Ekranizacje - Perswazje Persuasion (1995)
Tamara - Śro 18 Sie, 2021 16:27
Uważam, że wszystkie kobietki w DiU wyglądały rewelacyjnie
A wracając do zasadniczego tematu wątku, zaczęłam się dziś zastanawiać, czy czerwone pelerynki panien Musgrove nie zagrały przypadkiem również w DiU, i czy kiedyś nie było już o tym mowy bo mam wrażenie, że o tych czerwonych pelerynach w czasach regencji gdzieś czytałam ,ale zabijcie mnie nie wiem gdzie i co . Takie są owoce starości - mózg nabity masa informacji, ale skąd wziętych i czego dokładnie dotyczących - ni cholery się nie pamięta Zresztą ponoć to jest właśnie przyczyna kłopotów z pamięcią na stare lata - mózg w natłoku danych nie jest w stanie znaleźć potrzebnych w danej chwili, bo ich jest po prostu za dużo, zgromadzonych przez całe życie.
annmichelle - Czw 19 Sie, 2021 11:03
| Tamara napisał/a: | | zaczęłam się dziś zastanawiać, czy czerwone pelerynki panien Musgrove nie zagrały przypadkiem również w DiU, |
Całkiem możliwe, bo wyglądają podobnie, a nawet tak samo.
Tamara - Czw 19 Sie, 2021 11:11
No właśnie , i na pewno twórcy korzystali z tych samych magazynów BBC
annmichelle - Czw 19 Sie, 2021 11:16
Choć nie zawsze jest łatwo z dostępnością do kostiumów w konkretnym czasie, o czym mówili twórcy "Emmy" (z Kate): musieli szyć wszystkie stroje od podstaw, bo te z poprzednich produkcji były powypożyczane, "w trasie" lub niedostępne.
Tamara - Czw 19 Sie, 2021 11:57
Nie mogli przecież powiedzieć, że po prostu nie pasowały do koncepcji i nie pasowały na aktorki przecież na tym cała rzecz w filmach kostiumowych polega, żeby kostiumów nie powtarzać. Co by była za przyjemność i jaki sens kręcić kolejną ekranizację np Emmę w tych samych kostiumach ?
annmichelle - Czw 19 Sie, 2021 12:03
Nie, akurat w ty konkretnym przypadku mieli bardzo ograniczony budżet ("Emma") i chcieli wziąć "wypasione" kostiumy, głównie z "RiR", ale nie dało rady. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo kostiumolog mogła się wykazać - ale w czym konkretnie i dlaczego to już pisałam w temacie o "Emmie", więc kończę OT.
Tamara - Czw 19 Sie, 2021 12:45
A to insza inszość wobec tego
Tamara - Pią 20 Sie, 2021 11:05
A jednak ! Poza kolorem te peleryny są inne. Panny Bennet noszą identyczne peleryny z kapturem , bez kołnierza i lamówek , wiązane na kokardę https://www.google.pl/sea...=4T2gGqJfhuxklM https://www.frockflicks.c...-pejudice-1995/
a panny Musgrove mają dwie pelerynki o odmiennych odcieniach i inaczej skrojonym kołnierzu, obszyte lamówkami https://m.imdb.com/title/tt0114117/mediaviewer/rm1688574721/ https://m.imdb.com/title/tt0114117/mediaviewer/rm1017030657/ https://www.google.pl/sea...=G5skUeHyLVjyYM
I jeszcze w temacie ekranizacji JA i czerwonych pelerynek https://www.google.pl/sea...=1gL-3-Yt8oI9cM
A przy okazji o recyklingu kostiumów w filmach brytyjskich https://britishperioddramas.com/lists/reused-recycled-costumes-in-british-period-drama-series-movies/
Tamara - Pią 20 Sie, 2021 19:37
Skutek kolejnego riserczu filiżanki to na 100% rekwizyty, bo po pierwsze nikt by na lanie nie upilnował antyków i by się potłukły, po drugie są zwyczajnie i po prostu za wielkie - dawne filiżanki są o wiele mniejsze od współczesnych, a te nawet jak na współczesne filiżankarstwo są spore.
