej.
W GG fajny trójkąt się utworzył. DC kocha ajummę , ajumma małą a małą DC.
BeeMeR - Czw 03 Kwi, 2014 09:17
| zooshe napisał/a: | Czekajcie znalazłam stronkę gdzie jest więcej takich kwiatków. | rzuć linkiem albo następnym kfiatkiem
| zooshe napisał/a: | | Nie wiem jak ajumma ale Dong Chan jest już trafiony zatopiony i to podwójnie. | Ajumma musi przetrawić męża i wszystko co z nim związane, poza tym skupia się na córce, ale mała to już uwielbia wujka I wcale jej się nie dziwię
| zooshe napisał/a: | W GG fajny trójkąt się utworzył. DC kocha ajummę , ajumma małą a małą DC. | Ano właśnie Kto powiedział, że trójkąty mogą być tylko z "tymi drugimi"
Admete - Czw 03 Kwi, 2014 09:36
Też myślę, że DC to już coś tam w stronę ajummy czuje, choć sądząc po komentarzach dotyczących wcześniejszego serialu scenarzystki na romans nie ma z bardzo co liczyć
BeeMeR - Czw 03 Kwi, 2014 09:49
| Admete napisał/a: | na romans nie ma z bardzo co liczyć | Ja nie jestem pewna czy jest miejsce na romans w sercu spanikowanej o bezpieczeństwo dziecka matki
No i tuż po odkryciu, że mąż jest nie całkiem taki jak jej się wydawało - toż to trochę czasu trzeba, by zaleczyć rany i otworzyć się na nowe, a tu czasu za dużo nie ma
No właśnie, jeśli idzie o kwestię czasu to do mnie dużo bardziej przemawia "kilka dni przed incydentem" z GG niż "kilkanaście godzin po" z 3 dni
Trzykrotka - Czw 03 Kwi, 2014 09:53
| BeeMeR napisał/a: |
No właśnie, jeśli idzie o kwestię czasu to do mnie dużo bardziej przemawia "kilka dni przed incydentem" z GG niż "kilkanaście godzin po" z 3 dni |
Ale czemu? Przecież jesli tyutł jest 3 dni, to te 3 dni trzeba precyzyjnie rozpisać
zooshe - Czw 03 Kwi, 2014 09:58
| BeeMeR napisał/a: | rzuć linkiem albo następnym kfiatkiem |
Autor dworuje sobie głównie z dram które aktualnie ogląda, ale jego komentarze bywają trafne i zabawne.
Np. ten.
A tu reszta kwiatków
http://dramatroll.tumblr.com/
| Admete napisał/a: | Też myślę, że DC to już coś tam w stronę ajummy czuje, choć sądząc po komentarzach dotyczących wcześniejszego serialu scenarzystki na romans nie ma z bardzo co liczyć |
Czuje na pewno. Popatrz tylko jak się wpatruje w telefon i czeka aż ona zadzwoni.
Ale faktycznie na romans się nie zakrawa. 10 odcinek a nie było żadnego kissu, (no dobra był jeden ale nie ten wyczekiwany), zupełnie jak nie w dramie.
I tak będę szczęśliwa jeśli tylko wszyscy zainteresowani przeżyją.
BeeMeR - Czw 03 Kwi, 2014 10:08
| zooshe napisał/a: | | I tak będę szczęśliwa jeśli tylko wszyscy zainteresowani przeżyją. | No właśnie, bo mnie się coraz bardziej wydaje, że tu bez strat w ludziach (z tego w/w trójkąta, konkretnie z dorosłych) się nie obejdzie
W końcu Chan Dong tez miał umrzeć tego dnia (utopiony) - acz nie jestem pewne czy umarł
Bo czy wypłynął sam uwolniwszy się od obciążającego kamienia, czy przez cofnięcie czasu to w sumie pewna nie jestem
I romans to może być jeśli jednak przeżyją wszyscy i epilog pokaże "jakiś czas później"
Lub na koniec, jeśli uda im się uratować Saet Byul - a podwaliny są
Nawiasem w 9 odcinku ajumma mówi ""nasza" Saet Byul" słowem, które oznacza "nasza wspólna" (db mi je wytłumaczyła przy okazji innej dramy i już rozpoznaję Nawiasem za to właśnie lubię opisy db, że sporo tłumaczą takich właśnie spraw dla mnie nieznanych) i to nie do męża, tylko do Chan Donga
Z mężem to już przecież raczej drogi się rozchodzą, zaufania nie ma - a z Chan Dongiem wzajemne zaufanie jak najbardziej jest.
