Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata
Calipso - Sob 19 Wrz, 2009 15:32 Jeżuuuuu Mnie nie ma w domu,a w kawiarence nie ma głośników coby obejrzeć na tubiśku No chora jestem z tego powodu,no Admete - Sob 19 Wrz, 2009 16:34 Guniu widzę, że wszystko działa, jak nalezy
Kasiek rozsmieszyłaś mnie strasznie najpierw tekstem o Morskim Oku w innym watku, a potem komentarzem na temat wisiorka i Rielli
Bardzo cieszy mnie fakt, że muzyka wróciła do Spn.
Soph! o 3 nad ranem? Przebiłaś mnie, ja tylko o 5 lub 6 soph - Sob 19 Wrz, 2009 16:48 Bo opiekowałam się psem, który mnie o takiej porze budził . Od przyszłego tygodnia już będę nastawiała w tym celu budzik .Gunia - Sob 19 Wrz, 2009 17:26
Admete napisał/a:
Guniu widzę, że wszystko działa, jak nalezy
Na to wygląda. Admete - Sob 19 Wrz, 2009 19:41 Avek Ci się zmienił I słusznie.Caitriona - Sob 19 Wrz, 2009 23:17 Też już obejrzałam i bardzo mi się podobało.
Spoiler:
Ogromnie mi żal Bobby'ego, mam nadzieję, ze jednak będzie mógł wstać z tego wózka. Super, ze wróciła muzyka! Jestem z tego bardzo zadowolona. No i powróciły Ellen i Jo: obie w sumie lubie, więc oki. Niezły numer z talizmanem Deana i z tymi szlaczkami na żebrach Ostatnia rozmowa wpędziła mnie nieco w smutny nastrój, ale ja wierzę, że to rozstanie jest tylko tymczasowe i wszystko się dobrze ułoży! Pomysł z pierścionkiem niczym z Władcy Ech, fajny był odcinek
Zrobiłam kilka avków: http://iloveimpala67.livejournal.com/7135.htmlsoph - Nie 20 Wrz, 2009 02:24 Śliczne!!!
Pytanie natury technicznej: czy można bezczelnie podebrać Twój avkowy dorobek artystyczny i się w niego przyodziać? Poczułam gwałtowną potrzebę zmiany stroju .Admete - Nie 20 Wrz, 2009 08:28 Rewelacyjne, jak zawsze. Soph jasne, ze można, Caitri nie żałuje nam avków soph - Nie 20 Wrz, 2009 09:06 To sobie pozwoliłam Caitriona - Nie 20 Wrz, 2009 12:15
soph napisał/a:
czy można bezczelnie podebrać Twój avkowy dorobek artystyczny i się w niego przyodziać?
No pewno! Mnie zawsze jest bardzo miło, jeśli ktoś choćby i na chwilkę zakłada jakiegoś mojego avka soph - Nie 20 Wrz, 2009 12:57 Dzięki, to będę się przebierała .Agn - Nie 20 Wrz, 2009 15:39 *obejrzała 05x02* No i znowu na końcu długa rozmowa... Ale jaka końcówka. No noremalnie... NIEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kripke, masz w te pędy znowu połączyć braci!!! Słyszał?!
A teraz o odcinku. Na początku było tak wolniutko, acz zabawnie (vide rozmowa między Castielem, Bobbym, Samem i Deanem ), a potem chłopcy weszli do miasteczka... w tle muzyka, od której śmiać mi się chciało. I się zaczęło. Pomysł - kapitalny. Wojna - sam miód. I na dokładkę... ELLEN!!! O w mordę, jak ja się rozradowałam na jej widok! Joe mi nawet nie przeszkadzała, może być... ale Ellen!!!
Odcinek miodny. I nawet było nawiązanie do Władcy pierścieni. Nie no, jaja sobie robią... Ciekawe, co z tym pierścieniem zrobią w następnych odcinkach. Czy w ogóle coś zrobią?
PS Motyw z wisiorkiem Deana uważam za przesadzony. No już bez przesady...Gunia - Nie 20 Wrz, 2009 15:45 Obejrzałam i zgadzam się z Thin, w 101%. Też zadaję sobie pytanie, jakim cudem nagle to był akurat TEN wisiorek. Wydaje mi się to trochę sztucznie wciśnięty w fabułę puzzel. Za to Dean "czujący się nago" był bezcenny. No, zmykam, bo jestem w trakcie powtórki z czwartego sezonu. Admete - Nie 20 Wrz, 2009 15:57
Cytat:
Też zadaję sobie pytanie, jakim cudem nagle to był akurat TEN wisiorek.
Bo Riella chciała Agn - Nie 20 Wrz, 2009 16:13 Aha, czyli do Rielli z pretensjami, tak?
Ale, ale! Czyżby Rielluś gadała z Kripke? A może mu przekazać kilka moich pomysłów? *ponuro* Np. w finałowej scenie piątego sezonu pojawia się sam Eric i ktoś spektakularnie wali go w łeb... Anonymous - Nie 20 Wrz, 2009 18:17
Admete napisał/a:
Bo Riella chciała
No nie wiem.... Riella mi osobiście się skarżyła, że wisiorek dostał jej się felerny bo dziurka nie z tej strony.... Deanariell - Nie 20 Wrz, 2009 18:19
Agn napisał/a:
PS Motyw z wisiorkiem Deana uważam za przesadzony. No już bez przesady...
Admete napisał/a:
Cytat:
Też zadaję sobie pytanie, jakim cudem nagle to był akurat TEN wisiorek.
