Richard Armitage - Robin Hood 2006 w TVP!
Anonymous - Pią 23 Mar, 2007 17:09
Ino niech Małysz szybciej skaka i to dobrze bo za jego wygraną mam obiecany ekwiwalent pieniezny i transport na mecz no i koniec skoków TV only for me
I guy cały tydzień czekałam
Gosia - Pią 23 Mar, 2007 18:00
Odcinek fajny, ale czy o TAKI naszyjnik warto było w ogole kruszyć kopię?
Toż to jakiś łańcuch od krowy
Alison - Pią 23 Mar, 2007 18:00
Ten film jest letalny. Marian mnie rozczarował, a tylko ją jeszcze poważałam w tym serialu. Robek jej ratuje tyłek tym zasmarkanym biżutem, a ona w podzięce obiecuje gruszki na wierzbie Ryśkowi. Robek nie wiedzieć czego rozpacza, a Rysiek raz wali potencjalnego teścia w pysk, potencjalną żonę chce obwiesić, po czym się oświadcza na widok łańcuszka i jeszcze idzie przeprosić teścia, że mu przylał zbyt pochopnie. Żebym nie miała na mysli czegoś wprost odwrotnego to bym rzekła, że ten film się kupy trzyma, tyle że on sam jest kupą jakichś dziwacznych zestawów myślowych scenarzysty. Chiba mam dosyć. Rysiek jest drażniący w tym filmie w sposób nieopisywalny ??:
Gosia - Pią 23 Mar, 2007 18:03
Ech, Ali, scenariusz kiepski, rola Rysia zle pomyslana, ale przynajmniej mozna sobie go poogladac i to jest glowna wartosc tego filmu
Liczy sie przede wszystkim stezenie Guya w Robinie
Alison - Pią 23 Mar, 2007 18:07
| Gosia napisał/a: | Ech, Ali, scenariusz kiepski, rola Rysia zle pomyslana, ale przynajmniej mozna sobie go poogladac i to jest glowna wartosc tego filmu
Liczy sie przede wszystkim stezenie Guya w Robinie |
No tak, nastepną razą będę chyba głos wyłączać, bo nie jestem w stanie słuchać tych głupawych dialogów. Czemu Marian z Robkiem do lasu nie ciągnie? Wszak w książce to im to dość szybko poszło? A tutaj nawet buzi mu nie da, co za klempa!
Anonymous - Pią 23 Mar, 2007 18:09
Rysiek jest cudowny jak sie jej oświadczaŁ cudnie wyglądał.
No i Szeryf jest genialny
Kaziuta - Pią 23 Mar, 2007 18:10
A dzisiaj stężenie było duże.
Robinka zrobiło mi się jednak trochę szkoda. Tak się chłopak starał i co ?
Gosia - Pią 23 Mar, 2007 18:11
Postac Marian tu jest bardzo dwuznaczna, niby mowi o uczciwosci, a przymila sie do Guya, zeby niby pomagac Robinowi, przyjmuje rozne prezenty, bo lubi blyskotki, do Guya w strachu o swoj tylek mowi, ze gardzi Robinem itd. itd.
Takich dziwacznosci w tym filmie jest wiecej, ale coz to, nie badzmy wymagajacy, ja ogladam ten film li tylko dla Rysia
Marija - Pią 23 Mar, 2007 18:12
Dla scenariusza i scenografii to wybaczcie...
Kaziuta - Pią 23 Mar, 2007 18:12
Przyznaję,że tak jak wiekszość oglądam tylko dla Ryśka. Cała reszta scen to okrutnie źle spędzony czas. Czy dzieweczki, które oglądały mogłyby zapodać, który odcinek warto obejrzeć ?
Gosia - Pią 23 Mar, 2007 18:14
W tych sprawach specjalistka jest Harry, bo ja nie pomne numerow odcinkow, ale polecam bardzo nastepny :grin: bedzie tam pojedynek (potworow) w lesie
i w zwiazku z tym naprawdę DUUUŻŻŻŻEEEEE stezenie Guya w Robinie
Harry_the_Cat - Pią 23 Mar, 2007 18:31
No jeśli o stężenie chodzi to polecam 8, 9 i chyba 13...
Szczerze mówiąc w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć 11 i 12 ...
Anonymous - Pią 23 Mar, 2007 18:44
Ciasteczko będzie za tydzień to zonk bo mnie do kościoła będa chcieli wygonic.
A Ryśka nie odpuszczę.
Harry a streszczenie odcinka?
Harry_the_Cat - Pią 23 Mar, 2007 18:45
Ale przeciez wszyscy oglądali....