| Trzykrotka napisał/a: | | Przecież jesli tyutł jest 3 dni, to te 3 dni trzeba precyzyjnie rozpisać | I jak najbardziej, nie mam nic przeciwko temu, ale jak dla mnie jest dużo więcej napięcia w oczekiwaniu na coś czy próbie uniknięcia czegoś i odliczaniu do niż po - i to po czymś, co się de facto nie stało
Admete - Czw 03 Kwi, 2014 11:00
Nie o taki natychmiastowy romans mi chodzi, ale gdyby oboje przeżyli, to kto wie. Na razie DC ma włączony mocny tryb opieki wobec ajummy i dziewczynki. To jego misja - kiedyś nie uratował ukochanej, chce naprawić błąd i tym razem nie zawieść. Przy czym mężczyznom łatwiej się zafascynować kimś w krótszym odcinku czasu - kobieta ładna, nawet piękna, w opresji, z dzieckiem. Chemia działa dość szybko. Z ajummą jest inaczej - ale zaufanie ( na chwile tylko podważone ) jest. Też cały czas myślę, że ktoś zginie i raczej obstawiam DC niż ajummę.
BeeMeR - Czw 03 Kwi, 2014 11:21
| Admete napisał/a: | | Nie o taki natychmiastowy romans mi chodzi, ale gdyby oboje przeżyli, to kto wie. | O to właśnie mi chodzi - jeśli przeżyją, jak najbardziej. A bardzo się starają I mnie w zupełności satysfakcjonuje (na razie) to, w jaki sposób ich relacja się układa dotychczas - zaufanie, troska (to mi zaczęło nieco kuleć w 3 dniach, ale mam wielką nadzieję, że w tym tygodniu się odrodzi ), acz też nie mówią sobie wszystkiego
Inna sprawa, że są takie rzeczy o których się po prostu nie mówi nikomu, tylko trzyma w sercu, bo zbyt bolą - jak rodzinne czy osobiste dramaty.
Oj, ajussi kupiony też zupełnie przez dziewczynkę - zresztą jak mógłby się jej oprzeć? Trzeba przyznać, że ma z małą dobrą chemię (jak w sumie chyba każdy w tej dramie), a to jest chyba najbardziej uroczy piggyback jaki do tej pory widziałam
Śliczna też scena z piosenką
| Admete napisał/a: | | Też cały czas myślę, że ktoś zginie i raczej obstawiam DC niż ajummę. | Ja obstawiam nie osoby, ale że zadziała zasada "życie za życie", np. matka za córkę, brat za brata (jeśli go ocali przed czapą, a po coś ten watek jest), coś w tym stylu
Tak więc boję się, że któreś zapłaci za życie kogoś innego - a może oboje (tylko kto się wtedy zajmie dziewczynką, tatuś? )
zooshe - Czw 03 Kwi, 2014 11:41
| Admete napisał/a: | | Nie o taki natychmiastowy romans mi chodzi, ale gdyby oboje przeżyli, to kto wie. Na razie DC ma włączony mocny tryb opieki wobec ajummy i dziewczynki. |
No właśnie wie że to nie czas i miejsce ale i tak ajumma mu się podoba, widać to wyraźnie choćby w scenie u niego w domu jak się w nią wpatruje, nawet ten dziadek to zauważył.
A ona z mężem i tak nie ma już przyszłości i co najważniejsze jej córeczka przepada za DC a dla samotnej matki to argument nie do przebicia.
| Cytat: | | Też cały czas myślę, że ktoś zginie i raczej obstawiam DC niż ajummę. |
| Cytat: | Ja obstawiam nie osoby, ale że zadziała zasada "życie za życie", np. matka za córkę, brat za brata (jeśli go ocali przed czapą, a po coś ten watek jest), coś w tym stylu |
Nie nie nie i jeszcze raz nie. Takiego zakończenia ja nie przyjmuję.
Problem z tą dramą jest taki że nawet "połowiczne" dobre zakończenie będzie złym zakończeniem. Jeśli zginie matka to córka zostanie z ojcem, a wiadomo jak na nim można polegać. Nie mówiąc o tym, że jeśli dopuścił się nadużyć przy okazji śledztwa to może za to trafić do więzienia.
Jeśli zginie DC to kto zajmie się starą schorowaną matką, chorym bratem i bratankiem.
Będzie dobrze ja wam mówię. Uratują dziewczynkę, DC dostanie 10 mln $ po dziadku i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie.
