Fantastyka - Pamiętniki Wampirów (Vampire Diaries)
Hanula - Pon 24 Sty, 2011 14:19
Jeśli chodzi o Pamiętniki Wampirów, zaznaczam, że to nie jest moja ulubiona tematyka ( aczkolwiek Czystą krew oglądałam z zainteresowaniem ) ale swego czasu „biegając” po kanałach natknęłam się na te Pamiętniki … i zaciekawiło mnie i mam pytanie czy we wcześniejszych odcinkach było coś wyjaśnione o co chodzi z tym starym zegarkiem?
Agn - Pon 24 Sty, 2011 14:47
Hanulo, tak, było. Wokół tego zegarka w pewnym momencie skupiła się akcja. Najlepiej oglądać od początku. Aczkolwiek uprzedzam - pierwszy odcinek może zniechęcić. Pełno Stefana, Eleny i takiego ciężkiego początku, kiedy reżyser ma pomysł, tylko nie wie, jak zacząć. Ale już pod koniec pierwszego odcinka pojawia się Damon.
I jego świetne teksty. I potem zaczynają się ciekawe rzeczy, właśnie z tym zegarkiem, przeszłością i całym tym bajzlem.
Hanula - Pon 24 Sty, 2011 17:52
No tak zawsze najlepiej jest oglądać od początku , tylko, że ja zaczęłam z tvn od 4-tego odcinka , dlatego tak mnie ciekawi czy we wcześniejszych odcinkach było coś na ten temat.
Agn - Pon 24 Sty, 2011 19:08
Wiesz, nie pamiętam tak dokładnie, ale chyba było wspominane... czekaj, na pewno w trzecim odcinku się wszyscy rzucili na ten zegarek.
Hanula - Pon 24 Sty, 2011 19:13
Dzięki za fatygę , jednym słowem muszę oglądać i czekać na rozwój sytuacji
Agn - Pon 24 Sty, 2011 19:23
A może to było w czwartym...? Na czym skończył się odcinek, od którego zaczęłaś?
Hanula - Pon 24 Sty, 2011 19:39
Na czym hmmm, Stefan dał Elenie wisiorek z werbeną a Damon zabił trenera. Elena znajduje zegarek ( jak rozumiem) u brata, o co ją prosiła kobieta organizująca bal. Więc ciągle mnie męczy co jest z tym zegarkiem, ze wszyscy się nim tak interesują ( i o dziwo ja też )
Agn - Pon 24 Sty, 2011 19:44
A to chyba z tym zegarkiem dopiero się rozkręci teraz. Miłego oglądania!
Hanula - Pon 24 Sty, 2011 19:48
Oki, dzięki czyli muszę poskromić moją niecierpliwość i oglądać
Eeva - Pią 28 Sty, 2011 10:41
No wiec jestem po nowym odcinku.
Świetnie trzyma w napięciu. Bardzo podobała mi się opcja z Caroline i chłopakami.
Stafan snuje sie przez cały czas z miną straceńca.
Ostatnia scena na drodze - miszcz. Kocham Damona bardzo i chcę go przytulić jest taki nieszczęśliwy.
Jules mnie wkurza - niech ją w końću ktoś zabije.
I to chyba na tyle.
A, no i Elena... litooooości, mam ochotę uderzyć ją w twarz i krzyknąć "ogarnij się dziewczyno!"
Agn - Pią 28 Sty, 2011 10:56
Ta przerwa była za długa - nie mogę sobie przypomnieć, kto to jest Jules. :|
*poszukała promo do 2x12* Aha, ta blondzia. Dobra, już czaję. Widzę, że Caroline będą wszyscy obcałowywać. A przed Rose straszliwa męka.
Yvain - Sob 29 Sty, 2011 15:22
Damon, ehhh żeby ktoś temu chłopakowi choć na chwilę przychylił nieba na jakieś 100 czy 200 lat. Odcinek dobry, z tego co się zapowiada to nadciągają komplikacje, zobaczymy jak to się rozwinie. A Jules, chyba nie tak łatwo będzie załatwić, szkoda, że namieszała na linii Tyler - Caroline.
A Stefan brak słów, emocjonalne zero.