Marija - Pią 23 Mar, 2007 18:48
| Harry_the_Cat napisał/a: | Ale przeciez wszyscy oglądali.... | Lepiej Ty streszczasz niż się scenarzyście śniło :grin: .
Anonymous - Pią 23 Mar, 2007 18:49
Ale Twoje streszczenie jest koniecznym uzupełnieniem do odcinka.
ślicznie proszę. :oops:
Harry_the_Cat - Pią 23 Mar, 2007 18:50
A wiecie, ze ostatnio pisałam to 3 godziny w sumie...
Marija - Pią 23 Mar, 2007 18:51
Nie, no jak masz cały wieczór stukać zamiast odpocząć ...
Harry_the_Cat - Pią 23 Mar, 2007 18:53
Nie no, nie będe taka... Gerarad mi śpiewa do ucha o Aniele muzyki, mąz poszedł się przekimać, to z romantycznego wieczoru na razie nici, to zobaczę co tam wyjdzie
Harry_the_Cat - Pią 23 Mar, 2007 19:15
Odcinek 7 - częśc 1
W odcinku 7 mamy przyjemnośc zaznajomienia się z niejakim George'em, co to miewa szczęscie, a wygląda jak cap - tu upał 30 stopni a on w kożuchu i czapce... George ma układ z szeryfem - kupuje od biedaków błyskotki za grosz, a ci potem mają na podatki - hehe - ale oczywiscie zakapturzony chłystek czuje szwindel na odległość, więc postanawia George'a wysiudać z tego interesu.
W czasie Skoku Stulecia na Drewnianą Brykę Alan-a-Dale spotyka... brata swego marnotrawnego, Toma. Tom to najwyraźniej niezły gagatek, ale chłystek-szlachetnie- serce daje mu drugą szansę.
Ilość gęb do wykarminia w bandzie zwiększa się o 3. Chociaż kumple Toma nie mają języów, więc nie do końca wiem, jak to z nimi. Ale zęby chyba mają (swoją drogą - szacunek dla średniowiecznej opieki medycznej - wszystko to to okazy zdrowia...)
Jednocześnie pojawia się w tym momencie jedna - moim zdaniem - z najurodziwszych bohaterek serii - którą na potrzeby niniejszego opowiadania nazwę Dziewczyną z Naszyjnikiem, w skrócie DzN. Pojawia sie również ów naszyjnik - porównany chyba przez Gosię do łańcucha przy budzie... No cóż. Zdaniem znawców to czyste srebro...
W Nottinghamie Piękny Guy pnie sie po szczeblach kariery dumnie prezentując nam swoje walory, kiedy DzN zwraca naszą uwagę na zupełnie inne części jego ciała, a mianowice na - dłoń!
Piekny Guy ma swój "cravatless momment" (tak, tak... tylko tyle moje Panie...) a zaraz potem odsłania coś jeszcze, a mianowicei swoją mroczna naturę, zabierając DzN jej naszyjnik
jako zapłatę za zgode na ślub... DzN patrzy na ....Guya tęsknie podczas gdy ten oddala sie tanecznym krokiem....
(chyba się zagalopowałam z tymi fotkami... )
cdn
Marija - Pią 23 Mar, 2007 19:36
O, a ja nie widziałam początku przez Planicę . A teraz dopiero rozumiem, o co chodziło z tym paskudnym naszyjnikiem!
Gosia - Pią 23 Mar, 2007 19:37
Co do naszyjnika, to obecnie porownalam go z łańcuchem od krowy, ale moze faktycznie wczesniej mowilam o budzie...
Ja tam najczesniej zwracam uwage na sznurowki zwlaszcza na plakacie ..
Dla niewtajemniczonych, cravatless moment Guya, to... zdejmowanie rękawicy zębami
Harry_the_Cat - Pią 23 Mar, 2007 19:39
Odcinek 7 - część 2
George naturalnie wraca do interesu, bo przecież szeryf potrzebuje podatków...Ale szeryf ma jeszcze jeden problem, poza orszakiem dla George'a - szpieg na pokładzie! Zadanie złapania zdrajcy powierza naszemu biednemu bohaterowi Pięknemu Guyowi...
Piękny Guy sam nie nosi błyskotek, coby nie odwracać uwagi gawiedzi od delikatnie połyskującego w słońcu swego czarnego wdzianka, więc przy najbliższej okazji opyla naszyjnik Marian. Jednocześnie zastawia sidła na ewntualnego szpiega, którego upatruje w swym sierżacie. Piękny Guy bystrzachą nie jest i najwyrażniej nie docenia znaczenia Girl Power!