Tamara - Wto 24 Sie, 2021 16:56
Uwaga znowu marudzę ! ale tym razem mam naprawdę dobry powód - otóż odkryłam mechanizm fatalnego upadku Luizy Musgrove (jak to brzmi ) wystarczyło uważnie się przyjrzeć pierwszemu skokowi. Otóż Luiza za pierwszym razem nie skoczyła , a rzuciła się kapitanowi w ramiona z wysokości i złapał ją w objęcia . Za drugim razem zrobiła to samo , ale z większej wysokości i widać, jak lecąc zmienia pozycje na poziomą - za pierwszym razem w tym momencie wpadła w ramiona Wentwortha , ale za drugim nie zdążył dopiec, więc bezwładnie z impetem chlapnęła na płask na beton znaczy kamienie , czy co tam było . A przy upadku na płask w ten sposób faktycznie można stracić przytomność . Ja kiedyś tak rypnęła, potknąwszy się na chodniku o wystająca płytę i na szczęście instynktownie wysunęłam podwozie czyli przedramiona (nota bene zmiażdżyłam sobie wtedy lewy łokieć), nie była to przecież duża wysokość bo tylko mój wzrost, ale wszystkie gwiazdy zobaczyłam i oszołomiło mnie porządnie od wstrząsu. Więc zagadka rozwiązana - dziewczę po prostu frontalnie chlapnęło na kamienie jak szmata , bo poleciała bezwładnie licząc na miękkie lądowanie na kapitanie
annmichelle - Wto 24 Sie, 2021 17:13
| Tamara napisał/a: | Więc zagadka rozwiązana - dziewczę po prostu frontalnie chlapnęło na kamienie jak szmata , bo poleciała bezwładnie licząc na miękkie lądowanie na kapitanie |
I tym sposobem zagadka - maglowana tu swego czasu na wszystkie strony - została rozwiązana. Twórcy filmu "nie dali plamy" - jak kiedyś tu WIELOKROTNIE sugerowano .
Lekarz potwierdził, że przebieg wypadku mógł doprowadzić do zranienia, utraty przytomności i dalszych konsekwencji opisanych przez Jane Austen.
Tamara - Wto 24 Sie, 2021 22:12
Tylko właśnie zranienia mi brakuje, bo padając na paszczę powinna sobie chociaż guza na czole nabić albo nos złamać, a tu NIC
Tamara - Czw 26 Sie, 2021 12:58
A zauważyłyście, że Elżbieta bez przerwy czymś się obżera ? Czekoladki, marcepany, to , tamto.... I chuda jak patyk
Ania Aga - Czw 26 Sie, 2021 17:58
Tamara, magia ekranu Czas powtórzyć, to taki jesienny film.
BeeMeR - Czw 26 Sie, 2021 19:57
| Tamara napisał/a: | A zauważyłyście, że Elżbieta bez przerwy czymś się obżera ? Czekoladki, marcepany, to , tamto.... I chuda jak patyk | jak to klasyczna heroina
annmichelle - Pią 27 Sie, 2021 08:42
| Ania Aga napisał/a: | | Czas powtórzyć, to taki jesienny film. |
Też tak sobie myślę od kilku dni, czy nie obejrzeć sobie znowu "Perswazji".
Chętnie jednak zobaczyłabym go w wersji HD (Bluray) ze względu na te wszystkie detale , ale nigdzie nie mogę znaleźć takiego wydania. Chyba nigdy nie wyszedł ten film na br.
Ciekawe, czy w telewizyjnej BBC nadają go chociaż w wersji hd, czy mają jedynie wersję dvd.
Ktoś coś wie na ten temat?
Tamara - Pią 27 Sie, 2021 11:27
| Ania Aga napisał/a: | | to taki jesienny film |
i pogodę mamy adekwatną, ja od kilku dni czuję się jak w Bath
annmichelle - Pią 27 Sie, 2021 12:32
| Tamara napisał/a: | i pogodę mamy adekwatną, ja od kilku dni czuję się jak w Bath |
Tamaro, a "wodę ze źródełka" i marcepan pod ręką masz?
Jak nie - to żadne Bath tylko warszawska plucha.
Tamara - Pią 27 Sie, 2021 13:11
Mam zieloną herbatę , od biedy mogącą uchodzić za wodę ze źródełka, ale swobodnie też jest to napitek powszechnie spożywany w Bath, a zamiast marcypana mam batonik białkowy o smaku orzechowym, zaś za oknem leje jak z cebra, więc uważam , że podstawowe kryteria spełnione I z pewnością mogłabym naliczyć na ulicach co najmniej tyleż brzydkich kobiet co sir Elliot
annmichelle - Pią 27 Sie, 2021 13:15
| Tamara napisał/a: | więc uważam , że podstawowe kryteria spełnione |
(annmichelle kręci nosem ).
Hm, nie czuję się przekonana.
Policytuję się : u mnie za oknem szaro, zimno i pada deszcz, marcepan MAM , wodę mineralną niegazowaną też.
Tyle, że widok bardziej przypomina nie Bath, a rodzinne okolice Elliotów.
