Seriale - Fajny serial wczoraj widziałem ...
Aragonte - Pią 10 Paź, 2008 20:26
Gosiu, brawo dla Twoich "Chirurgów"
No proszę, jak wysoki stoi "Fringe" - a wydawało mi się, że to też specyficzny gatunek
Admete - Pią 10 Paź, 2008 20:28
Bo to serial dla wszystkich. Taki Spn jest dla koneserów Dobra to ja uciekam
Gosia - Pią 10 Paź, 2008 20:40
Nasi górą! Dzieki, Aragonte
Ja czekam na kolejne odcinki GA nie tylko dla samej akcji, ale także dla muzyki. W tym serialu pojawiają się piosenki, ktore bardzo, bardzo mi odpowiadaja. Osmiele sie powiedziec, że Alexandra ma swietny gust, w kazdym razie trafia w mój.
Z odcinka otwierajacego wybralam 3 niezle piosenki, juz wiem, ze w odcinku nastepnym jest przynajmniej jedna bardzo dobra. Ciesze sie, ze bede miala cos nowego do sluchania
praedzio - Pią 10 Paź, 2008 20:49
| Cytat: | Walka o poniedziałek w USA
W walce o poniedziałkowego widza wygrywa amerykańska wersja Tańca z Gwiazdami w stacji ABC. W tzw. prime-time (czyli najlepszym czasie antenowym) o godzinie ósmej wieczorem, program nie miał sobie równych gromadząc przed telewizorami niespełna 19 milionów widzów. Drugie miejsce zajęła stacja CBS z podwójną dawką komedii, gromadząc 9.33 oraz 8.96 miliona widzów odpowiednio przy serialach The Big Bang Theory oraz How I Met Your Mother.
O godzinie dziewiątej na drugie miejsce za Dancing With The Stars wskoczył kolejny serial komediowy. Tym razem niespełna 14 milionów widzów obejrzało kolejny odcinek Two and a Half Men. Na kolejnych miejscach znalazły się: Worst Week (8.79 mln), Heroes (8.2 mln, spadek o 12%) oraz Prison Break (5.43 mln widzów).
Godzinę później walkę o widza wygrał serial CSI: Miami przyciągając przed odbiorniki niespełna 14 milionów widzów. Kolejne miejsca w walce o widza zajęły seriale Boston Legal (9.4 mln) oraz Life (5.78 mln) . |
Źródło: hatak.pl
Harry_the_Cat - Pią 10 Paź, 2008 23:55
Jeśli chodzi o SPN i innych, to w stosunku do premier poprzedniego roku Winchesterowie odnotowali największy wzrost I każdy kolejny odcinek czwartego sezonu zbiera więcej widzów
Gosia - Sob 11 Paź, 2008 09:26
Trudno jednak porównywać 4 miliony do 18!
praedzio - Sob 11 Paź, 2008 09:35
A w jakiej TV są emitowani Chirurdzy? Trzeba wziąć poprawkę na to że The CW ma mniejszy zasięg niż popularne stacje amerykańskie.
Poza tym, jak to Admete ładnie ujęła - SPN jest dla koneserów.
Gosia - Sob 11 Paź, 2008 09:37
Chirurdzy są emitowani w amerykańskiej stacji ABC.
Taaa, koneserów...
praedzio - Sob 11 Paź, 2008 09:50
A nie?