Marian, konkurująca z zakapturzonym chłystkiem o miano Najlepszego Kaptura Lasu Sherwood, napotyka na swej drodze tegoż chłystka, który nie może najwyraźniej znieść konkurencji i z zawiści mści się, zabierając jej naszyjnik. Wciska jej tą gadke o DzN.... Ech.
Wracam w swej opowieści do Lasu (tak, tak znowu) i spotykamy tam gagatka z Dale. A własciwie to nie bardzo tam, bo raczej w czasie odwrotu - gagatek i jego 2 pozbawieni języków, ale zaopatrzeni w swietny zgryz, kumple ida rabować bogatych, żeby niby było dla biednych... Oczywiście wszystko to jedno wielkie nieporozumienie i znając życie, to Marian zapłaciła Tomowi za to przedstawienie, żeby sie mogła popisać i pokazać jakie świetnie rezultaty przynosi tai-chi.
Marian przekazuje chłystkowi informację podsłuchaną w trakcie rozmowy Pięknego Guya z sierżantem i wysyła chłystka by przechwycił tranport monejków. Ale my dokonale wiemy, że to była zasadzka Pieknego Guya więc chłystek dostaje li i jedynie kamyki.
A Piekny Guy w nagrodę od szeryfa dostaje klapsa. :oops:
cdn
(mam problemy z żabą, nie wiem, co z resztą fotek... )
Gosia - Pią 23 Mar, 2007 19:46
Nieodparcie mi sie nasuwa mysl, ze Robin wstawil Marian gatke o tej dziewczynie z naszyjnikiem (ktora byla zreszta prawda), bo nie mogl zniesc, ze Marian nosi cos co dostala od Guya. A jak sie ucieszyl, ze mu ten naszyjnik oddala!
To wcale nie jego dobre serce, tylko zawisc. ??:
Harry_the_Cat - Pią 23 Mar, 2007 20:25
Odcinek 6 - część 4.
Piękny Guy przykładnie karze swego sierżanta (a nawet robił sympatycznie wygladał, nie?) i to daje nieco Marian do myślenia - zwodnicza i samolubna z niej dusza, ot co! I najwyraźniej sobie ubzdurała, że najgorsza rzecz, jaka może zrobić człowiek to morderstwo... Co ona sobie wyobraża...?
W między czasie straszliwa prawda wychodzi na jaw... albo tak się wydaje.
Piekny Guy zwawym krokiem przechadza się po Loxley, gdzie spotyka kogo? Oczywiscie DzN - która po tym jak chłystekm celem uwiarygodnienia swojej bajki wobec Marian, jednak oddał jej naszyjnik, znowu jest DzN - bo przeciez przez chwilę była "DzNbN - Dziewczyną z Naszyjnikiem bez Naszyjnika..."
Biedny Guy, znany poprzedno jako Piekny Guy, jest zdruzgotany. (i wygląda bosko... ) Idzie sie poskarżyć. Jak na dużego chłopca przystało.
Tom-a-Dale okazuje sie przypadkiem niereformowalnym i przy kolejnej akcji na własna ręke zostaje złapany przez szeryfa. On & Co. mają zostac powieszeni. No i tu taki moment bla-bla-bla, że rodziny to nie pozwolimy powiesić i koniec końców chłystek z banda spiesza na ratunek. I tu mamy jedno z najlepszych wejśc szeryfa - przesunął egzekucję!
Ha! I co ty na to głupi chłystku???
Ale nie czas na łzy, jak mawiał poeta, bo o to przeciez Marian nie ma łańcucha, tfu, naszyjnika. Chłystek szuka George'a który w dosyc skomplikowany sposób, którego Wam, a przede wszystkim sobie , tu oszczędzę, znowu wszedł w jego posiadanie, a potem go stracił. Ale całe szczescie naszyjnik znajduje się niczym deus ex machina (o ile naszyjnik moze być deusem... ) Chłystek pędzi do Marian... u której jest już Piekny Guy aka Biedny Guy aka Żądny-Zemsty-i-to-Krwawej Guy.
Szast prast, tatus dostał po twarzy a poczochrana Marian udaje, ze niby włamanie było. Nawet Guy nie kupuje tej historii... Ale chłystek przybywa w decydującym momencie, i po tym jak Guy "poczuł" naszyjnik w celach ochrony... oświadcza się Marian.
Ta oczywiscie mówi "Yes". Kto by nie powiedział
No i tyle. Chłystek jeszcze udziela ślubu DzN, która z tęsknoty za Pięknym Guyem rzuciła sie w ramiona jakiemuś sianowłosemu.
The end.
|
|
|