BeeMeR - Czw 03 Kwi, 2014 11:49
| zooshe napisał/a: | | Będzie dobrze ja wam mówię. Uratują dziewczynkę, DC dostanie 10 mln $ po dziadku i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie. | Jak dla mnie może być
Bo że 10 mln dostać powinien, to chyba jasne
A żeby nimi poszaleć to musi przeżyć, jasne jak słońce
Tak sobie myślę, że ta zasada "życie za życie" może zadziałać w ten sposób: "uratujesz komuś życie (np. skazanemu bratu czy dziecku koleżanki) - odkupujesz swoje życie"
Zooshe - fajny ten blog, pośmiałam się
np. tu:
A to to jest święta racja w moim przypadku:
Admete - Czw 03 Kwi, 2014 15:32
Takie rozwiązanie i zakończenie to ja tez akceptuje
Agn - Czw 03 Kwi, 2014 21:05
Przepraszam, zaczem zajmę się odpowiadaniem na cokolwiek, napiszę, bo nie wytrzymam. Po perostu mnie roznosi.
Chciałam podzielić się refleksją, że chińskie ciasteczka wysiadają w porównaniu z krówkami z Wawela. Otóż te krówki mają na papierkach różne zabawne teksty. Są bardzo sympaczne, ale nie wiedziałam, że to są istne wróżby!
Otóż odpalam sobie taką krówkę bogobojnie i bez najmniejszych podejrzeń, jednocześnie ładując swoje źródełko dot. LMH (wiem, znowu o nim, wszyscy ziewają). Otwieram papierek i czytam:
"Mam apetyt na..."
I unoszę wzrok.
A tam wieści...
"Kim Ji Soo will make a guest appearance and do a love scene with LMH in the movie"
DAWAJCIE MNIE TEN FILM! TERAZ! ZARAZ! NATYCHMIAST!!!
(Źródełko: http://news.hankooki.com/...63326133450.htm aczkolwiek i tak wszystko w hangul)
Nie doczekam się chyba... ale kiedy już dorwę ten film...
(Zdjęcia zaczynają w drugim tygodniu kwietnia - NARESZCIE!)
| zooshe napisał/a: | | ja mam ubaw z czego innego. |
Bezbłędne!
| Trzykrotka napisał/a: | Po 6 odcinku dała dwa ciekawe komentarze co do rozwijającej się relacji. Pierwszy taki, że jeśli około dzudziestoletni mężczyzna sam z własnej inicjatywy pierze pościel, to tylko w jednym celu - chce w najbliższym czasie położyć w niej kobietę Druga - że kiedy kobieta oddaje mężczyźnie kluczyki własnego samochodu, a sama siada na siedzeniu pasażera, to mozna już odpalać szampana... |
No, no, obserwuje, widzę, wyjątkowo wnikliwie.
| Cytat: | Czekajcie znalazłam stronkę gdzie jest więcej takich kwiatków. |
Dziel się!
| BeeMeR napisał/a: | Zooshe - fajny ten blog, pośmiałam się
np. tu: |
Bardzo trafne!
Brrr...
zooshe - Czw 03 Kwi, 2014 21:24
| BeeMeR napisał/a: |
A to to jest święta racja w moim przypadku:
|
Mnie z EC podobał się jeszcze ten z myciem twarzy.
Jak mężczyzna myje twarz kobiecie i jak mężczyzna myje twarz mężczyźnie.
| Agn napisał/a: |
A tam wieści...
"Kim Ji Soo will mak e a guest appearance and do a love scene with LMH in the movie" |
Z wrażenia aż kolację przypaliłam.
Agn - Czw 03 Kwi, 2014 21:34
| zooshe napisał/a: | Z wrażenia aż kolację przypaliłam. |
O rany, co ty teraz będziesz jeść?
zooshe - Czw 03 Kwi, 2014 21:37
| Agn napisał/a: | | zooshe napisał/a: | Z wrażenia aż kolację przypaliłam. |
O rany, co ty teraz będziesz jeść? |
Przypaloną kolację.
A właściwie już ją zjadłam. Liczę że się nie otruję i dożyje do filmu.
Agn - Czw 03 Kwi, 2014 21:40
Witaminy L, M i H z pewnością cię od zatrucia uratują. W razie zbyt małej dawki poobserwuj pulpit.
(literówka )
zooshe - Czw 03 Kwi, 2014 21:47
| Agn napisał/a: | Witaminy L, M i H z pewnością cię od zatrucia uratują. W razie zbyt małej dawki poobserwuj puplit. |
Takie lekarstwo to mogę nawet przedawkować.
A w ostateczności zastosuję akupunkturę. Oglądam teraz Horse Doctor i jeśli czegoś nauczyłam się z tej dramy to tego, że akupunktura leczy niezliczoną ilość najróżniejszych chorób.
Agn - Czw 03 Kwi, 2014 22:18
E tam zaraz sitko z siebie będziesz robić. Lepsze okłady z w/w witaminek, jak ci mówię!
Dr Agn
|
|
|