Tamara - Pią 27 Sie, 2021 13:38
No to przyznaję Ci palmę pierwszeństwa i zwycięstwo
annmichelle - Pią 27 Sie, 2021 13:52
| Tamara napisał/a: | No to przyznaję Ci palmę pierwszeństwa i zwycięstwo |
Thank you very much, my Dear.
(Tamara, słyszysz ten posh akcent, prawda? )
Tamara - Pią 27 Sie, 2021 23:20
Oh yes, of course
Seans wieczorny , ja do Młodej : A zauważyłaś , że Elisabeth ciągle żre słodycze i jest chuda?
Młoda : No właśnie, może ma robaki ?
annmichelle - Nie 29 Sie, 2021 11:09
| Tamara napisał/a: | Skutek kolejnego riserczu filiżanki to na 100% rekwizyty, bo po pierwsze nikt by na lanie nie upilnował antyków i by się potłukły, po drugie są zwyczajnie i po prostu za wielkie - dawne filiżanki są o wiele mniejsze od współczesnych, a te nawet jak na współczesne filiżankarstwo są spore. |
Hm, przypatrzyłam im się i dla mnie wyglądają bardzo autentycznie.
Nie mówię, że to oryginalne z końca XVIII wieku, czy początku XIX, ale z pierwszej połowy XX lub końcówki XIX - jak najbardziej tak.
Strzelam, że dla potrzeb filmu wypożyczyli potrzebną zastawę - tak jak w przypadku "DiU" (1995) - raz, że w Wlk. Brytanii nie jest to jakiś wielki rarytas (w Niemczech zresztą też nie - zastawę angielską, francuską i niemiecką sprzed stu lat można kupić dosyć łatwo i nie są to jakieś kosmiczne pieniądze), dwa - pewnie wyszło taniej niż stworzenie rekwizytu.
Zerknęłam też na ten ubiór marynarzy na początku filmu, bo kiedyś o niego pytałaś (i odpisałam historycznie , bez odwołania się konkretnie do tego filmu) i powiem Ci, że jak na czas po wojnie to wyglądają oni na filmie bardzo porządnie. Chyba każdy z nich ma przynajmniej górną część od munduru (kurtkę) i większość jasne/białe spodnie.
W tym czasie nie było to takie oczywiste, więc w "Perswazjach" widać, że to marynarka wojenna, a nie jacyś przypadkowi majtkowie czy marynarze handlowi.
Podziwiam twórców, że dla kilkusekundowych ujęć chciało im się tak zadbać o detale ubioru.
Obejrzałam pierwsze 15 minut i "padłam" przy pompatycznych minach baroneta i starszej córki, gdy "żegnali" posiadłość i wiele mówiących minach służby i dzierżawców.
Ten film to perełka.
Tamara - Nie 29 Sie, 2021 16:02
| annmichelle napisał/a: | | dla mnie wyglądają bardzo autentycznie. |
Tak , mają nawet sygnatury na dnie , ale są o wiele za duże . Nawet przedwojenne filiżanki są mniejsze od dzisiejszych a co dopiero z przełomu XVIII/XIX stulecia . Chyba że to po prostu współczesny wyrób ze starym wzorem , to też może być . Bo szczękają jak prawdziwa zastawa .
| annmichelle napisał/a: | Zerknęłam też na ten ubiór marynarzy na początku filmu, bo kiedyś o niego pytałaś (i odpisałam historycznie , bez odwołania się konkretnie do tego filmu) i powiem Ci, że jak na czas po wojnie to wyglądają oni na filmie bardzo porządnie. Chyba każdy z nich ma przynajmniej górną część od munduru (kurtkę) i większość jasne/białe spodnie.
W tym czasie nie było to takie oczywiste, więc w "Perswazjach" widać, że to marynarka wojenna, a nie jacyś przypadkowi majtkowie czy marynarze handlowi. |
no właśnie , w szalupie wiozącej admirała każdy ma kurtkę mundurową , więc jakaś uniformizacja była , zresztą chyba jakoś w tym czasie na kołnierzach zaczęto naszywać trzy paski na pamiątkę Trafalgaru i czegoś tam jeszcze a wyglądają rewelacyjnie i szalenie naturalistycznie
| annmichelle napisał/a: | | Ten film to perełka. |
Zgadzam się w całej rozciągłości i co ciekawsze - znowu możesz powiedzieć , że piekło zamarzło - muzyka aczkolwiek kompletnie nie z epoki , jest dobrana doskonale, bo melancholia preludiów i nokturnu znakomicie oddaje nastrój całego filmu , a pozostałe utwory swoją oszczędną formą cudownie podkreślają samotność Anny i jej melancholię.
|
|
|