Bo Riella chciała
Dokładnie - Riella chciała już od pierwszego sezonu (a przypuszczam, że takich "rielli" było wiele wśród fanek spn na całym świecie ) - no to w końcu się ziściło Gdyby tak wszystkie moje "chcenia" spełniały się w taki sposób
Eeeeee, czepiacie się dziewczęta Skoro Dean jest "mieczem archanioła Michała", to musiał być TEN wisiorek, co w tym dziwnego? Mnie to pasuje, w końcu jest to coś, co wiąże się ściśle z postacią starszego Winchester'a (to jak Sammy i jego laptopik ), ważny element rodzinnej mitologii... Mam też szczerą nadzieję, że Cas nie zabrał go Dean'owi na zawsze i amulet powróci na właściwe mu miejsce Odnajduję w tej całej sytuacji nawet pewien paradoks: wisiorek miał być dla John'a pod choinkę (Boże Narodzenie!), ale ten się nie zjawił w porę... Mały, zawiedziony tym faktem Sammy podarował go więc ukochanemu bratu, którego życiowym zadaniem stała się ochrona młodszego przed wszelkim niebezpieczeństwem, bez względu na cenę... Taki mały symbol braterstwa - family business Później ten cały sceptycyzm Dean'a wobec istnienia Boga i jego troski ojcowskiej względem swoich "dzieci"... Lekka analogia do postawy Sam'a wobec Johna? Może. I proszę, nagle okazuje się, że cały czas Dean miał przy sobie "boży radar" Nie mówię, że to genialny pomysł, ale mnie ucieszył Podobnie jak to, że moje silne przeczucie w jakimś względzie po raz kolejny się sprawdziło
Agn napisał/a:
Aha, czyli do Rielli z pretensjami, tak?
Ale, ale! Czyżby Rielluś gadała z Kripke? A może mu przekazać kilka moich pomysłów?
A czy to moja wina, że scenarzyści i Kripke najwidoczniej czytają w moich myślach? Gadać z Naczelnym Szatanem niestety okazji nie miałam, ale Ty Aguś sama możesz spróbować - z pomocą telepatii na pewno uda Ci się przesłać Kripke'mu swoje wizje zakończenia Btw uważam, że to doskonały pomysł i Eric powinien zagrać jakąś małą rólkę w swojej epickiej opowieści - Winchester Gospel zasługuje na objawienie się Stwórcy w pełnej krasie Deanariell - Nie 20 Wrz, 2009 18:25
lady_kasiek napisał/a:
No nie wiem.... Riella mi osobiście się skarżyła, że wisiorek dostał jej się felerny bo dziurka nie z tej strony...
Zaiste... Kasiek dajesz popalić tekstami No niestety, ja mam zaledwie podróbkę - prawdziwy może nosić tylko JEDNA osoba... A zasadniczo to właściwie już dwie osoby (jeśli zbuntowanego anioła można nazwać osobą ) - ta druga, jak zgubi amulet i nie odda właścicielowi, to dostanie ode mnie osobiście po tyłku ( ) i nawet te piękne chabrowe oczęta mu nie pomogą! Anonymous - Nie 20 Wrz, 2009 18:30
Deanariell napisał/a:
to dostanie ode mnie osobiście po tyłku
żeby sprać tyłek Castiela najpierw musisz zmierzyć się i zwyciężyć mój Biust Deanariell - Nie 20 Wrz, 2009 18:46
lady_kasiek napisał/a:
żeby sprać tyłek Castiela najpierw musisz zmierzyć się i zwyciężyć mój Biust
Nie ma sprawy Odwrócę się tyłem i wypnę swoje pośladki (bo biustem mierzyć się naturalnie nie mogę ) - powinno wystarczyć... Dean byłby na pewno zachwycony takim widokiem... Admete - Nie 20 Wrz, 2009 19:07
To moja reakcja na waszą dyskusję Agn - Nie 20 Wrz, 2009 19:12 Spuścić was na chwilę z oczu i już walka na cycki i tyłki o to, kto będzie mógł dobrać się Castielowi do jego czterech liter. Zaiste niektórzy bohaterowie SPN byliby wniebowzięci (err...).
Motyw z wisiorkiem uważam za przegięty, bo jest taki z, erm, no, z kosmosu wzięty (by się nie wyrażać brzydko). Ja rozumiem - Dean jest mieczem Michaśka (to brzmi dumnie!), wszystko fajnie, nawet się na to zbierało, zostało ładnie wyjaśnione bla bla bla. A kamień to takie... Jest wybrańcem, to i jego wisior powinien być szczególny. Wobec tego proponuję strzępy jego koszuli (PO ostatecznej walce) w charakterze relikwii rozdawać. To by miało jeszcze jakieś uzasadnienie. Anonymous - Nie 20 Wrz, 2009 19:23
Deanariell napisał/a:
Odwrócę się tyłem i wypnę swoje pośladki
widzę, że wybrałaś brón z której chcesz zginąć...(i nie jest to miecz Michała ) Zginę ja i.... biusty moje a pupy Castiela tknąć nie pozwolę... te oczy.... :oddychaj kasiek myśl o oczach Castiela i uśmiechu Sama i oddychaj...:
Skoro wisiorek Deana niewiadomo jakim cudem stał się radarem Boga, to strach pomyśleć czym okaże się Impala... Rydwanem Eliasza? A laptop Sama.....niebiańska kartoteka?Aragonte - Nie 20 Wrz, 2009 19:26 Riella Kasiek
Nie ma to jak wejść do tego wątku dla poprawienia sobie humoru Gunia - Nie 20 Wrz, 2009 19:29
lady_kasiek napisał/a:
Skoro wisiorek Deana niewiadomo jakim cudem stał się radarem Boga, to strach pomyśleć czym okaże się Impala... Rydwanem Eliasza?
Pomyślałam o tym samym. Może się okaże koniem któregoś z Jeźdźców Apokalipsy.