No, właśnie - ABC ma zdecydowanie większy zasięg. Poza tym zawsze będzie więcej amatorów "obyczajówek" niż fantastyki - nie czarujmy się. :/
Admete - Sob 11 Paź, 2008 10:00
Gosiu ta telewizja, która emituje GA jest jedną z największych w USA. Podobnie jak Fox
( mają 24, Bones i Housa, które kocham miłością wierną) i chyba CBS ( oni robią CSI - też bardzo lubię ). CW jest stacją obejmującą niewielki teren Stanów i stosunkowo niezależną. To dlatego mogą sobie eksperymentować z Spn. Niektórych rzeczy nie mogliby pokazać w takich wielkich stacjach nastawionych na ogół społeczeństwa. Mniejsze stacje szukaja niszy - dzięki temu zarabiają, bo do takich mniej typowych rzeczy fani są bardziej przywiązani. Prawdopodobnie dlatego, że zdają sobie sprawę, że ich ulubione rzeczy nie są dla wszystkich i jak już się coś trafi, to potrafią o to walczyć ( vide fandom supernaturalny, jeden z najbardziej oddanych i wiernych w skali całej tv ). Żeby daleko nie szukać - dzięki poparciu fanów po zakończeniu Firefly zrobiono jeszcze film fabularny zamykający pewne wątki serialu. Firefly produkował Fox - stwierdzili na pewno, że taki niszowy serial sf nie jest im potrzebny, nie opłaca się im, bo chcą coś masowego. Niestety miłośnicy fantastyki, grozy, sf muszą się liczyć z tym, że to nie jest upodobanie wszystkich. Spn jest wyjątkowe - jest tam tyle kontekstów do mitologii, kultury, popkultury ( za tydzień będzie odcinek czarno - biały, stylizowany na przedwojenne filmy grozy ), Biblii ( jeden z aktorów przeczytał Apokalipsę, zeby dobrze przygotowac się do roli ) no i są wartości rodzinne GA bardzo lubię, ale to serial zaspokajający moje zwykłe ludzkie potrzeby - kto z kim i dlaczego Natomiast Spn zaspokaja potrzebę metafizyki i poświęcenia Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Zawsze chciałam zajrzeć pod podszewkę rzeczywistości.
Gosia - Sob 11 Paź, 2008 10:14
Greys Anatomy dostarcza mi tego co jest mi najbardziej potrzebne: uśmiechu i wzruszeń. W dodatku w GA mozna znależć piosenki, które świetnie trafiają w mój muzyczny gust - pisałam już, że z 4 sezonów tego serialu wybrałam ponad 100 utworów, których słucham.
Dlatego tak bardzo go cenię, a nie dlatego, że chcę wiedzieć, kto z kim i dlaczego... - jakby tylko to mnie interesowało, to by mi wystarczyły serwisy plotkarskie, a ja ich nie czytam
Nie łudźmy się. Gdy chcę zobaczyc cos ambitniejszego, to ogladam filmy fabularne, a nie seriale.
A GA jest produkowany przez najwiekszą stację amerykanska i gromadzi najwieksza liczbe widzow, dlatego, że jest świetny
praedzio - Sob 11 Paź, 2008 10:18
Dlaczego ja tak nie umiem ładnie pisać, jak ty, Admete?
Nie startujesz przypadkiem w jakichś wyborach? Bo jak coś, to jeden głos już masz.
Mnie zawsze pociągało to coś, co leży poza granicami naszego zrozumienia. A kiedy aktorzy i reżyser proponują mi historię i bohaterów, z którymi potrafię się silnie utożsamić - to już jest bomba!
Zdaję sobie sprawę z tego, że ostatnie zdanie może wypowiedzieć każdy miłośnik jakiegokolwiek serialu...
Cóż, w takim razie wypijmy za scenarzystów i aktorów wszystkich seriali, które powodują nasze wzruszenia!
Aragonte - Sob 11 Paź, 2008 10:25
| Gosia napisał/a: | Trudno jednak porównywać 4 miliony do 18! |
A ja wcale nie mam potrzeby porównywania, to nie ma żadnego sensu To dwie zupełnie różne kategorie (Admete bardzo trafnie wyłożyła esencję jednej i drugiej, moim zdaniem) i świetnie, że jest jedno i drugie. "Grey's Anatomy" akurat nie znam, ale nie wykluczam, że kiedyś obejrzę choć I sezon, ale na razie potrzeba oglądania kawałka rzeczywistości "tu i teraz" jest we mnie nikła, więc wolę SPN, ale to już zupełnie inny temat i raczej pasuje do wątków z fantastyką w tytule.
A do koneserów też się bezczelnie zaliczę, a co Cóż innego mi pozostało, skoro jestem w mniejszości
Gosiu, nie traktuj tego tak serio
Praedzio, dołączam się do toastu Za Grey's Anatomy! Za Supernatural!
