Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between
trifle - Nie 18 Sty, 2009 00:35
praedzio napisał/a:
P.S. Poczekaj, aż walnie w niego piorun.
I ja dodam dwa słowa a propos Sammy'ego: Oko. Frankenstein.
Przeżyłam traumę wtedy, pamiętam jak dziś... BeeMeR - Nie 18 Sty, 2009 00:56
Cytat:
P.S. Poczekaj, aż walnie w niego piorun.
trifle napisał/a:
Oko. Frankenstein.
Sammy mi się bardzo z młodszą siostrzyczką kojarzy (spojrzeniem, fryzurą, tym, że wyższa ) więc mnie lepiej nie straszcie,
bo ja podobnie jak bracia W. mam bardzo silnie rozwinięty instynkt rodzinny, a to już prawie jak rodzina
( )
Nota bene znalazłam fotkę bardzo pasującą do dzisiejszego odcinka :
Anonymous - Nie 18 Sty, 2009 19:23 Po najnowszym odcinku odebrało mi ochotę na jedzenie. Odcinek podobny był. O tych ludzkich łwocach. I faktycznie bardziej boję się ludzkich potworów bo na te z zaświatów są sposoby.
Żal mi Deana. Jeszcze niejedno może wyjść na jaw.spin_girl - Pon 19 Sty, 2009 09:46 Muszę przyznać, że ostatni odcinek niespecjalnie mi się podobał. Odczucia mam podobne jak większość z Was. Te końcowe rewelacje Deana pozostawiły u mnie...lekki niesmak. Co innego robic coś bo się musi a co innego znajdować w tym przyjemność- przynajmniej moim zdaniem.
Mam nadzieję, że piszę wystarczająco enigmatycznie, żeby nie musieć robić z tego spojlera Deanariell - Pon 19 Sty, 2009 18:33
spin_girl napisał/a:
Te końcowe rewelacje Deana pozostawiły u mnie...lekki niesmak. Co innego robic coś bo się musi a co innego znajdować w tym przyjemność
To prawda... ale i tak będę go nadal kochać Miłość jest ponoć ślepa... No a poza tym...
Spoiler:
... jak pisałam wcześniej - ja go rozumiem... Pamiętajcie skąd biorą się demony - to ludzkie dusze doprowadzone na skraj psychicznej wytrzymałości podczas pobytu w piekle - większość pewnie zasłużyła sobie i tacy byli już wcześniej na ziemi demonami, ale założę się, że nie wszyscy są tam jednakowo winni, prawda? Możliwe, że trafiają tam również tacy, którzy w życiu nie byli całkiem źli, ale np. gdzieś tam po drodze pobłądzili... A Dean? Co złego miał na sumieniu? Oszustwa, drobne kradzieże, zabił kilka osób, ale nie mordował przecież z premedytacją... na koniec oddał duszę za życie brata. Oczywiście, mógł się pogodzić z jego śmiercią i nic nie robić, stało się jednak inaczej... Mogę sobie wyobrazić, jak na początku opiera się torturom, śmieje się w twarz demonom... czy jednak można w tym wytrwać wieczność? Pewnie narastał w nim gniew, że w zasadzie nie zasłużył na taki los, może ten gniew podsycany był jeszcze przez siły ciemności - no i hamulce puściły... Gdyby wiedział, że otrzyma pomoc anielską, założę się, że trzymałby się twardo do końca, ale przecież miał w perspektywie taki los do końca świata (albo jeszcze nawet dłużej...) - ja bym się złamała nawet wcześniej... ileż w takiej sytuacji można zgrywać bohatera, jeśli kroją cię prawie żywcem na kawałki? Myślę, że kiedy przyjął propozycję nowej "pracy", nie był już tak do końca tym samym Dean'em, co na początku... Co nie zmienia faktu, że i tak sobie tego teraz nigdy nie wybaczy... No cóż... w tym wypadku będę "adwokatem diabła" i cokolwiek Dean by nie zrobił, i tak moje uczucia raczej pozostaną niezmienne (w końcu to nie Jensen był w piekle )...
BeeMeR - Pon 19 Sty, 2009 22:52
Skończyłyśmy właśnie kolejne dwa odcinki - już Playthings był dobry, ale Night shifter jest świetny!
No i rewelacyjna końcówka (choć przyznaję, mało prawdopodobna, ale kto by prawdopodobieństwa szukał w SPN? ) i fragment piosenki na koniec Deanariell - Pon 19 Sty, 2009 23:35
BeeMeR napisał/a:
Night shifter jest świetny
Ba! Genialny. Jeden z moich ulubionych... No i TA końcowa scena z piosenką Pamiętam, że obie z Admete miałyśmy tak:
"Oh mama, I'm in fear for my life
From the long arm of the law
Lawman has put an end to my running
And I'm so far from my home
Oh mama, I can hear you a-crying
You're so scared and all alone
Hangman is coming down from the gallows
And I don't have very long..."
