To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Guy of Gisborne 3 (Robin Hood seria 3) 2009

lemurcio - Nie 10 Maj, 2009 13:54

No jak to nie widać - jest przecież zdjęcie czarnej główki z uroczym napisem - "no thumbnail available" :mrgreen:
Czarna główka symbolizuje czarny charakter Guya z Gisborne, który, jak wszystkie wiemy, jest niestety "unavailable"

Gosia - Nie 10 Maj, 2009 19:26

Nowego odcinka jeszcze nie obejrzałam...

Z RAOnline:
"The stunts and fighting are all a bit Indiana Jones this year. They're more spectacular. I particularly enjoyed the end fight with the Sheriff [in episode 6]," he [Richard Armitage] said.
He's currently filming the next series of Spooks. "I love both roles. In Spooks, instead of grabbing a sword, it's a gun. But still, lots of fights and escaping messes!"

Harry_the_Cat - Nie 10 Maj, 2009 22:30

Obejrzałam wczoraj RH w telewizji z dziewczynami na zlocie c19 - bez sensu jest ten serial.... Ucieczka Robina byla tak absurdalna, ze nie mogłam sie przestac smiac. Guy przy drzewie.... - to całe ujęcie to chyba dla fanek było. Niech oni juz naprawde przestaną to kręcić... :roll:
Gosia - Nie 10 Maj, 2009 22:45

A jak dziewczyny z C19 to traktują? Jak oceniają serial i Rysia?
Harry_the_Cat - Nie 10 Maj, 2009 22:56

Generalnie przeważnie jak nie ma Richarda, to nie zawracają sobie głowy....
Gosia - Nie 10 Maj, 2009 22:59

To tak jak ja :mrgreen:
Gosia - Pon 11 Maj, 2009 16:14

"Przeleciałam" wczoraj w nocy ostatni odcinek i widziałam scenę pod drzewem :mrgreen:
Zaraz się wezmę za całość ;)

spin_girl - Pon 11 Maj, 2009 16:52

Na razie mi się coco jumbo dopiero 2% więc nieprędko wydam opinię na temat nowego odcinka... :(
Gosia - Pon 11 Maj, 2009 16:57

Tak zastanawiam się nad głębokim przesłaniem tej sceny i jej wartością dla całego filmu :mysle:
czy nie mogli go pod tym drzewem zostawić nago? :rumieniec:

Myślę, że film znacznie by zyskał na wartości ... :mysle:

Gosia - Pon 11 Maj, 2009 17:18

No dobrze w ostateczności mogli mu coś dla przyzwoitości zostawić, jakąś przepaskę ...
Ale mnie by się marzyła scena jak z drugiej serii. Bo na razie on ciągle w tym grubym, szczelnym wdzianku ;)

Gosia - Pon 11 Maj, 2009 17:36

Świetny pomysł! :mrgreen:
Gosia - Pon 11 Maj, 2009 21:00

Ten odcinek uważam za niezły. Jest w nim kilka dobrych scen, dużo Guya. Podobała mi się mimika Richarda w kilku momentach - gdy obserwował Isabellę i Robina w lesie, potem w scenie w zamku na uczcie - mieszanina niepewnosci, oczekiwania, klebowisko mysli, a wreszcie jakas satysfakcja (ten uśmiech! jakby zawsze o tym marzył), gdy otrzymał klucze do Nottingham od księcia, a potem ten atak na księcia! Świetne to było.
Oczywiście nie podoba mi się jak piszą mu rolę, że wciąż probuje kogoś zabić, włącznie ze swoją siostrą...
Toby wyciska ze swojej roli najwięcej jak może. Isabella wnosi sporo do serialu i nie jest taka jednoznaczna (choć za szybko zakochala się w Robinie). Było kilka interesujących dialogów. I byłoby dobrze, gdyby nie pewne rozwiązania scenariuszowe i nędza jeśli chodzi o statystów. Wszystko jest baaardzo kameralne. Śmieszne to było i żałosne, gdy książę Jan przybył do wioski, a tam kilka osob :roll:
No i slynne już ucieczki ... Moim zdaniem nic i tak nie przebije lotni :roll:

Trochę screenów:



Gosia - Pon 11 Maj, 2009 22:02

Tak, ta scena gdy Much z bandą schowali sie przed rycerzami na koniach za rachitycznymi drzewami rozbawiła mnie do łez :mrgreen:
Może i dobrze, że zamierzają skończyc z kręceniem filmu na Wegrzech...
Wreszcie będzie trochę realizmu, choćby tylko miał być to gęsty las i jakies porządniejsze budowle..
Zgadzam się co do aktorów: Toby, Lara, Keith i Ryś są za dobrzy jak na ten film. Oni po prostu się tu marnują. Niech Robin z resztą swojej grupy biega sobie sam po tych lasach wraz ze swoimi poddanymi z rachitycznej wioski.
Nawet brat Tuck (też dobry aktor w końcu) ostatnio stał się mdły...
Miałam nadzieje, że 3 seria bedzie ambitniejsza, a oni tylko zainwestowali w kostiumy... (choć pomysł z siostrą Guya nie był zły).

Gosia - Pon 11 Maj, 2009 22:23

Myślę, że kluczem jest, prócz samego pozytywnego bohatera zle dobranego w tym przypadku, jednak takze techniczna realizacja i scenariusz. Wyrośliśmy z czasów Zorro, gdy wystarczała maska, koń no i jakieś małe miasteczko w Meksyku. Gdy oglądam RH to zupelnie jakbym sie cofala do tych czasow. Proszę nie zrozumiec mnie źle, lubiłam Zorro, ale juz z niego wyrosłam i czasy też się zmieniły.
Zreszta sam Zorro miał swoj urok (mowie o starej wersji), a ten Robin go nie ma, wiec może jednak zly dobór aktora przesądził? :mysle:
Mysle jednak, że razi bardzo ubogość scenerii i wielka umownośc.

spin_girl - Wto 12 Maj, 2009 10:13

Jest jeszcze jeden minus kręcenia serialu na Węgrzech (oprócz wspomnianych tu wielokrotnie rachitycznych krzaków :mrgreen: )- czy ktoś kiedyś widział taką Anglię, gdzie ciągle świeci słońce? No ludzie! A gdzie te słynne showery? :mysle:
achata - Pią 15 Maj, 2009 09:55

Książę, jak książę, ale co z Guyem? Istotnie go zetną? i znowu trzeba czekać na streszczenie 10 odcinka, żeby coś się wyjaśniło :(
Podobało mi się jak w tym nowym odcinku spychali księciunia do wody razem z Robinem a potem nagle taka zmyła, że jednak są wrogami...

spin_girl - Pią 15 Maj, 2009 11:04

Obejrzałam nowy odcinek. Z piętnastoosobowej wioski jedna trzecia wyjechała chyba na urlop, bo książę Jan swoją orację wygłaszał do jakiś 10 osób. Z powodu suszy zmarło chyba kolejne 5 osób, bo do wodopoju szło już tylko 5 (a może reszcie nie chciało się pić?). Wyschnięta rzeka Trent faktycznie jest rewelacyjna :rotfl: I w ogóle susza w Anglii? :shock: :paddotylu:
Najlepsza scena to zabawa Guy-Isabella-Robin w lesie. Złapałam się jednak na pewnych nieciekawych myślach, kiedy Guy wręczył Isabelli miecz i kazał zaciukać nim Robina. Pomyślałam sobie mianowicie "Dawaj! Zaciukaj go!", co pokazuje do jakiego stopnia denerwuje mnie tytułowy bohater :mrgreen:
Intrygujące rzeczy dzieją się również z garderobą Isabelli. Pod suknią bez ramion miała mianowicie halkę na ramiączkach, która nijak by pod ta suknią nie mogła zostać niewidoczna. Kiedy ona miała czas skoczyć po bieliznę? :mysle: Do tego na nogach miała coś, co wyglądało jak glany...
Zawiodłam się natomiast na tej długo wyczekiwanej scenie Guy'a pod drzewem- krótka i w ubraniu. Łe. :(
Uważam, że Kate powinna znaleźć czym prędzej średniowieczny odpowiednik prostownicy do włosów, bo wygląda koszmarnie.
W dalszym ciągu mam dreszcze, kiedy oglądam Toby'ego i RA w jednym kadrze- to jak 'wet dream' każdej fanki kostiumowców BBC! :mrgreen:
Szkoda, że Toby dostaje najlepsze kwestie. Niewątpliwie błyszczy w tym serialu, nawet jaśniej niż Guy, który nie ma za bardzo pola do popisu. Następny odcinek zapowiada się super- w trailerach Toby miał parę genialnych ujęć.
Spoiler:
Thornton przyjeżdża? Hurra :excited: :cheerleader2:

Gosia - Pią 15 Maj, 2009 13:43

Ale nie John :wink:
spin_girl - Pią 15 Maj, 2009 14:02

Gosia napisał/a:
Ale nie John :wink:

a szkoda :mrgreen:
i wtedy spotkanie z Guy'em byłoby bardzo ciekawe :wink:

Gosia - Pią 15 Maj, 2009 22:46

Jest szkoda, bo dla Guya-Rysia oglądamy ten serial i to już trzecią serię :roll:
I chcielibyśmy mieć z tego jakąś przyjemność, a tymczasem źle mu piszą rolę i nie chcą go zheroizować. Nie ma pola do popisu poza grożeniem komuś śmiercią lub wykonaniem tej groźby :-|

lemurcio - Pią 15 Maj, 2009 23:58

spin_girl napisał/a:
Uważam, że Kate powinna znaleźć czym prędzej średniowieczny odpowiednik prostownicy do włosów

hyhy, a istniały wtedy żelazka z duszą? Złożyła by sobie z dwóch.
Moim ulubionym Robin Hoodem wszech czasów jest Kevin Costner, chociaż jako dzieciak kochałam się Michaelu Praedzie.
Tak się zastanawiam, który aktor byłby dobrym współczesnym RH (w porządnej produkcji, dodam) Hemmmm...

spin_girl - Sob 16 Maj, 2009 10:20

Gosia napisał/a:
Jest szkoda, bo dla Guya-Rysia oglądamy ten serial i to już trzecią serię :roll:
I chcielibyśmy mieć z tego jakąś przyjemność, a tymczasem źle mu piszą rolę i nie chcą go zheroizować. Nie ma pola do popisu poza grożeniem komuś śmiercią lub wykonaniem tej groźby :-|

Właśnie o to mi chodziło. Ja się cieszę, że Toby ma świetną rolę, ale szkoda, że odbywa się to kosztem roli RA. Zupełnie go przyćmił i nie mogę uwierzyć, że samym talentem. Guy po prostu przestał mieć jakiekolwiek pole do popisu, jakiekolwiek dobre/zaangażowane uczuciowo/inteligentne/zabawne kwetsie. Miał swój moment tylko w dramatycznym okrzyku "I am not going to be fired by you!", ale ileż to trwało. Pięć sekund? Zaraz potem zaczęła się zabawa w przeskakiwanie nad lochem wypełnionym wodą. :-| Na miejscu RA bym się obraziła, przecież to on ciągnie tę produkcję od pierwszego sezonu.

spin_girl - Pon 18 Maj, 2009 10:30

A tak liczyliśmy na Guy'a miotanego wyrzutami sumienia, Guy'a -męczennika, Guy'a-pokutnika, próbującego dobrymi czynami zmazać grzech zabójstwa ukochanej kobiety...I co mamy? Guy'a biegającego po lesie z mieczem. :-|
spin_girl - Wto 19 Maj, 2009 13:00

Nie ma ósmego odcinka?
spin_girl - Wto 19 Maj, 2009 15:21

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, Eurowizja! A ja już drugi dzień próbuję coco jumbo i się dziwię, że nie ma efektów :zalamka:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group