Admete - Sob 11 Paź, 2008 10:28
Spn też zaspokaja moje potrzeby muzyczne. Lubię klasycznego rocka Więc ten punkt mamy wspólny - tylko upodobania muzyczne mamy inne, zdarza się, to nie jest żaden problem. Drugi punkt też ten sam - szukamy wzruszeń - ja się niesamowicie wzruszam, gdy bracia się dla siebie poświęcają, oddają za siebie życie...stawiają rodzinę na pierwszym miejscu. To samo co w GA, tylko podane inaczej. Taki rodzaj braterskiego romantyzmu. Natomiast co do ostatniego - Spn jest w swojej kategorii ambitny, właściwie po każdym odcinku rozpoczyna się szukanie w sieci - dochodzenie jaki mit wykorzystali, jaką wersję legendy, a może jakiś apokryf biblijny. Szuka się odnośników popkulturowych - dlaczego Dean lub Sam cytują coś, skąd to jest, do czego się scenarzyści tym razem odwołali, skąd pochodzi tytuł odcinka, co oznacza symbol, który nosi jeden z bohaterów. Tam jest zasada, jaka była też w moim ukochanym B5 ( to jest dopiero niszowy serial - Jak kiedyś zjechaliśmy do Krakowa - ja, Riella i nasz znajomy z Gdyni, to stwierdziliśmy, ze mamy konwent ) - jeśli jakiś element pojawi się w odcinku 4 serii, pierwszej to będzie miał znaczenie w odcinku 17 serii 2 lub nawet 3. Trzeba bardzo uważać Nie mówię, że GA jest gorsze - po prostu zaspokaja potrzeby różnych ludzi. I tego się trzymajmy.
Wypijmy za scenarzystów! Należały się im podwyżki! Za Shondę Za Erica - oby nam pisał jeszcze długo Za Jossa Whedona ( tego od Firefly ) za J.M.. Straczyńskiego ( od B5 )
praedzio - Sob 11 Paź, 2008 10:33
Swoją drogą, czy jest jakiś serial, który wykorzystuje muzykę celtycką?
Poza RoS, of course...
Kiedyś na "czwórce" bodajże leciał serial kryminalny, który wykorzystywał w ścieżce dźwiękowej piosenki Moyi Brennan i Loreeny McKennitt, ale to dosyć słaby serial był...
Admete - Sob 11 Paź, 2008 10:36
Due South wykorzystywał muzykę Loreeny. Nie zauwazyłaś, że elementy celtyckie są w muzyce BSG? Ja odniosłam takie wrażenie.
Gosia - Sob 11 Paź, 2008 10:41
Piszac to i używając słów "wyjątkowy", "wybitny", "dla koneserów", cały czas właśnie dowodzisz, ze według Ciebie GA jest gorsze...
Dobrze, ja już się zamykam, widac nie jestem koneserem..
praedzio - Sob 11 Paź, 2008 10:47
| Gosia napisał/a: | Piszac to i używając słów "wyjątkowy", "wybitny", "dla koneserów", cały czas właśnie dowodzisz, ze według Ciebie GA jest gorsze... |
Eeee... mi się wydaje, że chodzi o to, że SPN jest wyjątkowe i wybitne w swoim gatunku. Trudno porównywać dwie tak różne rzeczy. To tak jakby spytać kogoś, co jest lepsze: dzień czy noc?
A z tymi "koneserami" żartowałyśmy, Gosiu.
Admete - Sob 11 Paź, 2008 10:50
Dla mnie jest gorsze, dla Ciebie lepsze - ja nie widzę problemu...Jesteśmy inne, co innego lubimy. Ty uważasz GA za wyjątkowe i dobrze, ja uważam Spn za wyjątkowe i też dobrze. Bo dla mnie naprawdę jest wyjatkowe, wiem że trudno Ci w to uwierzyć A ja Ci wierzę, że GA jest wyjątkowe dla Ciebie. Jedna z moich najbliższych przyjaciółek nie znosi fantastyki, natomiast potrafi oglądać Magdę M. I też się na tym wzrusza. Czasami sobie podyskutujemy o wyższości jednej opcji nad drugą, może stąd moja dyskusja tutaj...Jestem przyzwyczajona do takich gorących wymian zdań. Ponieważ ta moja przyjaciółka nie przepada też za kostiumowymi filmami, to kiedyś po wyjściu z kina po Królestwie niebieskicm słychać nas było na całym parkingu Dobra już więcej nie będę, zwyczajnie lubię podyskutować.
Admete - Sob 11 Paź, 2008 10:57
| Gosia napisał/a: | Piszac to i używając słów "wyjątkowy", "wybitny", "dla koneserów", cały czas właśnie dowodzisz, ze według Ciebie GA jest gorsze...
