To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - "A droga wiedzie w przód i w przód..."

Anonymous - Sob 25 Wrz, 2010 23:07

Gunia napisał/a:
Ja tam cały czas miałam nadzieję, że go strzeli.

może w następnym odcinku


Gunia bo Ty jesteś dzielniejsza, ja jestem tchórzem podszyta aż miło.
Moja Gupia siostra w dzieciństwie oglądała ze mną horrory to mi spaczyło duszę.

Gunia - Sob 25 Wrz, 2010 23:10

lady_kasiek napisał/a:
Gunia napisał/a:
Ja tam cały czas miałam nadzieję, że go strzeli.

może w następnym odcinku

Na to liczę. ;)
lady_kasiek napisał/a:
Gunia bo Ty jesteś dzielniejsza, ja jestem tchórzem podszyta aż miło.

Myślę, że po prostu jestem masochistką. :lol:
Ale tak ogólnie, to czegoś mi brakowało w tym odcinku. Totalnie nie miał klimatu. Ale liczę, że serial jeszcze się rozkręci.

Anonymous - Sob 25 Wrz, 2010 23:13

Gunia napisał/a:
Na to liczę.

będzie takie szast-prast , ale z opóźnioną reakcją to nie będzie to samo


Gunia napisał/a:
Myślę, że po prostu jestem masochistką.

Tchórz i Masochistka, wyborna widownia :mrgreen:

Admete - Nie 26 Wrz, 2010 09:06

Gunia napisał/a:
Hehe... :lol:
U mnie było - będę twarda, demoniszcza, to tylko film.
A potem się okazywało, że zasuwam rolety, zapalam lampki, nie patrzę w lustra, podejrzanie obserwuję cienie... Nie wiele rzeczy tak mi zryło psychikę jak "Something wicked" - to w sumie nie był nawet najbardziej trzymający w napięciu odcinek, ale ten dementorski klimat sprawił, że jeszcze długo zasypiałam z nomen omen duszą na ramieniu. ;)


Guniu :lol: Ja miałam tylko schizę z lustrami. Reszta mi na wyobraźnię nie działa jakoś strasznie. Ja za to chyba pierwszy raz obejrzałam Spn za dnia. Normalnie nie oglądałam w ten sposób, bo zwykle czekałam na wieczorną wizytę Rielli.

Aragonte - Nie 26 Wrz, 2010 11:50

Schizę z lustrami to miałam przed SPN-em :-P
Admete - Nie 26 Wrz, 2010 12:04

A schizę łazienkową miałam chyba po Opętaniu z Baconem ;)
Yvain - Nie 26 Wrz, 2010 12:13

A mnie jakoś SPN "podleczył" z takich strachów, o wiele więcej bałam się przedtem :mrgreen:
Admete - Nie 26 Wrz, 2010 12:14

Yvain napisał/a:
A mnie jakoś SPN "podleczył" z takich strachów, o wiele więcej bałam się przedtem :mrgreen:


Po SPN nie mam żadnych strachów - w końcu wiem, ze sa Winchesterowie ;)

Harry_the_Cat - Nie 26 Wrz, 2010 21:26

Obejrzalam wreszcie 1. odinek. Podobal mi sie. Ogolnie nie stawiam sezonowi 6 zbyt wysokiej poprzeczki, bo nie wyobrazam sobie jak mozna przebic Apokalipse.
Tak, jak wszystkim - mnie rowniez bardzo pasowal montaz z poczatku - Dean: wczoraj i dzis. Cambellowie oczywiscie jakos smierdza, szczegolnie dziadzio. Zachowanie Sama nie jest zaskoczeniem - Mlodszy brat zawsze byl egoista. Przypomina mi sie odcinek z NIebem, kiedy to wszystkie najlepsze wspomienia Sama wykluczaly obecnosc Deana.... Nie dziwie sie Deanowi, ze nie rozumie, czemu wlasciwie Sam chce z nim polowac - ja tez tego nie rozumiem.
Decyzja Deana na koncu - o zostaniu z Lisa - zdecydowanie sluszna. Lisa to jest wlasciwa kobieta dla niego - wie o polowaniu, swiadoma jego bagazu. Wiem, ze ichrozstanie jest nieuniknione, ale troche mi to zlamie serce....

Admete - Nie 26 Wrz, 2010 21:33

Mnie też szkoda Lisy. Sam nie zasługuje teraz na to, żeby Dean dla niego wszystko rzucał. A zawsze to robił.
Harry_the_Cat - Nie 26 Wrz, 2010 22:50

promo kolejnego odcinka: http://www.youtube.com/watch?v=tMHhaFz24fA
Anonymous - Nie 26 Wrz, 2010 23:07

a ja sie zastanawiam, czy to aby nie Michal wszystkich wskrzesil...
Anonymous - Nie 26 Wrz, 2010 23:15

Tylko pytanie czy Michał miał takie możliwości będąc w klatce.... :mysle:
Anonymous - Pon 27 Wrz, 2010 00:13

a kto powiedzial, ze nie?
BeeMeR - Pon 27 Wrz, 2010 09:26

Obejrzałam 6x01 i ja

Początek dawniej-dziś dobry, ale potem następuje półgodzinna nuda, gdy myślałam, że się zaziewam na śmierć, albowiem prócz pięknego Deana jeszcze trochę akcji byt się przydało, i to nie walka z wiatrakami, tropienie niczego, szukanie pieska, lecz coś więcej. Ostatni kwadrans się rozkręcił i mam nadzieję, że w kolejnych odcinkach będzie już lepiej.

