Ekranizacje - Mansfield Park (2007)
Admete - Nie 16 Mar, 2008 21:50
W wersji 2007 Henry jest odrażający - nie ma sposobu, by Fanny go wybrała U Rozemy był zdecydowanie zbyt przystojny Billie Piper jest dobra aktorką, ale fizycznie nie pasuje do Fanny. Jest zbyt współczesna, właśnie oglądam ja w 1 odcinku Doktora Who i wypada bardzo dobrze.
Anonymous - Nie 16 Mar, 2008 21:52
| Admete napisał/a: | | U Rozemy był zdecydowanie zbyt przystojny |
przystojniejszy??
on jest cudowny z tymi uśmiechami i loczkami. Cały czas się dziwię jak Fanny mogła wybrać takiego ciapka Edmunda.
Admete - Nie 16 Mar, 2008 21:55
Ale o którego Henry'ego Ci chodzi? Dla mnie ten z wersji był okropniasty
Anonymous - Nie 16 Mar, 2008 23:16
Mi chodzi oczywiście o Henrrego-Alessia, bo ten z wersji 2007 to jakiś mało w pamięc wpadający dla mnie był a jeżeli już zarył się w tą pamięć to mało pozytywnie
nicol81 - Pon 17 Mar, 2008 13:05
| Admete napisał/a: | | Billie Piper jest dobra aktorką, ale fizycznie nie pasuje do Fanny. Jest zbyt współczesna, właśnie oglądam ja w 1 odcinku Doktora Who i wypada bardzo dobrze. |
Myślę, że przy odpowiednim scenariuszu i pracy reżysera ta jej współczesność mogłaby być zredukowana...Pewnie znowu chcieli ją dopasować do współczesnych widzek...
Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 12:40
Jako wierna fanka Jane, kupiłam sobie wczoraj ten Mansfield...
A przy okazji zobaczyłam, że Opactwo w empiku na 7. miejscu Top 10!
Gosia - Nie 20 Kwi, 2008 13:33
Widze, ze jednak nie zniechecilas sie do polskich DVD po okrojonej "Rozważnej.."
Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 13:41
Zniechęciłam się. Tyle, że wiem, że wydanie angielskie MP nie ma zadnych bonusów, a trudno okroić film, który trwa 90 min.
Darcy - Nie 20 Kwi, 2008 20:02
| Admete napisał/a: | W wersji 2007 Henry jest odrażający - nie ma sposobu, by Fanny go wybrała |
Fanny w wersji z 2007 jest równie odrażająca jak on. Fu! Biega to to z miejsca na miejsce, włosy ma jak dziewka z karczmy, uśmiech hipopotama, a do tego wszystkiego niezdiagnozowane ADHD. Jane się pewnie w grobie przewraca.
Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 20:07
Podobnie, jak patrzy na Annę z Perswazji 2007....
Tamara - Nie 20 Kwi, 2008 23:46
O co przede wszystkim chodziło JA , gdy pisała powieść
maniutka - Nie 20 Kwi, 2008 23:48
A ja uwielbiam Billy Piper a to za sprawą roli Rose w Doctorze Who wieć i w MP mnie się podoba.
A co!!!
Alicja - Sob 06 Wrz, 2008 15:46
obejrzałam tę wersję dopiero dzisiaj i... podoba mi się lady Bertram. Raczej nic więcej nie mam do dodania
Anonymous - Sob 06 Wrz, 2008 15:57
Matecznikowi też się podobała. Fanny kojarzyła mi sie z dr Who(którego oglądam jak sobie przypomnę)
a tam chociaż się zdrzemnęłam
Alicja - Sob 06 Wrz, 2008 16:07
to był i pożytek z filmu
Marija - Sob 06 Wrz, 2008 18:18
Lady Bertram jest za bystra w tej wersji, sir Thomas zbyt nieprzytomny, Edmund pod koniec zachowuje się jak otumaniony nagle uświadomionym uczuciem (miałam napisać "jak tuman" ), ciotka Noris jest stanowczo zbyt piękna i elegancka , a pokazana tu odmiana Fanny - . CO ONA PRZEBÓG MA NA GŁOWIE???
