To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Wampiry i wilkołaki

Caitriona - Śro 04 Lut, 2009 15:19

aneby napisał/a:
Zabrałam się za Underworld, na razie część pierwsza. Uczucia mam mieszane. Fabuła ciekawa i wciągająca, aczkolwiek chwilami nie wiedziałam o co biega
Jak dla mnie za dużo krwawej nawalanki w matriksowym stylu, co niepotrzebnie rozwleka film. Hektolitry krwi przelewanej na ekranie nie robią na mnie wrażenia. I ten płaszczyk Seleny a la Matrix
Nie jestem zachwycona


Zachwycona może też nie jestem, ale w sumie mi się Underworld podobał. Nie ma co ukrywać, ze jest to film akcji, i pod tym względem zrobiony jest bardzo dobrze. Ale płaszczyk Seleny mogli sobie darowac ;)
Niestety części drugiej nie miałam okazji obejrzeć...

Agn - Śro 04 Lut, 2009 19:47

Właśnie skończyłam TB01x04 - aaaa, świetny był!!! :excited: No, pominę może wątek Jasona, bo był obrzydliwy. Moment, kiedy Sam brał rękawiczki sprawił, że serce mi stanęło na moment. Że niby to miałby być on?! Ale okazało się, że potrzebne mu do czegoś innego (chociaż cholera go wie, może i nie chciał zostawiać odcisków). Ostatniej sceny na razie za czorta nie rozumiem.
Za to Sam szczekający przez sen posłał mnie na ziemię ze śmiechu. ROTFLMAO!!! :rotfl:
No a Sookie... i Bill... w samochodzie... Ależ tam iskrzyło! *melts*

spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 10:12

Agn napisał/a:
Ostatniej sceny na razie za czorta nie rozumiem.

ja też. Co on, u diabła, wyczyniał?! :shock: :paddotylu: :mysle:

Agn - Czw 05 Lut, 2009 11:54

Niuchał i się tarzał. Może ma jakieś zboczenie. Albo... kurde, no nie wiem. Może się wyjaśni z czasem...
spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 12:03

ale po CZYM się tarzał. Po tym łóżku, na którym zabito Dawn, o ile dobrze zrozumiałam. Co on tak chciał wyniuchać? Seks? Śmierć? :obrzydzenie:
spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 12:05

Agn napisał/a:
No a Sookie... i Bill... w samochodzie... Ależ tam iskrzyło! *melts*

poczekaj do odcinka 6, a nawet do początku odcinka 7 *chichocze szatańsko*

Agn - Czw 05 Lut, 2009 12:16

Spin, ty Zua Kobieto! Nie wytrzymam! A nie widziałam jeszcze piątki (mam problem z... khem... kanałem telewizyjnym).

spin_girl napisał/a:
ale po CZYM się tarzał. Po tym łóżku, na którym zabito Dawn, o ile dobrze zrozumiałam. Co on tak chciał wyniuchać? Seks? Śmierć? :obrzydzenie:

Może Dawn uważał za na tyle atrakcyjną, by się z nią przespać. Po jej śmierci tylko to mu zostało. Ostatecznie wcześniej tam się zabawiała. Diabli go wiedzą, co to było. W tym serialu wszyscy są jacyś dziwni. ;)

spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 12:42

Agn napisał/a:
Spin, ty Zua Kobieto! Nie wytrzymam! A nie widziałam jeszcze piątki (mam problem z... khem... kanałem telewizyjnym).

*chichocze coraz bardziej szatańsko*
Ang, a będziesz na spotkaniu w sobotę? Jakbyś była to mogę Ci dostarczyć odcinki od piątego do... (sama nie wiem jak będzie chodził mój...khem...kanał telewizyjny), ale na pewno 5,6,7.

spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 12:44

Agn napisał/a:
Może Dawn uważał za na tyle atrakcyjną, by się z nią przespać. Po jej śmierci tylko to mu zostało. Ostatecznie wcześniej tam się zabawiała. Diabli go wiedzą, co to było. W tym serialu wszyscy są jacyś dziwni.