Co do Impali :serce: - ja odebrałam propozycję Deana trochę jako wołanie rozpaczy, podczas gdy i jeden i drugi brat doskonale wie, że należy ona do Deana, już kiedyś ją niemal ofiarował, a potem się burzył, że Sam zamontował ipod i używał po swojemu. Więc nie dziwię się że Sam nie chce, bo woli swoje, oraz nie chce znów powtarzać historii darowane-odebrane.
Jednocześnie Impala jest obu braci - i myślę że czeka pod przykryciem aż zdecydują się zapolować razem. Bo niewątpliwie prędzej czy później się zdecydują.

Harry_the_Cat napisał/a:
Nie dziwie sie Deanowi, ze nie rozumie, czemu wlasciwie Sam chce z nim polowac - ja tez tego nie rozumiem.
Tu tez wyłazi egoizm Sama: "bo jemu tak jest lepiej", ani słowa o tym, co jest lepsze dla Deana :mysle:

Jeszcze jedno co wylazło przy scenie konfrontacji chłopaków: aktorsko Jensen zostawił Padaleckiego daleko w tyle. Jared gra tu jedną miną, jednym tonem - a Jensen całym sobą :oklaski: . Takie jest przynajmniej moje zdanie :mrgreen:

Odnaleziona/zmartwychwstana rodzina mnie na razie nie przekonuje - śmierdzi wprowadzeniem na siłę zaginionego kuzyna w Dynastii czy innym tasiemcu :roll:

Anonymous - Pon 27 Wrz, 2010 09:38

AineNiRigani napisał/a:
a kto powiedzial, ze nie?

ale nikt nie powiedział, że tak :wink:

Admete - Pon 27 Wrz, 2010 12:49

Cytat:
aktorsko Jensen zostawił Padaleckiego daleko w tyle


Od początku Jensen był lepszym aktorem. Potem Jared też się wyrobił, trochę nie rozumiem, dlaczego tutaj zagrał poniżej swoich możliwości.

BeeMeR - Pon 27 Wrz, 2010 13:13

Admete napisał/a:
Od początku Jensen był lepszym aktorem. Potem Jared też się wyrobił, trochę nie rozumiem, dlaczego tutaj zagrał poniżej swoich możliwości.
Tak, też uważam, że Jared się bardzo wyrobił, dodatkowo w pierwszych sezonach miał masę szczenięcego uroku, i nie chodzi mi tylko o "puppy eyes", ale m.in też o piękny uśmiech czy wdzięczną nieporadność chwilami. Teraz jest wielkim facetem o szerokiej szyi, młodzieńczy urok odszedł w siną dal, musi więc roztoczyć męski urok lub zaprezentować lepszą grę, bo niedostatki warsztatowe stały się teraz bardziej widoczne. :roll:
Admete - Pon 27 Wrz, 2010 14:17

Tutaj się nie usmiechał, bo Sam stracił chyba całą radość...Jensen potrafi jednak wygrać zarówno emocje, jak i ich brak.
Anonymous - Pon 27 Wrz, 2010 19:26

lady_kasiek napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
a kto powiedzial, ze nie?

ale nikt nie powiedział, że tak :wink:


Co stwarza spore możliwosci :)

Calipso - Pon 27 Wrz, 2010 19:30

Ja chcę zobaczyć nowy odcinek :cry2:
Aine ? Agn.... ? :cry2:

Anonymous - Pon 27 Wrz, 2010 20:11

Anaru?
Deanariell - Pon 27 Wrz, 2010 20:26

Calipso napisał/a:
Ja chcę zobaczyć nowy odcinek

Calipso, a może tutaj by się udało? ------> :mysle:
http://iitv.info/supernat...ain-street.html

Admete napisała:
Cytat:
Jensen potrafi jednak wygrać zarówno emocje, jak i ich brak.

Jensen to w ogóle potrafi... :serduszkate: zagrać na uczuciach, zwłaszcza damskich... :-P

Admete - Pon 27 Wrz, 2010 20:40

Riella drugi odcinek będzie z dzidziusiami ;) Nie wiem, czy powinnaś oglądać, jeszcze się przejmiesz ;)
Deanariell - Wto 28 Wrz, 2010 01:33

Admete napisał/a:
Riella drugi odcinek będzie z dzidziusiami ;) Nie wiem, czy powinnaś oglądać, jeszcze się przejmiesz

No właśnie widziałam zajawkę... :shock: :-P Niech Castiel ma nas w opiece... ;)

Spoiler:
Najwyżej zmówię wcześniej spn'ową wersję mojej ulubionej modlitwy:
"Aniele boży Castielu, stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój; rano, wieczór, we dnie, w nocy, z Winchesterem ku pomocy! Strzeż przed złem wszelkim duszy i ciała mego, aby zbyt szybko nie trafić do żywota wiecznego. Amen." :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group