Agn - Sob 29 Sty, 2011 23:34
Ja tam się cieszę - choć jedno zrobiła dobrze. Bo ja akurat nie chcę pary Tyler-Caroline. Po prostu nie znoszę Tylera. Osiłek, który się wiecznie do wszystkich rzucał. Podobała mi się jego przemiana w wilkołaka, ale o wiele bardziej pasuje mi para Caroline-Matt, bo było takie zwyczajne. A poza tym Matt zdobył moje serce w pierwszym sezonie, kiedy po imprezie pojechał za Caroline i znalazł ją idącą chodnikiem w środku nocy. Podszedł i ją pocałował na środku ulicy. A Tyler? Ot, będzie im się pewnie razem fajnie cierpiało.
Nad Damonem nie płakałam. Nie przepadam aż tak za Damonem z ludzkim obliczem, wolę, gdy zachowuje się jak na wampira przystało. I do tego jest zabawny i seksowny. Jak po złamanym sercu "na swój sposób sobie radził" - wchodzimy do chałupy Salvatore'ów, a tam impreza z trzema panienkami.
Szkoda, że Rose się jednak nie udało. Fajna, ciekawa bohaterka. Ale przynajmniej Damon ma jakiś cel - krwawo i spektakulatnie pomścić jej śmierć.
Btw nie mogę patrzeć na Jules. Wygląda jak gorsza wersja Paris Hilton (a już oryginał jest okropny do oglądania).
Gunia - Nie 30 Sty, 2011 10:22
Ech, ja jakoś nie miałam weny i tylko odliczałam do końca odcinka. Szkoda Rose, Jules - ten upiór rodzynka po solarium działa mi na nerwy, Caroline miała fajne wejścia, ciekawe co z tego będzie. Stefan i Elena - ciołki bez zmian, Damon - miał na koniec oczy kota ze Shreka, co przeszkadzało mi w odczuwaniu dramatycznego napięcia.
Yvain - Nie 30 Sty, 2011 11:42
| Agn napisał/a: | | bardziej pasuje mi para Caroline-Matt |
mi też bardziej pasuje, ja raczej myślałam, że Tyler-Caroline to raczej będzie układ na luzie, chciałam żeby ją lubił, bo Caroline jest tego warta.
Obawiam się tylko, że Tyler się wkur...rzy i Caroline będzie miała na głowie armię wilkołaków, bo przecież Jules powiedziała, że czeka na posiłki.
A wystarczyłaby wojna z jedną Jules, ale znając życie pewnie sytuacja skomplikuje się bardziej
spin_girl - Pią 04 Lut, 2011 20:07
A mnie się podobała najbardziej akcja z Eleną zamkniętą z Rose w domu, chociaż nie mogę uwierzyć, że chłopaki tak ją samą zostawili z oszalałą, majaczącą wampirzycą. Mogła zginąć pięć razy.
Pożegnanie z Rose też było ładne i cieszę się, że było, bo ta postać mnie wkurzała.
Damon na końcu odcinka był fenomenalny, wyznanie było poruszające i do końca nie wiedziałam, czy zabije tą panienkę, czy nie. Myślę, że kilka osób powinno zwrócić większą uwagę na to, co przeżywa Damon. Jeden hug od Eleny nie wystarczy.
A dzisiejszy odcinek znowu niezły.
Wujek John wrócił i znowu coś kombinuje.Wilkołaki są wredne i nie dziwię się, że Caroline się wypięła na Tylera po tym wszystkim. Stefan jest koszmarny- zauważyłyście, że rzuca Caroline te same spojrzenia i robi te same miny co do Eleny? On ma naprawdę trzy miny na krzyż w asortymencie, nie potrafi w ogóle grać twarzą..
Elena nie jest głupia, za to jest okrutna - zdaje sobie sprawę, jaką ma władzę nad Damonem i bezczelnie to wykorzystuje, nie zdając sobie najwyraźniej sprawy z konsekwencji, jakie to ma dla samego Damona, czego dowody mamy na końcu każdego odcinka. To jest chory układ- żąda od niego zmian i poświęceń, a jednocześnie nie zamierza dać mu nic w zamian za te trudy, oprócz słodkich oczków przez kilka chwil. A potem chłopak idzie mordować w wannie, żeby odreagować...