Dobrze, ja już się zamykam, widac nie jestem koneserem.. |
Jak mówi moja mama "dobierasz sobie do głowy" Te dwa seriale są zupełnie inne i jeśli Ty lubisz GA to jest dla Ciebie wyjątkowe, jesli bym chciała tak osądzać ludzi, to co musiałabym pomyśleć o mojej najlepszej mamie na świecie? Ona bardzo lubi Klan I ja staczam boje w jej obronie z ojcem, który nie lubi telewizji jako takiej i nigdy jej nie ogląda. Jestem z rodziny, w której rozmowa na zwykłe tematy przypomina czasem zażartą dyskusję...jak się zejdą moi bracia, ojciec i ja
Gosiu jak mam inaczej pisać, jeśli ten serial jest dla mnie wyjątkowy? Każdy ma prawo do swoich upodobań...
Widzisz teraz źle się czuję, bo mam wrażenie, że sie na mnie obraziłaś. Czy wolno pisać otwarcie i publicznie tylko o takich rzeczach, które podobają się większości? Nie mam prawa zachwycać się moimi ulubionymi rzeczami, bo jestem oskarżana o poczucie wyższości? Gosiu...Jest mi strasznie przykro, ze tak to odbierasz Chcę mieć takie samo prawo do zachwycania się Bollywood i Supernatural jak inni GA czy nową ekranizacją Austen. Ja nie czuję sie urażona i przykro mi, bardzo przykro, ze Ty to tak odbierasz.
Proszę o wyczyszczenie wątku. Idę sprzatac kuchnię i pracować.
Wieczorem wypróbuję amerykańską wersję Life on Mars. Caitri zdam Ci relację.
Gosia - Sob 11 Paź, 2008 11:28
Nie mogę się na Ciebie obrazić, choćby (pomijając inne rzeczy, i to ważniejsze rzeczy!) z tego prostego powodu, że dzięki Tobie obejrzałam "Greys Anatomy"
A co do większości czy mniejszości, to mam wrażenie, że czasem podobają mi sie filmy i aktorzy, które/którzy nie podobają się większości - choćby Ralph Fiennes i Paul McGann
Nie zauważyłam też, żeby na tym forum było zbyt dużo fanów GA - głownie rozmawiam sama ze sobą ...
Dlatego cieszę się, ze czasem ktoś inny zabierze głos w tym wątku np. Asiek lub Ty, Admete, a ostatnio doszła jeszcze Maniutka, bo czuję się nieco wyobcowana....
Ale naprawdę nikogo do niczego nie zmuszam, niech każdy ogląda to, co mu się podoba.
praedzio - Sob 11 Paź, 2008 12:03
Znaczy się, pokój?
Yessss....
Aragonte - Sob 11 Paź, 2008 12:15
Gosiu, chętnie odezwę się w wątku o GA, jeśli obejrzę choć jeden odcinek
Ale nie obiecuję nadrobić wszystkich sezonów
Admete - Sob 11 Paź, 2008 12:41
To cieszę się, że wszystko się wyjasniło W koncu gdybym nie lubiła GA, to bym go pewnie zarzuciła, a oglądam. Tymczasem BSG i Herosi leżą odłogiem...Może się kiedyś doczekają W innym życiu chyba, bo za dwa tygodnie zaczynam nowe studia podyplomowe. Wiem, szalona jestem...Muszę jednak coś zmienić. Mam zamiar zostać logopedą.
Gosia - Sob 11 Paź, 2008 14:00
Praedzio, nigdy wojny nie było.
Tak naprawdę rzadko w istocie się wkurzam, czasem piszę pozornie na poważnie niby oburzona, a śmiejąc się w głębi ducha Także teraz uważam, że temat jest niewart jakichkolwiek kłótni.
No dobra, czasem bywam bardziej lub mniej smutna (jak każdy), z różnych powodów, także takich, o których już pisałam, czasem coś tam mnie urazi, ale nie na tyle, by się śmiertelnie obrażać. Zresztą moje obrażanie się nie trwa długo
Ja też bym chętnie zaczęła jakieś studia podyplomowe, choć nie wiem po co, skoro mam juz dwie podyplomówki skończone, ale ja w ogóle lubię sie uczyć
Może jednak moją obecną potrzebę nauki zaspokoi kurs języka angielskiego, który ma się zacząć niedługo w pracy (Praedzio - podobno już we wtorek!), mam nadzieję, że zakwalifikowano mnie na kurs dla zaawansowanych
Aragonte, pożyczę Ci dwa pierwsze sezony, są najlepsze
|
|
|