Jane Austen - życie i epoka - 16 grudnia
Gunia - Czw 13 Gru, 2007 20:14
To przed poniedziałkiem, kurczę. Ale chociaż trochę na pewno posiedzimy z tej okazji.
Anonymous - Czw 13 Gru, 2007 20:22
| Gunia napisał/a: | To przed poniedziałkiem, kurczę. Ale chociaż trochę na pewno posiedzimy z tej okazji. |
Gunia to jednak moja siostra. Ma także obawy przed poniedziałkiem. Identyko jak ja. Ale posiedzim, posiedzim
Dorfi - Czw 13 Gru, 2007 21:02
16-go to nawet nie wiem o której z pracy wrócę. Robię zaliczenie i chcę od razu sprawdzić, żeby ludzie nie musieli mnie potem szukać. Bo zwykle łażą potem po te wpisy następne pół roku.
Admete - Czw 13 Gru, 2007 21:56
Ja będę nawet jesli w poniedziałek wstaje o 5 ( jak zwykle ).
Marija - Czw 13 Gru, 2007 21:59
Między 22 a 23 można będzie poświętować, po wywalczeniu kompa dla siebie
Loana - Pią 14 Gru, 2007 08:54
Ja pewnie wyladuje w pracy, wiec bede w dzien z Wami .
Maryann - Pią 14 Gru, 2007 09:15
Na szczęście to nie przyszła środa, więc nie wyląduję na firmowej wigilii...
Dorfi - Sob 15 Gru, 2007 22:19
Maryann, u mnie w pracy też we środę robia Wigilię. W dodatku połączoną z imieninami szefa
Nie lubię takich imprez
trifle - Sob 15 Gru, 2007 22:20
A ja nie będę mieć dostępu do internetu, wrr
Maryann - Sob 15 Gru, 2007 22:26
| Dorfi napisał/a: | Maryann, u mnie w pracy też we środę robia Wigilię. W dodatku połączoną z imieninami szefa |
Ja w ogóle pasjami "uwielbiam", jak mi ktoś organizuje mój prywatny czas.
Teraz już od tygodnia chodzę wściekła, bo impreza zaczyna się o 18.00, więc jak przyjdę rano do pracy, to wrócę do domu po jakichś 12-14 godzinach...
A moja osobista Wigilia to się w tym czasie oczywiście sama przygotuje...
bezpaznokcianka - Nie 16 Gru, 2007 14:24
| Maryann napisał/a: |
Ja w ogóle pasjami "uwielbiam", jak mi ktoś organizuje mój prywatny czas.
|
ja toż samo. Na moje nieszczęście mam wokół siebie samych takich ludzi którzy nie rozumieją, że można NIC nie robić i nie nudzić się w swoim towarzystwie!!
taka głupota ludzi żywcem wycignięta z powieści Jane Austen. Ciekawe co ona by na takich powiedziała?
Alison - Nie 16 Gru, 2007 16:49
Happy Birthday Miss Austen In your own heaven...
Anonymous - Nie 16 Gru, 2007 17:09
Tiaaa, egzamin zdany (yes yes yes !!! ) urlop mi sie juz zaczal, zaraz idem po piffko. No noremalnie bede wietowac. Jeznyyy, jak ja bede swietowac. Nikt tak nie bedzie swietowac jak ja !!!
Sofijufka - Nie 16 Gru, 2007 17:22
| Alison napisał/a: | Happy Birthday Miss Austen In your own heaven... |
Nie wiem, czt to było tłumaczone, ale na cześć Solenizantki , na kolanie przetłumaczyłam Kiplinga:
Ślub Jane
Jane poszła do raju,
Tak było sprawiedliwie.
Sir Walter wyszedł na jej spotkanie
I poprowadził ją po schodach.
Henry i Tobias
Oraz Miguel z Hiszpanii
Stali na szczycie razem z Szekspirem
Aby ją przywitać.
Potem trzech archaniołów
Od razu zaproponowało
Aby wybrała sobie, co chce.
Z darów, którymi darzy Niebo.
Azrael nie spuszczał z niej oczu,
Skrzydła Rafaela zawisły nad jej głową,
Michał skierował miecz ku jej sercu,
A Jane odparła „miłość”.
Natychmiast
Wyrozumiałe Serafiny
Położyły palec na ustach
I wyruszyły na poszukiwanie.
Przekradły się przez Zodiak,
Zaprzęgły Wielką Niedźwiedzicę,
I szeptały pomiędzy mgławicami,
„Kto kochał Jane”?
W swojej własnej otchłani,
Gdzie nikt nie myślał szukać,
Siedział sobie dżentelmen z Hampshire
Czytając książkę
Noszącą tytuł „Perswazje”.
Opowiadającą prostą historię
Miłości jego i Jane.
Usłyszał pytanie,
Okrążające wokół Niebo...
Zamknął książkę i odparł:
Ja kochałem – i kocham!
Spokojnie lecz szybko
(Jak robił kapitan Wentworth)
Wkroczył do raju
Mężczyzna, którego kochała Jane!
Alison - Nie 16 Gru, 2007 17:23
O mamusieńku, jakie to jest ładne...
Maryann - Nie 16 Gru, 2007 17:27
Przecudne...
Sofijufko, dziękuję...
Sofijufka - Nie 16 Gru, 2007 17:34
praedzio - Nie 16 Gru, 2007 18:01
Śliczne!! Sofijufko, jesteś wielka!!
Za pamięć o Jane!!
Loana - Nie 16 Gru, 2007 18:03
Za pamiec o Jane i za wszystkie forumowiczki!
Admete - Nie 16 Gru, 2007 18:21
Czytałam kiedyś przypadkiem ten wiersz. Jest taki słodko - gorzki. Myslę, że pisarstwo Jane przetrwało, bo pokazuje prawdę ze szczęśliwym zakończeniem
nicol81 - Nie 16 Gru, 2007 18:23
Happy birthday, Jane Austen!
Sofijufko, to było piękne. Ja też go czytałam wcześniej i się wzruszyłam
praedzio - Nie 16 Gru, 2007 18:27
| Admete napisał/a: | Myslę, że pisarstwo Jane przetrwało, bo pokazuje prawdę ze szczęśliwym zakończeniem |
Właśnie! Jestem świeżo po obejrzeniu NA (znów wielkie dzięki, Caitri! ) i czuję, że chyba lepiej nie mogłam uczcić tego dnia.
Anonymous - Nie 16 Gru, 2007 18:40
(kasiek wszedł ukradkiem dygnął ładnie wzniósł toast)
odspiewał sto lat
potańczył i pobalował troszkę z Damami
i poszedł się uczyć.
Sto lat Pani Austen. a Wam Dziewczynki miłego świętowania
MiMi - Nie 16 Gru, 2007 18:42
Wszystkiego najlepszego miss Jane specjalnie wróciłam wcześniej z urodzin cioci, żeby tu być. A wiersz śliczny, taki prawdziwy...
nicol81 - Nie 16 Gru, 2007 19:06
| Admete napisał/a: | Myslę, że pisarstwo Jane przetrwało, bo pokazuje prawdę ze szczęśliwym zakończeniem |
Właśnie. Piękne i słuszne zdanie. Hiphiphurra dla szczęśliwych zakończeń u Jane Austen!!! Feministycznym interpretacjom stanowcze nie!
|
|
|