To totalnie wyglądało jakby sie tym zapachem...eee...podniecał :obrzydzenie:
Zgadzam się, wszyscy są dziwni w tym serialu. Nawet Sookie i Bill.
Ale Sam jest, moim zdaniem, najdziwniejszy.

Agn - Czw 05 Lut, 2009 13:43

Też uważam, że Sam na tym łóżku odlatywał. No właśnie, wszyscy są dziwni, ale każdy ma swoje odchyły od normalności. Bill jest wampirem (mam nadzieję, że z czasem zmieni fryzurę, wygląda w niej koszmarnie), Sookie czyta w myślach... A Sam wyglądał na normalnego i pewnie dlatego zaliczyłam takie zdziwienie.
spin_girl napisał/a:
Agn napisał/a:
Spin, ty Zua Kobieto! Nie wytrzymam! A nie widziałam jeszcze piątki (mam problem z... khem... kanałem telewizyjnym).

*chichocze coraz bardziej szatańsko*
Ang, a będziesz na spotkaniu w sobotę? Jakbyś była to mogę Ci dostarczyć odcinki od piątego do... (sama nie wiem jak będzie chodził mój...khem...kanał telewizyjny), ale na pewno 5,6,7.

Szatanica...
W sobotę, mam nadzieję, będę w drodze na Śnieżnik. Chce mi się w góry tak bardzo, że mnie skręca...

spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 13:52

Agn napisał/a:
A Sam wyglądał na normalnego i pewnie dlatego zaliczyłam takie zdziwienie.

no właśnie to jest problem z Samem. To był jedyny bohater TB, którego zaszufladkowałam już w pierwszym odcinku: sympatyczny, poczciwy właściciel baru, zakochany bez wzajemności w Sookie, gotowy do wielkich poświęceń w imię tego uczucia. Okazuje się jednak, że Sam jest najbardziej tajemniczą i nieprzewidywalną postacią w tym serialu.

Admete - Czw 05 Lut, 2009 14:25

Chyba wiem, kim jest Sam - Riella oglądała serial i opowiadała mi o nim :-) Trzeba jej dać znać, że rozmawiacie o TB.
Agn - Czw 05 Lut, 2009 14:51

No właśnie, też na dzień dobry pomyślałam, że Sam to taki poczciwina. A tu zonk.
Biedny Sam Winchester martwił się, że jest "freak". Może rozmowa z Samem z TB coś by tu pomogła. ;)

Deanariell - Czw 05 Lut, 2009 20:53

Admete napisał/a:
Chyba wiem, kim jest Sam - Riella oglądała serial i opowiadała mi o nim :-) Trzeba jej dać znać, że rozmawiacie o TB.

Nic jak widać się nie ukryje na tym forum przede mną :twisted: :rotfl: A już na pewno nie wampir Bill :-P

Agn - Czw 05 Lut, 2009 20:56

No witamy, witamy w naszych skromnych progach. Czuj się zaproszona do środka, możesz wejść bez problemów. Pogadajmy o Billu XD
Deanariell - Czw 05 Lut, 2009 21:35

Agn napisał/a:
Niuchał i się tarzał. Może ma jakieś zboczenie. Albo... kurde, no nie wiem. Może się wyjaśni z czasem...

Wyjaśni, wyjaśni, nie bój się - nawet jak Ci się "odniechce" wiedzieć :P Ja już (dzięki Dobrej Wróżce ;) :kwiatek: ) jestem po pierwszym sezonie i tęsknię za dalszym ciągiem :cry2: Historia Sookie i Billa jest taka perwersyjna momentami :D No i ten specyficzny humor, muzyka - jednym słowem, bardzo przyjemna i godziwa rozrywka. Ciekawe oblicze rasizmu i dyskryminacji (czy aby? :P ) wampirów - pomijając przykrzejsze wątki boki zrywałam momentami! :oklaski: A wątek Sama - jak się wyjaśniło trochę, to poczułam się jak w SPN przez krótką chwilkę :lol: Czyli jak w domu :mrgreen: Póki co jestem wielką fanką TB :love_shower:

Agn - Czw 05 Lut, 2009 21:38

No to mnie pocieszyłaś. Gwiazdki SPN-u mi po prostu zaświeciły nad główką, jak mi wspomniałaś o wyjaśnieniu Sama. Aaaaa!!! :excited: Can't wait...
Deanariell - Czw 05 Lut, 2009 21:48

Agn napisał/a:
No witamy, witamy w naszych skromnych progach. Czuj się zaproszona do środka, możesz wejść bez problemów. Pogadajmy o Billu XD

Wiem, że bez problemów, bo czosnku tu raczej w drzwiach nie wieszacie :P :rotfl: Fajnie, że Tobie Agn też się TB podoba - wiedziałam! Perv do perva ciągnie, nie ma siły... :rotfl: Btw - braciszek Sookie ma całkiem przyjemne ciało... :slina: Ale pomysły czasami kretyńskie... :roll: :rotfl: Natomiast Bill... Bill jest zaskakujący "w obyciu" - kocha na zabój, wydaje się sympatyczny, ale z drugiej strony... nie daje zapomnieć o swojej mrrrrocznej wampirzej naturze (uch, uch ;) ) - nie wiem czy go pokochać, czy uciekać przed nim, gdzie pieprz rośnie... bywało, że miałam wątpliwości - końcówka sezonu obiecująca ciekawe zwroty akcji w przyszłości :rotfl: Serial taki dość "postmodernistyczny" - trochę tego, trochę tamtego - podoba mi się sposób dementowania przez Billa różnych stereotypów na temat wampirów, jak również ciemne strony wyłaniającego się obrazu hierarchii panującej w tajemniczym dla ludzi świecie "krwiopijców" :D Będzie o czym pogadać przy okazji :cheerleader2:

EDIT:
Cytat:
No to mnie pocieszyłaś. Gwiazdki SPN-u mi po prostu zaświeciły nad główką, jak mi wspomniałaś o wyjaśnieniu Sama. Aaaaa!!! :excited: Can't wait...

Dla mnie to było dość zabawne skojarzenie w sumie - "postaciowe" ;) Powiem jedynie, że w TB Sam jest kimś sympatycznym, jako ten ktoś - w SPN natomiast jest to totalnie znienawidzona istota przeze mnie (no może z jednym, maleńkim, malusieńkim wyjątkiem - chociaż i tak źle skończył ten "wyjątek"...) :roll: Ale uwielbiam normalnie konfrontacje Billa (zazdrosnego jak diabli o Sookie) z równie wkurzającym się Samem - spojrzenia wręcz iskrzą :D

Deanariell - Czw 05 Lut, 2009 22:04

Agn napisał/a:
pominę może wątek Jasona, bo był obrzydliwy

Przyzwyczajaj się :P Będzie tego więcej - osobiście zaakceptowałam ten lekko "zboczony" wątek - taki już widać urok TB :D (co sugeruje sama czołówka serialu :cool: ) Wampiry zresztą ogólnie mają troszkę inne poczucie moralności, czyż nie? ;) Obrzydliwych scen nie zabraknie - co to dla nas jednak, zaprawionych w różnych krwawych bojach, nie takie jatki się oglądało na ekranie :-P

Cytat:
W tym serialu wszyscy są jacyś dziwni. ;)

:rotfl: :rotfl: :rotfl: Toż samo powiedziałam Admete po obejrzeniu kilku pierwszych odcinków :D Dlatego mi się chyba tak spodobało od początku - wszyscy jesteśmy dziwni :P

spin_girl - Pią 06 Lut, 2009 10:30

Jestem po odcinku 7- taki trochę gorszy był niż 6 moim zdaniem, ale może to dlatego, że już czytałam ten fragment w książce i wiedziałam, co się zdarzy.
Właściwie sama nie wiem, czy tak do końca lubię Billa. Jak dla mnie jest odrobinę za mało romantyczny. Wiem, wiem, jestem nieuleczalnie chora, ale kiedy czytam w książce, jak Bill za kazdym razem kiedy kocha się z Sookie upiera się wysysać jej krew, bo mu to sprawia dodatkową przyjemność, pomimo, że biedna dziewczyna zaczyna się robić anemiczna to odruchowo zestawiałam go z nadopiekuńczym Edwardem ze "Zmierzchu" i porównanie wypadało na niekorzyść Billa. Chociaż, oczywiście, rozumiem, że trzeba brać pod uwage fakt, że wampiry jednak prawdobodobniej czują i myślą inaczej niż ludzie...