aneby - Sob 06 Wrz, 2008 18:29
| Marija napisał/a: | | CO ONA PRZEBÓG MA NA GŁOWIE |
Siano?
nicol81 - Sob 06 Wrz, 2008 18:39
| Marija napisał/a: | | ciotka Noris jest stanowczo zbyt piękna i elegancka |
Ciotka Norris w młodości była równie piękna jak Lady Bertram.
Anonymous - Sob 06 Wrz, 2008 18:41
to chyba miały być złote loki.
Sen to był jedyny pożytek
ZMiennili wszystko niemalże. No i Henry...
Alicja - Sob 06 Wrz, 2008 19:00
| Marija napisał/a: | | Lady Bertram jest za bystra w tej wersji | mnie właśnie ta trochę większa bystrość lady Bertram jakoś tak mi odpowiadała. Wersja opiumowej lady była chyba ciut za bardzo przejaskrawiona. Może jednak nie powinna wiedzieć, że Fanny kocha Edmunda od dzieciństwa.
Na temat Fanny nie będę pisać, bo dostanę po głowie.
Edmund miał duże oczy na kanapie, bo uprzytomnił sobie nagle , że kocha Fanny. A może go brzuch rozbolał I potem zachowywał się jak oparzony pokrzywą.
Miło poszerzać horyzonty i oglądać różne wersje, czekam teraz na Rozważną i Romantyczną na dvd. Mam nadzieję, że nie stracę nadaremnie pieniędzy
maniutka - Sob 06 Wrz, 2008 19:11
| Alicja napisał/a: | | Na temat Fanny nie będę pisać, bo dostanę po głowie |
ale chyba tylko ode mnie bo lubię Billie Piper
Tamara - Sob 06 Wrz, 2008 20:08
A ja nie mogłam obejrzeć i właśnie zastanawiam się czy rozpaczać z tego powodu czy nie , bo z jednej strony ciekawość nowej ekranizacji zżera a z drugiej po rozlicznych opiniach i recenzjach i widzianych fotosach strach oglądać
Caitriona - Sob 06 Wrz, 2008 21:29
| Tamara napisał/a: | | a z drugiej po rozlicznych opiniach i recenzjach i widzianych fotosach strach oglądać |
Strach oglądać, ale z drugiej strony najlepiej jest się samemu przekonać Dla mnie osobiście to jest jedna z najgorszych ekranizacji powieści Jane Austen w ogóle, ale mimo wszystko ciesze się ze mogłam ją zobaczyć.
Anonymous - Sob 06 Wrz, 2008 22:08
No i gdzie jest wredna do bólu ciotka Norris? A jak Edmunda oświecało to akurat się nudziłam i aż ze śmiechu oprzytomniałam. Bardzo subtelnie to zrobili
Alicja - Nie 07 Wrz, 2008 11:05
ciotka była wredna na swój sposób, chociaż przyznam tobie rację, mogłaby bardziej
Tamaro żałuj pomimo wszystko, mogłabyś z nami porównywać Ja widzę w tym filmie lepsze i gorsze momenty od poprzedniej ekranizacji, zresztą, jak i aktorów. Siostry Edmunda ciut jakby bezbarwne, Tom trochę nudnawy, zresztą jak i narzeczony. Fanny za bardzo potulna, trochę więcej ikry bym prosiła ( odważyłam się ). Edmund niby lepszy, ale to jego olśnienie Jednak lady Bertram lepsza, wydaję mi się, że panna Crawford też, gdyż tamta była dla mnie zbyt przejaskrawiona. Ogólnie wolę wersję poprzednią 99
|
|
|