Fantastyka - Star Wars
RaczejRozwazna - Sob 12 Lut, 2011 22:54
Ja w Mrocznym Widmie baaardzo lubię Liama czyli Qui - gona. Taki mądry, stuprocentowy jedi Chyba nawet Obiego tak mocno nie lubię....
Anonymous - Sob 12 Lut, 2011 23:17
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Ja w Mrocznym Widmie baaardzo lubię Liama czyli Qui - gona. Taki mądry, stuprocentowy jedi Chyba nawet Obiego tak mocno nie lubię.... |
Obi, to Obi Liam jest świetny, jak mi było go szkoda... aczkolwiek biorąc pod uwagę to co później się stało...
trifle - Nie 13 Lut, 2011 01:39
| milenaj napisał/a: | Trifle oglądaj dalej.
Dla mnie i tak stare GW są lepsze. Może Tobie też bardzie podejdą.
"Mroczne widmo" też mnie nigdy nie porywa. Tak właściwie to lubię pojedynek na końcu. |
Stare to bardzo wątpię, nie przepadam za filmami z tamtych czasów, a tematyka chyba jednak nie bardzo do mnie przemawia, cóż Jak mnie natchnie to pooglądam ciąg dalszy z ciekawości.
Alicja - Nie 13 Lut, 2011 10:37
w starych muzyka może trifle zdołować
Anonymous - Nie 13 Lut, 2011 10:39
Czyli nie złapałaś bakcyla SW?
Szkoda.
Mnie naprawdę oczarowało.
Alicja - Nie 13 Lut, 2011 10:48
może kolejne części pomogą
Anonymous - Nie 13 Lut, 2011 23:58
Aragonte, przepraszam, narobiłam Ci roboty bo nie wiedziałam że jest specjalny wątek.
To może tu wklepię moje refleksje po powrocie Jedi.
Nota bene, tydzień temu dopiero wchodziłam w świat SW.
Mnie strasznie zasmuciła ta seria. Pokazanie upadku czlowieka, mającego zadatki przecież na dobro. No, ale tak to jest jak sie nie słucha Yody!.
I wzruszyła mnie strasznie ostatnia scena gdy Obi, Yoda i Ani stoją widmowo obok siebie zjednoczeni w Smierci i w pełnej harmonii. To mi się tak smutno zrobiło, bo żeby wrócić do punktu wyjścia musiało tyle ludzi zginąc, tyle zła się dokonać.
Gdyby Liama(tego Qui coś tam) nie zabili w pierwszej części on by do tego nie dopuścił!! Jestem pewna!!
Aragonte - Pon 14 Lut, 2011 00:00
Kaśku, nie wiedziałam, że tam tyle nagadałyście - w sumie zabawne były Wasze dialogi
Moja wina, mogłam wcześniej doczytać wątek filmowy.
A co do Powrotu Jedi, to ja chyba widziałam obie wersje - tę, w której nie występował nowy Anakin, i tę z nim jako widmem.
Muszę sobie chyba SW przypomnieć. Ciekawe, czy Imperium kontratakuje dalej mi się będzie najbardziej podobało
Anonymous - Pon 14 Lut, 2011 00:04
Mogłam ja poszukać, ale mi strasznie na musk siadła ta saga. i chodziłam i myślałam ciagle... jeszcze muzykę musze złapać.
A Ty się bałaś, ze mi sie nie spodoba
Aragonte - Pon 14 Lut, 2011 00:06
Chyba chodziło o to, że moja tfurczość Ci się nie spodoba
Anonymous - Pon 14 Lut, 2011 00:07
Ty mi Kocianny ogonem nie wykręcaj. Tfurczośc czytam i mi się podoba, ale o SW też przebąkiwałaś.
Sceptyku
Aragonte - Pon 14 Lut, 2011 00:15
Pogadamy, jak skończysz.
Rzekłam ja - sceptyk
milenaj - Pią 08 Kwi, 2011 19:51
10 najbardziej obciachowych scen starych Star Wars:
http://www.esensja.pl/fil...st.html?id=6048
Lubię te zestawienia Esensji.
Aragonte - Pią 08 Kwi, 2011 20:06
Dobre, dobre
arlekin - Pią 08 Kwi, 2011 20:11
Dla mnie istnieją tylko stare GW, jeżeli chodzi o wersję filmową. Książki to inna bajka
Agn - Sob 09 Kwi, 2011 15:50
Trudno, ja tam lubię nowe SW i nie słucham Ich Troje, nie głosuję na Samoobronę i zdecydowanie nie noszę białych kozaczków. A nawet je wolę, bo mają ciekawszy wątek, hmm, polityczny. Stare SW to bajka - uwielbiam, ale całość jest po prostu bajkowa. W nowych mnie tylko drażniły statki i przegięcie ze strojami (szczególnie królewskimi), ale coś mnie do nich ciągnęło.
