Muzyka - Cead Mile Failte, czyli kto spiewa w gaelicu i nie tylko...
praedzio - Nie 05 Lip, 2009 21:57
Co do Duncana, to o żadnych innych jego związkach poza Wolfstone'ami i Runrigiem nie wiem. Słowo!
Anonymous - Nie 05 Lip, 2009 23:07
Tak jak pisalam, jako osoba dosc dobrze zapoznana z caloscia repertuaru w/w zespolu, jestem zaskoczona, ze taka bezksztaltna tworczosciowo osoba jak John, która zabija czerwonymi butami moze sie sprawdzic w takim repertuarze. Nie chce mi sie wierzyc, ze on to tworzy...
praedzio - Nie 05 Lip, 2009 23:10
Może nie on, a jego żona? Aczkolwiek te sceniczne ruchy (niektóre) to takie se w moim odczuciu...
Anonymous - Nie 05 Lip, 2009 23:12
dla mnie to akurat czysty marketing
Musi byc, ze zona. Az tak zmienic sie nie mozna.
praedzio - Wto 14 Lip, 2009 11:44
Na pracowym kompie rządzi niepodzielnie Dealan.
http://www.youtube.com/watch?v=VRXTVSObHlE
P.S. Dzisiaj już bym tak nie wyciągnęła wysoko tego głosu. Zdarłam go od ciągłego rzężenia.
BeeMeR - Wto 14 Lip, 2009 13:50
Podoba mi się Duncan Chisholm - Canan nan Gaidheal i Scandals, Maite Itoiz & John Kelly
praedzio - Wto 14 Lip, 2009 14:06
Cieszę się, że Ci się podobają.
praedzio - Wto 14 Lip, 2009 20:45
Aragonteee...! Czy znasz tytuł tej piosenki Tri Yann?
Klik
Obdarzyłaś mnie beztytułowymi płytami i mam drobnego problema nazewniczego.
EDIT: Znalazłam. Last.fm prawdę Ci powie....
Aragonte - Wto 14 Lip, 2009 22:21
Tri Yann jest beztytułowy, bo musiałabym ręcznie wprowadzać tytuły, Real Player nie potrafił znaleźć informacji o płycie. Nie chciało mi się tego przepisywać, sori
praedzio - Śro 15 Lip, 2009 10:14
Poradziłam sobie.
A tymczasem niech ktoś mi powie, co to jest za instrument?
http://www.youtube.com/wa...RyI&feature=fvw
Tamara - Śro 15 Lip, 2009 10:53
To ? to są cymbały , przywędrowały do Europy w XII w. ze wschodu , do dziś występują w ludowych zespołach węgierskich , i to jest to , na czym grał Jankiel
praedzio - Śro 15 Lip, 2009 11:01
To cymbały są strunowe?
No, laik, słowo daję, laik!!
Anonymous - Śro 15 Lip, 2009 12:47
Piekny instrument, jeden z moich ulubionych. Kiedys mialam nawet przyjemnosc na nim grac...
Anonymous - Śro 15 Lip, 2009 19:43
Doczytalam sobie, ze to nie sa stricte cymbaly, a Dulcimer (Dulci Melos), ktory jest sredniowieczna odmiana cymbalow i niejako prototypem fortepianu...
praedzio - Śro 15 Lip, 2009 19:52
Aha... Ten dulcimer to polska nazwa czy taka bardziej uniwersalna?
Anonymous - Śro 15 Lip, 2009 20:06
Pytalam sie kolezanki anglistki - z jednej strony dulcimer tlumaczy sie na jezyk polski jako cymbaly, a z drugiej w encyklopedii muzyki PWN jest jako osobny instrument, odmiana cymbałów. W Wiki zreszta tez...
Tamara - Sob 18 Lip, 2009 10:06
| AineNiRigani napisał/a: | | Doczytalam sobie, ze to nie sa stricte cymbaly, a Dulcimer (Dulci Melos), ktory jest sredniowieczna odmiana cymbalow i niejako prototypem fortepianu... |
Z tym fortepianem to nie bardzo , bo fortepian jest instrumentem klawiszowym - idzie o mechanizm wydobywania dźwięku . Wywodzi się klawikordu , który istniał już w XVw. W cymbałach uderza się bezpośrednio w strunę wydobywając dźwięk , a w instrumentach klawiszowych uderza się dźwignię , jaką jest klawisz , by ta dźwignia uniosła młoteczek/blaszkę/piórko (fortepian/klawikord/klawesyn) wydobywające dźwięk ze struny lub otworzyła dopływ powietrza do piszczałek/stroików powodując powstanie dźwięku (organy , akordeon) .
Anonymous - Sob 18 Lip, 2009 11:51
Ja bym tak do konca nie kwestionowala tej informacji. Bierzmy pod uwage kiedy powstal dulcimer, a kiedy klawikord z fortepianem, do tego podobienstwo. Czas jest na tyle duzy, ze mozna spokojnie przyjac chec udoskonalania instrumentu, ktore ewoluowalo z dulcimera przez klawikord do fortepianu.
Ale popytam sie ciutke...
Tamara - Sob 18 Lip, 2009 16:01
Raczej nie ewoluowało , cymbały pozostały cymbałami .
Tu o przodku klawikordu , wynalezionego w XIVw. : http://harfa.chhc.pl/index.php?id=35
Anonymous - Sob 18 Lip, 2009 21:33
ale ja nie mowie o cymbalach, a o dulcimerze...
praedzio - Nie 19 Lip, 2009 09:56
Abstrahując od Waszej dyskusji pochwalę się, że wczoraj wieczorem byłam na koncercie Beltaine, który się odbył na Barce Herbatnik w Porcie Czerniakowskim. Uwielbiam takie kameralne koncerty, kiedy się czuje, że ma się bliższy kontakt z grającymi.
Nie będę pisać recenzji, przynajmniej na razie, bo wciąż mam nie poukładane wrażenia w głowie, chodzę tylko i się szczerzę sama do siebie.
Wspomnę tylko, że to był szczególny koncert, gdyż Grzesiu niedługo się żeni, w związku z czym w żartach nazwał ten koncert kawalerskim.
Po raz pierwszy na żywo wykonano tę piosenkę:
Shan Van Voght
praedzio - Pon 20 Lip, 2009 19:23
Jestem wielce kontenta na myśl o tym, że na FMC w Będzinie pojawi się zespół GreenWood.
GreenWood - Pielgrzym
Aragonte - Pon 20 Lip, 2009 19:37
Przyjemne, właśnie słucham
Znasz już program Będzina?
praedzio - Pon 20 Lip, 2009 19:51
Znam.
http://www.zamekfestival.pl/
Anonymous - Pon 20 Lip, 2009 20:45
Praedzio! Ty jesteś zaraźliwa.... przeczytałam program tego festiwalu, włączyłąm Beltaine, zamiast czytać "Czerwone i czarne" wezmę się za mitologię celtów....
I chyba spełnię groźby
|
|
|