Bossssskie! Czyż nie?
Cd. rozważań z poprzedniego spoilera - ważny argument przyszedł mi do głowy
Spoiler:
Dean był w piekle, prawda? Torturował dusze, no tak? Tak. Nawet zaczęło mu się to podobać - pomyślałam sobie, że te dusze nie trafiały tam za niewinność (z małymi wyjątkami zapewne ) - więc Dean w przewrotny sposób trwał po stronie sprawiedliwości nawet w piekle To ja już wolałabym być aniołem chodzącym po ziemi, niż spotkać demonicznego Winchestera w piekle Chociaż z drugiej strony... Gdyby to była jedyna okazja na spotkanie, to może jednak bym jakoś zgrzeszyła?
aneby - Pon 19 Sty, 2009 23:42
Deanariell napisał/a:
Bossssskie! Czyż nie?
Mhmmm szkoda, ze w czwartym sezonie nie ma takich kawałków BeeMeR - Wto 20 Sty, 2009 00:19 Założyłam dziś katalog "rzęsy"
No ale kto to widział, żeby facet miał taaakie piękne rzęsy
tu próbki:
Tu zaś chyba przesadzili z eyelinerem oraz manikiurem i szminką, ale kto by się czepiał szczegółów
dla równowagi piękne plecy Sama i nie tylko plecy - miny też spin_girl - Wto 20 Sty, 2009 09:35 Riella- zgadzam się z Tobą w 100%
Spoiler:
nie ważne co Dean robił w piekle, nie ważne ile dusz torturował, nie ważne jak bardzo mu się to podobało- to i tak w dalszym ciągu jest Dean i nic nie zmieni faktu, że go kocham!
spin_girl - Wto 20 Sty, 2009 09:38
BeeMeR napisał/a:
Skończyłyśmy właśnie kolejne dwa odcinki - już Playthings był dobry
uwielbiam Playthings- genialnie śmieszna scena "gejowska", poruszająca rozmowa pijanego Sama z Deanem no i oczywiście, jak to ujął Dean 'oldschool haunted house' praedzio - Wto 20 Sty, 2009 10:18 Bossy and short. spin_girl - Wto 20 Sty, 2009 10:49
praedzio napisał/a:
Bossy and short.
że co proszę? praedzio - Wto 20 Sty, 2009 11:06 No, tak pijany Sam powiedział do Deana: You are bossy... and short.
No, tak pijany Sam powiedział do Deana: You are bossy... and short.
To śliczna rozmowa była praedzio - Wto 20 Sty, 2009 18:12 Tak sobie oglądam zdjęcia Jareda z F13 i się zachwycam co poniektórymi. Aż jednym się wezmę i podzielę.
Aragonte - Wto 20 Sty, 2009 18:36 Dzięki za podzielenie się, śliczny Jared
A z czego to? Bo jakoś mało mroczne na SPN
A swoją drogą, to zamierzam wstrzymać się z oglądaniem SPN, aż będą ze trzy nowe odcinki, i zrobić sobie wtedy maraton. A co praedzio - Wto 20 Sty, 2009 18:51
Aragonte napisał/a:
A z czego to? Bo jakoś mało mroczne na SPN
F13 - czyli Friday 13th - czyli mówiąc ludzkim językiem: "Piątek 13-go", który to film na rodzimym wielkim ekranie pojawi się już 27 marca. Aragonte - Wto 20 Sty, 2009 18:59 A-ha Angielską wersję nazwy bym paniała, ale skrótu nie skojarzyłam.
Naturalnie jakaś laseczka u boku Jareda - zupełnie jak w SPN praedzio - Wto 20 Sty, 2009 19:05 Tu inne zdjątka:
No, skoro się rozrzucam fotkami J.P. ... Wyobraź sobie, Aragonte, że spotykasz tego oto gościa na jednej z warszawskich ulic...
No, skoro się rozrzucam fotkami J.P. ... Wyobraź sobie, Aragonte, że spotykasz tego oto gościa na jednej z warszawskich ulic...
Nie mam nic przeciwko
Ale z wrażenia pewnie nie wydusiłabym ani słowa trifle - Wto 20 Sty, 2009 20:14 Myślę, że Wrocław bardziej by mu się podobał
Fajne zdjęcia, ale to ostatnie mi się nie powiększa Aragonte - Wto 20 Sty, 2009 20:19 Trifle, mnie też Wrocław bardzo się podoba, ale egoistyczne względy sprawiają, że wolałabym zaciągnąć Jareda do W-wy
Spore te fotki - mnie się powiększają, ale dość powoli.