Alicja - Sob 09 Kwi, 2011 20:40
| Agn napisał/a: | | ja tam lubię nowe SW i nie słucham Ich Troje, nie głosuję na Samoobronę i zdecydowanie nie noszę białych kozaczków. |
niezłe zestawienie to podobnie jak i ja, ale czy to ma jakieś wpływ na lubienie nowych części SW?
Agn - Sob 09 Kwi, 2011 21:26
Nie, ale obciachowe sceny z SW zaczęły się wstępem, że uznać, że nowe SW są lepsze od starych, to jak słuchać Ich Troje, głosować na Samoobronę i nosić białe kozaczki - wszystko na raz. Tak więc ja nic z tych rzeczy, ale te nowe pod pewnymi względami naprawdę bardziej mi się podobają od starych (i rzecz jasna stare pod pewnymi względami przebijają nowe - nie łudźmy się).
Tylko mi proszę teraz nie wrzucać standardowego tekstu, że jestem z innego pokolenia, bo mnie to drażni. Starzy fani mi tak czasami mówili, tak jakby to była moja wina, że urodziłam się za późno, by z całą rzeszą fanów tworzyć historię SW i dzięki temu móc się zachwycać wyłącznie historią Luke'a Skywalkera. Niestety, ale moim ulubionym bohaterem w SW jest Darth Vader, a nowe SW pokazuje jego drogę na CSM. Łamie mi to serce. No i upadek republiki - świetna historia.
Admete - Nie 10 Kwi, 2011 10:27
Ale neistety jak się człowiek urodził wczesniej, to inaczej odbiera pewne rzeczy. Dla mnie nowe SW to bajka, a stare to mit Zwyczajnie oglądałam je wcześniej jako dziecko, to i mój odbiór był inny.
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2011 10:57
Hmm. Dla mnie wszystkie części SW to rodzaj kosmicznej baśni Mam sentyment do starych, ale nigdy nie wsiąknęłam jakoś mocno w ten świat.
arlekin - Nie 10 Kwi, 2011 13:34
Nie nosze białych kozaczków, nie głosuję na Samoobronę i nie słucham Ich troje, a w świat SW wpadłam bardzo głeboko i wciągłam w nie brata. U mnie w rodzinie toczymy wojne z jednym startrekowcem tzn naszym szwagrem, a plem bitwy stanie się wkrótce jego syn tzn mój chrzesniak. Na razie ma 11 miesięcy, ale z samego założenia ma być fanem SW, ale tu wygrywamy bo moja siostra jest z nami . szwagier nie ma szans .
Co do SW. Stare filmy maja ciekawszy klimat, wprawdzie dużo techniki - efektów specjalnych, ale o wiele lepiej się je ogląda niż te z nowych części. Poprostu nie przeszkadzają, nie wychodzą poza historię. A w tych nowych to miałam wrazenie że chciano pokazac jakie nowe techniki można uzyc, ile nowych efektów specjalnych wymyślić.
Choć przyznam, ze mogę ich nie lubić z uwagi na obsade głównych ról - czegos mi tam brakowało. Choc Obi wan był niezły . Ale brak było Hana Solo
A może porpostu jestem już za stara na nową wersje .... W końcu mojemu bratu się podoba.
Anonymous - Nie 10 Kwi, 2011 17:36
| Agn napisał/a: | | ale coś mnie do nich ciągnęło. |
Hayden?
Agn - Nie 10 Kwi, 2011 18:47
Haydena lubię w innych filmach, np. w jednym z moich ulubionych - Life as a house. Świetny tam był. A tu - no dobra, z tą blizną mu było do twarzy. I fajnie mu w czerni. I nieźle wywijał mieczem. Noż ładne z niego chłopię było, co, może nie? Lepiej się prezentował niż Mark Hamil w roli Luke'a.
W sumie najbardziej jednak chodziło o historię. Darth Vader to w końcu pan w odpowiednim ubranku.
Heh, za bodaj szóstym razem, jak siedziałam w kinie na Zemście Sithów byłam z przyjaciółką, to na scenie zakładania maski uważnie mnie obserwowała. Ponoć wstrzymałam oddech i zjechałam w foteliku. A to już był szósty raz!
Anonymous - Nie 10 Kwi, 2011 18:59
| Agn napisał/a: | | Lepiej się prezentował niż Mark Hamil w roli Luke'a. : |
No prosze Cie !!!
Agn - Nie 10 Kwi, 2011 19:04
Sorry, ale na mnie stylizacja a'la Piast Kołodziej nie działa zachęcająco. A aktorsko nie wypadł wcale lepiej.
|
|
|