spin_girl - Pią 06 Lut, 2009 22:03

Kontynuując czytanie przygód Sookie Stackhouse doszłam do zabawnego momentu i spostrzeżenia: alter-ego (jeśli można to tak ująć, ale nie chcę spojlerować) Sama nazywa się Dean. Co Wy na to? :mrgreen: :mysle:
Anaru - Pią 06 Lut, 2009 23:00

spin_girl napisał/a:
alter-ego (jeśli można to tak ująć, ale nie chcę spojlerować) Sama nazywa się Dean.

Ooo :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

aneby - Sob 07 Lut, 2009 00:09

Czy ktoś mógłby mnie poratować 3 i 4 odc Moonlight ? :kwiatek: Serial coraz bardziej się rozkręca, a te dwa odcinki przegapiłam. Buuuuu :(
Alex to naprawdę niezłe ciacho :slina: :serduszkate:

Agn - Sob 07 Lut, 2009 17:14

Deanariell napisał/a:
Przyzwyczajaj się :P Będzie tego więcej - osobiście zaakceptowałam ten lekko "zboczony" wątek - taki już widać urok TB :D (co sugeruje sama czołówka serialu :cool: )

1. Czołówka mi się bardzo podoba - pokazana jest w sumie Ameryka. I ta piosenka. Nie, czołówka jest rewelacyjna. Nie dam o niej złego słowa powiedzieć.
2. Wkurza mnie wątek Jasona, który zgrywa ważniaka, nie lubi wampirów bez jakichś specjalnych powodów, a niczego konstruktywnego nie robi, tylko zalicza panienki. I to na ostro, oglądając chyba wcześniej po 10 pornoli. Zniesmaczył mnie raczej odcisk na jego............................................. Pomijam fakt, że mu się należało.
3. Wampiry o innym kodeksie moralnym niż ludzie to imho jedna z lepszych rzeczy w tym serialu. To, że one są właśnie takie... zboczone, zwierzęce i nieprzyjemne to akurat bez zmrugnięcia okiem łykam. Nie lubię ludzi, którzy obnoszą się ze swoją ludzkością, a niczego sobą nie reprezentują.
Jason może i ma ładne ciało, ale przyklejone jest do łebka, który mnie odrzuca. A poza tym jest idiotą.

Spin (nie widziałam jeszcze tych odcinków i trochę mi zajmie nim je coco jumbo), Bill to wampir. Zachowuje sie jak wampir. Pije krew jak wampir. Dla mnie on stanowi odtrutkę po wykastrowanych z kłów wampirów u Meyer. Jak by nie było krwiopijcy z założenia są potworami, czymś przeciwko naturze. Z definicji mają kły i konsumpcyjne zamiary względem ludzi. Nic na to nie poradzę, że najbardziej u Meyer podobał mi się James. Nie przejmuj się jednak mną. Jestem starą, wymagającą, paskudną, wredną wampirolożką i patrzę na to przez pryzmat krwiopijcologii, z jaką się do tej pory zetknęłam. Akceptuję niegodzenie się na to, czym się człowiek stał (np. Louis), ale są pewne granice, które dla mnie są nieprzekraczalne. To już nie były wampiry i tyle.
Dlatego Bill u mnie punktuje. Nie wygląda jak wycięty z żurnala, potrafi kochać, ale jest też autentycznie niebezpieczny. On naprawdę może wykończyć Sookie. To jest dla mnie pociągające.
Nawiasem pisząc chyba nigdy się nie dowiem, co robił Edward, kiedy Bella miała okres.

Admete - Sob 07 Lut, 2009 21:38

Artykuł o True Blood.

http://film.onet.pl/seriale/0,1530991,artykul.html



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group