Okazuje się też, że w międzyczasie Bonnie dowiedziała się, że Luka z tatusiem robią ją w balona (jakoś mi to umknęło) i zdecydowała się olać czarowników oraz swoje durne powody, dla których nie może być z Jeremym. Najwyraźniej świetnie się razem bawią. Bardzo dobrze, chociaż Jeremy zasługuje, IMHO, na więcej.
Yvain - Pią 04 Lut, 2011 20:21
| spin_girl napisał/a: | | On ma naprawdę trzy miny na krzyż w asortymencie, nie potrafi w ogóle grać twarzą.. |
zgadza się zresztą całą resztą też nie Odcinek zaraz lecę oglądać
Eeva - Nie 06 Lut, 2011 20:18
Po ostatnim odcinku stwierdzam tylko jedno - niech ktoś w końcu zabije Jules bo nie oge na nią patrzeć. Ma trzy włosy na krzyż, które ulokowane wyglądają fatalnie. Poza tym błyszczyk troche jej skapuje z ust, jest go tak dużo.
Do tego miałam ochote uderzyć taylora w twarz, chociaż generalnie lubię jego postać.
spin_girl - Wto 08 Lut, 2011 09:36
| Eeva napisał/a: | Po ostatnim odcinku stwierdzam tylko jedno - niech ktoś w końcu zabije Jules bo nie oge na nią patrzeć. Ma trzy włosy na krzyż, które ulokowane wyglądają fatalnie. Poza tym błyszczyk troche jej skapuje z ust, jest go tak dużo.
Do tego miałam ochote uderzyć taylora w twarz, chociaż generalnie lubię jego postać. |
Zgadzam się w 100%
Eeva - Śro 09 Lut, 2011 21:43
Dziwnie sie czuje kiedy wymyślone osoby mnie aż tak irytują
Eeva - Sob 12 Lut, 2011 12:37
Rany chyba musze się powtózyć. Po najnowszym odcinku nadal mam ochotę zabić Jules, nadal uderzyć Taylora (chociaż troche sie ogarnął).
Bonnie nadal ma krzywą gębę i jej nie lubię. Jest jakas taka dziwna, nie potrafie tego wytłumaczyć.
Kolejną osobą którą mam ochotę uderzyć jest John, rany ile razy jeszcze bedzie znikał i powracał. Jest jak zły szeląg. Nie wiem co kombinuje ale niech juz przestanie.
Elena jest gupia jak but, mysli ze jej poswiecenie jest takie wspaniałe i czyni z niej bohaterkę miesiąca. A poza tym wierzy Elijahowi, no hello co za naiwność.
O Stefanie nie musze nic mówić, bo jak zwykle bardzo uroczo prezentuje swoją jedną minę cierpiętnika. Gdyby były zawody w posiadaniu jednej miny to by je wygrał.
Do tego nie wiem co Damon kombinuje, ale jestem tego bardzo ciekawa.
spin_girl - Sob 12 Lut, 2011 13:04
Kolejny odcinek, w którym Damon i Elena nie mają prawie żadnej interakcji. W tym odcinku właściwie nie mają żadnej, w dodatku Damon ma nową dziewczynę. Jak to się stało, że wszystko się ze*rało?
Eeva - Sob 12 Lut, 2011 13:15
Nie wiem, mam wrażenie ze przespałam moment, w którym akcja zaczeła zjezdzac po równi pochyłej.
Yvain - Pon 14 Lut, 2011 00:51
Cóż wzięły górę siły wyższe i nici z romansowania. Damon wrócił do sportu bycia wampirem pełną gębą czyli panienka i śniadanko w jednym.
Wujek John stanowczo do jak on śmie bruździć Alaricowi i Jennie, co za świnia. Tylora mi szkoda zagubiony dzieciak i tak ładnie się zachował wobec Matta.
Ehh zobaczymy co dalej, sprawa czarowników i Elijaha nie do końca wiadoma, no i znając życie pewnie jeszcze Kaśka znów wypłynie i Isobel
BeeMeR - Pią 18 Lut, 2011 19:37
Nadrobiłam 2x13 i 2x14
Niezły był motyw porwania i więżenia Caroline, rozwój Tylera w sensie wiedzy co i jak też ok, Damonowe szukanie rozrywki ok, nawet Elijah się objawił ponownie.
I tylko Stefek smęci jak smęcił
|
|
|